Dodaj do ulubionych

Uroczysta sesja w rocznicę papieskiej wizyty

04.06.10, 20:56
Siedzi taki jeden z drugim volksvaticanus i kombinuje jak dorzucić
kościółkowi kolejną nieruchomość, kolejne grunty, następną dotację,
umieścić czarnego w kluczowym miejscu. A potem emeryturka 11 tys.
jak ten z brzegu. Plus d... przylepiona do kilku rad nadzorczych.
Ten z drugiego brzegu dopiero zaczyna zbierać zasługi, też ma
nadzieję się nachapać. Symboliczna fotografia.
Obserwuj wątek
    • marstap1 Towarzystwo wzajemnej adoracji 05.06.10, 08:06
      Na tych obrazkach pięknie widać jak rajcy wchodzą w du... czarnym. Haha faceci w sukienkach i w jakiś śmiesznych czapeczkach. Ludzie nie dajcie się omamiać klerowi. To wszystko fikcja i bajki dla dzieci.
      • Gość: Lucjan Re: Towarzystwo wzajemnej adoracji IP: *.radom.vectranet.pl 05.06.10, 09:49
        A nie widac,że sesja jest prowadzona na kolanach.
        • Gość: nbv Re: Towarzystwo wzajemnej adoracji IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.10, 01:57
          Po wyborze Karola Wojtyły na papieża ks. Jerzy Popiełuszko poprosił siostrę Janę
          pracującą w kurii warszawskiej, aby przekazywała mu „systematycznie i od zaraz”
          to wszystko, co ukazywało się o Janie Pawle II. O tym, jak ważne było dla
          żoliborskiego duszpasterza nauczanie Jana Pawła II, mówią jego homilie i liczni
          świadkowie życia, wśród nich wspomniana już siostra Jana, która w swych
          zapiskach zanotowała: „Całą swoją działalność duszpasterską, homiletyczną oparł
          na nauce Ojca Świętego. (…) Wydawało mi się wtedy, i to coraz głębiej tak myślę,
          że ks. Jerzy czuł się jak gdyby osobiście posłany do upowszechniania nauki Ojca
          Świętego”.

          W latach 80. XX wieku młody warszawski ksiądz Jerzy Popiełuszko stał się
          narodowym symbolem strategii oporu wobec komunistycznego systemu poprzez
          kulturę. Podobnie postępował Karol Wojtyła podczas nieskończenie gorszego okresu
          okupacji hitlerowskiej. Jak pisze George Weigel, biograf Jana Pawła II:
          „Przesłanie młodego księdza czerpało inspirację z wyzwania rzuconego przez Jana
          Pawła II, by zwyciężać zło dobrem. Popiełuszko opowiadał się zarówno za
          rezygnacją z użycia siły, jak i za oporem”.
        • Gość: .kk. Re: Towarzystwo wzajemnej adoracji IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.10, 02:01
          wspomina Michał Boni, minister, w PRL działacz opozycji


          Księdza Jerzego poznałem jesienią 1982 r. Zostałem zaproszony przez Stefana
          Bratkowskiego i Klemensa Szaniawskiego na spotkanie w kościele Stanisława
          Kostki. Ks. Jerzy wydał mi się wtedy chłopakiem w sutannie, z delikatnym
          uśmiechem, pełnym energii. Rozmawialiśmy o tym, że stan wojenny może potrwać
          długo i trzeba pomyśleć o pracy o charakterze organicznym. Na tym spotkaniu
          zrodził się pomysł stworzenia Wszechnicy Robotniczej, by mówić o historii, o
          wolnych związkach zawodowych, społeczeństwie obywatelskim. Ta inicjatywa
          rozszerzyła się na Polskę. Jeździłem z wykładami na temat: nauka społeczna
          Kościoła a ruch pracowniczy. Drugie wspomnienie to marzec 1983 roku. Po
          aresztowaniu Maćka Zaleskiego przejąłem kierowanie Międzyzakładowym Komitetem
          Koordynacyjnym „Wola”. Musieliśmy w ciągu 48 godzin przenieść w inne miejsce
          offset - maszynę drukarską, na której drukowaliśmy „Wolę” ( to było jedno z
          ważniejszych pism podziemnej „S” w Warszawie – przyp. red.). Wtedy dowiedziałem
          się, że offset podarował ks. Jerzy, to znaczy został kupiony za otrzymane od
          niego pieniądze. W „Woli” drukowaliśmy kazania ks. Jerzego z mszy za Ojczyznę.
          One były dla nas zastrzykiem energii. Ks. Jerzy dawał w nich przesłanie etyczne
          na czas walki. Uczył walki o godność, wolność, ale to miała być walka o coś, a
          nie przeciwko. W niej nie było nienawiści, walki personalistycznej.
    • Gość: wyz Re: Uroczysta sesja w rocznicę papieskiej wizyty IP: *.radom.vectranet.pl 05.06.10, 12:30
      dogen45 to ty nie klenczon???
      • Gość: KS.Jerzy Re: Uroczysta sesja w rocznicę papieskiej wizyty IP: 213.17.192.* 06.06.10, 02:23
        Ten polski naród już do konca skretyniał,modlenie się do jakichś
        frajerów Popiełuszków,Wojtyłów i innych "świętych" to ewidentne
        zwapnienie mózgów "szanownych" rajców.Do roboty darmozjady......!!!!
        • Gość: gb Re: Uroczysta sesja w rocznicę papieskiej wizyty IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.10, 01:48
          Beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki jest radosnym świętem. Nie tylko dla
          chrześcijan. Wyniesienie ks. Popiełuszki na ołtarze to święto radości dla
          wszystkich Polaków, bo to dzięki takim ludziom jak on możemy się cieszyć wolnością.

          Ta wolność stała się dziś codziennością. W Polsce żyje kilka milionów ludzi,
          którym PRL wydaje się tylko historią niemającą wiele wspólnego ze
          współczesnością. Warto tym młodym ludziom przypominać, że wolność narodu, ale
          też swoboda wyboru życiowej drogi, jaką ma dziś każdy z nich, nie przyszła sama.
          Że byli ludzie, którzy za nasze prawo do wolności musieli zapłacić cenę życia.

          Nie chodzi tu o wmawianą tylekroć Polakom skłonność do martyrologii, o czczenie
          kolejnego tragicznego bohatera, który poległ w jednej z przegranych przez
          Polaków bitew. Chodzi o człowieka, który odniósł sukces, bo jego śmierć niosła
          zwycięstwo idei, której służył.

          Ważne jest też to, że Popiełuszko nie był legendarnym męczennikiem, ale
          zwyczajnym człowiekiem, który jeszcze niedawno żył wśród nas. Na ołtarze
          wyniesiono duchownego, którego znajomi i przyjaciele wciąż świetnie pamiętają i
          chętnie wspominają. Którego wzruszona matka – to niezwykła sytuacja –
          uczestniczyła we wczorajszych uroczystościach.

          W tych dniach, gdy błogosławionym ogłoszony został ks. Jerzy Popiełuszko, warto
          rozważyć współczesne znaczenie świętości. Lata walki o suwerenność narodu i o
          prawo swobodnego wyznawania wiary wymagały na pewno innego typu heroizmu niż
          czasy wolności. Ale także i dziś jest miejsce na przezwyciężanie siebie, na
          odwagę podejmowania dobrego wyboru, który zaświadczy o naszej wierności zasadom,
          a czasem o zwykłej przyzwoitości. Tak jak w każdej innej epoce trzeba umieć
          głośno nazwać dobro dobrem, a zło złem. Choćby po to, aby móc powtórzyć za
          księdzem Jerzym: zło dobrem zwyciężaj.
      • Gość: bb Re: Uroczysta sesja w rocznicę papieskiej wizyty IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.10, 01:59
        Ksiądz Jerzy wiedział, że w swoim oporze przeciwko złu może liczyć na Jana Pawła
        II, który przez zaufane osoby podtrzymywał go na duchu. Do siostry Bogotowskiej
        papież mówił: „Niech siostra mu powie, że jestem z nim całym sercem, że mu
        błogosławię i… niech się trzyma, niech się trzyma! Zło nie może zwyciężyć”.

        – Z tej śmierci kapłana, która jest w pewnej mierze symbolem – trzeba to, co
        podnosi na duchu, wydobyć i stale wydobywać, dla dobra wspólnego, bo na pewno ta
        śmierć ma swój wymiar wspólnotowy: jest dla dobra całej Ojczyzny, dla dobra
        Kościoła, nawet nie tylko w Polsce – mówił papież w lutym 1985 roku podczas
        audiencji dla Polaków. Dzisiaj jeszcze wyraźniej widać tę dobroć i powszechność.

        Beatyfikacja ks. Jerzego przypomina raz jeszcze, że szanując rzeczywistość, w
        której żyjemy, odrzucić musimy obecne w niej zło, a horyzont działania
        chrześcijanina nie jest wyznaczany wyłącznie przez uwarunkowania polityczne.
        Dramatyczna śmierć ks. Jerzego i całe jego życie nie było elementem politycznej
        gry lub walki, było całkowitym oddaniem się na służbę człowiekowi i świadectwem
        niezachwianej wierności Jezusowi Chrystusowi. Ten przykład jest dziś żywy,
        dlatego Jan Paweł II w 1987 r. w Tarnowie wskazał na ks. Popiełuszkę jako wzór
        dla kapłanów nie odchodzącego XX, ale XXI wieku. W roku kapłańskim również ta
        lekcja życia dwóch wielkich kapłanów nie powinna umknąć naszej uwadze.
    • Gość: gf Re: Uroczysta sesja w rocznicę papieskiej wizyty IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.10, 01:50
      Ciesz się Matko Polsko, ciesz się Warszawo. Wysłuchana została modlitwa
      wiernych, którzy przez 26 lat odwiedzali grób w parafii św. Stanisława Kostki i
      modlili się o beatyfikację księdza Jerzego – mówił abp Kazimierz Nycz na
      początku uroczystości, która na placu Piłsudskiego w Warszawie zgromadziła około
      150 tysięcy wiernych z całego kraju, 98 biskupów z kard. Williamem Levadą,
      prefektem Kongregacji Nauki Wiary i prawie 2 tys. księży.
    • Gość: b Re: Uroczysta sesja w rocznicę papieskiej wizyty IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.10, 01:52
      Ksiądz Jerzy Alfons Popiełuszko urodził się 14 września 1947 r. we wsi Okopy na
      Białostocczyźnie, niedaleko Suchowoli. Od dzieciństwa wyróżniał się głęboką
      religijnością. Był ministrantem. Po maturze w 1965 r. wstąpił do Wyższego
      Seminarium Duchownego w Warszawie. 28 maja 1972 r. przyjął święcenia kapłańskie
      z rąk ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jako kapłan był m.in. kapelanem służby
      zdrowia oraz robotników z Huty Warszawa. Od lutego 1982 r. celebrował msze św.
      za ojczyznę i wygłaszał kazania patriotyczno-religijne (było ich razem 26).
      Zorganizował pielgrzymkę ludzi pracy na Jasną Górę. 19 października 1984 r.
      został porwany przez funkcjonariuszy SB i zamordowany
      • dogen45 Odwaliłeś gościu panegiryk w odcinkach kopiując 07.06.10, 12:36
        wazelinę to dla równowagi skopiuję i ja coś ze swojej wcześniejszej
        twórczości:
        Tyle słów a jak mało treści.
        Ile wyższości, oderwania od rzeczywistości, ile lekceważenia…
        Odsunęliście się od pojęcia Boga dalej niż wszyscy, których
        usiłujecie nawracać, pouczać.
        Religijność w najczystszej postaci polega na przyzwoitym zachowaniu
        a modlitwa jeśli szczera powinna być w zasadzie zbiorem prostych
        słów. A wy wznieśliście się w swojej retoryce na szczyty
        śmieszności. W ostatnich latach, niczym kiedyś zwrot „stosunki
        bilateralne” (przeważnie ze związkiem radzieckim) wciskacie we
        wszelkich odmianach słowo „eucharystia”. Rzeczywiście, ładnie
        brzmi, „tak naukowo” powiedziałby Pawlak, sąsiad Kargula. No i jak
        się przy komunii taki rebus każe dzieciakowi powtarzać, mają większy
        wytrzeszcz oczu z podziwu i niezrozumienia. Niewiele widzę różnic w
        formie uwielbienia drogiego przywódcy Korei Płd. oraz waszych pojęć.
        Piszę „pojęć” bo trudno zdefiniować do kogo się w końcu „modlicie”.
        Natworzyliście świętych bytów niczym panteon rzymski. Część jako
        wytwór setek lat dopasowywania bata religii do grzbietu ciemnego
        ludu a część jako zbiór prezesów honorowych na wieki – czyli tych
        tam kanonizacji, beatyfikacji…
        Ale przejdźmy do realiów. Może opoka odpowie mi ile trzeba
        wierszyków z waszego zbioru wyklepać aby uzbierać na willę za 1 mln.
        euro położoną w centrum Rzymu ? Tego między innymi dorobił się
        skromny sługa boży biskup Paetz z Poznania. Bo chyba to jest
        największa tajemnica waszej wiary – kasa, kasa, kasa… no i co za
        tym idzie – władza, władza, władza i co z tego wynika – pycha,
        arogancja, lekceważenie. Kiedy wam się zadaje pytanie odpowiadacie
        na zupełnie inny temat. Niczym sekretarz wojewódzki PZPR.
        Zrozumiałe – podobny zakres uprawnień.
        Dlatego też sądzę, że zanim nie opublikujecie przepływów finansowych
        na wszystkich swoich kontach bankowych, zanim nie przedstawicie
        społeczeństwu pełnego obrazu posiadanego majątku, nie macie prawa
        zabierać głosu w sprawach jakiejkolwiek wiary czy moralności. Dla
        mnie jako instytucja jesteście mafią. Tym groźniejszą, że
        wykorzystując medialne wpływy swojego biznesu skorumpowaliście i
        zastraszyliście struktury państwowe. Nie jest wesoło !
        • Gość: Lucjan Re: Odwaliłeś gościu panegiryk w odcinkach kopiuj IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.10, 19:38
          Święta racja, widzę także że włączyli internet w seminarium.
          • Gość: Szacuneczek... Czy aby wszystko dobrze policzono...? :))))))))))) IP: 193.111.147.* 08.06.10, 07:28
            W ciągu 19 lat Kościół wzbogacił się o 24 mld zł

            "Gazeta Wyborcza": W ciągu 19 lat decyzjami Komisji Majątkowej
            państwo oddało Kościołowi katolickiemu ziemię, nieruchomości oraz
            odszkodowania z tytułu rekompensat za majątek zajęty w czasach PRL -
            informuje gazeta.

            Kościół przejął 490 nieruchomości, których wartość to 24,1 mld zł.
            Rekompensaty i odszkodowania wyniosły dodatkowo w gotówce 107,5 mln
            zł. Często zamiast zwrotu nieruchomości wcześniej sprzedanych bądź
            zabudowanych przyznawano Kościołowi ziemię.

            Rzecz w tym, że kontrowersyjne były wyceny nieruchomości
            przygotowane przez stronę kościelną, które potem sprzedawano
            znacznie drożej. To, że Komisja wciąż nie ujawnia wartości
            poszczególnych nieruchomości, oznacza, że albo były zaniżane, albo,
            że w wielu przypadkach takich wycen nie ma - uważa poseł Sławomir
            Kopyciński (SLD).

            Więcej w "Gazecie Wyborczej".


            wiadomosci.onet.pl/2181271,11,w_ciagu_19_lat_kosciol_wzbogacil_sie_o_24_mld_zl,item.html
            • dogen45 Wycena zagrabionego przez kościół majątku 08.06.10, 14:31
              jest drastycznie zaniżona. Od roku 1992 dostali za darmo 76 tys
              hektarów gruntu, z którego najmniej połowa znajdowała się w
              atrakcyjnej lokalizacji po cenie najmniej 100 zł/m. Co daje już ok
              40 mld zł. Dodajmy do tego osiągane co roku rolnicze dopłaty unijne,
              których kościół jest największym w naszym kraju beneficjentem.
              Natomiast wycena nieruchomości stanowi mieszanine kpiny i
              kryminalnych naruszeń - zalew w Koszorowie - 1 zł, willa w centrum
              Radomia - 6 tys zł, dawna izba wytrzeźwień - 25% ówczesnej zaniżonej
              wartości itd. Aby tak się działo przy władzy muszą być goście
              siedzący w pierwszym rzędzie na fotografii. Dostają za to ochłap w
              postaci emerytury pow. 10 tys zł i od czasu do czasu jakąś fuchę
              dla rodziny przy kościelnym interesie. No i oczywiście pełną
              bezkarność na zajętych oficjalnie w administracji stołkach.
              Zakładam, że od przemiany ustrojowej w 1989 r kościół zagrabił dóbr
              na grubo pow. 100 mld zł, oprócz tego roczne utrzymanie czarnego
              pasożyta kosztuje nas od 12 do 15 mld zł. (sama ogłupiająca religia
              w szkołach - 2 mld zł rocznie). Mimo tej ambitnej wyceny mam jeszcze
              wrażenie, że kilku zorientowanych z episkopatu uśmiałoby się widząc,
              że ich jeszcze nie doszacowałem.
              • Gość: bqae Re: Wycena zagrabionego przez kościół majątku IP: *.radom.vectranet.pl 08.06.10, 15:46
                Co znaczy dostali? Kościół (czyli my wszyscy wierni) odzyskał w bandycki sposób
                zawłaszczony przez komuchów swój majątek, ziemię, szpitale, szkoły itd. To jest
                tylko część szkód, bo nie są liczone odsetki.
                • dogen45 W bandycki sposób to kościół do swojego majątku 08.06.10, 16:48
                  doszedł. Był czas, że 70 % całej Hiszpanii do was należało ale się
                  już skończyło. Właśnie formacja podobna do komuchów robi tam z wami
                  porządek. Paradoks polega na tym, że na komuchów powinniście
                  najmniej narzekać, żyliście z nimi w symbiozie dzieląc się wpływami,
                  informacjami, kasą i dziewczynkami. Tylko chłopczykami nie chcieli
                  abyście się z nimi dzielili.
                  Przyszliście na Polskie ziemie nieproszeni i goli, zdobyliście dobra
                  tak jak w innych miejscach - siłą, podstępem, złodziejstwem i
                  oszustwem. Spiskując z najeźdźcami i zaborcami tępiliście naszą
                  państwowość co robicie do dnia dzisiejszego. Waszym jedynym
                  majątkiem powinno być słowo boże, kościoły należą do społeczeństwa
                  a za luksusowe plebanie powinniście płacić czynsz gminie zgodnie z
                  zajmowanym standartem. Akurat jest dobry moment aby poruszyć te
                  tematy bo brakuje kasy na reformę emerytalną, zdrowotną, na oświatę
                  (z której co roku kradniecie 2 mld zł). Wypadałoby wziąć przykład z
                  Henryka VIII, znacjonalizować wasze łupy i rozpocząć V
                  Rzeczypospolitą wolną od pasożytów.
                  • Gość: Szacuneczek... Tylko dwóm...? :)))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 09.06.10, 07:28
                    Prokuratura okręgowa w Warszawie postawiła dwóm osobom zarzuty w
                    śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy przekazywaniu Kościołowi
                    gruntów przez komisję Państwo-Kościół. Zarzut dotyczy poświadczenia
                    nieprawdy.

                    Warszawska Prokuratura Okręgowa postawiła zarzuty dwóm członkom
                    strony kościelnej zasiadającym w Komisji Majątkowej (od 1990 r.
                    zajmuje się zwrotem mienia, które Kościół utracił w PRL).

                    Według informacji "Rzeczpospolitej", śledczy podejrzewają o
                    poświadczenie nieprawdy ks. Mirosława Piesiura i adwokata dr.
                    Krzysztofa Wąsowskiego. Ks. Piesiur, dyrektor finansowy
                    archidiecezji katowickiej, przez wiele lat był wiceszefem kościelno-
                    rządowej komisji. Odszedł z niej w listopadzie ubiegłego roku.
                    Wówczas na stanowisku wiceszefa zastąpił go Wąsowski, który również
                    od lat pracuje w Komisji Majątkowej.

                    fakty.interia.pl/polska/news/zarzuty-ws-przekazania-gruntow-kosciolowi,1489916
                • Gość: Szacuneczek... Wiara czyni cuda... :))))))))))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 09.06.10, 07:33
                  I to właśnie jest głos typowego przedstawiciela poddanego operacji
                  prania mózgu (chyba, że jest to przedstawiciel KoKa, który w sposób
                  naturalny cieszy się z tego, że majątek jego organizacji powiększa
                  się). Tobie tylko się wydaje, że to jest wspólny majątek wiernych...
                  Tak Cię nauczyli wierzyć... Uwierz... :))))))))))))))))
                  • Gość: Szacuneczek... Szczęśliwa siódemka...? :))))))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 10.06.10, 13:04
                    Coraz trudniej beczeniem przed tłumem robić im wodę z mózgu... Już
                    jest siedmiu podejrzanych...


                    Prokuratura bierze się za kościelnych rzeczoznawców. Zdaniem
                    śledczych, za nisko wyceniali oni ziemię, którą państwo oddaje
                    Kościołowi. Gminy traciły na tym majątek, bo musiały oddawać
                    znacznie więcej terenu, niż powinny. Zarzuty w tej sprawie usłyszało
                    siedem osób.

                    Warszawska prokuratura postawiła zarzuty siedmiu osobom w sprawie
                    nieprawidłowości związanych z przekazaniem zakonowi elżbietanek
                    działki w stolicy przez Komisję Majątkową. Decyduje ona o zwrocie
                    Kościołowi katolickiemu nieruchomości Skarbu Państwa.

                    Środowa "Rzeczpospolita" i "Gazeta Wyborcza" podały, że zarzuty
                    poświadczenia nieprawdy dotyczą m.in. dwóch przedstawicieli strony
                    kościelnej z Komisji Majątkowej - ks. Mirosława P. i adwokata
                    Krzysztofa W. (podano ich pełne nazwiska). Prokuratura Okręgowa w
                    Warszawie nie podaje żadnych szczegółow co do podejrzanych oraz
                    szczegółów sprawy.

                    "Siedmiu osobom postawiono zarzuty poświadczenia nieprawdy w
                    dokumentach dotyczących orzeczenia Komisji Majątkowej przekazującego
                    nieruchomości elżbietankom" - powiedziała w czwartek PAP rzeczniczka
                    Prokuratury Okręgowej w Warszawie Monika Lewandowska. Ujawniła
                    jedynie, że wśród podejrzanych są "członkowie składu orzekającego
                    Komisji Majątkowej oraz rzeczoznawcy".

                    Zarzuty ogłaszano od wtorku do czwartku. Wobec wszystkich
                    podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe do wysokości 30 tys.
                    zł. Podejrzanym grozi do 5 lat więzienia. Nie ujawniono, czy
                    przyznali się do winy. Ks. P., dyrektor finansowy archidiecezji
                    katowickiej, przez wiele lat był wiceszefem Komisji, z której
                    odszedł w listopadzie 2009 r. Zastąpił go mec. Krzysztof W.

                    Jak podawała "Rz", orzeczenie o przekazaniu gruntów elżbietankom
                    podpisał czteroosobowy zespół członków Komisji Majątkowej. Powołując
                    się na mec. W., gazeta podała, że prokuratura prawdopodobnie
                    podejrzewa, iż orzeczenie podpisali tylko przedstawiciele strony
                    kościelnej, a przedstawiciele strony rządowej zrobili to w innym
                    terminie.

                    Od września 2008 r. trwa śledztwo w sprawie domniemanego działania
                    na szkodę Skarbu Państwa przez członków Komisji oraz nierzetelnej
                    wyceny 47-hektarowej działki w warszawskiej dzielnicy Białołęka.
                    Chodzi o ziemię, którą zakon sióstr elżbietanek dostał od Komisji
                    Majątkowej jako rekompensatę za grunty odebrane im w PRL. Następnie
                    za ponad 30 mln zł (na tyle ekspert Komisji wycenił działkę) siostry
                    sprzedały ją biznesmenowi z Pomorza (nabywca wciąż nie zapłacił).

                    Władze dzielnicy Białołęka twierdziły, że ziemia jest warta 240 mln
                    zł. Mając zastrzeżenia do wyceny sporządzonej na zlecenie
                    elżbietanek, złożyły doniesienie do prokuratury. Czynności śledcze
                    powierzono ABW, która ma ustawowe kompetencje do prowadzenia spraw
                    o "znaczną szkodę" w mieniu Skarbu Państwa - w ramach "obrony
                    interesów ekonomicznych państwa".

                    Episkopat ma zapoznać się z tą sprawą w przyszłym tygodniu, po
                    powrocie z Rzymu sekretarza generalnego, bpa Stanisława Budzika -
                    poinformował PAP rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch.

                    W skład Komisji, działającej na podstawie ustawy z 1989 r., wchodzi
                    12 osób: po sześciu przedstawicieli rządu i episkopatu. Komisja
                    zajmuje się zwrotem majątków, które zgodnie z ustawą z 1950 r. nie
                    podlegały nacjonalizacji, gdyż nie przekraczały 50 hektarów. Często
                    jednak je odbierano, nie wystawiając żadnych pokwitowań. Przez
                    kilkanaście lat działania Komisja rozstrzygnęła około 2,8 tys.
                    spraw; część z nich załatwiono "w trybie nieuzgodnienia stanowiska" -
                    nie osiągnięto porozumienia. Komisja ma do rozpatrzenia jeszcze ok.
                    240 wniosków.

                    "Spraw nierozstrzygniętych zostało ok. 6 proc., ale to są sprawy
                    najtrudniejsze" - powiedział w styczniu br. szef MSWiA Jerzy Miller.
                    Media spekulują, że komisja jeszcze w tym roku ma zakończyć prace.

                    W czerwcu 2009 r. Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu zweryfikowała
                    zasady działania Komisji. Najważniejsze zmiany to: uczestnictwo w
                    postępowaniu o zwrot nieruchomości wojewody, na którego terenie się
                    ona znajduje oraz przekazywanie przez Komisję wycen nieruchomości,
                    które budzą wątpliwości, organizacjom rzeczoznawców majątkowych.

                    Na rozpatrzenie przez Trybunał Konstytucyjny czeka skarga klubu
                    Lewicy. Jej zdaniem ustawa, na której podstawie ona działa, narusza
                    m.in. prawo do sądu i zasadę sprawiedliwości społecznej, bo np. nie
                    przewiduje odwołań od orzeczeń Komisji.


                    www.dziennik.pl/gospodarka/article624199/Sledczy_biora_sie_za_koscielny_majatek.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka