18.04.08, 21:21
Żegnamy zatem Pana, Panie Radosławie. Ale będzie Pan mógł być dumny z tego, że jest Pan dowodem na słuszność teorii ewolucji. Tylko jednostki najbardziej przystosowane przeżyją i przekażą swoje geny. Pan już wybrał. Szkoda, że akurat taką drogę uzyskania sławy. :):):)

A na poważnie. Momentami już rzygam (lub żygam - zależnie od szkoły ortografii) EURO. Do cholery - nie po to płacę podatki i utrzymują ta całą administrację państwową by codziennie przezywać frustracje - zdążą czy nie zdążą. A guzik mnie to obchodzi. Nie zdążą to won ze sceny politycznej. Jesli ktoś myśli, że wybory prezydenckie są przed EURO to może się na tej nadziei solidnie przejechać.
I prośba do panów dziennikarzy. Skończcie z tą wieczną histerią i nakręcaniem nastrojów katastroficznych związanych z EURO. Mamy tego dosyć. A co się stanie jak ktoś w Polsce rozjedzie pijanego anglika. Tragedia narodowa. Ogłosicie wieczną hańbę polską?
Troche umiaru.
Obserwuj wątek
    • renepoznan Felieton 18.04.08, 21:23
      PS.
      Tak na wszelki wypadek wyjaśniam - wiem, ze to co Pan napisał prowokacja
      dziennikarska. I w tym tonie częściowo odpowiedziałem. :) Ale tylko częściowo.
      • m-dyskretna Re: Felieton 18.04.08, 21:48
        > PS.
        > Tak na wszelki wypadek wyjaśniam - wiem, ze to co Pan napisał
        > prowokacja dziennikarska. I w tym tonie częściowo odpowiedziałem. :) > Ale
        tylko częściowo.

        Tylko, że ta prowokacja jest chyba nie do końca przemyślana. Wniosek z felietonu
        nasuwa się taki - przestrzegajmy przepisów, sprzątajmy po sobie, itp. bo
        przyjezdni kibice źle o nas pomyślą. A jak Euro się skończy, to będziemy mogli
        wrócić do starych przyzwyczajeń.
        Tylko, że Poznań nie jest dla kibiców, ale przede wszystkim dla jego miszkańców.
        Więc może lepszy byłby apel, żebyśmy bardziej zadbali o miasto, kulturę
        kierowców, przechodniów, bo wtedy będzie nam się lepiej miszkało w naszym mieście.
        • Gość: grochal Re: Felieton IP: *.icpnet.pl 19.04.08, 00:16
          A jak Euro się skończy, to będziemy mogli
          > wrócić do starych przyzwyczajeń.

          A z którego fragmentu wyciągnęłaś ten zaskakujący wniosek?
          • Gość: mm Re: Felieton IP: *.icpnet.pl 19.04.08, 00:56
            chyba z tego: "Mamy bowiem cztery lata, by przypomnieć polskim
            kierowcom tę zapomnianą już lekturę." - tzn. że na EURO właśnie.
            można zrozumieć, że tylko po to, by turystom nie zrobić krzywdy.
            kolejny wniosek - skoro tylko ze względu na kibiców, to potem może
            być już po staremu (przyjąwszy prawdopodobne założenie, że po EURO
            zachodni turyści do Poznania przyjeżdżać nie będą, albo że
            EUROKIBOL/EUROTURYSTA to gatunek zasługujący na szczególną ochronę i
            atencję).
            zaś mój wniosek z felietonu - od jutra jeżdżąc autem uważam na
            szarżującego znienacka Red. Nawrota; w przypadku przyjęcia na maskę
            dzika można chociaż liczyć na odszkodowanie od Lasów Państwowych czy
            kół łowieckich. Gazeta pewnie odmówiłaby wypłaty.
            • Gość: eryk Re: Felieton IP: *.icpnet.pl 19.04.08, 01:02
              chyba z tego: "Mamy bowiem cztery lata, by przypomnieć polskim
              kierowcom tę zapomnianą już lekturę." - tzn. że na EURO właśnie.
              można zrozumieć, że tylko po to, by turystom nie zrobić krzywdy.
              kolejny wniosek - skoro tylko ze względu na kibiców, to potem może
              być już po staremu

              Wnioskowanie nie jest łatwą sprawą, jak widać. Dlaczego tylko po to, by turystom
              nie zrobić krzywdy? Dla mnie równie uprawniony jest wniosek, że także po to, by
              takie zachowania potem w nas zostały.
        • renepoznan Na diabła nam to EURO 19.04.08, 08:39
          m-dyskretna napisała:
          >Wniosek z felieton
          > u
          > nasuwa się taki - przestrzegajmy przepisów, sprzątajmy po sobie, itp. bo
          > przyjezdni kibice źle o nas pomyślą. A jak Euro się skończy, to będziemy mogli
          > wrócić do starych przyzwyczajeń.

          Nieprawdopodobnie żenadne jest to przekonywanie: Zróbcie to a tamto bo co inni o
          nas powiedzą. To takie małomiasteczkowe podejście. Ciągle z nas - a właściwie z
          naszych "pisywaczy i gadaczy" wychodzą kompleksy i niedowartościowanie. I próba
          zaklajstrowania tematu. Bądź chamem i prymitywem ale postępuj tak by tego
          twojego chamstwa nikt obcy nie zauważył. Bij żonę (czy rozjeżdżaj Polaków na
          ulicy) byle byś to robił tak by nikt obcy nie widział (tzn. nie rozjeżdżaj
          kibica angielskiego, szweda itp). Nieważne co robisz, nieważne jak się
          zachowujesz - byle by inni tego nie widzieli. Taki sposób myślenia jest przeciw
          skuteczny bo nie uczy prawidłowego zachowania w społeczeństwie lecz uczy tylko i
          wyłącznie udawania. I potem mamy rezultaty obserwowane na wycieczkach. W domu
          kulturalny człowiek a na Krecie czy w Egipcie prymitywny chamuś pokazujący "co
          to nie ja". To anegdotyczne postacie - wszyscy je znacie. Czasem faktycznie
          człowiek wstydzi się przyznać, że jest Polakiem jak trafi sie taki wakacyjny sąsiad.
          Teksty o "nauczeniu się" bo zbliza się EURO utwierdzają takich w przekonaniu o
          słuszności jego przekonania. Poudawajmy przed kibolami z Anglii a potem wszystko
          wróci do normy.

          > Tylko, że Poznań nie jest dla kibiców, ale przede wszystkim dla jego miszkańców
          > .
          > Więc może lepszy byłby apel, żebyśmy bardziej zadbali o miasto, kulturę
          > kierowców, przechodniów, bo wtedy będzie nam się lepiej miszkało w naszym mieśc
          > ie.
          I to podstawowy postulat. Tylko jakże trudniejszy do wyuczenia i jakże trudny do
          opisania. Dbaj o swoje zachowanie, o swoje miasto bo to Twoje zachowanie
          świadczy o Tobie a to Twoje miasto - w nim mieszkasz.

          A na marginesie tego problemu bardzo aktualne jest pytanie: PO DIABłA NAM TO
          EURO? Bo wygląda na to, że poza stadionem to niewiele na nim zyskamy. O
          znaczących drogach to możemy pomarzyć. Będzie to co i tak by było. Jedynie ten
          stadion i jego najbliższa okolica. Tylko czy to jest warte tego całego
          zamieszania? Ja mam duuuuuże wątpliwości.
          • Gość: mm Re: Na diabła nam to EURO IP: *.icpnet.pl 19.04.08, 13:18

            > A na marginesie tego problemu bardzo aktualne jest pytanie: PO
            DIABłA NAM TO
            > EURO? Bo wygląda na to, że poza stadionem to niewiele na nim
            zyskamy. O
            > znaczących drogach to możemy pomarzyć. Będzie to co i tak by było.
            Jedynie ten
            > stadion i jego najbliższa okolica. Tylko czy to jest warte tego
            całego
            > zamieszania? Ja mam duuuuuże wątpliwości.

            no właśnie, tu tkwi sedno sprawy! ja widzę (konsekwentnie, już od
            momentu ogłoszenia przez Platiniego, w euforii nie byłam, i
            entuzjazm chłodziłam) w EURO same straty:
            - piękny stadion, który trudno będzie potem utrzymać, i na którym
            dzieciaki i tak piłki nie pokopią (a pieniądze zamiast na stadion
            mogłyby iść na małe boiska, basen, lodowisko)
            - brak dróg, które powstałyby gdyby nie EURO - bo kasa pójdzie na
            stadiony, a na jedno i drugie nie starczy
            - ograniczenie wydatków publicznych (zdrowie, emerytury, budżetówka,
            itp.), bo kasa będzie potrzebna na stadion narodowy
            - efekt promocyjny - jaki??? czy Portugalia stała się dla nas
            atrakcyjniejszym krajem bo było tam EURO kilka lat temu? a poza tym
            obejrzenie z bliska przez kiboli naszej uroczej prowizorki i
            wieloletnich zaniedbań może tylko zniechęcić; najpiękniejsze na
            świecie polskie dziewczyny nic tu nie pomogą.
            • renepoznan Re: Na diabła nam to EURO 19.04.08, 22:42
              Gość portalu: mm napisał(a):

              > no właśnie, tu tkwi sedno sprawy! ja widzę (konsekwentnie, już od
              > momentu ogłoszenia przez Platiniego, w euforii nie byłam, i
              > entuzjazm chłodziłam) w EURO same straty:
              Ooooo. Widzę, że nie ja jeden mam poważne wątpliwości. Pewno jest nas więcej.
              Tylko reszta może dała się ponieść powszechnej propagandzie i nie śmie tych
              wątpliwości wyrażać.
              • leftt Re: Na diabła nam to EURO 19.04.08, 23:17
                renepoznan napisał:

                > Ooooo. Widzę, że nie ja jeden mam poważne wątpliwości. Pewno jest
                nas więcej.
                > Tylko reszta może dała się ponieść powszechnej propagandzie i nie
                śmie tych
                > wątpliwości wyrażać.

                A nie jest już trochę za późno na wątpliwości?
                • renepoznan Re: Na diabła nam to EURO 20.04.08, 19:23
                  leftt napisał:

                  > A nie jest już trochę za późno na wątpliwości?
                  Jako nie - decydent ale przymusowy obserwator i przymusowy podatnik finansujący
                  te brewerie, wątpliwości mogę mieć do samego EURO. Po EURO wątpliwości
                  przekształcą sie w pewność i wiedzę. :)
              • Gość: jp Re: Na diabła nam to EURO IP: *.icpnet.pl 20.04.08, 12:56
                Od samego początku jestem gorliwym przeciwnikiem tej imprezy w Polsce na obecnych zasadach.

                Jeśli kibice sami złożyliby się na stadiony to co innego. A tak, nie dość, że zapłacę za ich zbudowanie, to jeszcze będę je utrzymywał. Przecież Polsce nie ma takiej ilości imprez w roku, aby tyle obiektów miało zyski.

                Euro 2012 nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia.
                • leftt Re: Na diabła nam to EURO 20.04.08, 20:08
                  Gość portalu: jp napisał(a):

                  > Od samego początku jestem gorliwym przeciwnikiem tej imprezy w
                  Polsce na obecny
                  > ch zasadach.
                  >
                  > Jeśli kibice sami złożyliby się na stadiony to co innego. A tak,
                  nie dość, że z
                  > apłacę za ich zbudowanie, to jeszcze będę je utrzymywał. Przecież
                  Polsce nie ma
                  > takiej ilości imprez w roku, aby tyle obiektów miało zyski.

                  A imprez nie ma dlatego, że nie ma stadionów. I tak kółko się zamyka.
                  • Gość: jp Re: Na diabła nam to EURO IP: *.icpnet.pl 20.04.08, 23:23
                    Gdyby było jak piszesz, to stadion śląski nie mógłby się opędzić od imprez, nie tylko sportowych. Jak jest w rzeczywistości każdy z nas wie.
                    • renepoznan Re: Na diabła nam to EURO 21.04.08, 13:19
                      Gość portalu: jp napisał(a):

                      > Gdyby było jak piszesz, to stadion śląski nie mógłby się opędzić od imprez,

                      Bo tak naprawdę to u nas brakuje małych obiektów ale w większej ilości. Tych
                      kolosów to i tak nie udostępnią szerzej "bo murawę zniszczą".
                      Brakuje powszechnie dostępnych (za opłatą) sal i boisk a nie molochów.
                      • Gość: mm Re: Na diabła nam to EURO IP: *.icpnet.pl 21.04.08, 16:26
                        a obiecywano w kampanii wyborczej boisko w każdej gminie...

                        trafiłeś w 10. czy dla imprez niezbędny jest stadion - albo inaczej -
                        czy istnienie stadionu jest gwarantem odbywania się imprez
                        masowych, a zwłaszcza koncertów? no ile było w ostatnich latach
                        koncertów na miejskim stadionie Lecha, ile? Peter Gabriel i jakaś
                        klubowa muzyka. reszta na Malcie, na Łęgach, na Placu Wolności, raz
                        Juwenalia nad Wartą. jeśli jakiś organizator porywa się na
                        ściągnięcie gwiazdy światowego formatu i znaczne koszty to w
                        polskich realiach opłaca mu się zrobić koncert albo w stolicy, albo
                        na Śląsku, tam gdzie najwięcej ludzi i najlepszy dojazd. zresztą
                        chyba przeciętny mieszkaniec miasta mając do wyboru stadion i nawet
                        ofertę pięciu dużych koncertów, trafiających w jego gusta, rocznie
                        albo lodowisko i kilka basenów wybierze to drugie?
                        co do małych boisk - w takiej wiosce pod Poznaniem widziałam ładnie
                        utrzymane małe boisko i tabliczkę: "Boisko dostępne tylko dla
                        mieszkańców wsi" - to chyba znak, że boisk naprawdę brakuje.
                        co do sal - rozmawiałam kiedyś z osobą trudniącą się impresariatem.
                        stwierdziła, że do Poznania trudno ściągnąć spektakl gościnny, bo
                        właśnie brakuje sali odpowiedniej wielkości, gwarantującej poprzez
                        liczbę sprzedanych biletów opłacalność imprezy. jeden Teatr Wielki
                        nie wystarczy, przecież ma on swój repertuar.

                        poza tym wielkie stadiony mają to do siebie, że się starzeją, bo
                        przez dziesięciolecia zmieniają się standardy. stadion 10 -lecia w
                        Warszawie też kiedyś był nowoczesny, a odbyło się na nim tylko kilka
                        imprez, stadion Śląski w Chorzowie - niegdyś chluba, a z górnych
                        rzędów żeby coś zobaczyć trzeba mieć lornetkę. stadiony we Włoszech -
                        te z Euro 1992 też już nie są nowoczesne. nie łudźmy się, jeśli
                        byśmy mieli dostać kolejne EURO np. w roku 2036 ;), to i tak
                        potrzebne będą nowe obiekty, a puste molochy trzeba będzie za coś
                        przez lata utrzymywać; zjazdy Świadków Jehowy nie wystarczą.
    • l.george.l Przez takiego Nawrotę tylko korki powstają 19.04.08, 23:23
      i się po mieście jeźdźić nie daje.
      • Gość: eryk Re: Przez takiego Nawrotę tylko korki powstają IP: *.icpnet.pl 20.04.08, 00:23
        Bij żonę (czy rozjeżdżaj Polaków na ulicy) byle byś to robił tak by nikt obcy
        nie widział (tzn. nie rozjeżdżaj kibica angielskiego, szweda itp).

        I znowu nie rozumiem zadziwiającej logiki kolegi. Z czego wywnioskowałeś, że
        autor apelując o to, by nie rozjeżdżać Szwedów, równocześnie jest za
        rozjeżdżaniem Polaków??? Kompletnie nie mogę nadążyć za rozumowaniem renepoznan,
        bo według mnie autor jest przeciwny jednemu i drugiemu.


        • renepoznan Re: Przez takiego Nawrotę tylko korki powstają 20.04.08, 19:24
          Gość portalu: eryk napisał(a):

          > I znowu nie rozumiem zadziwiającej logiki kolegi.

          To widać. :)
    • sineira Re: Felieton 20.04.08, 20:43
      > Do cholery - nie po to płacę podatki i utrzymują ta całą
      > administrację państwową by codziennie przezywać frustracje - zdążą
      > czy nie zdążą.
      Zdziwiłabym się, gdyby zdążyli. Czy w ogóle jakaś poważna inwestycja się
      zaczęła? Co tam zaczęła, czy chociaż grunty pozyskano? Złożono stosowne papiery
      w odpowiednich urzędach? A gdzieżby! Zresztą nawet jeśli wnioski złożone, to -
      jak znam branżę - niekompletne i pełne błędów, bo u nas nawet pozyskanie
      aktualnego podkładu geodezyjnego nastręcza trudności większych niż upolowanie
      jednorożca.
      • renepoznan Re: Felieton 20.04.08, 22:01
        sineira napisała:

        >
        > Zdziwiłabym się, gdyby zdążyli.

        Też tak sadzę. Będzie to co i tak miało być + kilka propagandowych i mało
        przydatnych poza EURO zabawek. I na tym sie skończy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka