Dodaj do ulubionych

Patriotyzm

07.12.11, 12:33
Gdzieś coś przeczytałam, nie pamiętam gdzie,zapisałam sobie to w "moich dokumentach" brzmiało to mniej więcej tak:
Słowo patriotyzm pochodzi od greckiego patriotes czyli rodak. Patrios to ktoś pochodzący od tego samego ojca, a pater to ojciec. Patriota to ktoś, kto okazuje szacunek i miłość wobec swojej ojczyzny, a także - w razie potrzeby - gotowość poniesienia dla niej ofiar i wyrzeczeń.

Kocham swoją Ojczyznę i bardzo boli mnie i dotyka raniąc moją duszę głęboko gdy ktoś wyśmiewa się z nas Polaków, z naszych dokonań, z naszych przyzwyczajeń.
Dość dużo jeździłam po świecie, zawsze wzruszała mnie miłość "tambylców" do ich ojczyzny. A i ludzie różnych narodowości mieszkający w Polsce, a mam do czynienia z racji zawodu i firmy w której pracuję, z ludźmi różnych narodów mieszkających na stałe w Polsce, zawsze o swojej Ojczyźnie mówią z dużej litery. Sławne jest powiedzenie Rosjan "u nas wsio łudsze w mirie"
Tylko Polak pluje na Polaków na Polskę, boli mnie to bardzo sad
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Patriotyzm 07.12.11, 12:55
      Mylisz się Cieplanato, Polak nie pluje na Polaków, ani na Polskę. A zwłaszcza publicznie.
      Gdyby w jakimkolwiek innym kraju było cacy i nic nie było do poprawienia i nikt nie popełniałby przestępstw, to po co byłoby tworzyć instytucje wymiaru sprawiedliwości ?
      Prawdziwy Polak widząc niedostatki rzeczywistości stara się znajdywać rozwiązania.
      Plują tylko ci, którzy gardzą.
      I cóż z tego, że władają językiem polskim ?
      Tożsamość narodowa nie ma nic wspólnego z językiem ojczystym. Władanie nim jest jedynie punktem wyjścia do tożsamości tej poszukiwania.
      Dlatego Twój ból jest zbyteczny. Każdy ma swoje pojęcie patriotyzmu. Nie oznacza ono akceptacji wszystkiego co polskie, nie oznacza też godzenia się z tym, co negatywne.
      Ale przede wszystkim nie dozwala pogardy dla nacji.
      Pogardę wyznaje tylko zdrajca lub idiota.
      Najgorsze, gdy czyni to spoza granic, nie uczestnicząc w niczym co dotyczy Polski.
    • hardy1 Re: Patriotyzm 07.12.11, 13:04
      Natko, mam inne zdanie. Nie jest tak źle.

      Większość Polaków jest patriotami. Mniemam że ogromna większość. Niezależnie gdzie mieszkają, czują się Polakami. Kiedy żyją za granicą, słysząc lub widząc coś związanego z polskością, widząc rodaka, od razu ich coś "łechce" pod sercem. To coś...coś co ujawnia nasz patriotyzm, bez wielkich słów.

      W Polsce mniej "łechce" bo jesteśmy u siebie, zanurzeni w polskości. Ale są chwile kiedy silnie odczuwamy swą polskość. Wiemy o swoich przywarach, o niedociągnięciach...ale sam patriotyzm wznosi się ponad to. Wymusza chęć poprawy, usuwania złych naleciałości, nadrabiania opóźnień w stosunku do bogatszych, lepiej rozwiniętych krajów.

      Natomiast patriotyzm to coś, co nie pozwala wyśmiewać się z polskości, mówić o własnym kraju wyłącznie w czarnych barwach, pogardliwie i mentorsko. Tak jakby w innych krajach było wyłącznie cacy i jak w raju. Umiejętność zauważania wad, braków, ale jednocześnie duma z własnej narodowości i osiągnięć własnego kraju, niewypieranie się polskości - to odróżnia kosmopolitę od patrioty.

      Jednocześnie patriota nie wyszydza, nie obśmiewa innych narodów i krajów, nie jest szowinistą. Każdy ma prawo do dumy ze swego narodu i kraju.

      Znamy takich którzy wyszydzają, którzy potrafią tylko szukać "złego i czarnego" w narodzie. To przykre ale...to nie są patrioci własnego narodu. Szczęściem są tylko jaskrawymi wyjątkami, często widocznymi bo głośnymi. Ale to tylko pusty w środku dzwon.
      Bez serca dzwon nie brzmi tylko hałas wszczynia.
      • seledynx Re: Patriotyzm 07.12.11, 13:41
        No cóż, problem jest złożony.
        Paradoksalnie wyśmiewanie jest formą patriotyzmu.
        Nie patriota nie będzie się wyśmiewał
        A góralowi z hal jest żal
        Wyjechał po złote runo i wdepnął w złote gówno, okopał się zakotwiczył
        nie sposób to rzucić i ma żal.
        Pluje, porównuje, próbuje swoje gówno uzasadnić a targa go tęsknota.
    • czaro.01 Re: Patriotyzm 07.12.11, 13:49
      Pieśń niedobrych synów - Czesław Miłosz./..1940/

      Kraino smutna, rozdarta i dzika,

      Matko proroków, Ojczyzno mścicieli,

      Rozwiąż nam usta, daj szczerość języka.

      Spraw, byśmy w Tobie umierać pragnęli.

      My, z żalu niemi, synowie niedobrzy,

      Ileż to razy Tobie urągali.

      Ukrytej hańby potomność nie dojrzy,

      Ani zrozumie, jaki wstyd nas pali.

      Więc, zanim wina w cień wieków upadnie,

      Zanim śnieg czasów ślady nam zabieli,

      Wzrokiem nas przebij co miłości pragnie,

      Abyśmy w Tobie umierać pragnęli.

      Ileż to razy inne, obce kraje

      Nad Ciebie, Matko, żeśmy przełożyli.

      Sławę, bogactwo kładliśmy na szalę,

      Czekając, kiedy waga się przechyli.

      Teraz, gdy jesteś głodna i straszliwa,

      Gdy ręka Twoja chleb ze drżeniem dzieli,

      Krzyk Twój ze czterech stron świata przyzywa,

      Abyśmy w Tobie umierać pragnęli.

      Są piękne kraje, gdzie dzieci w łachmanach

      Nie kradną chleba na brudnej ulicy.

      Gdzie wino w ciężkich przelewa się dzbanach,

      A dzieje biegną, jak bicz z błyskawicy.

      Żeśmy tak trudu swego zaniechali,

      Żeśmy mówili: "To zrobią potomni",

      Omiń nas, Mądra. Idź dalej. Idź dalej.

      Zapomnij imion, jak człowiek zapomni.

      Praca i mądrość gdzie indziej są w cenie,

      Pustych wyrazów nam wystarczał przepych.

      Nie było czynem naszych serc marzenie,

      Ale ucieczką, i pociechą ślepych.

      Żeśmy swej drogi szukali powoli,

      Wtedy, gdy niebo dookoła goreje,

      Nie nam daj Matko w łaskawości swojej

      Wieniec z wawrzynu, który splotą dzieje.

      Wstaniesz ogromnym wichrem owinięta,

      Braterska, w ludów połączonych kole.

      I ręka Twoja bliznami nacięta

      Garść kwiatów złoży na mogił cokole.

      Lecz zawsze, dzisiaj i gdy dzień nastanie,

      Gdy chór narodów pod niebo wystrzeli,

      Dzieciom w kołyskach daj to miłowanie,

      Abyśmy w Tobie umierać pragnęli.
    • kogucik-2972 Re: Patriotyzm 07.12.11, 14:16
      wiesz, mamy burzliwą historię. Nie raz w chwilach kryzysu, pewna grupa ludzi wiała za granice "przeczekać". Tłumaczyli się na przestrzeni dziejów - strachem o życie, lepszymi możliwościami rządzenia i pomocy państwu z zewnątrz, potem internowaniami czy prześladowaniami. Wiele osób opuściło kraj "za chlebem". Każdy z nich - czy wielki czy przeciętny Kowalski - miał jakieś tam wytłumaczenie. W sumie świat jest dla ludzi. Choć u większości powiedziałbym raczej o tchórzostwie i zabezpieczeniu wyłącznie własnych interesów. Ale jest jedna rzecz - zobacz, mamy koleżankę, daleko - wiemy jak tęskni. Za nami, za domem, za krajem. Bo to zawsze będzie jej miejsce, nawet jeśli by miała tam zostać na zawsze. Globalnie - teraz myśli o kraju - mój dom

      co by nie mówić - może w wersji ornitologicznej - porządny ptak w swoje gniazdo nie robi.....big_grin
      • cieplanata Re: Patriotyzm 07.12.11, 14:31
        koleżanka wraca w lutym, oj będzie się działo big_grinbig_grinbig_grin
        • kogucik-2972 Re: Patriotyzm 07.12.11, 14:38
          o taaaak....big_grin big_grin big_grin
      • sorel.lina Re: Patriotyzm 07.12.11, 16:05
        kogucik-2972 napisał:

        > co by nie mówić - może w wersji ornitologicznej - porządny ptak w swoje gnia
        > zdo nie robi
        .....big_grin

        Z ust mi to wyjąłeś, Koguciku! "Zły to ptak, który własne gniazdo kala"
        Tak mawiała i to mi wpoiła wspaniała nauczycielka, moja licealna wychowawczyni (Uli, nie zapomnij Jej ode mnie podziękować!).
        Moja córka od lat mieszka w Wielkiej Brytanii, tam założyła rodzinę, tam skończyła studia,
        tam powodzi jej się z pewnością o wiele lepiej niż mogłaby tego oczekiwać w kraju. A jednak...
        to Polskę uważa za swój dom, dom którego nie zastąpią nawet pałace na obczyźnie, dom, do którego zawsze się wraca.
        Twierdzi "ja jestem stąd i nic nigdy tego nie zmieni".

        Miłość do Ojczyzny... jest tak trudna do zdefiniowania, jak miłość w ogóle...
        Kochamy Ojczyznę tak, jak się kocha dom dzieciństwa, dom rodzinny... a przecież ten dom nie zawsze był piękny, nie zawsze czysty, nie zawsze bogaty...
        Kochamy Ojczyznę tak, jak się kocha rodzinę... a przecież nie wszystko w tej rodzinie działo się tak, jak trzeba... nie raz przez bliskich płakaliśmy albo zaciskaliśmy pięści z gniewu...ale...
        gdy któregoś z nich zabraknie...nawet jego najgorsze wady tracą znaczenie, zostaje tylko kochająca pamięć!
        Kochamy Ojczyznę - każdy z nas inaczej: lepiej, gorzej ? - jak to ocenić?
        Ważne, żebyśmy Ją kochali. Byle nie fanatycznie. Byle szczerze. Byle głęboko. Byle mądrze.
        • euroxia Re: Patriotyzm 07.12.11, 18:23
          Cóż... i moje dziecię inny kraj wybrało. Tam nauki pokończyło, tam ma dom. A jednak, choć jest już poddaną królowej, nie zrzekła się polskiego obywatelstwa. Bo Polką jest i już - tak mi powiedziała smile Ma dwa obywatelstwa, ale do kraju zawsze przyjeżdża na polskim paszporcie, choć już tam figuruje jej angielskie nazwisko - po mężu. Mówi po polsku bez akcentu, nie udaje "na siłę", że nie jest STĄD smile

          Na święta będę ją (ich, bo z mężem przyleci) miała w domu, cały tydzieńsmile Już się cieszę big_grin
          • sorel.lina Re: Patriotyzm 07.12.11, 18:34
            Euroxio... podobnie się życie naszych dzieci potoczyło... smile
            • euroxia Re: Patriotyzm 07.12.11, 18:51
              Tiaaa.... wciąż się z małżonkiem zastanawiamy, po jaką cholerę płaciliśmy za studia (niemało, wtedy funt był powyżej 5 zeta sad )
              A kto będzie polskie PKB tworzył, kto zarobi na nasze emerytury??? smile

              Ale, jako matka, cieszę się, że dziecko jest samodzielne, że dostało szansę i z niej skorzystało....no big_grin
              • wscieklyuklad Re: Patriotyzm 07.12.11, 20:34
                Są dni i wydarzenia, które zapadają w naszej pamięci szczególnie i na długo.
                Pamiętam, jak wylegiwaliśmy się całą klasą na rostowskiej plaży nad brzegiem Donu ( podróż życia z "Pluskwą" Majakowskiego sponsorowana przez ówczesne TPP-R). Bztroskie rozmowy nastolatków o niczym i wszystkim. Łapczywe polowanie na gorące promienie majowego słońca. Tu i tam kwitnący kasztan. Tam i ówdzie jakiś kusy kocyk z podobnymi nam celem tuziemcami.
                W tę idylliczną scenerię wciska się nagle dźwięk ruskiej harmoszki, a siedzący opodal zażywny jegomość w znanej nam z tamtych filmów pasiastej koszulinie matrosa intonuje "Góralu, czy ci nie żal"...
                Jak jeden mąż siedliśmy w kręgu zwróconym ku wykonawcy. Był na tyle daleko, iż nie mógł usłyszeć naszych rozmów. Piosenka była więc przypadkowym doborem repertuaru.
                Biała czapeczka marynarska z wstążeczką zwisającą na wysokości karku i ta marynarska bluza, były takie nie polskie, a jenocześnie jakże polskie.
                Góralska nuta tysiące kilometrów od kraju. Nad brzegiem zupełnie czarnych fal potężnej rzeki.
                Bo Don jest w Rostowie niczym smoła. I ta czerń, jakby rodzona pesymizmem budziła tęsknotę. I ta czerń kazała grać na akordeonie "Górala... " Tego samego "Górala... " któremu kilkadziesąt lat póżniej grano naszemu papieżowi. Rozkochanemu w Polsce, zrośniętego niemal z górkim krajobrazem. Tęskniącego na tyle, że każda pielgrzymka do Ojczyzny kończyła się bodaj chwilą pośród tatrzańskich wierchów.
                Podeszliśmy do muzyka/śpiewaka, poznaliśmy tragiczną historię kombatanta II Otieczestwiennoj - zatrzymany jako wraży element jużna zawze bez prawa do powrotu.
                Po blisko 30 latach od końca wojny śpiewający pieśń, której nuty pamiętam po dziś dzień.
                Takich samych tragicznie wplątanych w losy wojenne Polaków spotykaliśmy we Lwowie, Krasnodarze, Moskwie. Kiedy tylko słyszeli polską mowę podchodzili niepewnie, jakby przyczajeni i zastrachani, by ktoś nie zauważył. Wciskali listy do krewnych w Polsce z prośbą o przesłanie, gdy będziemy już w kraju. Diesiątki listów od tych, którzy na obczyźnie pamiętali o Polsce. Dziesiątki błagań tych, którzy tęsknili za krewnymi. Dziesiątki ludzi, którzy - mimo upływu lat życia w kraju, jaki ich zniewolił, mówili czysta polszczyzną bez cienia akcentu.
                Dumni z bycia Polakami.....
                Kryli się ze swą mową nie ze wstydu, ale ze strachu. Bo za wszelką cenę chcieli uniknąć przejęcia korespondencji. I za wszelka cenę chcieli przekazć swoim znak życia.
                Dziś są tacy, którzy tej mowy się wstydzą. Nie ze strachu przed tyranią, ale by nie kojarzono ich z tym, co polskie......
                "Góralu, czy ci nie żal...."
                Te słowa nabierają dziś jakże innych treści.....
                Bo dziś Góralowi żal jest przecież czegoś zupełnie innego, niż hal.....
                I tylko fale Donu są pewnie tak czarne jak wtedy....
                • euroxia Re: Patriotyzm 07.12.11, 20:45
                  Czy jesteś pewien...?
                  Czy chodziło o polskość, czy może o Eldorado???
                  • sorel.lina Re: Patriotyzm 07.12.11, 20:58
                    Eldorado?! W PRL-u?! W tamtych czasach?! Proszę Cię, Euroxio...
                    • euroxia Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:09
                      A jednak.... u nich było znacznie gorzej.
                      • sorel.lina Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:16
                        Euroxia napisała:
                        > choć jest już poddaną królowej, nie zrzekła się polskiego obywatelstwa. Bo Polką jest i już - tak mi powiedziała

                        Czym więc kieruje się Twoja córka, Euroxio? smile
                        • euroxia Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:22
                          Ano, sercem.
                          Pokochała Anglika. Pokochała tamten kraj.
                          Ale jednocześnie nie wyrzekła się ojczyzny.

                          A Twoja?smile
                          • sorel.lina Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:31
                            euroxia napisała:
                            > Ano, sercem.

                            Ano właśnie!big_grin
                            > Pokochała Anglika. Pokochała tamten kraj.

                            Moja dokładnie tak samo

                            > Ale jednocześnie nie wyrzekła się ojczyzny.

                            Zupełnie tak, jak moja.
                            A więc tak czy owak - serce! Nie Eldorado.big_grin



                        • hardy1 Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:28
                          Rodzina mego ojca, nie wypuszczona od Ojca Narodów... Ojciec dowiedział się że żyją dopiero w 1956, po 11 latach... Cały czas o Polsce marzący...
                          • euroxia Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:31
                            Hardy...ja tego nie pojmuję, przyznam.
                            Kresy i problemy z nimi związane nie dotyczą mojej rodziny i chyba nie mam prawa się w tym temacie wypowiadać.
                            Pozdrawiam dobranockowo smile
                            • hardy1 Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:37
                              Tak, Polacy na Wschodzie i Zachodzie to całkiem różne historie...
                              Dobranoc, Euroxio smile
                • kkkkosmita Re: Patriotyzm 07.12.11, 20:56
                  Zapach gnijących (bo nieposprzątanych) liści topoli jesienią...
                  Był jednym z powodów, które przywlekły mnie siłą, z powrotem do Polski.
                  Mój własny smrodek! OT TYLE!
                  Kolor nieba...babie lato...
                  eee-tam...
                  Zwyczajnie czułem, że tamta ziemia nie jest moja! CZUŁEM TO.
                  Nie rozumiałem jej.
                  Ludzi nauczyłem się rozumieć, kraj... też wiedziałem jaki był... dużo lepszy niż Polska...
                  Ale tamta ziemia, powietrze, kolory liści... były obce.
                  Nie czułem się dobrze.
                  Ojciec był z gór...
                  • euroxia Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:26
                    Coś w tym jest...
                    Morze Północne też jest inne niż Bałtyk.
                    Nie ten kolor.....
                    Mój tata też był z gór smile
                    • kkkkosmita Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:11
                      Morze Północne też jest inne niż Bałtyk

                      coś w tym jest...
                      coś jest w człowieku....
                      Górale górą!
                  • ulisses-achaj Re: Patriotyzm 07.12.11, 21:35
                    Gdyby mnie ktoś zapytał o pierwsze skojarzenie ze słowem patriotyzm, odpowiedziałbym : Irracjonalność smile No bo i zapach ziemi i poczucie, że nie jest się u siebie jako powód powrotu, są równoważne z niewyjechaniem wtedy, kiedy taką okazje ci proponują i okraszają grantami, to pchanie palców między drzwi, to ryzykowanie, kiedy przymusu po temu nie ma, to solidarność z obcymi ludźmi, to "bezsensowne" stawanie okoniem, to "głupie" przeświadczenie, że trzeba zostać, bo sie jest potrzebnym, to radość z zapyziałych miasteczek i swojska rozmowa z pijaczkami spod sklepu GS-u, to wzruszenie, złość, gniew, euforia niezwiązane zupełnie z "ja" tylko z jakimś bliżej niesprecyzowanym "my" we mnie .. i takie tam jeszcze.. smile
                    • kkkkosmita Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:21
                      Irracjonalność
                      Ulissesie... z rozumem to takie decyzje chyba niewiele mają wspólnego...
                      Może raczej z instynktem?
                      wolałbym obecnie, żeby mój syn bardziej rozumem się kierował.
                      no wiesz... tak jak ptaki.... (co prawda tu wchodzą w grę jeszcze inne konieczności, np. żywieniowe... ale np. bociany wracają do swoich gniazd.... to już nie tylko jedzenie)

                      to całe pchanie (mając możliwość wyboru) palców między drzwi... może to też sprawa instynktu...
                      Czasem trudno jest wygrać z własną podświadomością...z samym sobą....
                      a
                      Śmierć i żona od Boga przeznaczona!big_grin
                      tzn wybór żony czasem jest zaprzeczeniem rozumu...i na odwrót smile

                  • llmirka Re: Patriotyzm 07.12.11, 22:04
                    Kosmito, piszesz o innym kraju, podobnie odczuwam tu. Mimo, iż cały czas mieszkam w Polsce, to zmianę krain odczuwam bardzo. Mazowsze jest cudne, kochane, ale mgła tu inna, powietrze inne, nierówności nie takie. Lasy przecudne, a inaczej pachną, drzewa inaczej rosną... ludzie mówią inaczej, śmieją się z innych rzeczy. Gdziekolwiek bym nie zamieszkała, mym domem Warmia. Nie wyobrażam sobie zamieszkania w innym kraju, skoro w tym samym, a tak bardzo się ckni
                    Mieszkając na Warmii i owszem, narzekałam na przeróżności lokalne, a teraz.... Miałabym problemy, gdybym mieszkać musiała za granicą, niechby kto źle coś o Polsce.... jak nic, deportacja z zakazem wstępu smile
                    • kkkkosmita Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:26
                      Mirko... jeśli chodzi o statystykę... to po dwóch latach człowiek zaczyna się przyzwyczajać.
                      Dwa lata, jest to również pewien okres krytyczny w przypadku małżeństw rozdzielonych np koniecznością zarobkowania za granicą.
                      Mówię oczywiście o dobrych udanych małżeństwach.
                      Warmia jest piękna... nic jej nie zastąpi
                      ale myślę, że dasz radę się przyzwyczaić...
                      • llmirka Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:56
                        Ma się rozumieć, Kosmito, człowiek do wszystkiego (jak chce) przyzwyczai się. I stare drzewo można (umiejętnie) przesadzić, ale... właśnie, to "ale" Każdy (czy aby na pewno?), nie ważne gdzie los rzuci, nosi w sobie swój Dom.
                        Wracając z jakiegoś innego kraju, przekraczając granicę, mówi się - już w domu. Wracając z urlopu, dojeżdżając, do swojego województwa, mówi się to samo, a do miasta - jest się we własnym mieszkaniu.
                        • llmirka Re: Patriotyzm 08.12.11, 00:00
                          Psa też nie przekupi się. Kość zje i swoje zrobi smile A i z domowników sam sobie wybiera sobie pana i jest wierny, a kot nie suspicious
                          • kkkkosmita Re: Patriotyzm 08.12.11, 00:12
                            Z psem to kwestia czasu!
                            Tylko niektóre psy... nie przeczę, że są takie.... nie zrezygnują z tęsknoty.
                            W końcu, pies potrafi zdechnąć... odmówić dalszego życia...

                            To samo potrafi zrobić kot.
                            miałem takiego po śmierci kogoś z rodziny..., tyle co dłużej żył, bo trochę jadł...
                            to było żałosne...
                            Nic nie dało rady zrobić, a potrafię sobie dawać radę ze stworzeniami...

                            Z kotem...
                            to jest cecha tych zwierząt! (choć też są wyjątki,a zwłaszcza jeśli kot nie wybrał sobie pana , bo .... nie miał na to wcześniej ochoty...)
                        • kkkkosmita Re: Patriotyzm 08.12.11, 00:03
                          już w domu
                          hi hi hi...
                          Koniec wakacji dla dziecka to nic miłego.
                          Przypomniało mi się następujące zdarzenie.
                          Powtarzało się każdego roku.
                          Wracamy z kolonii (cały pociąg dzieci)
                          Pociągi z koloniami dojeżdżały do W-wy rano.
                          Nic miłego...
                          koniec wakacji...
                          tory... szare w słabym świetle poranka.
                          Tory zazwyczaj śmierdziały.
                          i nagle ożywienie
                          Ktoś krzyczy;
                          ooo Pałac Kultury już widać...
                          ano widać!
                          Wszyscy w oknach...
                  • sorel.lina Re: Patriotyzm 07.12.11, 22:14
                    kkkkosmita
                    > Zapach gnijących (bo nieposprzątanych) liści topoli jesienią...(...)
                    > Ale tamta ziemia, powietrze, kolory liści... były obce

                    Kiedy miałam 12 lat, jadąc z mamą na pierwsze zagraniczne wakacje, przejeżdżałam przez kilka
                    krajów i wtedy...zauważyłam, że każdy kraj ma specyficzny, jedyny w swoim rodzaju zapach.
                    I tylko jeden z tych zapachów jest "tym moim".
                    To było dla mnie odkrycie i niemal objawienie! I tak mi już zostało.
                    Ale ja w ogóle jestem typem olfaktoryka. Poznaję w dużej mierze poprzez zapach, odczuwam
                    poprzez zapach. Wspomnienia wracają zapachem. Marzenia przychodzą zapachem...
                    Trochę to pierwotne...
                    • kkkkosmita Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:29
                      Trochę to pierwotne
                      Ha ha ha!
                      Sorellino... zacząłem pisać o instynkcie... zanim doczytałem się do Twojego postu!

                      Wiesz... nie uważam się za człowieka głupiego...
                      a jednak w jakimś momencie postąpiłem niezgodnie z rozumem.
                      no niby jak mam sobie to wytłumaczyć?
                      • kkkkosmita Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:33
                        Dlaczego lubię koty???
                        między innymi dlatego, że są one nieprzekupne.

                        Jedzenie ...ano zjedzą... (albo nie zjedzą)

                        Wybierają sobie przedmiot uczuć, i koniec!
                        nie ma to nic wspólnego z jedzeniem.
                        • sorel.lina Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:54
                          kkkkosmita napisał:

                          >a jednak w jakimś momencie postąpiłem niezgodnie z rozumem.
                          no niby jak mam sobie to wytłumaczyć?

                          A po co tłumaczyć? Wystarczy czuć!

                          > Dlaczego lubię koty???
                          > Wybierają sobie przedmiot uczuć, i koniec!
                          > nie ma to nic wspólnego z jedzeniem.

                          To prawda! To kot wybiera sobie człowieka, nie odwrotnie. Uczy człowieka pokory, strącając go z piedestału władcy stworzenia.
                          Kot umie kochać - swój irracjonalnie wybrany przedmiot miłości - ale nie "za coś" i nie poddańczo.
                          Ja też lubię koty, Kkkkosmito...
                          • kkkkosmita Re: Patriotyzm 07.12.11, 23:58
                            Niezbyt akceptuję rozumowo rządy uczuć.
                            Wewnętrzna sprzeczność???
                            No ... niby sprzeczności są siłą napędową... ale to chyba marne tłumaczenie... w tym konkretnym przypadku
                            • sorel.lina Re: Patriotyzm 08.12.11, 00:02
                              kkkkosmita napisał:

                              > Niezbyt akceptuję rozumowo rządy uczuć.

                              Ale one i tak będą rządzić. Nie goń serca. Zawsze będzie szybsze...
                              • kkkkosmita Re: Patriotyzm 08.12.11, 00:05
                                Nie goń serca
                                no taaak!devil
                                Ogon psem będzie merdał! big_grinbig_grinbig_grin
                                • sorel.lina Re: Patriotyzm 08.12.11, 00:06
                                  A tak!!! Tak, jak szyja głową! big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka