renepoznan
03.04.08, 16:36
Wyobrażacie sobie co by sie działo gdyby w VIII/IX wieku na tym terenie mielibyśmy Gazetę Wyborczą i ekologów?
Ziemomysł lub Mieszko ogłaszają zamiar wybudowanie w widłach Warty i Cybiny grodu obronnego mającego chronić ziemie polańskie przed najeźdźcami.
A tu krzyk.
Michnikowic protestuje, że mu koło ziemianki pnie będą ciągnąć co zniszczy mu trawnik. Imć Katarzyna wybrzydza, że coś tak okropnego ściągnie do nas ruję i porubstwo.
Bojarowicz podnosi krzyk o jedyne na ziemiach Polan siedlisko slimaczka mrówniczka.
A hordy ekologów przykuwają sie na wszystkich okolicznych drzewach by nie pozwolić ich wyciąć na budowę wałów.
Jedynie Przybylanka zauważa, że jest szansa na sprowadzenie się do tego rejonu elementu bardziej oświeconego niż ci zacofani czciciele Światowida i może wreszcie Polanie zrozumieją korzyści płynące z oświaty seksualnej i przestaną zanudzać tymi pokracznymi związkami mieszanymi.
I wtedy ówczesna redakcja występuje z propozycją by gród wybudować ale tak by jak najmniej zaszkodzić ekosystemowi zlewni Warty i Cybiny. Mianowicie tak wybudować wały by ich nie było a domy postawić z materiałów ekologicznie neutralnych - najlepiej z trzciny. I oczywiście w odpowiedniej odległości od ziemianki Michnikowica. Najlepiej tak z 3 kilometry.
Dzięki Bogu, że wówczas mieliśmy porządny ustrój monarchiczny a demokraci przez żydowskich kupców do krajów muzułmańskich byli wywożeni do pilnowania haremów. (ups - znowu antysemityzm przeze mnie przemawia - ale co ja za to mogę, że żydzi wówczas byli największymi handlarzami niewolników?).
To dzięki monarchii możemy z dumą powiedzieć: Jesteśmy Poznańczykami!
:):):)