darek.poznan 09.08.09, 23:05 Trzeba było brać Fiata Grande Punto, a nie jakiś złom. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Macho Toyota, to auto jest dla młota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 01:16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczolandia Re: Toyota, to auto jest dla młota. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 10.08.09, 02:32 Podejrzewam, ze "Toyota" w USA jednak zalatwilaby te cala sprawe nieco inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: Toyota, to auto jest dla młota. 10.08.09, 05:13 Ano tak. To się w USA nazywa "Lemon Law". Samochód, który jest tak totalnie od nowości schrzaniony (a zdarza się) jest do wymiany bez obciążania kosztami klienta. Ulotki informujące o tym dołącza się do instrukcji obsługi samochodu. Zabawne, ale dziś w swojej Toyocie 2008 znalazłem włożoną w kieszeń drzwi jeszcze jedną, dodatkową ulotkę tej treści. - TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu znajomy mial tak z nissanem w kanadzie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.09, 06:13 serwis sie opieral, list do wytworni, wymienili na nowy za friko. generalnie wytworca czasem woli wymienic wadliwy samochod, nawet po gwarancji, niz sobie psuc reputacje (japonce i niemce na tym jada wlasnie, ze ich auto sa lepszej jakosci) Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Toyota Yaris jest nieudanym modelem 10.08.09, 11:14 Nie on jeden ma problemy z Toyotą Yaris. Jest to nieudany model. Sądzę, że wstawiają w niego najtańsze podzespoły, które Toyota może kupić - w efekcie często one się psują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudakazia Re: Toyota Yaris jest nieudanym modelem IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 11.08.09, 00:39 Nie tylko Yaris. Mojakolezanka,co prawda juz kilka lat temu, kupila corolle i tez jej sie psula na gwarancji kilkakrotnie,w serwisach zas naprawiajac jedno psuli kolejne. I tak to. Teraz po gwarancji juz i doklada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balzac Re: Toyota Yaris jest nieudanym modelem IP: *.111.200.202.static.crowley.pl 11.08.09, 08:19 polecam COROLLE 2002rok kupiłem z drugiej reki w 2004 i same zalety ma przebieg 102000 km.ONLY COROLLA. Jerzy Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow pobiezny spis moich usterek w Renault Clio 10.08.09, 11:18 W ciagu przejechanych 110.000 km w trzy lata w polowie lat 90-tych: - po 15.000 km zablokowane hamulce, od tego czasu permanentny problem z wibracjami kierownicy i sciaganiem sdamochodu w lewo przy hamowaniu - dwukrotna awaria dmuchawy, - wymiana lozysk w przednich kolach srednio co 15.000-20.000km, - korozja drzwi - awaria pompy wodnej, - zerwanie paska rozrzadu polaczona ze zrujnowaniem silnika I mimo wszystko nie osmiele sie powiedziec ze jest to samochod do niczego, po prostu mialem pecha co do konkretnego egzemplarza. Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Lemon Law obowiązuje przez 1 rok lub 12 tys. mil 10.08.09, 11:33 fawad napisał: > Ano tak. To się w USA nazywa "Lemon Law". Samochód, który jest tak > totalnie od nowości schrzaniony (a zdarza się) jest do wymiany bez > obciążania kosztami klienta. Z tym, że Lemon Law obowiązuje przez 1 rok od kupna samochodu lub 12 tys. mil (może w niektórych stanach jest inaczej). A ten samochód ma już niemal trzy lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siwus Re: pobiezny spis moich usterek w Renault Clio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 15:08 Przy jakim stanie licznika ten pasek zerwany został? Wiesz że fabryka mówi o wymianie co 80 kkm a praktyka o 60 kkm ? Jestem posiadaczem Renault Megane 1,6 16V RXE z roku 2000 i od zakupu w 2005 z awarii tylko odklejone okładziny w hamulcach z tyłu, do tego niestety regeneracja pompy i zwrotnic (poprzedni właściciel musiał przez jakiś czas jeździć bez oleju a naprawę zrobił na sprzedaż, tak ze mi niestety to się dość szybko objawiło). Jestem z tego samochodu naprawdę bardzo zadowolony (5,7l/100 przy Vśr=72km/h z 3 osobami na pokładzie to norma) zwłaszcza w kontekście astry z 2005 która kupił ojciec i żre 8-9l/100km. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: pobiezny spis moich usterek w Renault Clio 11.08.09, 08:22 Gość portalu: siwus napisał(a): > Przy jakim stanie licznika ten pasek zerwany został? Wiesz że fabryka mówi o > wymianie co 80 kkm a praktyka o 60 kkm ? Po okolo 70.000km. Auto bylo nowe, serwisowane w autoryzowanym punkcie. Akurat za te naprawe zaplacilem tylko 1/3 ceny pomimo ze auto bylo juz po gwarancji. > > Jestem posiadaczem Renault Megane 1,6 16V RXE z roku 2000 i od zakupu w 2005 z > awarii tylko odklejone okładziny w hamulcach z tyłu, do tego niestety > regeneracja pompy i zwrotnic (poprzedni właściciel musiał przez jakiś czas > jeździć bez oleju a naprawę zrobił na sprzedaż, tak ze mi niestety to się dość > szybko objawiło). Jestem z tego samochodu naprawdę bardzo zadowolony (5,7l/100 > przy Vśr=72km/h z 3 osobami na pokładzie to norma) zwłaszcza w kontekście astry > z 2005 która kupił ojciec i żre 8-9l/100km. To ta Astra musi byc wyjatkowo felernym egzemplarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej554 Re: pobiezny spis moich usterek w Renault Clio 11.08.09, 11:19 Astra z 2005 roku pali 8-9 litrów? Jeśli z silnikiem 1,4 16V to i tak niedużo. Z większym motorem więcej. Mój ojciec ma Astrę 1,6 z 1993 roku i mimo próśb, gróźb nie zmienia na inny. Pasuje mu te auto i koniec, praktycznie bezawaryjna (normalnie serwisowana w dobrym prywatnym zakładzie) przy przebiegu 220.000km, pali do 9 litrów po mieście. W trasie około 5. Mój brat ma od roku Astrę3 z 1,6 16V. Będzie szczęśliwy jak ktoś kupi od niego to badziewie. Pali jak smok, po mieście nawet 14-15 litrów, w trasie powyżej 120 km/h tyle ile pokazuje prędkościomierz po odjęciu zera. Katastrofa. A wykończenie wnętrza od topora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatrix Re: pobiezny spis moich usterek w Renault Clio IP: *.206.112.242.static.telsat.wroc.pl 11.08.09, 11:25 Ja miałam Astrę I z Gliwic, z grudnia 2000, jeździłam nią 8 lat i tam się NIC nie psuło! Chcąc pod koniec zeszłego roku kupić nowe auto poszłam do salonu Opla obejrzeć Astrę 3, ale to tragedia była, tak tandetnie wykonanego wnętrza ze świecą szukać. Może Astry się po prostu "popsuły" z każdym kolejnym modelem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Toyota, to auto jest dla młota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 20:52 Oczywiście czy to w USA czy w Europie Zachodniej wszystko jest za darmo i jak się zepsuje to wymieniają na nowy i może jeszcze dopłacają- totalne bzdury wyssane z palca kto nie wierzy niech jedzie ,kupi i spróbuje reklamować -życzę powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mj Re: Toyota, to auto jest dla młota. IP: *.dyn.optonline.net 11.08.09, 00:49 Mam Toyote Camry 2007 i w roku 2008 mialem trzy (3) naprawy Silnika ,skrzyni i silnika Po trzeciej naprawie zarzadalem wymiany na nowy samochod W ciagu 2 tygodni otrzymalem NOWY SAMOCHOD w tym samym kolorze i podobna tapicerka Nie bylo zadnych problemow Zapomnialem , ja mieszkam od 30 lat w USA i takie sprawy zalatwia sie od reki Dzisie sie ze Toyota w Polsce nie zrobila tego samego dla wlasnej reputacji To by byla dobra reklama dla Toyoty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: excalibur Re: Toyota, to auto jest dla młota. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 07:39 Ach, cóż za poeta - idiota Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Toyota, to auto jest dla młota. 10.08.09, 09:55 Głupiś. To tylko luźna przeróbka jednej z pierwszych reklam Toyoty w Polsce gdzie gość zza kadru wyśpiewywał: "Toyota, to auto jest najlepsze, wysmukłą linią tnie powietrze". ROTFL. Odpowiedz Link Zgłoś
allegrocostuniegro Poważna firma? 10.08.09, 05:38 Polacy mylą Toyota Polska Sp. z o.o. z TOYOTA Corporation, a to dwie nie mające ze sobą NIC wspólnego firmy. W Polsce nie ma przedstawicielstw firm. Są spółki z oo. Podobnie jest z innymi firmami i bankami również. Klient zatem zmaga się z niepoważną polską firmą (Dobre bo polskie!) Bońkowski, a nie z japończykami. Różnica jest ogromna, ale to już nabywca Toyoty wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sf Re: Poważna firma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 07:57 A Niemcy mylą Ford-Werke GmBH z Ford Motor Company Corporation... itd. itp., Co klienta obchodzą szczegóły własnościowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sf Re: Poważna firma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 08:01 GmbH = Sp. z o.o. Toyota Deutschland GmbH 50420 Köln Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje 10.08.09, 07:58 Bzdura! Umowa lub oferta ustna jest tak samo ważna jak pisemna pod warunkiem że strony potwierdzają ze tak było. Niczego się ten Pan nie nauczył? Może czas zmienić markę samochodu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FR Bo to już nie Toyota he,he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 08:45 Trzeba było kupić Mazdę, to już ostatni prawdziwy Japończyk. Toyota to już masowe auto, a jak coś jest masowe to jest do wszystkiego, a jak jest do wszystkiego to jest do niczego. Toyotę lepiej teraz omijać z daleka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Bo to już nie Toyota he,he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 09:02 A jakie szczegóły decydują, że Mazda 3 jest lepsza od Forda Focusa z Roederbergu? Pytam poważnie, bo znam konstrukcję obu pojazdów. Może coś przegapiam... Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Japońskie samochody są lepsze 10.08.09, 11:21 Gość portalu: df napisał(a): > A jakie szczegóły decydują, że Mazda 3 jest lepsza od Forda Focusa Nalepka firmowa jest tym szczegółem. Mazda jest firmą japońską, a samochody japońskie, szczególnie małe, są lepsze od amerykańskich. Każdy o tym wie i lepiej się czuje w samochodzie, o którym wie, że jest japoński. Ford Focus jest firmą amerykańską i człowiek gorzej się czuje w takim samochodzie. A samopoczucie człowieka to najważniejsza rzecz. Fakt, oba samochody są montowane z tych samych części nie ma znaczenia. Nieliczni o tym wiedzą i nie ma to wpływu na samopoczucie właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adella Re: Japońskie samochody są lepsze IP: 95.108.53.* 10.08.09, 22:18 Tylu znawców a każdy g... wie:-( 30% udziałów Mazdy jest w posiadaniu Forda i jakie to auto japońskie, że nie wspomne o starej 121 z lat dziewięćdziesiątych produkowanej od 1995- 1999, która z Fordem Fiestą była bliźniaczką(oba auta produkowano w GB). Odpowiedz Link Zgłoś
doncorleone3 Jak kupuje się nowy samochód to całują 10.08.09, 08:51 człowieka po tyłku. Ale jak wracasz na naprawę gwarancyjną to jesteś najgorszym wrogiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Jak kupuje się nowy samochód to całują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 09:17 potwierdzam, tak też było ze mną u Auto Lamy sprzedającego Citroena, przez dwa lata gwarancyjne byłem 32 razy w serwisie z różnymi naprawami, a traktowano mnie tam jak debila, teraz w serwisie Volvo jest bez porównania, zupełnie inna kultura serwisu i osób które się tym zajmują, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lewnik Oto, jak załatwić tą reklamację: IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.09, 09:25 1. Nie korzystaj z gwarancji! Kartę gwarancyjną schowaj do szafy. 2. Skorzystaj z "niezgodności towaru z umową" - reklamację skieruj nie do TOYOTY, ale do firmy, która ci ją sprzedała, czyli "Opel Bońkowski". Nie daj się wymanewrować gwarancją - z gwarancji nie masz obowiązku korzystać. 3. pismo reklamacyjne skieruj do Bońkowskiego. Podstawa prawna: art. 8 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (...). W piśmie zażądaj WYMIANY SAMOCHODU. Masz takie prawo. Nie musisz żądać naprawy (zwłaszcza w zaistniałych okolicznościach). 4. Jeśli sprzedawca nie będzie w stanie skutecznie załatwić reklamacji, odstąp od umowy i zażądaj gotówki. Masz takie prawo: wynika z art. 8 ust. 4 wyżej wymienionej ustawy. 5. Jeśli Bońkowski będzie się stawiał - po całej procedurze, którą wyżej opisałem oddaj sprawę do sądu. O napisanie pozwu możesz poprosić bezpłatnie rzecznika konsumentów (oni znają się na rzeczy, choć próbują się migać od roboty:). Sprawa jest moim zdaniem wygrana. 6. Oczywiście mógłbyś wziąć też dobrego prawnika. Ale niewielu orientuje się w sprawach konsumenckich. W ogóle większość prawników to partacze. 7. Pozdrawiam. Jeśli nie dotarłeś do tego co napisałem, to Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Oto, jak załatwić tą reklamację: IP: *.152.144.167.dsl.dynamic.eranet.pl 10.08.09, 11:40 To rzeczywiście byłoby najskuteczniejsze rozwiązanie. Niestety chyba na nie za późno - wg informacji z artykułu wynika, że dwuletni okres, w którym przysługują prawa z tytułu "niezgodości..." wygasł w maju 2008. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cosworth Re: Oto, jak załatwić tą reklamację: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 12:37 A teraz rozpędź się chłopcze i przywal w ścianę ... Opel Bońkowski - proszę Cię... geniuszu. Towar z pewnością dostarczony był zgodnie z zamówieniem, a od usterki wynikające z użytkowania rozlicza właśnie tylko gwarancja bo od tego jest. Nikt nie wymieni ci samochodu na nowy bo mu się żaróweczka, trąbitko czy pompa popsuło, gdyby tak było jeden sprzedany samochód generował by 5 następnych gratis tej samej osobie. Nie ma bezawaryjnych samochodów a od wszystkiego jest właśnie gwarancja lub specjalny bonus w postaci dodatkowego rozliczenia czy uznania usterki przyznany przez centralę po pisemnej prośbie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lewnik sam się rozpędź IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.09, 13:32 Faktycznie, minęło ponad dwa lata więc sprawy nie da się już w tym trybie załatwić. Szkoda - klient się po prostu zagapił. Dał sobie wciskać ciemnotę gwarancyjną przez trzy lata!!! W sprawach gdzie dwuletni termin nie minął - w pełni podtrzymuję moje zdanie o reklamacjach. A tak w ogóle, Cosworth, muszę powiedzieć, że strasznie bredzisz. Gwarancja zawsze była, jest i będzie uprawnieniem DODATKOWYM. Polscy ciemni klienci dali sobie wmówić, że wszystko co mogą to czekać na łaskawą reakcję znużonego gwaranta. A mogą znacznie więcej... Cosworth, nie podoba ci się prawo do wymiany towaru - twój problem. Jeśli chłam psuje się raz po raz, niezależnie, czy to lusterko, czujnik czy coś poważniejszego - należy się wymiana całości. A w poważniejszych przypadkach - odstąpienie od umowy. Dilerzy powinni to wreszcie zrozumieć i wziąć się do pracy, by nie stracić klientów. Natomiast klientom radzę - pozywajcie dilerów do sądu, jeśli was zlewają. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: sam się rozpędź 13.08.09, 13:03 Jest tylko taki drobny problem z tym roszczeniem z tytułu niezgodności towaru z umową. Po upływie 6 miesięcy od wydania towaru to ty jako konsument musisz udowodnić, że towar był niezgodny z umową już w chwili wydania towaru. Życzę miłego procesu i dowodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sm Re: Oto, jak załatwić tą reklamację: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 13:45 reklamację skieruj > nie do TOYOTY, ale do firmy, która ci ją sprzedała, czyli "Opel > Bońkowski". Nie daj się wymanewrować gwarancją - z gwarancji nie > masz obowiązku korzystać. chyba do firmy Toyota Bońkowscy - Opel Bońkowski jest firmą ojca a toyota Bońkowscy firmą syna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adella Re: Oto, jak załatwić tą reklamację: IP: 95.108.53.* 10.08.09, 22:15 Nie Opel tylko TOYOTA Bońkowscy- widzisz różnicę???:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Bonkowscy i Fietz to beznadziejne serwisy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 10:32 Kiedy chcialem w fietzu zeby mi dolali plynu hamulcowego, to korek pod maska nadal byc zakurzony, a poziom ten sam mimo, ze "oczywiscie, dolali"... Jedyny sumienny i uczciwy serwisant samochodow japonskich to Blaszka w Luboniu. Autoryzowani serwisanci maja w pompie klienta i to do tego na gwarancji, bo nic im nie placi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toyota man Re: Bonkowscy i Fietz to beznadziejne serwisy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 11:19 Toyotami jeżdżę od 10 lat. Mam również Yarisa, rocznik 2004. Z Yarisem były ciągłe problemy od początku. Za każdym razem w serwisie tę samą usterkę interpretowano w inny sposób. Mniej problemów sprawia mi Corolla Verso. Co do serwisów, to uważam, że gorszych nigdy nie spotkałem! Praktycznie od zawsze jeżdżę nowymi samochodami i za komuny nie spotykałem się z taką ignorancją, z jaką spotykam się teraz w serwisach Toyoty. Ale jak każą sobie za usługę płacić!!! Toyota oszczędza na każdym, również na telefonach. Przed rokiem zauważyłem, że w Avensisie nie działa mi jeden z czujników cofania. Pojechałem do serwisu, w którym geniusze potrzebowali ponad pół godziny na potwierdzenie mojego spostrzeżenia. Sprawdzili kolor lakieru i powiedzieli, że zatelefonują, gdy ów czujnik przyjdzie, ponieważ teraz go nie mają. Wielki serwis nie ma małego czujnika, wartości 100zł!!! Jak się sprawa ma na dzień dzisiejszy? We wrześniu, gdzieś w okolicy 5, mija rok, od czasu złożenia zamówienia. Efekt? Nikt nie zadzwonił, a ja nadal jeżdżę bez sprawnego czujnika. Żeby było śmieszniej, to w międzyczasie byłem na przeglądzie okresowym. Nikt nie zauważył niedziałającego czujnika. Chętnie dowiem się na czym polega taki przegląd. W swojej karierze poznałem 5 serwisów Toyoty. Ocen jaką mogę im wystawić, to najwyżej 3, w sześciostopniowej skali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adella Re: Bonkowscy i Fietz to beznadziejne serwisy... IP: 95.108.53.* 10.08.09, 22:14 Blaszka już OD dawna nie jest autoryzowanym serwisem Toyoty:( Nie wprowadzaj ludzi w błąd.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja35 Re: Bonkowscy i Fietz to beznadziejne serwisy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 23:06 a POLODY w przezmierowie? to dopiero beznadzieja. ja mam nissana od 2 lat i tez ciagle sie cos psuje. Do tego polody ma monopol na wlkp. nie ma tu innych serwisow. zaluje, ze nie sprawdzielm przed zakupem. no ale coz, jeszcze rok i sprzedam. Jaki serwis mozecie polecic w wlkp? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: Bonkowscy i Fietz to beznadziejne serwisy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 12:12 ja osobiście polecam serwis mechaniczny Auto Drap na Złotowskiej w Poznaniu, jest to autoryzowany serwis Renault ale naprawiaja również inne marki, robią wszystko naprawdę solidnie, nie jest tanio ale za jakość trzeba płacić, obsługa rewelacja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olex Re: Bonkowscy i Fietz to beznadziejne serwisy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 08:32 A już myślałem, że tak tylko w (RIP) FSO robili bo to dziadowska, polska firma. Jak widać wystarczy tylko trochę odczekać i standardy zawitały także do Toyoty i innych marek. Z tego wynika, że najlepiej teraz sprowadzić jakiegoś grata z Niemiec i serwisować go u pana Mietka na podwórku. To jest chyba szersza choroba, serwisy fabryczne to zuoo. Odpowiedz Link Zgłoś
rychu20 Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje 10.08.09, 10:53 Dziwne. Je jeżdżę Yarisem 6 lat i ani razu nie odmówił współpracy. dosłownie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje IP: *.echostar.pl 10.08.09, 22:26 > Dziwne. Je jeżdżę Yarisem 6 lat i ani razu nie odmówił współpracy. dosłownie nic. Masz chłopie więcej szczęścia niż rozumu. Mam trójkę znajomych jeżdżących toyotami (2 yarisy i jedna corolla) i śmiać mi się chce, jak często ich szlag trafia... Nawet nie na to, że się te samochody psują jak nieszczęście, ale na nieudolność serwisów. Ten znajomy z corolli to chyba z 20% czasu jeździ serwisowym yarisem, bo mu się mechanicy w tym czasie z jego corollą męczą. Żenada ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj "bo japońskie to najlepsze" - haha g...no prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 23:32 "Bo japońskie to trzeba brać bez gadania, się nigdy nie zepsuje." Takie pieprzenie, że jak japońskie to najlepsze. Może kiedyś tak było ale teraz na pewno tak nie jest. Mam kilka japońskich produktów w domu i najbardziej jestem zadowolony z długopisu z logiem Panasonica:) reszty bym drugi raz nie kupił. , , Najlepszy przykład to drogie DVD z Panasonica używane czasami - już po ponad pół roku przestało odtwarzać płyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje IP: *.netis.net.pl 03.09.09, 17:03 Mamy w rodzinie dwa Yarisy jeden z 2002 roku drugi z 2004 w każdym ponad 150.000 przebiegu i zero problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
leo_benhauer tez mam toyke, juz druga z rzedu 10.08.09, 11:02 i nic mi sie nie psuje. ale jak czytam taka historie to na pewno sie zastanowie przed zakupem nastepnego samochodu. chyba bardziej oplaciloby sie zalatwic sprawe nie po polskiemu tylko po europejskiemu i zamknąć klientowi usta dając nową furę. Koszt takiego artykułu dla marki jest ciut wyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje 10.08.09, 11:10 Może zacznijmy od tego, że złomem to jest fiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje IP: *.derby.waw.pl 10.08.09, 12:16 skąd takie cisnienie na tojoty??? bo inni mają i trzeba być kul? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kloss Zacznijmy od tego ze g.... sie znasz. IP: 195.150.161.* 11.08.09, 00:27 Fiat jest jedwabisty. Zlomem jest Tojota. Spocznij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eureka Yawor? IP: *.centertel.pl 11.08.09, 02:29 Od kiedy ty masz prawo jazdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars mam stara i sie nie psuje IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 10.08.09, 11:17 ja mam toyote rocynik 99. nic sie nie psuje. raz do roku trzeba cos dam dokupic za jakies 500 zl i spokoj (klocki, filtry, chlodnica). chodzi jak marzenie. wyprodukowany w japonii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: mam stara i sie nie psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 19:23 Mam Camry z 1992r., LPG 12/100km. Raz się popsuł (cewka zapłonowa). Wciąż sprawny,komfortowy, niezawodny i ekonomiczny. Jak Japończyk to tylko stary,sprawdzony i made in Japan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: mam stara i sie nie psuje IP: *.echostar.pl 10.08.09, 22:28 > Mam Camry z 1992r., LPG 12/100km. Raz się popsuł (cewka zapłonowa). > Wciąż sprawny,komfortowy, niezawodny i ekonomiczny. Jak Japończyk to > tylko stary,sprawdzony i made in Japan To jeszcze te stare, dobre i JAPOŃSKIE toyoty były, a nie jakieś barachło produkowane w Turcji czy innym kraju Trzeciego Świata.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: mam stara i sie nie psuje IP: 139.191.142.* 11.08.09, 10:20 No bo jaka firme w tych czasach stac na wyprodukowanie czegos porzadnego? Po co? Zeby dzialalo 15 lat i klient byl zadowolony? Nie! Wlasnie chodzi o to, zeby ciagle wymieniac na nowe, dzieki czemu firma zarabia kase. Fiat? Ford? Toyota? Jeden pies. Jakosc wykonania podobna. W dobie masowej produkcji wszystko jest sredniej jakosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mw1969 Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje 10.08.09, 11:24 Mój kolega miał nówkę Yarisa od stłecznego dealera... Awaria za awarią. Poza tym KOSZMARNIE DROGI SERWIS!!!!!!!!!!!! Za gó...ane piórka wycieraczkę żadali prawie stókę, a za komplet dekli (ot, pech, koledze ktoś ukradł oryginalne dekle) na koła zażądali osiemset złotych?! Niby Yaris był autem roku któregoś tam, ale jednak coos złego dzieje sie z ta marką.Przede wszystkim poziom cenowy aut Toyoty w Polsce jest po prostu chamski, a ceny usług i części zamiennych to jakis absurd. A gdy doliczy sie do tego wszystkiego postawę krajowych dealerów wobec klienta i artykuły takie jak te, no to ja dziękuję za Toyotę. Jesli mam przepłacać na dzień dobry a potem użerać się z gwarancjami, dealerami, reklamacjami itede, to ja już wolę zaryzykowac to samo, ale płacą dużo MNIEJ za auto innej marki. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZNAMSIE Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.zabrze.net.pl 10.08.09, 11:47 TO ZE TOYOTA TO PRZECIETNE AUTO TO JA ZAWSZE WIEDZIALEM MIMO ZE KAZDY DOOKOLA MI WMAWIAL INACZEJ (A SASIAD TO TRZYKROTNIE ZAWITAL DO SERWISU PRZEZ 2 LATA OD ZAKUPU Z DOSC POWAZNYMI USTERKAMI, ALE UPARCIE TWIERDZIL ZE TOYOTA TO DOBRE AUTO BO ZNAJOMY ZNAJOMEGO MU TAK POWIEDZIAL... TERAZ JEZDZI VOLKSWAGENEM, CHWALI GO SOBIE ZNACZNIE BARDZIEJ) WSROD AUT TO PRYM CO DO JAKOSCI WIEDZIE NIEZAPRZECZALNIE MERCEDES AUDI BMW ... TO CO GADAJA W POLSCE TO SMIECHU WARTE, W POLSCE LUDZIOM SIE WCISNIE WSZYSTKO , W KONCU TYLE GOWNIANYCH MAREK MA W POLSCE ZBYT (DAEWO, HYUNDAI) JEDŹ DO BAWARII CZY AUSTRII I TAM SIE ZOBACZY JAIMI AUTAMI POWINNO SIE JEZDZIC , JAPONCZYKI TO NAPRAWDE RZADKOSC ... ZRESZTA Z JAPONCZYKOW TYLKO MAZDA JEST DOBRA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atomek Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 12:17 WSROD AUT TO PRYM CO DO JAKOSCI WIEDZIE NIEZAPRZECZALNIE MERCEDES AUDI BMW ... Taa...Polecam Ci z Mercedesa cokolwiek 400cdi i kup sobie od razu kilka skrzyń biegów...to nie jest jakaś pierd..łka No i lusterka Ci ukradną kiedy pojedziesz do miasta - nowe 5000zł szt. Kupujesz takie auta na 11 miesięcy w roku, bo miesiąc spędzą w serwisie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smiech Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 19:35 Mercedesy nie są tak awaryjne, a o Audi nie wspomnę. W A6 pasek rozrządu miał podlegać po przejechaniu 120 tys [o ile dobrze pamiętam] Pękł po 60 tys. Koszt naprawy silnika 10 tys. Następna poważna awaria moduł, czy jakoś tak od ABS, zalane plastikiem badziewie. Koszt około 4 tys. Sprzedałem cholerstwo i kupiłem w Niemczech nowe Camry, bo w Polsce był z nim problem. O dziwo na Ukrainie kupno Camry, to pikuś, parafrazując reklamę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.acn.waw.pl 10.08.09, 20:01 Gość portalu: smiech napisał(a): > tys. Sprzedałem cholerstwo i kupiłem w Niemczech nowe Camry, bo w > Polsce był z nim problem. O dziwo na Ukrainie kupno Camry, to pikuś, > parafrazując reklamę. Bo Camry nie jest oficjalnie sprzedawane ani w Polsce, ani w Niemczech (i pewnie całej Europie Zach.). www.toyota.pl/cars/new_cars/index.aspx www.toyota.de/cars/new_cars/index.aspx Za to jest oferowane w Rosji, na Ukrainie i Białorusi. www.toyota.ru/cars/new_cars/index.aspx www.toyota.ua/cars/new_cars/index.aspx www.toyota.by/auto/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZNAMSIE Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.zabrze.net.pl 10.08.09, 23:21 MAM A6 , OBECNIE PRZEJECHANE 170 TYŚ KM , KUPILEM AUTKO JAK MIALO 16 TYSIECY PRZEJECHANE (UDOKUMENTOWANE) , ZERO PROBLEMOW ? NIE WIEM SKAD WY TAKIE KITY CISNIECIE, DUŻO TEŻ ZALEŻY OD TRYBU JAZDY , JAK SIE ŻYŁUJE SILNIK TO FAKTYCZNIE, 60 TYSIECY NIE WYTRZYMA A MERCEDES JEST AKURAT NAJBARDZIEJ NIEZAWODNYM AUTEM , TO WIE BYLE SZCZENIAK MNIE SMIESZA TE POLSKIE PSEUDOFACHOWE OPINIE, POWIEDZIALBYM DLATEGO ŻE POLSKA TO BIEDNY KRAJ ALE NIE, NIEKTORZY SA PRZY KASIE I MIMO TO KUPUJA GOWNA I JE SOBIE CHWALA TYLE OPINI ILE JEST UŻYTKOWNIKOW, ALE JEDNI PIE... BEZ SENSU, SPOTYKALEM SIE Z POROWNYWANIAMI AUDI OPEL CZY MERC FIAT ... TRZEBA MIEC NASRANE , SA PEWNE MARKI SAMOCHODOW KTORE SA ZWYCZAJNIE LEPSZE POZA POLSKĄ TO KAŻDY WIE ŻE MERCEDES AUDI BMW TO SA JEDYNE SLUSZNE SAMOCHODY , JA DO TEGO DOŁOŻYŁBYM FORDA, MAZDE , HONDE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olobolo Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.chello.pl 10.08.09, 23:40 Caps lock zacioł cie sie dzieciaku i idź już spac anie wypisujesz głupoty na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vb Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 23:46 > POZA POLSKĄ TO KAŻDY WIE ŻE MERCEDES AUDI BMW TO SA JEDYNE SLUSZNE SAMOCHODY , > JA DO TEGO DOŁOŻYŁBYM FORDA, MAZDE , HONDE Zapomniałeś o Tacie i Polonezie a wyrzuć Hondę i Mazdę bo to są szmelce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dupreux Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.09, 23:51 Musisz tak krzyczeć? Słuch straciłeś na przodku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Toyota Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:35 Potwierdzam, nowy Yaris kupiony w salonie jakość montażu tragiczna, na nierównościach wszystko puka choć wpakowałem już mnóstwo gąbki; po zdjęciu tapicerki z drzwi zobaczyłem coś, co ostatni raz widziałem w ...maluchu. Kawał folii niedbale przyklejony silikonem a głośniki przymocowane nitami zrywalnymi(!). Jakość plastików b. niska. Samochód montowany we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: user Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 19:14 Jazdę Japończykiem zaczynałem od Toyoty Corolla 1.6. Przejechałem tym autem 350 tys., bez żadnych napraw. Podkreślam żadnych. Oczywiście pomijam wymiany klocków, pasków, płynów eksploatacyjnych itp. Obecnie mam Corolla Verso, Yaris i Corolla nowy model. Odpowiednio przejechane 250 tys, 115 tys i 80 tys. Wszystkie benzyniaki i jeżdżą bezawaryjnie! Inna sprawa to serwisy Toyoty. Uważam je za kompletna porażkę!!!!!!!!! Brak profesjonalizmu, klient uważany jest za intruza i stworzenie, które należy skubać na ciężkie pieniądze. Cholernie drogi, a w zasadzie najdroższy w serwisowaniu jest Yaris. Nie wiem ile kosztuje teraz przedni amortyzator, ale żądano za niego 1100 złotych!!! Czujecie to! Bandytyzm! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfh Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 23:42 hyundai to gowniana marka ale razem z Kia sprzedali tego gówna w tym roku już pare milionów na świecie. Swoją drogą toyota swoją dobrą sprzedaż w Polsce zawdzięcza w dużej mierze mitowi, że "japońskie to najlepsze, zawsze będzie działać i nigdy się nie zepsuje:)" takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Toyota Yaris... Wciąż mi się psuje IP: 139.191.142.* 11.08.09, 10:22 <<JEDŹ DO BAWARII CZY AUSTRII I TAM SIE ZOBACZY JAIMI AUTAMI POWINNO SIE JEZDZIC Ehem...widac, ze g**no sie znasz. Wiesz jakie auta sa teraz najczesciej kupowane w D i A? Panda i Logan. Odpowiedz Link Zgłoś
net_friend Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje 10.08.09, 11:35 Mit Toyoty jako auta bezawaryjnego padł dobrych kilka lat temu. Zarówno Yaris jak i Avensis mają słabe punkty. Niejeden klient budzi się z krzykiem na hasło 'koło dwumasowe' w silnikach D4D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Auris jes gorszy! IP: 213.172.183.* 10.08.09, 11:44 Yaris - mocno kłopotliwy i drogi ale to mały pikuś przy Aurisie! Jeżdżę tym złomem półtora roku ma 45000 a wygląda jakby miał 200000. Plastiki trzeszczą, rysują się nawet paznokciem. Hamulce - kiedyś prawie w rowie wylądowałem bo się zaciski blokowały i ściągało w prawo a ASO w Lublinie robiło ze mnie głupka aż w końcu przyznali że "była informacja z Toyoty, że trzeba hamulce zmodyfikować"... O ergonomii nie wspomnę, od tego cholerstwa po środku mam chore kolano a od siedzenia łapie mnie rwa kulszowa i drętwieje mi noga po przejechaniu 200 - 300 km. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atomek Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 12:24 Dlatego kupuję używane i w Renault. Fantastycznie tracą na wartości :) Za 30k mam 5 letnie auto za 140k. Do tego trzeba wrzucić 10k w częściach rocznie by mieć je w idealnym stanie. Do tego nie muszę korzystać z ASO tylko mam "osobistego mechanika", który mnie traktuje tak, że jak zadzwonię przed 12 to mi naprawia w ten sam dzień. Części? Dlatego dobrze kupić 5 letnie - są już na rynku "nieroyginalne" zamienniki do prawie wszystkich części eksploatacyjnych. Ile oszczędzam na ubezpieczeniu AC? Trza mieć nie po kolei, albo zbytek pieniądzy, by kupować nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ned Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.09, 16:07 Ale to samo (padający dwumas) jest w oplowskich CDTI czyt. fitatowskich MuliJet'ach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 17:02 Oznaczenie CDTI (Common Rail Turbo Injection) nie znaczy, że silnik jest Fiata. Np. w Oplu Corsa z Fiatem wspólne jest 1,3 z Bielska-Białej. Natomiast 1,7 jest GM (Isuzu -też z Polski) i jest używany też np. w hondach. Podobna sytuacja jest np. z Fordem, który oznacza swoje disle TDCi (Turbo Diesel Commonrail injection), ale część to konstrukcje Peugeuot-Citroen, a część to rozwinięcie konstrukcji Forda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttt W Polsce wszyscy to dziady? IP: *.chello.pl 10.08.09, 11:39 Nieważne jaka firma , zawsze tak traktują u nas klienta. Sądzą, że skoro klienci są tak naiwni, że płacą za towar więcej niż w innych państwach europy to można ich traktować jak im się tylko podoba. Pozwoliliśmy im na to to teraz mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
gajane4 Yaris - wrak 10.08.09, 12:07 A w Polsce Yarisa uważa się za pojazd bezusterkowy!!! Ha, Ha, Ha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vasadu Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje 10.08.09, 12:26 również miewałem często probelmy z moją Toyotą, lecz zawsze po przeglądzie w Toyocie w Zielonej Górze. Przestałem więc go w tym mieście serwisować, i jest dobrze od tamtej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keridween Re: A ja mam 9letnią bejcę i śmiga jak złoto :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 13:47 Mówimy o problemach z nowymi autami a nie o starych kapciach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-))))))))) Re: Ciekawe, czy dres też masz 9-letni :-)))) IP: *.19.165.64.osk.enformatic.pl 10.08.09, 14:36 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sven_b Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje 10.08.09, 12:37 Rzecznik Toyota Motor Poland na łamach programu TVN Turbo powiedział niedawno że 'tak naprawdę to nasi klienci testują nasze samochody'. Czyżby przerzucenie controllingu na klienta:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrntntm Re: Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje IP: 62.29.136.* 10.08.09, 15:45 cotrolling nie ma nic wspólnego z kontrolą jakości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-))) To juz nie ta Toyota IP: *.19.165.64.osk.enformatic.pl 10.08.09, 14:32 Toyota to było dobre auto 10 lat temu.Teraz to już taki sam złom jak Grande Punto. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oirjmgbieo naprawdę współczuję facetowi... IP: 62.29.136.* 10.08.09, 15:39 ... ale z drugiej strony mam cichą satysfakcję, szczególnie wobec tych jeżdzących "lepszymi" markami... mam 11-letniego lanka i pompa wody wciąż jest oryginanlna i nic nie cieknie. 163 kkm. tak samo termostat. p.s. tak z ciekawości - czy w yarisce (swoją drogą podobno najmniej awaryjne auto wg tych słynnych niemieckich zestawień) pompa wody służy do napinania paska rozrządu i jest przez ten pasek napędzana? jesli tak, to awaria pompy wody (np. zatarcie sie łożysk) spowoduje bardzo poważną awarię silnika w razie zerwania paska rozrządu przez zablokowaną pompę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver Re: naprawdę współczuję facetowi... IP: 217.98.20.* 10.08.09, 22:00 Gość portalu: oirjmgbieo napisał(a): > p.s. tak z ciekawości - czy w yarisce (swoją drogą podobno najmniej > awaryjne auto wg tych słynnych niemieckich zestawień) pompa wody > służy do napinania paska rozrządu i jest przez ten pasek napędzana? > jesli tak, to awaria pompy wody (np. zatarcie sie łożysk) spowoduje > bardzo poważną awarię silnika w razie zerwania paska rozrządu przez > zablokowaną pompę... W Yarisie nie ma paska - jest łańcuch rozrządu. Niby szczegół ale jaki istotny:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: naprawdę współczuję facetowi... IP: 139.191.142.* 11.08.09, 10:26 Trzeba przyznac, ze Daewoo odwalilo kawal dobrej roboty z Lanosami. Moj wujek mial Lanosa ponad 10 lat i jedyne co zmienil, to tlumik. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Za 16 tyś kup sprawdzonego rzęcha z Niemiec. 10.08.09, 15:44 Swoją Toyotę spal na placu firmy, razem z innymi samochodami. Uratujesz ludzi od nieszczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
frambo Prosze Pana ... 10.08.09, 16:16 Sznowny Panie. Współczuję Panu. prosze przeanalizowac swoją sytuacje finansową, sprzedać to auto. Niech Pan kupi niemieckie ( oprócz Opla) Np Polo, Golf,Audi3. Gwqarantuje że nie bedzie miał żadnych kłopotów. Jest mi Pana naprawde szkoda. Aż wierzyć mi sie nie chce, że coś takiego jeszcze ma miejsce. Przecież tak chwalą Yariski, a tu proszę. Jeszcze niech Pan skoryguje moje słowa z dobrym mechanikiem. Nie pożałuje Pan. Życze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prsf Re: Prosze Pana ... IP: *.acn.waw.pl 10.08.09, 20:45 frambo napisał: > Sznowny Panie. Współczuję Panu. prosze przeanalizowac swoją sytuacje > finansową, sprzedać to auto. Niech Pan kupi niemieckie ( > oprócz Opla) Np Polo, Golf,Audi3. Gwqarantuje że nie bedzie miał > żadnych kłopotów. Zabawne. Wymienił Pan nie tyle samochody "niemieckie", co produkty jednej firmy - Volkswagen Group. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Trzeba było na dziwki kase wydać. IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.09, 16:27 Za tyle kasy to miałby ru...ia przez cały rok. Odpowiedz Link Zgłoś
bbsbb Mam nowiutką toyotę. Wciąż mi się psuje 10.08.09, 20:54 to trzeba było sobie kupić używany, najlepiej vw z niemiec od jakiegoś turasa... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek_krok hehe :) to tak jak moja 10.08.09, 21:24 Kupiłem 2 letnią Corollę (w 2003 roku). W przeciągu dwóch następnych lat (60.000 przebiegu pod koniec) musiałem zrobić remont silnika (1 litr oleju na 1000 km), wymienić łożyska w skrzyni biegów, czujnik przepływu powietrza, 4 razy tarcze hamulcowe, zamki w drzwiach, mechanizm wycieraczek (w ASO 2,500 tys złotch - zrobiłem u "pana Zenka"), komputer sterujący silnikiem tez był wymieniany. Ubaw po pachy :D. Polecam serwis Toyoty (ASO) na Zakpiance. Drogo (jak to w ASO) ale zawsze bardzo uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek_krok Re: hehe :) to tak jak moja 10.08.09, 21:42 aaa, po 4 latach sprzedałem bratu. Od tego momentu nic sie nie zepsuło. Nie lubiła mnie krowa. Albo naprawiłem wszystko co się mogło zepsuć (prócz tego co opisałem to jeszcze sondę delta, i tylnią wycieraczkę) Odpowiedz Link Zgłoś