doomsday
30.01.08, 00:01
prof. Holda :
"... jak odsiedzi w więzieniu n( w Anglii ) 9 lat, po których według
wyroku może się ubiegać o zwolnienie, to zwolnienie to niejako "z
automatu" uzyska. A w Polsce nie jest to takie pewne. U nas każda
taka sprawa jest w rękach sądu."
Nie bylbym tego automatu taki pewien . Tam o warunkowym
wczesniejszym zwolnieniu rowniez decyduje sad . Jezeli Jane H.
bedzie nadal przywiazana do inwalidzkiego wozka , a wszystko
wskazuje , ze tak bedzie (minelo juz poltora roku od pobicia ), to
sad bedzie musial liczyc sie z tzw. opinia publiczna , ktora lubi
byc pamietliwa . Uwazam , ze najbezpieczniej zarowno dla Anglii i
dla Polski byloby , gdyby Jakub siedzial obojetnie gdzie , ale jak
najdluzej , najlepiej do naturalnej smierci .
Doomsday