Dodaj do ulubionych

Korepetycje - czy są potrzebne?

06.10.09, 10:47
wiem, że taka zrobiła się moda - korepetycje. Ich powód jest jeden - zbyt
liczne klasy. Kiedy robiłam maturę było nas 24, a nie, jak teraz, 30 plus i 23
z nas dostały się na studia. To straszne i zarazem dziwne, dlaczego szkoły,a
może związki zawodowe nauczycieli, nie walczą o zmniejszenie liczebności klas?
Chyba mają inne, ważniejsze sprawy na głowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ToJa Re: Korepetycje - czy są potrzebne? IP: 87.204.0.* 06.10.09, 11:19
      Kiedyś na korepetycje chodzili słabsi, którzy nie nadążali w klasie.
      Teraz sytuacja jest odwrotna - chcesz zdać dobrze egzamin musisz
      chodzić na korki - a nauczyciele znaleźli sposób na niskie zarobki.
      Uważam, że szkoły ponad podstawowe powinny być prywatne, a Państwo
      niech odda pieniądze, które giną gdzieś w Oświacie.
    • b-ania Re: Korepetycje - czy są potrzebne? 06.10.09, 11:24
      shangazi napisała:

      > To straszne i zarazem dziwne, dlaczego szkoły,a
      > może związki zawodowe nauczycieli, nie walczą o zmniejszenie
      liczebności klas?
      Ależ walczą, tylko kuratorium nie chce się na to zgodzić.
      Tłumaczenie jak zawsze to samo (tak co najmniej od czasów Mieszka
      I), brak pieniędzy i oszczędności.
      • Gość: Ewa Re: Korepetycje - czy są potrzebne? IP: *.radom.vectranet.pl 06.10.09, 12:50
        Nauczyciele w tej chwili nie zarabiają mało. Kiedy zdawałam maturę zarabiali
        mniej. Nie chodziłam na korepetycje. Na studia się dostałam od razu i skończyłam
        w terminie. Nawet dostałam nagrodę rektorską. W tej chwili mam dziecko w klasie
        maturalnej. Często rozmawiam z jego nauczycielami. W wielu przypadkach sam
        poziom rozmowy jest żenujący. I ręce opadają, że tacy ludzie uczą dzieci.
        Ponadto młode osoby starają się spełnić oczekiwania i ambicje niezbyt mądrych
        rodziców. I za wszelką cenę dążą do dostania się na studia na prestiżowe
        uczelnie. I to wszystko mimo braku zdolności, albo zdolności na dość średnim
        poziomie. Wszystkiego nie da się nadrobić pracowitością i chodzeniem na
        korepetycje. Więcej realizmu i zdrowego rozsądku a mniej owczego pędu i
        wybujałych ambicji a wszyscy będziemy zdrowsi.
        • Gość: REWA Re: Korepetycje - czy są potrzebne? IP: *.radom.vectranet.pl 06.10.09, 13:00
          Zgadzam się z przedmówczynią, że poziom wielu nauczycieli jest żałosny. Istnieją
          pasjonaci, posiadający szeroką wiedzę ogólną i profesjonaliści w swoim
          przedmiocie, ale dzisiaj nie ma szkoły, w której tacy byliby WSZYSCY. Aby zdolne
          dziecko uzyskało gruntowną i dobrze przekazaną wiedzę, powinno chodzić na różne
          przedmioty do różnych szkół, a tak się nie da. Efekt jest taki, że gdy okazuje
          się, że istotny dla ucznia przedmiot nie jest prowadzony przez odpowiednio
          przygotowanego nauczyciela, zmuszeni są korzystać z dodatkowej pomocy - i to
          właśnie ci, którzy chcą być bardzo dobrze przygotowani. Obecnie w większości
          szkół prowadzone są bezpłatne dla uczniów dodatkowe zajęcia. Ale co z tego,
          kiedy w szkole jest np. tylko jeden matematyk, którego zajęcia nie są stratą
          czasu. On nie może uczyć wszystkich chętnych. Coś w naszej oświacie wyraźnie
          szwankuje.
    • Gość: nsk Re: Korepetycje - czy są potrzebne? - oczywiście IP: *.radom.vectranet.pl 16.10.09, 10:45
      Ważny artykuł - ale zero reakcji na forum. A to przecież za pieniądze z podatków utrzymywane jest szkolnictwo. Można wysnuć wniosek że na etapie nauki rodzice młodego człowieka popierają szarą strefę jaką są korepetycje(czy koreptytorzy płacą podatki za udzielane lekcje?). Teraz w szkołach bardziej liczy się aktywność ucznia niż posiadana wiedza, którą można zdobyć na korepetycjach.
      Rok szkolny zaczyna się zawsze 1 września.Póżniej są dni wolne: nauczyciela, rekolekcje, ferie świąteczno-noworoczne, ferie, rekolekcje, święta, zielone szkoły, czas różnych egzaminów i pora zakończyć naukę na początku czerwca - póżniej uczniowie nie są mile widziani w szkołach. Zakończenie roku który trwa 10miesięcy oczywiście nie 30 czerwca ale tak by wypadło w czwartek lub piątek tydzień wcześniej. Tak więc kiedy czas na naukę - na korepetycjach za które zapłacą rodzice(raz już płacą podatki min. na utrzymanie szkolnictwa).Darmowe szkolnictwo staje się coraz bardziej fikcją już na coraz niższym szczeblu edukacji, a przy tym rozwija sie zapewne gałąź szarej strefy jaką są korepetycje. Po co dobrze nauczać kiedy można dorobić na czarno po godzinach i zostać bohaterem że się jest dobrym korepetytorem?
    • Gość: ZNP Re: Korepetycje - czy są potrzebne? IP: *.radom.vectranet.pl 17.10.09, 22:24
      www.znp.edu.pl/files/glowna_strona/czarno-biala%20ulotkax2.pdf?short=

      Nie odbierajmy
      szansy naszym dzieciom!
      Rząd chce, aby to wyłącznie samorządy decydowały o liczbie
      szkół na swoim terenie. Tym sposobem łatwiej będzie im
      zamykać publiczne placówki, a przecież każda zlikwidowana
      szkoła to dramat uczniów, rodziców i nauczycieli, a często całej
      gminy. Jeżeli szkoły nie będzie w pobliżu, nasze dzieci narażone
      będą na naukę w zatłoczonych klasach
      oraz na długą
      i niebezpieczną drogę do innej placówki.
      W tej sprawie kurator oświaty nie będzie miał nic do powiedzenia.
      Dzisiaj właśnie on jest ostatnią zaporą dla nieracjonalnych
      działań samorządów. Ale rząd chce i to zmienić. Dlatego
      wkrótce powszechna i ogólnodostępna edukacja dla
      naszych dzieci może stać się fikcją. A prywatne szkoły to
      luksus, na który stać niewielu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka