Dodaj do ulubionych

Wypadek motocykla na piątkowskiej ktoś wie?

02.09.08, 00:43
Wczoraj wracałem z słowiańskiej pieszo na Powstańców Warszawy i
byłem świadkiem wypadku motocyklisty jak udeżył w auto na wysokości
ulicy koronnej. to było w niedzielę o 22:15 bo spojrzałem na zegarek.
Nie chciałem się gapić bo ludzie już tam zaraz zareagowali i
zadzwonili gdzie trzeba więc podążyłem dalej ale ciekawy jestem czy
gość wyszedł cało bo przeleciał przez wóz i leżał koło latarni
ulicznej 10 metrów dalej.
Generalnie szukałem info dziś w prasie ale może z uwagi na późną
porę już nic o tym nie napisali.

Moim zdaniem obie strony były winne bo koleś autem skręcał do
akademików więc nie wiem czy źle ocenił gościa na motorze czy go nie
widział ale powinien poczekać. Natomiast koleś na motorze grzał
ostro i wkręcał maszyną (9 dych miał jak nic) a nie było nawet
odgłosu hamowania tylko huk jakby ktoś skrzykę z piwem zrzucił z
piętra.

Jak ktoś coś wie niech da cynka bo jestem ciekawy ale nie lubię być
gapiem. na stronie policji poznań nic nie ma i w gazetach też nie
znalazłem. Jakieś tylko info że ponoć piątkowska solidarności koleś
się zderzył z dwoma samochodami na motorze ale to nie moze być to bo
to było kawałek dalej i z jednym autem.

Czekam na odzew i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: marek Re: Wypadek motocykla na piątkowskiej ktoś wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 00:58
      Czy kilka lat temu nie pisałeś z tego logina jako poruszający się na
      wózku?
      • mantis77 Re: Wypadek motocykla na piątkowskiej ktoś wie? 02.09.08, 01:36
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > Czy kilka lat temu nie pisałeś z tego logina jako poruszający się
        na
        > wózku?

        Tak pisałem i nadal jestem na wózku się nic nie zmieniło. Może ktoś
        myślał że ozdrowiałem bo napisałem "pieszo" ale cóż jak miałem
        napisać że jechałem? No jechałem ale wózkiem a nie samochodem ani
        autobusem więc "pieszo wózkiem" :-)

        Wracając do tematu to poruszałem się na szczęście drugą stroną ulicy
        więc nic we mnie nie trafiło z tych części co się oderwały ale byłem
        jakieś 30-40 metrów od wypadku.
    • l.george.l Re: Wypadek motocykla na piątkowskiej ktoś wie? 02.09.08, 01:03
      Spójrz na to pozytywnie. Dwie nerki, wątroba, serce, płuca, rogówki. Ileż osób
      można uszczęśliwić. Oby tylko NFZ miał środki na przeszczepy a rodzina była
      bogobojna, słuchała się zaleceń proboszcza i nie żałowała narządów. No i żeby
      się jakiś Zbynio Zero nie pojawił i transplantologa nie wsadził do pudła.
      • mantis77 Re: Wypadek motocykla na piątkowskiej ktoś wie? 02.09.08, 01:39
        Zakładając że nie przywalił mocno w słup bo jeśli ciałem przywalił
        to mógł zostać z niego worek cukierków a wtedy nici z wątróbki czy
        nerek. Pozostałyby rogówki ale zważywszy że samochodu nie zauważył
        to poddaje w wątpliwośc czy wszystko bylo ok.

        A coś ktoś jednak wie?
        • Gość: ja Re: Wypadek motocykla na piątkowskiej ktoś wie? IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 07:47
          ja nie widziałem- ale sam spowodowałem podobny wypadek, na szczęście ucierpiały
          tylko pojazdy.
          Motocykliści nie zdają sobie sprawy, ze jadą z prędkością znacznie większą niż
          inne pojazdy narażają się na przypadki zajechania im drogi przez kierujących
          samochodem.
          Każdy kierowca przed zmiana pasa ruchu upewnia się, że sąsiedni jest wolny. Ale
          sprawdza wzrokiem tylko taki odcinek, jaki pokonuje pojazd jadący z normalna
          prędkością w czasie tego manewru . Nikt nie patrzy 200 metrów do tyłu- bo po co.
          Ale kiedy kolo grzeje 150 na godzinę to może znaleźć się niespodziewanie na
          drodze samochodu. Zwłaszcza, że w trakcie skręcania nie widać w lusterku
          wstecznym pasa,na który właśnie się wjeżdża. Więc niby to kierowca samochodu
          spowodował wypadek ale na życzenie motocyklisty. I motocyklista obrywa bardziej

          • Gość: poszkodowany Re: Wypadek motocykla na piątkowskiej ktoś wie? IP: *.eastwest.com.pl 04.12.08, 15:11
            hej wszystkim uczestniczyłem w tym wypadku(prowadziłem motor)śladów
            hamowania nie było bo kolo autem wjechał na moj pas by skrócic sobie
            skręt!!!predkosc ok była minimalnie wieksza ale kazdy tam jezdzi
            szybciej zarówno autem jak i motorem!!!sprostowanie:słup na ktorym
            sie zatrzymałem jest 32metry dalej...pozdrawiam wszystkich nawet
            tych przeciwnikow motocykli!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka