marekpppp
11.02.09, 12:09
Witam
miałem dziś mały problem. Gostek (bo nie gość - za młody na takie
określenie - łysol jakby co) jechał na wstecznym jednokierunkową
ulicą. Ja za nim, i mu trąbę. Już chciał wysiadać i mnie bić. Jakoś
systuacja się uskładała, ja przejechałem, zaparkowałem. I co się
dzieje? Mięśniak za mną pojechał i na mnie, że nie pozwalam mu
wyjechać z uliczki.
Mam rejestrację niepoznańską... Rzucił, że w poznaniu trąbki nie ma.
rozumiem, że tu meksyk?