Wojna o weekendowe niebo

12.05.08, 22:34
Mieszkam po drugiej stronie Warty, nie mam nic przeciwko małym samolocikom z
Ligowca ale wystarczy, że pojawi się jeden czerwonobiały "szerszeń" i
...oznacza to koniec spokoju na cały dzień! Odgłos jest taki jakby ktoś
zarzynał kosiarkę spalinową -na dłuższą metę, dla mnie, nie do zniesienia! I
jeszcze pytanie: Dlaczego Aeroklub Ziemi Lubuskiej ćwiczy w Poznaniu zamiast w
np. Zielonej Górze?
    • Gość: zeSwarzędza Wojna o weekendowe niebo IP: *.eranet.pl 13.05.08, 13:42
      Bardzo się cieszę że Gazeta podjęła ten temat. Ja nie mieszkam w
      okolicach Ligowa a bezpośrednio w Swarzędzu i hałas który zatruwa
      mam mieszakańcom wolne popołudnia i weekendy jest tutaj również po
      prostu nie do zniesienia. Uważam że to skandal, iż kilka samolotów
      latających bez przerwy uprzykrza życie kilkunastu tysiącom
      mieszkańców Swarzędza i okolic. Komantarze pilotów w stylu "to tak
      jakby zabronić komuś spacerować w sobotę i w niedzielę" uważam za
      spore nadużycie - ja spacerując nie niszczę ciszy i spokoju tysiącom
      ludzi.Mam nadzieję że ten hałaśliwy problem uda się załatwić jak
      najszybciej poprzez zainteresowanie odpowiednich władz.
      • Gość: Gall Anonim Re: Wojna o weekendowe niebo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 08:17
        Co za bzdura. Po pierwsze samolot zazwyczaj latał jeden, w każdym razie tak było
        w zeszłym tygodniu. Po wtóre latał w sesjach, bo chyba nikt zdrowy na umyśle nie
        twierdzi, że pilot będzie ćwiczył akrobacje cały dzień (przeciążenia!). Z moich
        obserwacji wynikało, że były to trzy sesje dziennie po około 40 minut
        (obserwowałem z lornetka, chciałem też zrobić zdjęcia, ale nie miałem
        odpowiedniego obiektywu). A po trzecie i bardziej istotne - sądzę że to temat
        mocno zastępczy, bo mnie osobiście bardziej przeszkadzały quady i skutery,
        którymi (przepraszam za wyrażenie, ale nie znajduję lepszego słowa) zapie..li
        miejscowi mieszkańcy po lesie między jeziorem a lotniskiem. Hałas, alkohol,
        stwarzanie zagrożenia życia dla postronnych - quady mają wszystkie cechy
        opisane przez malkontentów w ww. artykule. Za to są "pilotowane" przez dzieci
        miejscowych lub samych tubylców.

        Notabene nie jestem pewien czy ten protestujący to nie ten sam człowiek, który
        razem z grupą mieszkańców przed trzema laty protestował przeciw szybowcom na
        Ligowcu "bo szybowce nie wiadomo gdzie wylądują, bo nie mają napędu?".
        Wynikałoby z tego że jak samolot nie ma napędu - źle, ma napęd - też źle.
    • l.george.l Re: Wojna o weekendowe niebo 13.05.08, 14:09
      To nieprawda, że samoloty latają tylko w strefie lotniska. Jeden przeleciał tuż
      na moim domem na bardzo niskiej wysokości. Nie mieszkam na wsi, lecz w granicach
      miasta.
    • Gość: aviator_fan Wojna o weekendowe niebo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:42
      Ale jesteście malkontenci !!! To tak po "polskiemu" , marudzic, narzekać i dbać tylko o własną dup.ę... Piloci ćwiczą żeby być najlepszymi, żeby sie rozwijać, zeby coś robić.. a Wy co ? Samolot wam telewizor zagłusza ? No cóz jak sie mieszka koło lotniska..
      To taki sam spór jak z marudami z Bukowskiej w Poznaniu że im samochody na Torze Poznań przeszkadzają, ale ruchliwa ulica juz nie.. (notabene lotnisko też nie)... Oj ludzie ludzie.... bądzcie życzliwi. Piloci skonczą treningi i bedzie spokój.
      Może lepiej wziac krzesełko, usiasc i ogladać akrobacje ? Moze uda wam sie nauczyć figur i rozpoznawać modele samolotów ?
      Zamiast sie obżerać przed TV.
      • arkadlys Re: Wojna o weekendowe niebo 15.05.08, 18:43
        [...]tak po "polskiemu" , marudzic, narzekać i dbać
        > tylko o własną dup.ę [...]
        Masz trochę racji - to jest typowo polskie, ale zwróć uwagę, że za
        chwilę w okolicach Poznania nie będzie ani kawałka cichego miejsca.
        Bukowska i okolice - Ławica. Rataje, Luboń, Kórnik, Starołęka -
        lotnisko wojskowe. Swarzędz i okolice - aeroklub.
        I jak tu teraz można mówić - jak się ktoś buduje koło lotniska to
        czemu marudzi? Już powoli nie ma miejsca nie-koło-lotniska!!!!
    • Gość: Toni Wojna o weekendowe niebo IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 21.05.08, 01:13
      "Pilot Piotr Haberland odpowiada: - Nie ma możliwości, żebyśmy spadli na
      zabudowania. Latamy przecież tylko w strefie lotniska."
      Jakie mozliwosci ma polskie lotnictwo to juz wykazali poprzednicy z Zelanego,
      Casa i wiele innych zdarzen.
      Ligowiec mial zawsze niewielka ilosc samolotow latajacych rzadko i cicho, jak
      sie chlopcy chca wytrenowac wlasnie z Ligowca to wynocha na malym gazie w
      oddalona i pusta strefe, potem dyskretny powrot do domu.
    • medussa7 Wojna o weekendowe niebo 28.05.08, 14:54
      Ja tez mieszkam w swarzedzu. I MI TO NIE PRZESZKADZA! I mam małego
      synka, który też chętnie ogąda latające samoloty. Ludzie, przecież
      oni tylko czasem latają i to nie są F-16 żeby Wam sie trzesły
      sciany. Bez przesady!Poznań jest duża aglomeracją miejska i ludzie
      sie tu rozwijają na różne sposoby. Ja pochodze z małego miasta i tam
      jest spokój. Ale tam nie mialam mozliwosci przeżywania emocji na
      torze poznań lub oglądania akrobacji samolotowych... Mieszkasz w lub
      obok duzego miasta - to normalne, że znajdują sie też takie zjawiska
      jak lotnisko! Ludzie odrobina wyrozumiałosci a nie tylko czubek
      własnego nosa !!!
      • Gość: M Re: Wojna o weekendowe niebo IP: *.icpnet.pl 28.05.08, 18:56
        Dodam od siebie, również spędzająć sporo czasu w tej okolicy, że dla mnie
        bardziej dokuczliwy jest odgłos kosiarek spalinowych pracujących właściwie przez
        cały weekend - jeden skończy, następny zaczyna.
        Bez problemu mogę przeżyć treningi akrobacji, a widok jest rewelacyjny.
    • Gość: @ Wojna o weekendowe niebo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 18:17
      Czy jest ktoś, komu w weekendy motolotnie prawie haczą o komin
      domu? Mieszkam w Gruszczynie i miałam kilkakrotnie takie zdarzenie
      a "piloci" tych maszyn zaglądają do talerzy kiedy jemy niedzielny
      obiad w ogrodzie??? Uważam, że każdy ma prawo do kawałka spokojnego
      nieba nad głową.
    • Gość: kaniusza Wojna o weekendowe niebo IP: *.gprs.plus.pl 02.06.08, 18:38
      Bo w Zielonej Górze też jest taki ktoś jak "yakub3":)
      Na dłuższą metę to:
      samoloty hałasują, samochody kopcą w korkach, tramwaje zgrzytają na
      zakrętach, autobusy powodują wstrząsy, telefony promieniują - TO KOSZTY POSTĘPU CYWILIZACJI. Niech w/w nie używa żadnej z tych rzeczy, bo mogą przecierz przeszkadzać innym obywatelom!!!
Pełna wersja