Dodaj do ulubionych

Haiti i my

17.01.10, 15:32
Prześledziłam - wydaje mi się,że uważnie - tematykę i nie znalazłam
nic na temat tragedii na Haiti.Mnie dotknęła ta tragedia na
szczęście nie w sposób osbisty,ale to nie umniejsza moich przemyśleń
na ten temat.
Przyznam,że mnie to bardzo poruszyło.Zawsze wydawało mi się,że my -
Polacy - mamy szczodre serca,a tu co?Nikt na ten temat nie
pisze,słyszę tylko komunikaty w TV (i publicznej i prywatnej)m,ale
na Forum...NIC
Szcególnie zasmuca mnie fakt,że chyba najbogatsze państwo
świata,jakim jest Watykan,swoją pomoc i wsparcie sprowadza do
modlitwy i próśb do organizacji międzynarodowych o wsparcie.
A może by tak ruszyć ten skarbiec?
I proszę nie odbierać moich słów,jako ataku na Kościół-to do tych
wszystkich,którzy byliby radzi przypiąć mi łatkę,o jakiej często
można tu przeczytać(zresztą w bardzo niewybrednych słowach jest to
wypowiadane).
Obserwuj wątek
    • Gość: axio Re: Haiti i my IP: *.radom.vectranet.pl 17.01.10, 17:45
      Nie pojmują o co Tobie chodzi w tym wątku ?Napisz coś jasno aby to zrozumieć.
      • teklatoja Haiti i my 18.01.10, 00:20
        Hmmm,właściwie myślałam,że mój wpis wywoła jakąś "reakcję
        łancuchową",a tu tymczasem jeden głos?!
        O co mi chodzi? Ano o to,że my zajmujemy się jakimiś "duperelami",a
        tam giną ludzie,nie w filmie,tylko naprawdę i można coś zrobić,aby
        IM pomóc,a tymczasem tylko jakieś mierne wysiłki w tym kierunku
        czynią instytucje charytatywne,a my,tzw.zwykli ludzie...?
        Uważam,że mało jest informacji na temat np. "dobrego dukata"-
        to jest taki rewelacyjny pomysł z Unicefem w tle i pewnością,że
        wszystkie zebrane w ten sposób pieniądze dotrą do potrzebujących,a
        mnie żal,że tylko kilka sklepów w Radomiu przystąpiło do tej akcji...
        Nie wszyscy z nas mogą dawać ogromne pieniądze na pomoc,ale tu każdy
        moze poczuć,że naprawdę pomaga.
        A swoją droga po raz kolejny (i z dużą radością)obejrzałam film "Dwa
        miliony napiwku" i tak sobie pomyślałam,że wcielając w życie pomysł
        z ostatnich minut filmu,moglibyśmy wyjść szybko z długu jako
        pństwo,albo moglibyśmy sobie nawzajem pomóc (w domyśle
        najbiedniejszym)...
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 18.01.10, 13:46
      Wytłumaczenie jest proste: ludziom po prostu trudno uwierzyć, że
      taki "raj na ziemi" za jaki powszechnie uważane są Karaiby - mogło
      dotknąć jakieś trzęsienie ziemi... ?
    • Gość: qwert Re: Haiti i my IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.10, 00:21
      pomogłem haitańczykom wpłacając 100 zł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka