wymagajacy_777
14.12.09, 18:57
Prawdziwy horror przeżyłem dzisiaj jadąc między godz. 17.00 a 18.00 ul. Struga i ul. Kozienicką w Radomiu. Śnieg, który wcześniej zamienił się w wodę, po południu zaczął zamarzać, zamieniając drogi w lodowisko. Samochody wpadały w poślizg przy 30 km/h. Sam widziałem stłuczkę koło Radomiaka na przeciwległym pasie, kiedy samochód jadący w dół w kierunku skrzyżowania z ul. 25 Czerwca przy małej prędkości nie mógł zahamować, wpadł w poślizg i stuknął w auto zaparkowane. Jak zwykle w takich sytuacjach rodzi się pytanie: gdzie są drogowcy? Ci radomscy zaspali, bo pozaradomskie drogi krajowe i wojewódzkie są w niezłym stanie.