Dodaj do ulubionych

Jak policjanci studentów legitymowali

04.09.08, 21:46
To co wyczyniają nasi stróże prawa jest po prostu żenujące. Wiele razy
słyszałem o podobnych (identycznych) sytuacjach od znajomych. Sam również
miałem nieprzyjemnosc trafic na podobnych funkcjonariuszy. Oczywiście
stanowczo odmówiłem tego typu kontroli. Nie było w ogóle mowy o jakimkolwiek
uzasadnionym podejrzeniu! Zatrzymują w ten sposób osoby wracające z miasta,
pubów, dyskotek licząc, że w końcu u kogoś coś znajdą. Poprzewracało się w
głowach chyba.. Wiem, że policjanci mają od znalezionego (zabronionego) środka
odurzającego 300zł. premii, ale nie w sposób uwłaczający godności i
poszanowania praw człowieka! Pytam się więc o wykładnię przepisu(?) o
"uzasadnionym podejrzeniu"?? I jak w tym państwie szanowac policję?
Obserwuj wątek
    • acid.jazz Jak policjanci studentów legitymowali 04.09.08, 21:53
      Policjanci często mało różnią się od bandytów (nieraz się z nimi dogadują),
      zapewne do ścigania bandytów trzeba mieć trochę bandycką mentalność, ale bez
      przesady. Policja chroni nas przed bandytami, ale kto nas chroni przed
      policją? Skarga poszła, jednak na 100% nic nie da, pięciu psów (takiego
      określenia należy tu użyć) zgodnie zezna, że to studenci ich napadli. Zwykły
      obywatel ma niewielkie szanse z policją.
      • test1410 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 04.09.08, 22:16
        no niestety, bardzo mało się różnią (brak szacunku do prawa), ale zawsze.

        Nigdy(4 razy) nie usłyszałem od nich podczas legitymowania (akcja blokowisko),
        nazwiska ani stopnia (albo KMP miasto, albo nic), jeden był beszczelny i na
        żądanie (jak stwierdził, że "uciekałem" - widać do własnego bloku nie można
        wchodzić jak się widzi policję) podania nazwiska i stopnia podał jakiś
        numeryczny identyfikator.
        Z drugiej strony, nie wiem czy chciałbym (na ich miejscu) się przedstawiać
        każdemu menelowi, czy dresowi.
        • krycha_z_gazowni Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 09:41
          >> Z drugiej strony, nie wiem czy chciałbym (na ich miejscu) się
          >> przedstawiać każdemu menelowi, czy dresowi.
          Nie chodzi o to, czy "chce" ale o to, że "musi".
          • Gość: Obserwator Strach piwo wypic bo: Kazdy pijak to zlodziej! IP: *.netcologne.de 05.09.08, 20:56
            Niedlugo strach bedzie piwo wypic, bo wg policji, kazdy pijak to
            zlodziej! Zaczaja sie pod knajpa, zobacza ze jedno piwko wypiles i
            juz cie maja!
            • Gość: a Re: Strach piwo wypic bo: Kazdy pijak to zlodziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 22:17
              Do Policji idą tylko niedowartościowani... Mam 2 kolegów i 1 koleżankę, którzy
              trafili do Policji. Wszyscy mieli od dłuższego czasu parcie na blachę, a teraz
              się dowartościowują...
      • Gość: inkaa Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 15:00
        Niestety z moich obserwacji wynika, że policja albo nadużywa swoich
        uprawnień albo w ogóle nic nie robi!!! Kiedy w pubie kolega zostal
        zaatakowany zglosilam na policje, a Panowie oznajmili:"czego Pani od
        Nas oczekuje"!!!!!!!! Skandal!!!!!!!!!!!
    • Gość: to jasne W patrolu byli przedstawiciele mniejszosci IP: *.chello.pl 04.09.08, 22:00
      seksualnej stąd to żądanie o pokazanie "sprzetu osobistego".
      • kroliklesny Re: W patrolu byli przedstawiciele mniejszosci 04.09.08, 22:02
        Gość portalu: to jasne napisał(a):

        > seksualnej stąd to żądanie o pokazanie "sprzetu osobistego".

        No dobra, ale tak zaraz "rozbieraj sie"? A buzi!?
    • kroliklesny Jak policjanci studentów legitymowali 04.09.08, 22:01
      Mnie sie po prostu nie chce wierzyc, ze w tej cholernej (podobno!)
      Europie takie rzeczy stylem z PRL sa mozliwe. Chociaz w PRL-u
      gliniarze do djupska raczej nie zagladali ani sie do tego nie
      napalali. Czyzby te blekitno-czarne kuropatwy niedouczone naogladali
      sie filmow i filmy akcji z pornolami im sie pokicialy?!
      • Gość: wykidajlo2 Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:34
        Milicja zachowywała się o wiele przyzwoiciej, to solidaruchy na
        wlasne potrzeby stworzyły różne mity. A motłochowi takie brutalne
        zachowania podobają się do czasu, gdy sam lub np. jego dziecko
        stanie się ich ofiarą. Parę dni temu pokazali w telewizorze starszą
        panią, byłą miłośniczkę zabierania dożywotnio prawa jazdy za jazdę
        pod wpływem. Miłośniczką była do czasu, gdy w ramach łapanki
        stwierdzono, że ma śladową ilość alkoholu w wydychanym powietrzu. I
        nie pomogło, że następny pomiar wykazał 0,0, to samo wykazało
        badanie krwi. Kobieta straciła prawo jazdy, które sąd wprawdzie
        zwrócił uniewinniając ją w końcu, tyle że baba pół roku tego prawa
        jazdy nie miała. Można powiedzieć - nic się nie stało,
        sprawiedliwość w końcu zwyciężyła...
      • Gość: Bavarian Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.pools.arcor-ip.net 05.09.08, 10:49
        Mylisz Europe z Polska, Polska jest w najlepszym przypadku prowincja Europy, zadupiem ciemnogrodzkim. Kazdego dnia udowadniaja to politykanci, policjanci i kosciol katolicki.
        • kroliklesny Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 12:26
          Przez grzecznosc nie przecze!
          • zigzaur Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 12:38
            A ty kagda-to był w Polsze?
            • kroliklesny Uwaga! Skasowac przed przeczytaniem!!! 05.09.08, 16:23
              Dawno misiu jak wiesz. Wypelniaj wiec dokladnie wszystkie tajne
              polecenia, ktore ci wydalem! Dogovor: dalej udajemy, ze sie klocimy.
              Dalsze kontakty poprzez umowiona skrzynke.
            • Gość: Eugeniusz KZ Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.icpnet.pl 06.09.08, 14:20
              Da ja i sejczas w polsze zywu. ... A czto wy imeetete cztoto protiw ?
      • zigzaur Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 12:19
        A, witam leśnego królika. I co? Znowu (a raczej nadal) fiksacja analna?
        • kroliklesny Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 12:29
          Co do fiksacji, to ty caly czas masz d.. na mysli. No, ale jednemu
          chleb na mysli, a drugiemu d... Zajalbys sie lepiej przeinaczaniem
          historii. Lepiej ci to idzie!
          • zigzaur Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 12:39
            Jako Rosjanin, masz rzadko do czynienia z chlebem, więc pozostaje ci ten drugi
            obiekt zainteresowania.
            • kroliklesny Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 16:24
              Masz na mysli "duza wodke"?!
              • Gość: julita8888 Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.ip.netia.com.pl 10.09.08, 14:28
                mojego kolegę tak "wylegitymowali". Na Starym Mieście. Przyszedł pod kamienicę w
                której wtedy wynajmowałam mieszkanie z koleżankami. Stał sobie na dole, nawet
                fajki nie palił. bo on nie pali. Ze dwa piwa wcześniej wypił. Ja schodzę a on
                wysiada z radiowozu i mówi, że go "gruntownie" przeszukali, kazali mu opróżnić
                kieszenie, portfel i rozebrać się do majtek. Powiedzcie mi, czy to jest ich
                standardowa praktyka? To było na ul. Kramarskiej. To już stać nie można i
                czekać na koleżankę? Jak wyszłam to go akurat już puścili, jeszcze bluzy nie
                zdążył założyć... wtedy mi się to śmieszne wydało, ale teraz widzę, że to nagminne.
    • Gość: Wendex Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.net.pbthawe.eu 04.09.08, 22:14
      co za sieroty jedne, nic nie robia poza tym ze spia po nocach w radiowozach (sam widziałem) w jakis przydroznych uliczkach.. jak maja byc to ich nie ma, a jak są niepotrzebni to wtedy zgrywają wielikch bohaterów.. pajace jedne.. znam dobrze studenta i jego kolege któremu sie przytrafiło to 'dziwne' zdarzenie i wiem ze nigdy nawet nie widzieli narkotyków.. co za żenada z tej policji..
    • margo00 Jak policjanci studentów legitymowali 04.09.08, 22:25
      przeszukiwać mają prawo ale wyłącznie w miejscu niedostępnym dla osób postronnych!!! mam nadzieję że im się dobiorą do skóry...
      • 1den Re: Jak policjanci studentów legitymowali 04.09.08, 22:32
        mają prawo przeszukac? wziąc człowieka z ulicy który spokojnie sobie idzie
        chodnikiem? jakim prawem?
        • unhappy Re: Jak policjanci studentów legitymowali 04.09.08, 23:30
          1den napisał:

          > mają prawo przeszukac? wziąc człowieka z ulicy który spokojnie
          sobie idzie
          > chodnikiem? jakim prawem?

          Kurde to jakim cudem mają sprawdzić czy domniemany diler nie trzyma
          działek w majtach? Musi być rewizja osobista i koniec. Problemem jest
          żałosny brak profesjonalizmu i brak kontroli nad wtryskiem
          testosteronu. Student z artykułu zachował się rzeczowo i rozumnie,
          panowie z radiowozu niestety zachowali się jak durnie. Koniec tematu
          :)

          • 1den Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 01:43
            Czyli każdy przechodzień w wieku 20-30 lat jest domniemanym dealerem?? Daj spokój...
            • unhappy Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 03:26
              1den napisał:

              > Czyli każdy przechodzień w wieku 20-30 lat
              > jest domniemanym dealerem?? Daj spokój...

              Na pewno zrozumiałeś moją wypowiedź? Bo jako żywo nie wynika z niej
              jakobym uważał, że KAŻDY jest domniemanym dealerem.


              • Gość: arm Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.chello.pl 05.09.08, 17:56
                Co wspolnego ma delegalizacja z kontrolą zjawiska spolecznego, ktore jak bylo(od zawsze, sa teorie ze dzieki psychedelikom u naczelnych rozwinal sie uklad nerwowy, Terrence McKenna, polecam), jest tak i będzie. Kontroli za to nie ma - 16latek kupi u dilera trawsko, a obok ma tableteczki i proszeczek, w ktorym ZA CHOLERY nie wiadomo co jest.. No ale zaraz sie odezwą, że to wina rodzicow.. to wina zlego prawa.
            • Gość: mm Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 17:52
              nie musi być dealerem, wystarczy, że jest posiadaczem. a to już
              wystarczy. statystycznie dla przechodniów płci męskiej w wieku 20-30
              lat jest pewne prawdopodobieństwo trafienia.
              • Gość: Q Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: 88.156.66.* 06.09.08, 00:18
                Fu*k! Znów wymykam się statystykom! Aaaaaaa!
        • margo00 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 11:29
          polskim prawem. musi mieć tylko uzasadnione podejrzenie ale z
          wykładnią tych słów jest większy problem
      • tomash8 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 09:29
        margo00 napisała:

        > przeszukiwać mają prawo ale wyłącznie w miejscu niedostępnym dla osób postronny
        > ch!!! mam nadzieję że im się dobiorą do skóry...

        Taaa, na pewno. Pan komendant spyta panów policjantów czy tak było jak chłopak
        napisał, ci powiedzą że skądże znowu, że gó..arz wymyśla i na tym się skończy.
        I tak będzie zawsze dopóki media nie przestaną straszyć mitycznymi "kibolami"
        czającymi się podobno w każdym zaułku, "dilerami" itd. Bo ludzie omamieni tego
        typu doniesieniami(nie twierdzę że tych zjawisk w ogóle nie ma, ale media
        zdecydowanie przeginają) są gotowi zgodzić się nawet na godzinę policyjną i inne
        tego typu ograniczenia, które nie dość że nic tak na prawdę nie dają to
        sprawiają że "krawężniki" czują się bardzo ważne. Za bardzo.
        • margo00 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 12:02
          pewnie niestety masz rację ale ja mam jeszcze nadzieję, że ze względu na szum jaki się zrobił i sporą ilość świadków chociaż minimalne konsekwencje poniosą
        • Gość: prepaid Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 09:50
          To nie krawężniki stanowią prawo tylko nasz jaśnie oświecony
          sejm.Zakaz posiadania substancji odurzających miał byc w zamyśle
          narzędziem w walce z handlarzami i jest.Niestety stał się też
          trampoliną do podbijania statystyk policyjnych.Codziennie na miasto
          wyjeżdżają specjalne grupy które tylko tym się zajmują i to
          prawdopodobnie z taką grupą miał spotkanie nasz student.Inna sprawa
          że posiadanie narkotyków jest w tej chwili tak powszechne że takie
          działania przynoszą duże efekty i nie czarujmy się będzie tak nadal.

          Policja zgodnie z Ustawą o Policji ma prawo do kontroli osobistej i
          kontroli przewożonego bagażu są to czynności prewencyjne.
          • margo00 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 06.09.08, 12:34
            oczywiście, że ma prawo do kontroli osobistej ale w tej samej ustawie oraz rozporządzeniach na jej mocy wydanych są opisane dokładnie warunki i sposób przeprowadzenia kontroli i większość z nich w tym wypadku nie została dotrzymana. zapraszam do dogłębnej lektury ustawy i rozporządzeń.
          • Gość: DzikiPiesDingo Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.08, 14:46
            "przynoszą efekty"- co dokładnie masz na myśli??? to są zorganizowane działania Policji redukujące problem narkotykowy w kraju??!! CO do przeszukania to jest to środek przymusu bezpośredniego, a do jego zastosowania muszą być podstawy.
            • Gość: prepaid Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 16:12
              Mylisz pojęcia,przeszukanie jest czynnością procesową a kontrola
              osobista czynnością prewencyjną.A jeżeli chodzi o efekty,to kilka do
              kilkunastu osób na dobę zatrzymanych za posiadanie środków
              odurzjących to jakiś efekt jest.Zakładając że każdy z nich
              potenjalnie może złożyć zeznania jak i od kogo kupił...Resztę sobie
              możesz dopowiedzieć sam.Nie odnoszę się do tej konkretnej sytacji i
              wcale nie jest moim zamiarem obrona tych policjantów.Każdy z nich
              decyduje o swoim losie samodzielnie i jak wszędzie w policji pracują
              różni ludzie.
    • dijkman Jest na to sposób 04.09.08, 22:39
      Należy zmienić prawo. Wszelkie rewizje powinny być dozwolone tylko
      na podstawie nakazu sędziego o dokładnie określonym terminie
      ważności. Oczywiście policjant mógłby dokonać przeszukania, jeśli
      dana osoba jego zdaniem stanowi zagrożenie i to bez narażania się na
      zbyt poważne konsekwencje, ale wszelkie rzeczy znalezione bez
      takiego nakazu jako dowody zdobyte niezgodnie z prawem nie powinny
      być podstawą wszczęcia śledztwa. Jedynie w przypadku posiadania
      nielegalnej broni palnej, biologicznej, chemicznej, radioaktywnej i
      materiałów wybuchowych zatrzymany powinien mieć obowiązek złożenia
      wyjaśnień.
      Ta sytuacja przypomina zwyczaj przetrzymywania ludzi w aresztach.
      Zamkną kogoś , a potem próbują miesiącami i latami to uzasadnić albo
      po prostu prokuratorzy udają, że coś robią wnioskując
      do sądu o przedłużenie aresztu.
      Można takie podejście nazwać zasadą domniemania winy.
      • Gość: dfgh Re: Jest na to sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:25
        > Należy zmienić prawo. Wszelkie rewizje powinny być dozwolone tylko
        > na podstawie nakazu sędziego o dokładnie określonym terminie
        > ważności. Oczywiście policjant mógłby dokonać przeszukania, jeśli
        > dana osoba jego zdaniem stanowi zagrożenie i to bez narażania się na
        > zbyt poważne konsekwencje, ale wszelkie rzeczy znalezione bez
        > takiego nakazu jako dowody zdobyte niezgodnie z prawem nie powinny
        > być podstawą wszczęcia śledztwa.

        OK teraz postaw sie w roli pokrzywdzonego gamoniu.
      • kadykianus Re: Jest na to sposób 05.09.08, 11:25
        Nie. Praca w policji jest stresująca. Sam widzisz, ze dostali wezwanie na jakieś
        działki ze jest awantura. Co to za praca ze jedziesz tam gdzie sie bija.
        Stresująca jak nic innego.

        Dlatego ci młodzi policjanci chcąc się odstresować robią to poprzez fizyczną i
        psychiczna dominację nad innym chłopcem. Gdyby ten radiowóz byl większy a teren
        mniejszy to pewnie ci studenci zostali by zmuszeni do zrobienia loda gliniarzom.
        A gdyby to był jeden student - to na pewno. Historia stara jak świat. W Ameryce
        Południowej tak jest na co dzień.
      • margo00 Re: Jest na to sposób 05.09.08, 12:07
        dijkman napisał:

        > Należy zmienić prawo. Wszelkie rewizje powinny być dozwolone tylko
        > na podstawie nakazu sędziego o dokładnie określonym terminie
        > ważności.

        za dużo uchodziłoby płazem, to akurat jest nierealny postulat


        Oczywiście policjant mógłby dokonać przeszukania, jeśli
        > dana osoba jego zdaniem stanowi zagrożenie i to bez narażania się na
        > zbyt poważne konsekwencje, ale wszelkie rzeczy znalezione bez
        > takiego nakazu jako dowody zdobyte niezgodnie z prawem nie powinny
        > być podstawą wszczęcia śledztwa.

        dowody zdobyte niezgodnie z prawem NIE SĄ nigdy podstawą śledztwa i oskarżenia ani wyroku

        Jedynie w przypadku posiadania
        > nielegalnej broni palnej, biologicznej, chemicznej, radioaktywnej i
        > materiałów wybuchowych zatrzymany powinien mieć obowiązek złożenia
        > wyjaśnień.

        a jak znaleźć taką broń bez przeszukania? zanim sąd wydałby nakaz delikwent może się jej bez problemu pozbyć


    • Gość: prawnik Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.chello.pl 04.09.08, 22:52
      Albo im się nudziło, albo na flaszkę zbierali.
    • piesek.leszek Wg mnie policjanci byli gejami. 04.09.08, 23:00

    • tia666 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 04.09.08, 23:34
      eee , nic sie nie zmienilo w milicji, wykladnia szkoleniowcow jest taa sama -
      "obywatel to wrog" a z wrogiem sie nie wspolwpracuje;))))
      czesto napotykam sie na patrole i wiekszosc potrafi tylko zastraszac, grozic,
      zero konstruktywnej rozmowy, a tak pozatym boja sie angazowac tam gdzie trzeba,
      wola terroryzowac "podejrzanych przechodniow". ale z drugiej strony czego mozna
      sie spodziewac od tych chloptasiow.
    • Gość: Gall Anonim poznańskie patrole policyjne = dno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 00:10
      Rzeczywiście poznańscy policjanci ostatnio są poniżej krytyki. Właściwie na moja aprobatę może liczyć tylko pluton konny, któremu coś się chce z własnej woli. Reszta to mieszanka braku ambicji, kunktatorstwo, a czasem zwykłe lenistwo i głupota. Rzucę przykładem sprzed dwóch dni, ze skrzyżowania Jeżyckiej z Mylną, gdzie ulice są jednokierunkowe, więc przeoczyć pana parkującego tak dl.getdropbox.com/u/12040/samochodzik%20na%20rogu.jpg swoją limuzynę nie sposób. Ale nie jak sie pracuje w policji, bo zwykli kierowcy rzucali mięsem a i pisk hamulców nie był czymś rzadkim. I rzeczywiście - przejeżdżali kilkanaście razy a niczego nie zauważyli, mimo że jakieś szczyle z podstawówki były nawet legitymowane dosłownie po przeciwnej stronie ulicy. Pozdrawiam zatem ślepych stróżów prawa i kierowcę parkującego cały dzień na rogu ulicy!
      • Gość: mm Re: poznańskie patrole policyjne = dno! IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 17:55
        a czy jak koń z patrolu konnego zrobi kupę na chodnik, to jeździec
        musi to posprzątać? jest to wykroczenie?
    • Gość: Podejrzany Podziękowania dla Patrolu W Lycrze. IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 00:52
      Wczoraj w barze Piknik na Cytadeli obserwowałem, jak patrol rowerowy, po
      skonsumowaniu bliżej nieokreślonej potrawy, zajął się legitymowaniem grupy
      młodzieży, która zajrzała na pobliski tor rowerowy. Od razu poczułem się
      bezpieczniej, dziękuję za błyskawiczną reakcję! Tak dalej, młodzież Was jeszcze
      bardziej będzie szanować za nieugiętą postawę.
    • jeremistawicki Współczuję 05.09.08, 02:26
      Współczuję tym panom i ich rozumiem. O metodach pracy polskiej "policji" wiem
      sporo z autopsji. Ale wk...wia mnie pisanie o tym, że rzecz dotyczy studentów,
      ze Politechniki, zarabiających...CO TO MA DO RZECZY?!?!?
      Czyli z wtorku na środę można było ludzi katować, bo to "kibole" i Gazeta.pl
      pisała w tamtej sprawie pierdoły, a tu dwóch studentów i od razu pełne
      poparcie mediów!

      Raz jeszcze podkreślam, to nie są uwagi deprecjonujące krzywdę, jaką mundurowe
      bydło wyrządziło tym dwu panom. to jest zarzut wobec mediów.
      • Gość: koxiarz Re: Współczuję IP: 195.182.52.* 05.09.08, 10:43
        jeremistawicki napisał:

        > Współczuję tym panom i ich rozumiem. O metodach pracy
        polskiej "policji" wiem
        > sporo z autopsji. Ale wk...wia mnie pisanie o tym, że rzecz
        dotyczy studentów,
        > ze Politechniki, zarabiających...CO TO MA DO RZECZY?!?!?
        > Czyli z wtorku na środę można było ludzi katować, bo to "kibole" i
        Gazeta.pl
        > pisała w tamtej sprawie pierdoły, a tu dwóch studentów i od razu
        pełne
        > poparcie mediów!
        >
        > Raz jeszcze podkreślam, to nie są uwagi deprecjonujące krzywdę,
        jaką mundurowe
        > bydło wyrządziło tym dwu panom. to jest zarzut wobec mediów.

        W końcu jakiś głos rozsądku. Mi sie w głowie nie mieści jak można
        nie miec własnych poglądów i opinii. Policja kontra "kibole"(741
        kiboli to chyba jednak przesada, bo nie sądzę żeby wszyscy
        zatrzymani byli agresywni, ale oczywiście w ich sprawie nikt nie
        robi rwetesu. ONI PODOBNIE DO TYCH DWÓCH STUDENTÓW ZOSTALI WRZUCENI
        DO JEDNEGO WORKA Z PRAWDZIWYMI PRZESTĘPCAMI NA PODSTWAIE TYLKO TEGO,
        ŻE ZNALKEŹLI SIĘ W OGROMNEJ GRUPIE OSÓB ROBIĄZCYCH RZEKOMO ROZRÓBĘ)
        to oczywiście policja jest zbyt łagodna bo powinna wystrzelać kiboli
        bez zastanowienia.

        W takim razie ja sie pytam, co tak was bulwersuje w tym wydarzeniu?
        Że ktoś został poproszony na osobistą? A może taki jest właśie
        sposób żeby rozprawić sie z niosącą śmierć Marihuaną? Skrjna głupota
        (alkohol i fajki sa legalne pomimo iż są bardziej szkodliwe od
        gandzi) i podatność na manipulację. Głosy na tym forum niestety
        odzwierciedlają wydźwięk tekstów. Mam wrażenie że jedynie niewielki
        (znikomy?) ułamek komentujących na tym forum ma swoje poglądy na
        poruszany temat.

        PS. Polska Policja to niestety fatalna organizacja. Najgorsze w niej
        jest jednak to, że obowiązująca w Policji kultura organizacyjna
        powstrzymuje zmiany na lepsze. Nowa krew, która trafia do Policji
        niestety dość szybko przechodzi proces "socjalizacji" i przyjmuje
        wartości starszych kolegów. Efekt => młodzi chamieją bo idą w ślady
        starych policjantów przesiąkniętych jeszcze mentalnością "PANA
        WŁADZY"
    • emerytus Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 02:58
      Zyje w kraju gdzie sady sa niezalezne od polityki i policji.
      Po takim zadaniu jeszcze przy swiadku rozebralbym sie z predkoscia
      swiatla.Szkode na psychice wyliczylbym circa na 100 tys dolarow i gwarantuje
      ze polowe z tego bym dostal jak nic.
      Takie artykuly utwierdzaja mnie w slusznosci decyzji o emigracji.
      • Gość: byla tyszanka Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.dsl.bell.ca 06.09.08, 07:43
        Ja tez jestem emigrantka i ostatnio przeciwstawilam sie
        policjantowi. Tankowalam paliwo na stacji benzynowej po uprzednim
        wplaceniu $40.00 w kasie. Kiedy pokazala sie suma $38.00 dystrybutor
        zatrzymal sie i paliwo przestalo leciec. Poszlam wiec zapytac sie
        kasjerki co sie stalo a ona odpowiedziala mi: "dostalas to za co
        zaplacilas". Zdenerwowalam sie i poprosilam kasjerke o karte
        (business card) z telefonem do wlasciciela stacji benzynowej.
        Kasjerka odpowiedziala mi:"nie mam zadnej" i ostentacyjnie
        zignorowala mnie i zaczela obslugiwac nastepnego klienta. Nie dosc
        ze ceny paliwa sa bardzo wysokie to jeszcze oszukuja. Bylam tak zla
        ze jak wyszlam to calkowicie zapomnialam ze przewod jest w dalszym
        ciagu w baku i po prostu wsiadlam i ruszylam. Kiedy uslyszalam huk
        zatrzymalam sie momentalnie, wysiadlam z samochodu i zobaczylam co
        sie stalo. Bylam w takim szoku ze dzialalam jak automat, wzielam
        przewod i polozylam go kolo dystrybutora, wsiadlam w samochod i po
        prostu odjechalam (wiedzac ze i tak mnie znajda bo sa tam kamery).
        Potrzebowalam po prostu czasu zeby ochlonac, uniknac znowu
        konfrontacji z kasjerka i zdecydowac co dalej. Po przyjezdzie do
        domu wszystko opowiedzialam mezowi. 20 minut po fakcie pojawil sie u
        mnie policjant (sam-co jest niezgodne z prawem) i po moim
        potwierdzeniu przypadkowego rozlaczenia przewodu natychmiast zazadal
        $1000 dolarow. Powiedzialam ze oczywiscie zaplace za szkode ale chce
        widziec wycene szkody na pismie. Policjant zaczal byc bardzo
        arogancki i w dalszym ciagu domagal sie tysiaca dolarow. Odmowilam i
        zazadalam jego dokumentu identyfikacyjnego. Policjant odmowil i
        powiedzial: "zaplacisz dzisiaj $1000 albo idziesz do sadu".
        Odmowilam a wtedy on poszedl do radiowozu i wypisal dokumenty do
        sadu oskarzajac mnie o ...wandalizm (co jest tu kryminalnym
        oskarzeniem). Przyniosl je i zazadal zebym je podpisala.
        Powiedzialam mu ze mu nie ufam i niczego mu nie podpisze. Z
        wsciekloscia podal mi dokument i odjechal. Na drugi dzien
        zadzwonilam na policje glowna i po krotkim opisaniu sprawy
        dowiedzialam sie ze policjant nie mial prawa zadac ode mnie
        jakichkolwiek pieniedzy i ze ja mam pelne prawo zobaczyc prawdziwa
        wycene szkody na pismie (a wycene moga zrobic tylko 3 licencjonowane
        firmy upowaznione do tego). Zrobilam takze moje wlasne sledztwo,
        pojezdzilam po innych stacjach benzynowych i dowiedzialam sie ze
        podlaczenie przewodu kosztuje $150, a wymiana przewodu ok. $200.
        Poza tym na takie wypadki stacje zwykle maja ubezpieczenie. Do sadu
        oczywiscie musialam pojsc, ale sedzia madry czlowiek odrzucil
        wszelkie oskarzenia o wandalizm i kryminalny rekord (bo policjant
        zemscil sie i automatycznie zrobil mi kryminalny rekord). Sedzia
        kazal mi tylko zaplacic $204.77 za wymiane przewodu. A ja teraz
        wzielam adwokata i skarze policjanta o naduzycie prawa. Skladam
        takze zazalenie na tego policjanta do cywilnej komisji zajmujacej
        sie skargami przeciwko policji. Doskonale wiem o co temu
        policjantowi chodzilo i dlaczego byl taki pewny siebie. Po prostu
        ten "brudny" policjant przed przjazdem do mnie zobaczyl na
        komputerze kto ja jestem: imigrantka, pracuje w szkole jako
        nauczycielka to bedzie cicho siedziec i szybko zaplaci(latwe
        pieniadze). I tu sie przeliczyl! Jezeli ja ucze dzieci co jest dobre
        a co zle, co jest biale a co czarne to nie bede robic zadnego
        wyjatku w stosunku do siebie. Oczywiscie ze moglam szybko zaplacic i
        moze nie mialabym zadnych klopotow i sadu ale to nie o to chodzi.
        Jestem zdecydowana poniesc konsekwencje tego co zrobilam niechcacy
        ale absolutnie nie pozwole nikomu na naduzycie swojego stanowiska,
        szczegolnie policjantowi, ktory probuje nadurzyc prawa ze wzgledu na
        sytuacje. Takich "brudnych" policjantow trzeba tepic. Ja zeby
        pracowac tutaj jako nauczycielka (i na swoja opinie) musialam ciezko
        pracowac latami i konczyc rozne kursy i szkoly a "brudnemu"
        policjantowi wystarczylo 20 minut zeby zrobic ze mnie kryminalistke
        bo nie dostal $1000 dolarow.
      • Gość: Simon Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: 86.137.88.* 06.09.08, 16:00
        Madrze napisane:) Pozdrawiam z emigracji
        • Gość: byla tyszanka Re: Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.dsl.bell.ca 07.09.08, 03:10
          Dziekuje za pozdrowienia i slowa otuchy - tak trzymac!
    • Gość: polon Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 06:45
      a może to byli zboczeńcy?
    • Gość: Hamerykanin Buahahahahaha!!! IP: *.cable.mindspring.com 05.09.08, 07:29
      Smiac sie chce. A ludzie dalej pluja na USA. U nas za cos takiego to policjant
      bylby zwolniony natychmiast. Co kraj to obyczaj...
      • zigzaur Re: Buahahahahaha!!! 05.09.08, 12:29
        A jeszcze do tego są tacy, którzy wychwalają Rosję. Niedawno właśnie w Rosji
        właściciel portalu internetowego walił głową o spust milicyjnego pistoletu tak
        mocno, że pistolet ten wypalił i wystrzelił z odległości pół metra dokładnie w
        tył głowy.
    • ogul_bobra I studiuj tu w Poznaniu... 05.09.08, 07:38
    • zalobanarodowa Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 08:03
      Jakie narkotyki? Po prostu miał na ciebie ochote, tu i teraz a nie
      na komisariacie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 08:24
      > - Nie chcę mówić o konkretnym zdarzeniu. Faktem jest jednak, że mając
      > uzasadnione podejrzenie, policjant może przeprowadzić przeszukanie -
      > zakończył Paszkiewicz.

      Gó.. prawda. Jak ma uzasadnione podejrzenie to może sprawdzić kieszenie,
      "obmacać", i co najwyżej zatrzymać. Ale nawet w takim przypadku nie może żądać
      rozebrania się w radiowozie. I co może jeszcze lateksową rękawiczkę założy i
      "body cavity search" przeprowadzi?
    • desant.moherowych.beretow Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 08:28
      Co za bydło pracuje w tej policji..
    • Gość: KiłaBilla Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:16
      "Ustawodawca chroni jedną z najbardziej istotnych sfer każdego człowieka, jaką jest jego sfera seksualna. Wszelkie jej naruszenia wbrew woli osoby, której dotyczą są karane. Tym samym doprowadzenie do obcowania płciowego przy posługiwaniu się przemocą fizyczną, groźbą lub podstępem stanowi przestępstwo zgwałcenia w jego podstawowej postaci, które obecnie zagrożone jest kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności (art. 197 kk). Podlega również karze, kto działając takimi samymi metodami, doprowadzi inna osobę do wykonania lub poddania się innej czynności seksualnej."
      Studenci - jeśli macie jaja, co funkcjonariusze pragnęli bałdzo spradzić - do sądu i to niezwłocznie, zanim sprawa się nie rozwodni - wymuszenie okreslonego zachowania w celu dokonania innej (jak na początek) czynności seksualnej, do tego dopisać można przekroczenie uprawnień przez funcjonariuszy publicznych - w zgodzie i w porozumieniu (5szt psów?)-to prawie jak zorganizaowana grupa poliprzestępcza.
      • drzejms-buond Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 09:21
        jak policjant "ma skłonności" , to każdy pretekst będzie dobry ,
        żeby sobie popatrzeć!
        :[
    • Gość: s3p To nie studenci, to napewno kibole IP: 217.153.245.* 05.09.08, 09:34
      Policja ma zawsze racje.
      Ci studenci to pewnie "kibole".
      A nawet jak nie, to jest wielu studentów "kiboli" i przestępców, więc co za
      różnica, czy akurat Ci byli porządni.
    • Gość: otto Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:40
      U mojego kolegi weszli na kontrole bez nakazu (5-ciu) myszkowali jakis czas po
      chwili pokazali jedynie blachy,tlumaczac ze jesli chce moga mu dostarczyc
      przeszukali tez jego dom. Napisalem wiec dwa e-maile dokomendy glownej w Lodzi o
      wytlumaczenie mi zasady dzialania jak i prwaw przyslugujacym jemu jak i
      policji???? Z dwu maili wyslanych w czerwcu na zaden z nich nie otrzymalem
      odpowiedzi do dzis. Czyli dzialaja jak bandyci tyle tylko ze pod ochrona panstwa.
      • sharn1 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 09:53
        Maile do policji? Czy ty myślisz że na stanowiskach związanych z
        "obsugą klienta" jest ktoś kto potrafi posługiwać się komputerem?
        Przecież oni tam mają co najwyżej maszyny do pisania z poprzedniego
        systemu.
        • Gość: kraków To niestety prawda IP: *.chello.pl 06.09.08, 14:22
          Posterunek na ul. Lubicz w krakowie - przechodząc chodnikiem przez otwarte okno
          da się czasem słyszeć odgłosy maszyny do pisania. LOL, smutne ale prawdziwe.
      • margo00 Re: Jak policjanci studentów legitymowali 05.09.08, 12:14
        więc nie powinien był wpuszczać ich w ogóle do domu, zamknęłabym drzwi przed nosem
    • Gość: barszcz Jak policjanci studentów legitymowali IP: *.toya.net.pl 05.09.08, 09:46
      DO WSZYSTKICH łODZIAKóW !! Uwolnić murek przy CPNie. Wszyscy juz mają dość
      bezmyślnych interwencji policji i szczeniaków (straży) gdzie spotykają się
      studenci!!! :) co sie dzieje wtedy na wschodniej czy chociażby przy kebabach gdy
      5 radiowozów robi łapankę po premię ! :)
    • Gość: wkurzony_obywatel Żądać zatwierdzenia przeszukania przez prokuratora IP: *.pl 05.09.08, 09:52
      Mają obowiązek zrobić to w ciągu 7 dni. A nawet jak uzyskają
      zatwierdzenie czynności przez prokutraturę, to zaskarżyć taką
      decyzję. Policjant nie ma prawa przeszukiwać nas bez nakazu
      prokuratorskiego, a jeśli to robi to musi później taki nakaz
      uzyskać. A najlepiej mieć w komórce nr telefonu do oficera dyżurnego
      i dzwonić. W dużych miastach to działa (nie wiem jak w małych, gdzie
      wszyscy policjanci znają się po imieniu).
      • Gość: dfghi Re: Żądać zatwierdzenia przeszukania przez prokur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 11:11
        Te wkurzony zanim zaczniesz doradzać sprwdż w słowniku i przepisach o czym sie wypowiadasz. To, że jeden pacan napisała o przeszukaniu nie oznacza, że czynnośc wykonana jest ta o której mówi np. kpk.
      • margo00 Re: Żądać zatwierdzenia przeszukania przez prokur 05.09.08, 12:11
        tak trzymając się poprawnej terminologii to była kontrola osobista a nie przeszukanie więc tylko niektóre przepisy kpk stosuje się analogicznie
        • Gość: jestemjakijestem Re: Żądać zatwierdzenia przeszukania przez prokur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 15:11
          wystarczy ściągnąć Ustawę o Policji, kodeks potępowania karnego...
          poczytać... tam szanowni panowie posłowie zapisali co, kiedy i jak
          może robić zbrojne ramię społeczeństwa (policja).
          wystarczy poczytać...
          no i jeszcze tylko umieć zrozumieć...
        • Gość: wkurzony Ale na sposób prowadzenia czynności związanych z IP: *.pl 05.09.08, 16:40
          kontrolą osobistą przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego
          prokuratora. Ot i wszystko. To czy prokuratura zrobi cokolwiek w tej
          sprawie - to zupełnie inna bajka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka