Dodaj do ulubionych

Do jakiego ogólniaka dać dziecko.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:26
Mam zdolną córkę w trzeciej klasie gimnazjum.Jest dość wrażliwa.Chciałabym ją
dać do dobrego ogólniaka ,ale tak, by nie zraziła się .Co mi radzicie
Obserwuj wątek
    • Gość: zofia Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 04.03.04, 00:59
      Mam podobny problem, kto z nami może podzielić się doświadczeniem?
      • Gość: doświadczony Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 20:17
        Jak możesz wrażliwe dziecko narażać na taką traumę! Skróć męki...
    • Gość: boom Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.03.04, 20:30
      IV L.O. Zrazic sie chyba ciezko ;)
    • Gość: mis gogo Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.radom.pilicka.pl 04.03.04, 20:43
      radzimy ja dac do wojska
      tam przejdzie solidna szkole
      i pewnie sie nie zrazi a i kolegow zdobedzie pewnie
      i kamasutry sie wyuczy
      • Gość: wakarpl Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.rev.stofanet.dk 04.03.04, 20:57
        Moim zdaniem, jesli macie take dzieci, to zaufajcie im i pozwolcie im podjac
        decyzje. Sa na tyle dojrzal, ze sobie poradza. Oczywiscie jesli beda sie
        wahac,pomozcie, doradzcie, ale niech same dzieci wybieraja.
        Chyba nie chcileibyscie , zeby np. w maturalnej klasie dziecko powiedzialo Wam,
        ze to Wy wybrakliscie im szkole, sa niezadowoleni i w ogole zmarnowaliscie im
        zycie.
        Taka sytuacja moze sie przydarzyc, wiec uczcie dzieci odpowiadac za swoje czyny.
        W razie czego beda mogli miec pretensje do samych siebie.
        Moze troche to przekoloryzowlaem, ale ja idac do szkoly sredniej podejmowalem
        sam decyzje i nie wyobrazam sobie, zeby ktos decydowal za mnie.
        Pozdrawiam
        • Gość: miss.rhcp Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 04.03.04, 21:47
          Gość portalu: wakarpl napisał(a):

          > Moim zdaniem, jesli macie take dzieci, to zaufajcie im i pozwolcie im podjac
          > decyzje. Sa na tyle dojrzal, ze sobie poradza. Oczywiscie jesli beda sie
          > wahac,pomozcie, doradzcie, ale niech same dzieci wybieraja.
          > Chyba nie chcileibyscie , zeby np. w maturalnej klasie dziecko powiedzialo
          Wam,
          >
          > ze to Wy wybrakliscie im szkole, sa niezadowoleni i w ogole zmarnowaliscie im
          > zycie.
          > Taka sytuacja moze sie przydarzyc, wiec uczcie dzieci odpowiadac za swoje
          czyny
          > .
          > W razie czego beda mogli miec pretensje do samych siebie.
          > Moze troche to przekoloryzowlaem, ale ja idac do szkoly sredniej podejmowalem
          > sam decyzje i nie wyobrazam sobie, zeby ktos decydowal za mnie.
          > Pozdrawiam



          popieram jak najbardziej
      • Gość: cyber Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 05.03.04, 01:08
        Kamasutry na twoim dupsku gogo.
    • Gość: NA MARGINESIE Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.03.04, 22:49
      SPRAWDŻ GDZIE NAUCZYCIELE DAJĄ NAJTAŃSZE KORKI, TO I JEJ I TWOJA WRAŻLIWOŚĆ NIE
      UCIERPI. DO KAŻDEGO OGÓLNIAKA SIE ZRAZI. POMYSŁ Z OSTATNIEJ CHWILI, ZAPYTAJ
      TYCH OD OŚWIATY. MOŻE CI POWIEDZĄ????????????????????????????????/
      • Gość: ZIOMEK Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 18:04
        DAJE SIĘ NA TACĘ, A DZIECI POSYŁA DO OGÓLNIAKA! uCZCIE SIĘ....
      • Gość: you Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 06.03.04, 23:33
        Margines się odezwał.
        • Gość: sedcvx Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 07.03.04, 13:22
          bardzo polecam IV liceum Chalubinskiego...sam tam chodze pierwszy rok i
          naprawde jest bardzo fajna i przyjemna atmosfera...nauczyciele tez bardzo
          mili...wymagaja ale nie usadzaja bez powodu...naprawde polecam!!
          • Gość: NYC Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 07.03.04, 13:38
            A ja nie polecam. Wybrałem i żałuję. Poziom taki sobie, okolica pełna meneli,
            że strach przejeść. Ogólnie szkoła taka sobie.
    • Gość: laik Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 07.03.04, 14:00
      A co sądzicie o Koperniku albo Konopnickiej .Zdaje mi się że na Kochanowskiego
      np. nie byłoby mnie stać,ze względu na korepetycje,jakie prawdopodobnie
      musiałabym wykupić dla dziecka???
      • Gość: Patyczak Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 07.03.04, 14:53
        Rok temu ja stałam przed wyborem szkoły. Oceny miałam dobre, punkty z egzaminu
        również. Mogłam iśc praktycznie wszędzie, no może oprócz Kochanowskiego. Ale
        zastanawiałam się tylko nad dwoma szkołami. Jednym ogólniakiem i jednym
        technikum. Wybrałam to drugie i jestem w sumie zadowolona.
        Uważam, że rodzice nie powinni decydować o szkole dla swoich dzieci. Mając te
        16 lat powinno się miec już swoje zdanie.

        Drogie troskliwe Matki - trochę wiary we własne dzieci.

        PS. Mam znajomych w Kochanowskim - mimo wszystko sa bardzo zadowoleni.
      • Gość: buu ;) Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 21:10
        Nieprawda. Kochanowski bardzo mocno przereklamowany. Bez korków dasz sobie tam
        radę w każdej językowej. Żadne wymagania.
    • Gość: Belferka Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.internet.radom.pl 07.03.04, 15:26
      I LO- Kopernik- dno
      II LO-Konopnicka- Średnie, ale z tych normalnych
      III LO-Chaubiński- Okolica nieciekawa liceum też
      IV LO Czachowski- średnie ,ale normalne(chodzi o nauczycieli i wymagania)
      V Lo Traugutt- w ostatnich latach najbardziej oblegane, ale czy dobre- tu bym
      polemizowała!
      VI - Kochanowski - bez komentarza
      VII LO-Baczyński - dno do kwadratu, średnia ocen klasy 2,30 , narkomania,
      chuligaństwo, zerowy poziom nauczania.
      VIII LO Sobieski- bardzo przeciętne
      IX Lo Słowacki - to jakby brat bliźniak Baczyńskiego.

      • Gość: dorociontko Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 07.03.04, 21:10
        Heh Belferko... A czy masz o jakiejkolwiek szkole dobre zdanie? Bo czytajac
        Twoja wypowiedz zastanawiam sie, czy naprawde reprezentujesz ten szlachetny i
        trudny zawod. Skoro nawet mylisz patronow III i IV LO :-)
        • Gość: Belferka Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.internet.radom.pl 08.03.04, 19:43
          Dorociontko-kimkolwiek jesteś PRZEPRASZAM faktycznie pomyliłam patronów.Ale to
          nie znaczy,że nie mam pojęcia o poziomach LO. A zdania nie mam dobrego , bo na
          takie trzeba sobie zasłużyć.Fakt jest taki,że skoro nawet moi znajomi
          nauczyciele uczący w tych szkołach wypowiadają się o nich źle to chyba mówi to
          samo za siebie.
          Pozdrawiam
          • Gość: ojciec Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.03.04, 20:36
            Poziom szkoły w znacznej, a wręcz przeważającej części tworzą nauczyciele.
            Skoro Twoi znajomi tak żle wypowiadają się o szkołach w których uczą, to
            znaczy, że sami są do d..y.
            • Gość: Patyczak Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 08.03.04, 20:58
              A co ze szkołami niepublicznymi? :> (hehe)

              Proszę o wypowiedź panią Belferkę :>
              • Gość: Belferka Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.internet.radom.pl 08.03.04, 21:06
                Powiem szczerze Panie Patyczak - nie mam zielonego pojęcia.Nigdy nie
                interesowałam się szkołami niepublicznymi i nie będę nikogo krzywdzić opiniami
                wyssanymi z palca.

                Do pana TATUSIA!
                Poziom szkół to poziom ich uczniów drogi panie! Nawet najlepszy nauczyciel nie
                włoży wiedzy do pustego łba. A takich łbów mamy niestety coraz więcej.
                Pozdrawiam
                • Gość: ojciec Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.03.04, 21:17
                  Pani Belferko !
                  Nie chcę pisać, ze to Pani ma "pusty łeb" chociaż takie stwierdzenie cisnie mi
                  się na usta. Dzieci przychodzą do ogólniaków po skończeniu podstawówek i
                  gimnazjum. Ktoś ich tam przez 9 lat uczył. Jeżeli według Pani mają "puste łby"
                  to znaczy, że Pani koledzy nie za bardzo przykładali się do pracy. Rodzice mają
                  wychowywać dziecko i ja tego nie oczekuję od szkoły, bo sam to robię. Szkoła
                  mogłaby mnie wspomagać, ale tego od wielu lat nie czyni. Oczekuję od szkoły, że
                  uczący tam nauczyciele przekażą swoją wiedzę mojemu dziecku i że wyniesie ono
                  określone w danej dziedzinie wiadomości. Ja nie muszę być specjalistą od
                  fizyki, matematyki, historii czy biologii. Po to posyłam dziecko do szkoły,
                  żeby go specjalisci nauczyli, przynajmniej tego co jest wymagane programem.

                  A opinię o Pani kolegach, którzy w ten sposób wypowiadają się o szkołach w
                  których jak im się wydaje "nauczają", podtrzymuję w całej rozciągłości.
                  • Gość: Belferka Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.internet.radom.pl 08.03.04, 21:59
                    Moi koledzy mogą dawać z siebie wszystko by czegokolwiek nauczyć,ale czasami
                    uczniowie nie robią nic, aby praca moich kolegów nie szła na marne.Po prostu
                    się nie uczą!!! Ale oczywiście to nauczyciel nic nie robi, a dużo wymaga.A
                    ubliżanie mi jest oznaką braku kultury z Pana strony i to w DNIU KOBIET.
                    Pozdrawiam i dobranoc
                    • Gość: Krzysztof Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.03.04, 22:35
                      A ja miałem wspaniałych nauczycieli w IV LO im.T.Chałubińskiego, ale to było 30
                      lat temu. Tylko nieliczni tam jeszcze pracują. Szkoda.....
                      • Gość: ja Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 22:46
                        A ja trzeba przyznać tragicznych. Ale chodziłam tam 8 lat temu i mogło się
                        trochę zmienić, zależy kto odszedł na emeryturę ... Może teraz zmieniła się
                        zasada, że "ja nauczyciel nie robię nic", ale wymagam. Pisząc, że nauczyciele w
                        większości nie robili tam nic, mam perspektywę, bo teraz sama jestem
                        nauczycielem. I w dalszym ciągu nie mieści mi się w głowie, jak nam się wtedy
                        udawało przełożyć na jedno okienko trzy następne lekcje i wyjść cztery godziny
                        wcześniej??? A teraz przychodzą moi dawni uczniowie i mówią, że też tak
                        robią ...
                      • Gość: też Chałubińszczak Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.rwt.pl 11.03.04, 12:08
                        Ale pracują tam uczniowie tych wspaniałych nauczycieli podtrzymując tradycję .
                      • Gość: Pięćdziesięciolate Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 11.03.04, 18:00
                        Krzysztofie, trzydzieści lat temu, to nawet wódka była lepsza, nie tylko
                        Chałubiński.
                    • Gość: mera Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 17.03.04, 09:27
                      Łeb to pani chyba spuchnie gdy panią ktoś rozpozna,Precz po zasiłek a i to
                      chyba za wiele . Pani się czasy pomyliły,role i zawody,To jest język rynsztoku
                      a nie nauczyciela. Nauczyciela który ma dawać dobry przykład ,wychowywać,
                      uczyć.
                • Gość: theboo Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 21:15
                  > Powiem szczerze Panie Patyczak (...)
                  prosze nie wrzucać mojemu Patyczakowi :P
                  to moja... koleżanka ;P
                  jeśli nie rozróżnia Pani pci ;>

                  __________
                  sory, że robie Ci lipe :*
          • Gość: wakarpl Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.rev.stofanet.dk 14.03.04, 13:57
            Belferko, mylenie patronow, myleniem, ale ortografia sie
            klania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • jdk Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. 08.03.04, 22:53
      Jesli chcesz zapewnic dziecku rzeczywiscie jak najlepsze szanse i jesli jest w
      stanie sie dostac, to wyboru w Radomiu - niestety! - nie ma. Jest tylko jedno
      liczace sie liceum: Kochanowski.

      A do tego - jesli piszesz, ze dziecko jest zdolne - to dlaczego zakladasz od
      razu, ze bedzie musialo brac korepetycje??? To raczej odwrotnie: samo moze
      udzielac korepetycji dzieciom z gimnazjow albo innych liceow.

      Pozdrawiam!
    • Gość: kk Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 16:10
      WIEM !! najlepiej oddać ją do odstrzału. Jest taka wrażliwa, że w przyszłości może nie znieść realiów tego plugawego świata !!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Iga Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 13:14
      Kończyłam Konopnicką 6 lat temu, ale myślę, ze od tego czasu niewiele się
      zmieniło. Zdolny uczeń ukończy tę szkołę bez żadnych problemów, mniej zdolny
      jak trochę popracuje to też osiągnie satysfakcjonujące wyniki. Jedyne lekcje
      jakie przyprawiały o dreszcze to była geografia (pozdowienia dla sorki
      Łepeckiej), poza tym żadnych większych stresów. Problem zaczyna się w 4 klasie,
      kiedy trzeba zacząć się przygotowywać do egz. na studia. Niestety aby dostać
      sie na naprawdę dobrą, renomowaną uczelnię typu PW, UW, UJ czy SGH to trzeba
      mieć naprawdę dużo samozaparcia i pieniędzy na dodatkowe korepetycje. Z mojej
      klasy ta część, która poszła na studia skończyła w większości Politechnikę
      Radomską, Wyższą Szkołę Bankowości i Ubezpieczeń, Kolegium Językowe,
      ewentulanie studia zaoczne, wieczorowe na lepszych uczelniach. Myślę, ze drugi
      raz nie wybrałabym tej szkoły zwłaszcza z tego powodu. Moja siostra kończyła
      Chałbińskiego, co prawda w na początku 1. klasy miała poważne problemy pałę za
      pałą, ale nie była w tym osamotniona. Z czasem wszystko się ustabilizowało,
      dostała się na studia (UW) tam gdzie chciała bez żadnych problemów. Mam też
      znajomych, którzy pokończyli Kochanowskiego - też go sobie bardzo chwalili. Co
      prawda stresy związane z jez. polskim mieli do samej matury - ale przeżyli.
      Wszystko zależy od tego jak wrażliwą masz córkę. Jeśli każda porażka i jedynka
      będzia działała na nią przygnębiająco, a przy tym jest zdolna, to może niech
      lepiej pójdzie do szkoły która ma niższy poziom ale skończy ją spokojnie a przy
      silnej woli dotanie się na dobre studia. Może jednak porażki podziałają na nią
      mobilizująco, pokona stres albo się uodporni - to też jej się przyda w dalszym
      życiu. Myślę jednak, że ostateczną decyzję powinnaś zostawić córce. W wieku 15-
      16 lat należy brać już odpowiedzialność za własne decyzje. Życzę powodzenia.
    • Gość: laik Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 12.03.04, 06:47
      Igo, dzięki za tak wyczerpującą podpowiedż . Dzieciak mój sądzę że i tak sam
      wybierze, ale teraz już wiem w czym rzecz .
      • Gość: Karol Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.03.04, 21:54
        Chyba w III LO jest dobra atmosfera. Na przykład na tym forum best_seler
        prezentuje stronę klasy Ic i wydawaną przez nich gazetkę szkolną. Przeczytałem
        jedno i drugie i odnoszę wrazenie, ze młodzież tam jest fajna, z pomysłami, a i
        nauczyciele sympatycznie przez nich opisani. Mozna przypuszczac, że do tej
        szkoły chodzi się z przyjemnością.
        • Gość: multi Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.156.udn.pl 13.03.04, 12:40
          Odpowiadam BELFERCE
          Oczywiscie że trudno dzisiaj być nauczycielem, ale myśle że ci co są nimi z
          powołania a nie z przypadku, nigdy nie powiedzą o uczniach "puste łby"
          Jeśli chodzi o LO to na pewno nie Czachowski.
          Owszem atmosfera dobra, miła i rodzinna ale co z tego jak najlepsi już odeszli
          np. Pani Czub.
          W Czachowskim uczyc sie mogą tylko ci co bardzo chcą (sami) albo ci co mają
          kasę na korepetycje....... poza tym ok.
        • best_seler Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. 14.03.04, 18:32
          Gość portalu: Karol napisał(a):

          > Chyba w III LO jest dobra atmosfera. Na przykład na tym forum best_seler
          > prezentuje stronę klasy Ic i wydawaną przez nich gazetkę szkolną.
          Przeczytałem
          > jedno i drugie i odnoszę wrazenie, ze młodzież tam jest fajna, z pomysłami, a
          i
          >
          > nauczyciele sympatycznie przez nich opisani. Mozna przypuszczac, że do tej
          > szkoły chodzi się z przyjemnością.

          Ładnie to ująłeś.


          >Jeśli chodzi o LO to na pewno nie Czachowski.
          >Owszem atmosfera dobra, miła i rodzinna

          Atmosfera jest naprawdę super, w Czachowskim uczniowie mogą zrobić wiele
          rzeczy,na które w innych szkołach na pewneo by nie pozwolono (tylko mnie źle
          zrozumcie - nie chopdzi mi o jakieś palenie, picie w szkole). Łatwo wykazac
          swoje uzdolnienie i talenty (w tej chwili organizujemy nawet taki konkurs, a
          zwycięzcy będą mieli okazjię wystapić w Sali Koncertowej). dużo konkursów, dużo
          zajęć pozalekcyjnych (kółka są chyba ze wszystkich przedmiotów, z niektórych
          zajęcia wyrównawcze).
          Teraz o warunkach. Wygląd nie jest najlepszy, brak pełnowymiarowej sali
          gimnastycznej (podobno tylko do przyszłego roku). W szkole są trzy sale
          komputerowe (około 45 komputerów połączonych z internetem), działa gazetka,
          kabaret, są plamy reaktywacji radiowęzła. Dobrze zaopatrzony sklepik szkolny.

          >najlepsi już odeszli
          >np. Pani Czub.

          ha ha ha.

          >W Czachowskim uczyc sie mogą tylko ci co bardzo chcą (sami)

          Nie uogólniajmy, ale musze przyznać, że w niektórych przypadkach (mniejszkości)
          tak jest.
          • Gość: Karol Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.03.04, 22:22
            Drogi best_selerze !
            Najpierw cytujesz mnie, a potem dajesz duże cytaty z wypowiedzi gościa o
            nicku "multi" bez zaznaczenia, że to o niego chodzi. Wygląda to jakbym był
            schizofrenikiem. Mam nadzieję, że jest to przeoczenie z Twojej strony.
            Życzę jak najmniej takich błędów w tekstach dziennikarskich w Waszej gazetce.
            Pozostaję w dalszym ciągu pod jej wrażeniem, tak jak Waszej strony. Pozdr.
    • Gość: Mądry Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 14.03.04, 12:07
      Daj do Konopnickiej to niezła szkoła . Taka opinię słyszałem.
      • Gość: wakarpl :) IP: *.rev.stofanet.dk 14.03.04, 14:09
        Dziwne, ze nauczycielæka popelnia taki blad, zreszta nie tylko ona, nie umie
        napisac patrona IV LO
        Ludzie mieszkamy w Radomiu, nauczcie sie pisac poprawnie, przeliteruje:
        CHALUBINSKI!!!!!!!!!
        • Gość: Mefisto Zapowiedzi HE HE HE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 22:34
          Słusznie zauważyłeś - dziecko posyła się do szkoły, a dać można na zapowiedzi
    • Gość: Belferka Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.internet.radom.pl 15.03.04, 17:26
      Panie Wakarpl!
      Naucz się pan sam najpierw pisać, a potem ucz pan innych.Pana ortografia też
      daje wiele do życzenia.A co za debilne pseudo.....Panu nie chce się pisać ą,ę,
      a mnie po prostu klawitura nie wybiła ł i całe halo!
      • Gość: lex Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 16.03.04, 07:25
        Nie ma sensu typować które liceum jest lepsze czy gorsze.
        Skoro ogólne zasady i poziom w szkołach wymuszają najsłabsze jednostki,dotyczy
        to zarówno nauczycieli jak i przede wszystkim uczniów.
        Kłaniają się ściąganie i długie okresy czasu tracone w czasie matur.
        Inne klasy w tym czasie nic nie robią bo są matury a potem na "łapu capu"
        wystawia się oceny.
        O jakim poziomie można tu mówić skoro wszędzie jest tak samo.
        O poziomie w tym przypadku decyduje w większości sam uczeń który albo się chce
        uczyć albo nie.
        I to byłoby na tyle.
        • Gość: absolwent Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: 80.249.4.* 16.03.04, 08:21
          zdolnym, młodym i wrażliwym ludziom polecam Katolickie Liceum przy
          Grzybowskiej. Nie tylko dobrze uczą, zwlaszcza jezykow, rozwijaja
          zainteresowania humanistyczne, ciekawosc swiata ale tez - co wazne - nie
          zabijaja w ludziach wrazliwosci. Nie ma panujacego w innych szkolach
          przekonania, ze "homo homini lupus est"... :) A wsrod nauczycieli nie ma
          dewiantow, ktorych glownym celem jest zabic osobowosc ucznia, wrecz przeciwnie.
          Szczerze polecam, pokonczylismy niezle studia i dobrze sie mamy. Pozdrawiam
          innych absolwentow klo!
          • Gość: matka Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 16.03.04, 10:53
            Wszyscy tak ładnie piszą o swoich szkołach, ja zburzę trochę ten klimat. Moja
            córka chodziła do Liceum Czachowskiego ,przeżyła tam horror.Uczennicą była
            raczej średnią ale niektórzy nauczyciele !!!!!! Kupa leni, dewiantów np.pan od
            angielskiego (nie mylić z Panem który naprawdę uczy), czy pani od niemieckiego
            lub matematyki itd Pani Czub kojarzona jest z tym liceum od tej złej strony
            uważam, że to niesprawiedliwe, jest tam wielu nieszczęśliwych nauczycieli
            mogących bardziej zatruć życie. Co do gazetek, imprez, internetu to ktoś
            puszcza wodze fantazji.Za to słyszałam dużo super wypowiedzi na temat Liceum
            Katolickiego, dziecko moje też myśli o tej szkole, zobaczymy .
            • Gość: theboo Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 21:05
              haha!! twoja córeczka nie była nawet średnia jeśli nie umiała poradzić sobie w
              takiej szkole...! tu panuje totalny luz!! jedyny minus tej szkoły to własne
              niemiecki z ukochaną panią PaSeK! ;/ ona jest po prostu zj****a!!
              ale to tylko jeden wyjątek od reguły.. jest na nią dużo skarg i najpewniej nie
              przedłuży umowy na kolejny rok!! :D
              jeśli natomiast chodzi o Panią Czubak... ona jest najlepszą nauczycielką jaką
              do tej pory w życiu poznałem! matematyka to mój ulubiony przedmiot, a Pani
              Czuba świetnie jej uczy. świetnie tłumaczy zawsze lekcje, a jeśli sie nie
              zrozumie.. przystępnie wyjaśnia!!!
              Pani Czubak rulez!!!
              katolik może sie schować ;/ muły do katolika :P
            • best_seler Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. 17.03.04, 22:09
              Gość portalu: matka napisał(a):

              > Wszyscy tak ładnie piszą o swoich szkołach, ja zburzę trochę ten klimat. Moja
              > córka chodziła do Liceum Czachowskiego ,przeżyła tam horror.Uczennicą była
              > raczej średnią ale niektórzy nauczyciele !!!!!! Kupa leni, dewiantów np.pan
              od
              > angielskiego (nie mylić z Panem który naprawdę uczy), czy pani od
              niemieckiego
              > lub matematyki itd Pani Czub kojarzona jest z tym liceum od tej złej strony
              > uważam, że to niesprawiedliwe, jest tam wielu nieszczęśliwych nauczycieli
              > mogących bardziej zatruć życie. Co do gazetek, imprez, internetu to ktoś
              > puszcza wodze fantazji.Za to słyszałam dużo super wypowiedzi na temat Liceum
              > Katolickiego, dziecko moje też myśli o tej szkole, zobaczymy .

              Bardzo mi przykro z powodu Pani córki, wielka szkoda, że nue umiała sobie
              poradzić w Czachowskim. Czy nie pomyślała jednak Pani, że złe stopnie i
              ten "horror" to nie zawsze wina nauczycieli. Jeśli ktoś nie umie sobie poradzić
              w jednej szkole, może przeniść się do drugiej. A jest wiele osób, które w
              czachowskim radzą sobie doskonale, mimo, że uczą ich Ci "dewianci".
              Co do gazetek, imprez, interenetu to niek nie puszcza wodzy fantazji. Gazetka
              od początku roku ukazuje się regularnie co miesiąc, właśnie rusza trzecia sala
              informatyczna, już niedługu każdy uczeń będzie miał własne konto. A co do
              konkursów - w ciągu dwóch dni - czwartku i piątku odbywają sie trzy.
              A co do Katolika - no cóż, nie każdego stać, żeby płacić 280 zl. miesięcznie.
              Dla zdecydowanej większości pozostają licea państwowe...

              Pozdrawiam
          • Gość: a Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: 193.19.140.* 17.03.04, 23:51
            Polecam także1 ale tylko jesli dziecko ma uzdolnienia humanistyczne, pod
            względem matemayczno-fizycznym to raczej nie mozna sie tu rozwinąć... Poza tym
            większość uczniów (tych ktorzy sie staraja) dostaje sie na wymarzone studia.
            Jest tylko jeden minus - obowiązuje czesne...
      • Gość: wakarpl Do PANI BELFERKI!!! IP: *.rev.stofanet.dk 16.03.04, 19:38
        Droga PAni!
        Login jest taki jaki jest! Ma swoje znaczenie i nie czuje sie zobowiazany Pani
        tego wyjasniac. Pani login Belferka tez jest dziwny i nie wiem czy w jezyku
        polskim jest takie slowo, tak jak profesorka czy doktorka.
        Prosze nie uczyc mnie jezyka polskiego, bo obawiam sie, ze moje swiadectwo
        maturalne jest duzo lepsze od Pani.
        Po drugie nie mialem zamiaru nikogo urazac, tylko zwrocic uwage na pisownie, bo
        w tym nazwisku czesto zauwazam blad.
        Bardzo prosze o wskazanie bledow ortograficznych, ktore popelniam, ja wychodze
        z zalozenia, ze czlowiek uczy sie kazdego dnia i chetnie naucze sie pisowni
        nowych, nieznanych mi wyrazow (przynajmniej postaram sie zapmaietac). :)
        Moge sie mylic, zwyczajnie wydaje mi sie, ze nie jest Pani nauczycielka,
        przepraszam BELFERKA.
        Jesli chodzi o polskie znaki, to przebywam w Danii i moja klawiatura nie
        posiada polskich znakow, wiec prosze sie nie unosic, tylko przyjac delikatna
        krytyke.
        P.S
        Specjalnie dla Pani napisze zdanie z polskimi znakami, latwiej sie czyta???
        Dziø jest piækny dzieå!
      • Gość: Belfegor Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 16.03.04, 22:46
        Pani Belferko !
        Wątpię aby Pani była nauczycielem, bo czy nauczyciel moze napisać "...co za
        debilne pseudo..." Jeżeli jednak jest Pani nauczycielem, to współczuję
        dzieciom, które Pani uczy. Chociaż w Pani przypadku słowo "uczy" jest mało
        adekwatne.
        • Gość: wakarpl Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.rev.stofanet.dk 17.03.04, 08:05
          To nie jestem sam:)!
          • Gość: tech Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.03.04, 10:13
            jestem nauczycielem w technikum. Rozumiem, że nauka kontynuowana w technikum
            przez Pana córkę nie wchodzi w grę, ale mimo tego chcę dołączyć swoją
            wypowiedź. Jeśli chodzi o wypowiedzi pani "nauczycielki"- BELFERKI, co do
            zakutych łbów, to uważam że każdy przy odrobinie dobrej woli, lepiej lub
            gorzej, jednak jest w stanie przyswoić sobie "przerabiany" materiał, przy
            odrobinie dobrej woli ze strony nauczyciela. Zauważam jednak coraz częściej
            postawę uczniów, którzy przychodzą do szkoły nie po to aby się czegoś nauczyć,
            lecz "przesiedzieć" na lekcjach, z najniższymi ocenami, w rezultacie minimalnym
            wysiłkiem zdobyć świadectwo maturalne, ponieważ uważają, że jest ono czymś w
            rodzaju przepustki w dorosłe życie i po osiągnięciu tego szczebla edukacji nic
            już nie trzeba robić. Trudno jest a takimi polemizować, ponieważ nie wykazują
            nawet minimum zainteresowania czymkolwiek oprócz swoich telefonów komórkowych
            (zastanawia mnie zawsze, czy tym dzieciakom na prawdę jest to takie niezbędne -
            60% uczniów ma komórki w klasie!) Zmierzam do tego, że każdy, nawet w
            najgorszej szkole, jest się w stanie czegoś nauczyć jeśli chce - ja stosuję
            zawsze program maksimum nawet w klasie o niskim poziomie, bo wiem, że jeśli
            powiem więcej, to tym ludziom więcej zostanie w głowie. A jeśli ktoś sam drąży
            teme to zawsze udzielam odpowiedzi i wskazówek (chociaż niestety bardzo mało
            jest takich uczniów...)

            pozdrawiam
            • Gość: wiola Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 17.03.04, 12:38
              Cieszę się, że pani jest tak dobrym nauczycielem,na wstępie jednak informuje
              panią, że już na wstępie pani osacza uczniów swoimi pretensjami.Mam dzieci w
              szkołach i znam środowisko nauczycielskie,bo w klatce sami nauczyciele (
              przekrój od podstawówek , do Wyższych ) Ich wypowiedzi są tak skrajne, że
              czasami strach mnie ogarnia komu powierzam swoje dzieci. Spotykając się przy
              kawie,jedni na drugich narzekają a wszystkiemu sa winne dzieci najpierw małe ,
              później te większe no a na politechnikę trafają zupełnie nie przygotowane.
              Ostatnio jednak ubawiłam się gdy rozamawiając z sąsiadką nauczycielką w
              liceum ,dowiedziałąm się że Katolik jest nędzną szkołą i że,tam nauczyciele nic
              nie robią a uczniowie tak bardzo chcą sie uczyć. Oni tak
              bardzo siępoświecają tylko ta młodzież .Droga pani wszystko można odwrócić.Wam
              naprawdę nie chce się pracować (z wyjątkami-bo tacy gdzieś tam
              są).Przeszkadzają wam komórki przpraszam a czy wasze dzieci ich nie posiadają?
              sądzę,że te najnowsze bo w Kochanowskim to dzieci nauczycieli m.in.najbardziej
              szpanują.Przepraszam za taaaką prawdę.
              • Gość: tech Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.03.04, 16:00
                Gość portalu: wiola napisał(a):

                > Cieszę się, że pani jest tak dobrym nauczycielem,na wstępie jednak informuje
                > panią, że już na wstępie pani osacza uczniów swoimi pretensjami.Mam dzieci w
                > szkołach i znam środowisko nauczycielskie,bo w klatce sami nauczyciele (
                > przekrój od podstawówek , do Wyższych ) Ich wypowiedzi są tak skrajne, że
                > czasami strach mnie ogarnia komu powierzam swoje dzieci. Spotykając się przy
                > kawie,jedni na drugich narzekają a wszystkiemu sa winne dzieci najpierw
                małe ,
                > później te większe no a na politechnikę trafają zupełnie nie przygotowane.
                > Ostatnio jednak ubawiłam się gdy rozamawiając z sąsiadką nauczycielką w
                > liceum ,dowiedziałąm się że Katolik jest nędzną szkołą i że,tam nauczyciele
                nic
                >
                > nie robią a uczniowie tak bardzo chcą sie uczyć. Oni tak
                > bardzo siępoświecają tylko ta młodzież .Droga pani wszystko można
                odwrócić.Wam
                > naprawdę nie chce się pracować (z wyjątkami-bo tacy gdzieś tam
                > są).Przeszkadzają wam komórki przpraszam a czy wasze dzieci ich nie
                posiadają?
                > sądzę,że te najnowsze bo w Kochanowskim to dzieci nauczycieli
                m.in.najbardziej
                > szpanują.Przepraszam za taaaką prawdę.

                przepraszam Panią Wiolę, ale czy to jest odpowiedź dla mnie?
                czy ja osaczam uczniów jakimikolwiek pretensjami? Piszę tylko, że drażnią mnie
                komórki dzwoniące na lekcji- chyba trochę kultury nie zaszkodzi .
                Jak pani wogóle śmie pisać, że nie chce mi się pracować - przecież jest
                napisane w poprzednim poście, że zawsze służę pomocą i radą, jeśli ktoś chce
                się uczyć i przychodzi z pytaniami, aby poszerzyć swoją wiedzę - proszę
                najpierw uważnie przeczytać!.
                Co to wogóle znaczy:
                >Przeszkadzają wam komórki przpraszam a czy wasze dzieci ich nie posiadają?<
                Pani chyba nie rozumie słowa pisanego...taki tekst jest tu chyba nie na miejscu
                i zupełnie bez kontekstu, a poza tym świadczy o Pani kulturze.

                P.S. do Pani wiadomości: jestem facetem i moje dziecko NIE posiada komórki.
    • Gość: omfik Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 19:04
      Jeju...Wybaczcie, ale z tymi korepetycjami w Kochanowskim to spora
      przesada...Jakies dziwne mity kraza po tym miescie na temat tej niewatpliwie
      najlepszej szkoly sredniej...Jednak wazne jest, aby kazdy rodzic sobie
      uswiadomil taka podstawowa sprawe: jezeli dziecko chce dostac sie na dobra
      wyzsza uczelnie, a samo nie ma sily ku temu, aby sie zmobilizowac, to bez
      wzgledu na to, ktore liceum wybierze, i tak bedzie musialo brac
      korepetycje...Osobiscie polecam oczywiscie 6LO;] Znaczna wiekszosc mojej klasy
      dostala sie na dobre studia i na dobre uczelnie...I nie wszyscy chodzili na
      korepetycje...:)W Kochanowskim jest wielu nauczycieli, ktorzy sa gotowi tak
      pokierowac rozwojem intelektualnym ucznia, aby mogl on sie dostac na dobra
      uczelnie bez korepetycji...Trzeba tylko chciec z tej pomocy
      skorzystac...Pozdrawiam;]
      • Gość: Patyczak Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 17.03.04, 20:35
        Drogi Absolwencie KLO :) moi znajomi z wymienionej szkoły określili Twoją
        wypowiedź bardzo krótko: "widać, że stary rocznik" :)

        Pozdrowionka dla wszystkich gimnazjalistów, którzy nadal nie wiedzą czego chcą
        i dla wszystkich rodziców, którzy zamartwiają się o swoje pociechy :)
        Będzie dobrze :)
        • Gość: a Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: 193.19.140.* 17.03.04, 23:53
          iiii tam... nieprawda! ja konczyłam w zeszlym roku i jestem zadowolona, chociaz
          przyznam, ze trafiaja sie nauczyciele ktorzy potrafia uprzykrzyc zycie...
    • Gość: theboo Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 21:11
      jedna odpowiedź na pani pytanie...
      Czachowski i nic więcej ;]
      • Gość: Patyczak Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.udn.pl 17.03.04, 21:18
        Tak, a propos... best_seler, Ty wiesz, że odwaliłeś kawał dobrej roboty :)
        Zawsze Ci to mówiłam...

        TheBoo, uważam, że Twoja wypowiedź, jest zbyt subiektywna... niestety coraz
        więcej ludzi twierdzi, że "czachowski" jest przereklamowany.

        pozdr.
        • best_seler Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. 17.03.04, 22:14
          Gość portalu: Patyczak napisał(a):

          > Tak, a propos... best_seler, Ty wiesz, że odwaliłeś kawał dobrej roboty :)
          > Zawsze Ci to mówiłam...

          Wiem, tylko jak mnie nie ma w domu po 13 godzin, a zaleglosci mi sie robia
          straszne, to sam nie wiem, czy to sie tak do konca oplaca.
        • Gość: KINO Re: Do jakiego ogólniaka dać dziecko. IP: *.156.udn.pl 20.03.04, 15:14
          młodzież garnie sie do Czachowskiego bo tam można "dociągnąć do matury" przy
          minimum wysiłku. Taki stan rzeczy wprowadzają nauczyciele ktorym oprócz
          korepetycji nic się nie opłaca.
          Ciekawe co robią nauczyciele w drugim półroczu kiedy to nagminnie "CHORUJĄ (?)"
          no bo przecież nauczyciel nie jest od tego aby uczył ">>>puste łby....." tylko
          po to aby zarabiał na czarno i narzekał że ma małą pensję.
          A Pani Czub była przepr. JEST jednym z ostatnich prawdziwych PEDAGOGÓW.
          Szkoda że ostatnio jest ich coraz mniej...... no tak ale Ona wymagała i uczyła
          a to przecież takie niepopularne....
    • Gość: Juhas DAĆ W GAZ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 23:00
      MOŻNA DAĆ SOBIE W GAZ, A DZIECKO POSYŁA SIE DO SZKOLY!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka