mal134 01.08.08, 13:42 ja czesto maszeruje z wozkiem i moim malenstwem w srodku, moj wozek jest bardzo ciezki , i tez nikt nie chce mi pomoc :/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kovbat kaponiera... 01.08.08, 13:54 Zastanawiam mnie czy nie można wózka inwalidzkiego traktować jako roweru, wszak w kodeksie drogowym stoi, że rower to pojazd jedno lub wielośladowy napędzany siłą mieśni. Wiem, że to niebezpieczne, ale upadek ze schodów, gdy jakiś miły Pan chcący pomóc jednak przeliczy się z siłami, chyba bardziej utwki w pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as reporter nie mowa? IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.08, 16:52 Skąd ludzie mają wiedzieć, że chcesz wejść do bimby skoro stajesz blisko wejścia i rozglądasz się jakbyś oglądał tramwaj? Jeżeli ktoś stanie przy schodach to nie znaczy, że chce z nich zejść. Troszkę naciągnięte jak dla mnie. Więcej komunikacji, ludzie chętnie pomogą jeżeli to bezpośrednio zgłosi się do nich o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieeksperyment Re: reporter nie mowa? IP: *.icpnet.pl 01.08.08, 22:31 Spróbuj ty usiąść na wózku i pobawić się w taki "eksperyment" - ciekawe jakie po nim będą twoje obserwacje i doświadczenia. Brawo gw wreszcie zrobiliście coś pożytecznego. I oby więcej takich akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm7303 Re: reporter nie mowa? IP: *.gprs.plus.pl 02.08.08, 14:19 No widac z tego postu i opisanego eksperymentu, ze Pan redaktor nie docenil indolencji umyslowej spoleczenstwa, ktore 'nie wie', ze stojacy przed drzwiami tramwaju niepelnosprawny chcialby zapewne sie do niego dostac? A co mialby innego robic? Zreszta w razie braku checi podrozy, pewnie by to jakos (nawet niemy) potrafil wyrazic chetnemu do pomocy tlumowi?! Gratuluje inteligencji i empatii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itsme Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 23:16 Wstyd mi, że mieszkam w Poznaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babka Człowiek na wózku jest niewidzialny IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.08.08, 00:36 W moim miasteczku w UK tez zdarzyl sie ciag chodnikow przy centrum handlowym bez obnizonych kraweznikow przy przejsciach przez jezdnie. Nie do przejechania dla wozkow inwalidzkich i dla zwyklych dzieciecych. Pozostawala jedynie ruchliwa jezdnia. W koncu seria listow rozgoryczonych mieszkancow i turystow do lokalnej gazety zmusila lokalne wladze do dzialania- teraz juz spokojnie mozna przechodzic. Remont trwal 2-3 dni. A w Poznaniu windy przy Rondzie Kaponiera jak nie było, tak nie ma. Nie mowiac o kraweznikach, tramwajach etc. Odpowiedz Link Zgłoś
jjawor Człowiek na wózku jest niewidzialny 02.08.08, 09:36 Niestety sytuacja podobna, jeśli nie gorsza jest w Gnieźnie... ostatnio,co prawda, zrobiono podjazd dla wózków na dworcu PKP, ale na peron i tak trzeba dojechać przejazdami na torach (łatwo się zaklinować). W mieście jest kilka starych podjazdów, nie wiem kto je budował, ale jeśli nie byłam w stanie podjechać/zjechać wózkiem dziecięcym (bardzo stromo), to osoba niepełnosprawna tym bardziej będzie miała problem. Uczyłam w szkole integracyjnej- mieliśmy podjazdy, szerokie korytarze(szkoła z lat 80-ych), ale wyciągnięcie od miasta jakichkolwiek pieniędzy na dobudowanie windy graniczyło z cudem (choć mogłaby to być tylko część sumy, resztę można uzyskać z UE). Czasem myślę,że wszystkich urzędnikom (aż po ministerstwo) powinno się zafundować podobny 'eksperyment' jak opisamy w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podrozny Wstydliwy temat IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.08, 09:38 Pamietam moja pierwsza wizyte w Niemczech. Mialem wrazenie, ze jest tam duzo wiecej inwalidow niz w Polsce. Po prostu widzialo sie ich na ulicach, gdyz inwalidztwo nie oznaczalo automatycznie zamkniecie w czterech scianach. U nas temat do dzisiaj jakby nieco wstydliwy, dosyc wolno uwzglednia sie ich potrzeby. Przykladowo rondo Kaponiera, ktore juz istnieje blisko 40 lat, gdzie juz w latach 70-tych kabaret TEY nabijal sie z kretynow, ktorzy zapomnieli o wozkach dla bambino, do dzisiaj nie ma podjazdow, czy wind. Pewnie dla wielu, w tym takze dla wlodarzy miast (nie dotyczy to tylko Poznania) najlepiej by bylo, zeby inwalida nie wychodzil z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny IP: *.icpnet.pl 02.08.08, 15:07 Na swoje nieszczęście wysiadłam kiedyś z uczennicą na wózku na przystanku tramwajowym naprzeciwko dworca autobusowego. Sytuacja podobna chyba , jak na Kaponierze. Poczułam sie jak w klatce. Z jednej strony schody, z drugiej tory i dalej barierka dookoła. Pozostaje zdać się na łaskę innych albo czekać na kolejny tramwaj niskopodłogowy i wysiąść na innym przystanku pokonując potem znacznie większą odległość dzielącą człeka od punktu docelowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozerny Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.08, 17:04 www.youtube.com/watch?v=B1D3ZaDJ1Bs&feature=related Taki czlowiek toby w Polsce szansy nie mial nawet na normalne zycie. Etykietki by rozdawali od meneli zaczynajac. Esteci porypani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 20:46 Człowiek na wózku ma chore nogi a nie gardło i zamiast czekać aż cały świat rzuci się usługiwać wystarczy poprosić o pomoc. Naciągany ten tekst aż sie niedobrze robi. Moja żona nigdy nie ma problemów bo potrafi grzecznie ale głośno poprosić o pomoc bo to nie jest żaden wstyd, wstyd jest jak człowiek jest za wielki hrabia żeby o pomoc poprosić. Żona zawsze powtarza innym niepełnosprawnym że ten ma problemy kto je sobie sam robi i to samo dotyczy matek z wózkami. Odpowiedz Link Zgłoś
fania25 Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny 03.08.08, 13:36 dziwi mnie to co piszesz, bo dla mnie (matki z wózkiem) targanie dziecka i wózka po 20 schodach na kaponierze nawet z pomocą drugiej osoby (nie jest mi ciężko poprosić) jest po prostu ciężkie i sprawia, że szerokim łukiem omijam te rejony. w efekcie omijając całe śródmieście. chyba, że o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
akabe Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny 08.08.08, 19:14 > Człowiek na wózku ma chore nogi a nie gardło i zamiast czekać aż cały świat > rzuci się usługiwać wystarczy poprosić o pomoc. Człowiek na wózku może mieć chore nogi, ręce, paraliż calego ciała. Słyszałeś o wózkach elektrycznych lub takich napędzanych "sterem", który obsługuje się ustami? > Naciągany ten tekst aż sie > niedobrze robi. Moja żona nigdy nie ma problemów bo potrafi grzecznie ale głośn > o > poprosić o pomoc Tekst nie jest naciągany, patrzysz przez pryzmat własnej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
fania25 Człowiek na wózku jest niewidzialny 03.08.08, 13:33 jeszcze rok temu jeździłam wózkiem z córką. niedługo czekają mnie przeprawy z drugim dzieckiem. może to absurdalne, ale czasami specjalnie czekałam na autobus A koło akumulatorów, żeby nie musieć targać wózka przez kaponierę. i nawet nie o proszenie tu chodzi, tylko nawet z pomocą drugiej osoby było mi ciężko. dla mnie to koszmar. do tego poczty, sklepy i urzędy do których prowadzą trzy niepozorne na pierwszy rzut oka schodki... i pomyśleć że pod kaponierą są ponoć specjalne ubikacje dla niepoełnosprawnych. brak słów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
michelet Człowiek na wózku jest niewidzialny 03.08.08, 13:40 tekst napisany z tezą!! przygladam sie sytuacji osob na wozkach od lat i uważam, że w kwestii podejscia ludzi do niepełnosprawnych bardzo duzo sie zmieniło. Wózków jest coraz więcej na ulicach, w sklepach, na koncertach i pełnosprawni reagują na nie z zyczliwoscia i pomocą. 10-15 lat temu człowiek na wózku to było dziwo, ale autor tekstu tego nie pamieta, bo za młody. A jako, że wózkowiczów treaktuje sie normalnie, nic dziwnego, ze nikt nie pędzi, by na siłę "przeprowadzac babcie przez ulice" (jak ten harcerz z dowcipu sprzed lat), tylko reaguje sie na sygnał. Ktos kto w wózku stoi na przystanku, równie dobrze moze czekac na kojeny tramwaj. Jesli poprosi o pomoc natomiast, jestem pewna ze 4 na 5 ludzi mu pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ataner54 Człowiek na wózku jest niewidzialny IP: *.icpnet.pl 03.08.08, 22:13 Włosy stanęły mi dęba po przeczytaniu powyższych wypowiedzi. Dam kilka przykładów jak widzi to osoba, która jest "pchaczem" osoby na wózku inwalidzkim: - przystanek tramwajowy podjeżdża tramwaj oczywiście niskopodłogowy /te osoby, które nie próbowały same wciągać wózka inwalidzkiego z dorosłą osobą do i z tramwaju lub autobusu starego typu lub szczególnie pociągu niech spróbują chociaż raz jaki to wysiłek i trudność/ i co się dzieje? Pasażerowie pchają się do środka nie pozwalając na wjechanie. Czekam, czasami tramwaj zdąży się zapełnić. Zaznaczam, że dostanie po łydkach podnóżkami od wózka nie należy do przyjemności. - Nasz Dworzec Główny PKP 23 czerwca godziny wieczorne . Radość z wakacyjnego powrotu szybko się kończy, po dojechaniu do wind OBIE WINDY ZEPSUTE !!!!! :(( - Wcześniej był peron i schody dużo schodów :)). Ach, jak przyjemnie wbrew przepisom czasami przejechać przez tory, zależy na który peron się wjedzie :) - Kaponiera - omijam szerokim łukiem, teren nie do przebrnięcia okropność - W niskopodłogowych nowych autobusach kierowcy widząc wózkowicza na przystanku opuszczają nieco autobus, żeby łatwiej wsiąść tylko dlaczego nie wszyscy którzy mają taką możliwość?? Ciężko nacisnąć przycisk?? To tylko niektóre przykłady z życia czasami zależnego od drugiego człowieka a czasami od techniki lub jej braku. I nie wydziwiajcie człowiek na wózku jest takim samym człowiekiem jak my wszyscy, sam chciałby pojechać i tu i tam. Nie będzie wciąż krzyczał o pomoc, przecież to widać kiedy tej pomocy oczekuje. Pomagajmy, my czasami jesteśmy bardziej niesprawni niż nam się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 00:58 "W niskopodłogowych nowych autobusach kierowcy widząc wózkowicza na przystanku opuszczają nieco autobus, żeby łatwiej wsiąść tylko dlaczego nie wszyscy którzy mają taką możliwość?? Ciężko nacisnąć przycisk??" Są też takie autobusy, które mają wysuwany pomost! Ktoś o tym wie? Kiedyś, gdy korzystałem z autobusu linii 90, ktoś zarządał od kierowcy uruchomienia tego pomostu. Gdyby wzrok kierowcy mógł zabijać, to na przystanku zostałyby trupy! Odpowiedz Link Zgłoś
ataner54 Re: Człowiek na wózku jest niewidzialny 04.08.08, 12:25 Zgadzam się z Tobą w 100 % przykładów można by było przytaczać bez liku np. do niektórych sklepów w centrum naszego miasta nie można wjechać wózkiem inwalidzkim np. Księgarnia św. Wojciecha i wiele innych :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Sezon ogórkowy w pełni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 13:00 A jak nie ma o czym pisać to pismak siada na wózek i pisze szlachetne teksty. Paranoja. Ludzie. Popatrzcie ile się zmieniło. Ile się dla wózkarzy robi. Ale miejcie olej we łbie. Nie wszystko można. Nie splaszczę Tatr bo mam sztywne kolano i chodzić po nich nie mogę. To co się da to sykcesywnie jest robione. I oby tak dalej. Przyjdzie kolej i na Kaponierę - choć też nie rozumiem czemu tam nie można jakieś rampy zrobić. Jak się domyslam torpedują sprawę przepisy unijne stawiajace takie wymagania, że lepiej nic nie robić. Natomiast genialne pomysły typu - udaję inwalidę - powodują, że mało kto pomo ze faktycznie potrzebujacym bo pomysli,że to znowy pismak cierpiacy w kanikule na brak tematu. Wózkarze - nie wsciekajcie się. Jestem po Waszej stronie tylko, że brak polotu wsród adeptów pismaków powala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matijaz prowokacja bardzo dobra IP: *.icpnet.pl 08.08.08, 00:25 a ty chyba nie zrozumiałeś o co w tym wszystkim chodziło Odpowiedz Link Zgłoś