Dodaj do ulubionych

Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holoka...

19.03.11, 08:37
A gazetka gold tradycyjnie...

To se ne vrati.
Obserwuj wątek
    • Gość: Icek Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 09:15
      Oj mylisz sie, mylisz. Zauwaz jak sprytnie przygotowuja sobie piarowsko grunt to polozenia lapy na majatku Polakow. Poprzez swoje zydowskie media najpierw bez przerwy wyciagaja rozne paszkwile, nieprawidlowosci przy zwrotu majatku dla kosciola katolickiego bardzo czesto wyolbrzymiajac i znieksztalcajac sedno sprawy. A przy tym ani slowa o odbieraniu majatkow przez gminy zydowskie. Ma to na celu przygotowaie gruntu do akcji na ogromna skale zmuszenia rzadu polskiego )czy jeszcze polskiego?) do zwrotu pol Polski.
      • Gość: polka Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 09:31
        A kto wyplaci odszkodowania polakom za zniszczone mienie, życie, zdrowie, kontyngenty itd.
      • Gość: Kamil To boli właścicieli kamienic kupionych za darmo? IP: *.cdma.centertel.pl 19.03.11, 17:46
        Nie bójcie się. Amerykanom nic się nie należy. Polski rząd jeszcze w czasach PRL zapłacił rządowi USA odszkodowanie.
        Co ukradliście jeszcze żywym Żydom pozostanie u was na zawsze.
        Piszę żywym, bo kradliście ich piernaty kiedy oni jeszcze jechali do Sobiboru, Treblinki, Oświęcimia... Chodziliście łajzy w ich koszulach, butach, wygrzewaliście w ich pościelach i wpieprzaliście zapasy z ich spiżarni.
        Gwoli sprawiedliwości dodam: NIE WSZYSCY. Byli i uczciwi, byli tacy co pomagali nie za pieniądze, ukrywali Żydów, bo byli LUDŹMI.

        Dziękuję Bogu, że moja rodzina od zawsze mieszka w innym rejonie kraju, gdzie inne są tradycje i zwyczaje... gdzie nie dochodziło do takich gorszących scen jak w GG i prawdopodobieństwo, że któryś z moich przodków zniżył się do tego poziomu jest nikłe.
        • marad_co Re: To boli właścicieli kamienic kupionych za dar 20.03.11, 00:15
          Gość portalu: Kamil napisał(a):

          > Gwoli sprawiedliwości dodam: NIE WSZYSCY. Byli i uczciwi, byli tacy co pomagali
          > nie za pieniądze, ukrywali Żydów, bo byli LUDŹMI.
          >
          Większość taka nie była. Tylko że nie mówi się o takich bo to nie jest chwytliwe. Pokaż mi natomiast choć jednego Żyda który uratował Polaka.
          • Gość: Kamil Odwracasz kota ogonem IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 10:36
            Oczywiście, że było przyzwolenie społeczne dla tego typu zachowań. Głównie ludzi ze wsi i biedoty z miast i miasteczek. Ci ludzie mieli mało a chcieli mieć dużo. Dla nich każda zrabowana pierzyna to był majątek, który zagłuszał ich poczucie sprawiedliwości. Na dodatek słyszeli jeszcze z ambon wyrazy aprobaty przedstawicieli kościoła, który zacierał z radości ręce, że pozbył się konkurencji nie swoimi rękoma.

            Tak. Znam osobiście (a właściwie znałem, bo już nie żyje) Żyda, który uratował Polaków.
            Przeczytaj to: www.cichociemni.ovh.org/pinsk.html
            Pozycja 4 na liście uczestników. Podchorąży Zygmunt Sulima ps. "esesman" był Żydem. Odznaczony za tą akcję Krzyżem Walecznych (a po wojnie Orderem Odrodzenia Polski)

            Weź jednak pod uwagę co innego. Od początku okupacji to Żydzi byli zaszczuwani i prześladowani...
            Jak sobie wyobrażasz ukrywanie Polaka przez Żydowską rodzinę? Pewnie w gettcie, co?
            Rozumiem, że się trochę zagalopowałeś... ;)
            • marad_co Re: Odwracasz kota ogonem 20.03.11, 14:28
              Nie odwracam. Przyzwolenia społecznego nie było to bylo wymuszone przez Niemców bo Polska była jedynym krajem w którym za ukrywanie żydow karano śmiercią. Tak samo w Polsce zostało uratowanych najwięcej żydów z pośród okupowanych państw. Wtedy również AK donosiła na zachód co się dzieje w Polsce z Żydami ale nikt nie zainteresował się bo przecież jakby taka ilość ludzi wyemigrowała do USA to tamtejszym żydom by znacznie poziom życia spadł. Poprostu Żydzi woleli kasę niż ratować ziomków a to co ostatnio się ukazuje na temat Polski, książki Grossa to tak aby zamydlić jak było naprawdę.
              • leszekes Na razie prawdę zamydlasz ty 20.03.11, 14:53
                Było przyzwolenie na tego typu działanie. Przed chwilą czytałem tekst Kamila. Pisał, że 33% mieszkańców Radomia przed wybuchem wojny to była ludność żydowska. Sprawdziłem. To prawda. Skoro to była jedna trzecia mieszkańców, to znaczy, ze po nich pozostała jedna trzecia substancji mieszkaniowej. Skoro pozostała i nie stała opuszczona do końca wojny, to znaczy, że taka sama część naszych rodaków te pomieszczenia zajęła.
                Mamy więc przyzwolenie 33 procent mieszkańców. W mieszkaniach tych były sprzęty domowe i ubrania. Zostały rozkradzione. Nie wszyscy co kradli potrzebowali mieszkań. A więc kradła kolejna jedna trzecia mieszkańców miasta. Powiesz, że to za dużo. Ok. Niech będzie, że tylko połowa z nich kradła, czyli dawała przyzwolenie na kradzież.
                Co z drugą połową tej jednej trzeciej? Kupowała te przedmioty i ubrania od złodziei, czyli zajmowała się paserstwem, czyli dawała przyzwolenie na grabież.

                Mamy dwie trzecie ludności wówczas niewielkiego miasteczka. Co to znaczy?
                To znaczy, że większość i to zdecydowana popierała takie działania nazistów. Proste jak drut. Trzeba wiele złej woli, aby tego nie zrozumieć.

                Właściwie mogę zrozumieć ciebie tylko w jednym wypadku. Ty, lub twoi przodkowie w tym procederze uczestniczyliście. Mam rację, czy się mylę? Tylko pisz prawdę i nie zamydlaj. Piszesz pod nickiem i nikt ciebie nie zidentyfikuje. Bać się nie musisz, że sąsiad wybije tobie szyby w samochodzie.


                marad_co napisał:

                > Nie odwracam. Przyzwolenia społecznego nie było to bylo wymuszone przez Niemców
                > bo Polska była jedynym krajem w którym za ukrywanie żydow karano śmiercią. Tak
                > samo w Polsce zostało uratowanych najwięcej żydów z pośród okupowanych państw.
                > Wtedy również AK donosiła na zachód co się dzieje w Polsce z Żydami ale nikt n
                > ie zainteresował się bo przecież jakby taka ilość ludzi wyemigrowała do USA to
                > tamtejszym żydom by znacznie poziom życia spadł. Poprostu Żydzi woleli kasę niż
                > ratować ziomków a to co ostatnio się ukazuje na temat Polski, książki Grossa t
                > o tak aby zamydlić jak było naprawdę.
                • leszekes Re: Na razie prawdę zamydlasz ty 20.03.11, 15:10
                  Miałem na myśli dwie trzecie całości mieszkańców narodowości polskiej (Żydów już nie było).

                  Poza tym dlaczego grabili i zajmowali mieszkania pożydowskie, skoro nikt nie wiedział, że nie wrócą i zginą?
                  Logicznie rozumując... WIEDZIELI, że Żydzi jadą na śmierć i nic, albo prawie nic nie zrobili. Ochyda. Brzydzę się tym.
                  • marad_co Re: Na razie prawdę zamydlasz ty 20.03.11, 20:35
                    leszekes napisał:

                    > Miałem na myśli dwie trzecie całości mieszkańców narodowości polskiej (Żydów ju
                    > ż nie było).
                    >
                    > Poza tym dlaczego grabili i zajmowali mieszkania pożydowskie, skoro nikt nie wi
                    > edział, że nie wrócą i zginą?
                    > Logicznie rozumując... WIEDZIELI, że Żydzi jadą na śmierć i nic, albo prawie ni
                    > c nie zrobili. Ochyda. Brzydzę się tym.

                    Zgodnie z twoją logiką to Polska rozpętała wojnę bo napadła na radiostację w Gliwicach. Jeszcze raz ci mówię że to wszystko było wymuszone karami za ukrywanie żydów a dokładnie karą śmierci. Co i tak nie przeszkodziło uratować w Polsce największej liczby żydów ze wszystkich okupowanych krajów. To że jedna trzecia mieszkańców była pochodzenia żydowskiego i zginęli nie oznacza wcale że pozostałe dwie trzecie mieszkańców są odpowiedzialni za to co się z nimi stało. A stało się tak dlatego że USA i żydzi w Stanach Zjednoczonych nie kiwneli palcem aby im pomóc. Ale najlepsze jest to że do śmierci żydów przyczynili się ludzie z którymi przed wojną robili interesy.
                    • leszekes Niemcy kazali kraść i rabować a biedni Polacy 20.03.11, 22:14
                      zrobili to z dużą niechęcią do okupanta i ze strachu, że za nie zajęcie mieszkań po Żydach zostaną postawieni przed plutonem egzekucyjnym? Tak to widzisz? :DDD

                      No... nie gniewaj się chłopcze, ale inteligencją to ty nikomu nie zaimponujesz. Niestety.
                      Nawet nie potrafisz zgrabnie zejść z linii strzału i tylko się ośmieszasz. Brakuje mi tylko "buchachacha" i stwierdzenia, że nie umiem argumentować i strzeliłem sobie w stopę :DDD

                      A teraz lekcja historii. Nikt na tych łamach nie negował udziału Niemców w prowokacji Gliwickiej. Nikt też nie twierdził, że Żydom w Europie pomagał cały świat ze szczególnym uwzględnieniem amerykanów.
                      To, że wśród Polaków jest najwięcej Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata nie oznacza nic więcej ponad to, że w kraju, gdzie mieszkało najwięcej w Europie, bo 3,5 miliona Żydów najwięcej osób ich ratowało. To wszystko.
                      Z drugiej strony była jednak olbrzymia rzesza tych, dla których Żydzi byli zwyczajnie znienawidzonym, albo przynajmniej obojętnym sąsiadem.
                      To ta olbrzymia rzesza słabo wykształconych, prymitywnych i chciwych ludzi z radością patrzyła na eksterminację tego narodu. Jednym słowem popierała Hitlera w jego zamierzeniach nie zdając sobie sprawy w swojej głupocie, że jest następna do odstrzału.
                      Te pozostałe 66% nie wymordowało tego narodu, ale ponosi moralną odpowiedzialność za to co się stało. Wyjątkiem są ujawnieni i nigdy nie ujawnieni Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata. Tylko czy można postawić znak równości między nimi a tymi, którzy bez żenady i skrupułów zajmowali cudze mieszkania? Rozkradali mienie?
                      Nie mam wątpliwości, że nie. Dzisiaj potomkowie tych wrednych sukinkotów chętnie przyznają się do tej zdrowej części narodu. Przyznają mieszkając w pożydowskich mieszkaniach i śpiąc w ich łóżkach. To jest dopiero przykre. Przyznają się, starając ukryć niegodziwość własną i niegodziwość swoich ojców, matek, dziadków, pradziadków... To jest przykre. Niewielu ma odwagę powiedzieć: zgrzeszyliśmy, prosimy o wybaczenie, to się już nigdy nie powtórzy. Szukacie usprawiedliwienia i atakujecie tych, którzy wam mówią, że spokoju sumienia nie można opierać na kłamstwie.
                      Umarłym życia nikt już nie wróci, ale można oddać im cześć, przywrócić dobre imię. Ustawić historię tak jak ona wyglądała. Bez żadnego pudrowania i kłamstwa. Prawda sama najlepiej się obroni. Nie trzeba jej zatajać. Prawda przynosi oczyszczenie.
                      Kłamstwo sprawia, że wy, młode pokolenie Polaków nie jesteście lepsi od swoich przodków.
                      Spójrzcie prawdzie w oczy i postarajcie się chociaż w ten skromny sposób zadośćuczynić krzywdom wyrządzonym przez waszych bliskich tym, których już nie ma.
                      • Gość: tola Re: Niemcy kazali kraść i rabować a biedni Polacy IP: *.radom.vectranet.pl 02.06.11, 17:19
                        jest to zenujace to co piszecie o Polakach, moze byscie odpowiedzieli na pytanie co znaczy być Polakiem przeciesz Żydzi to tesz Polacy i o czym wy dyskutujecie. Wojna wywoluje w człowieku niezaleznie od narodowosci, koloru skóry najgorsze instykty ot i cala prawda. Dodam, że moja rodzina straciła dwie młode 17 i 19 osoby zostały spalone na Majdanku, a inni zgineli w dzialaniach wojennych. I to moja rodzina byla okradana, i majatki zostaly zbombardowane i nikt nie dostal żadnej rekompesaty za zniszczenia, po wojnie zaczynali od odbudowy z ruin nasz kraj. Dziś jak Polska piekna, zasobna, tolerancyjna, gościnna ktos ma jakis interes w tym aby nas tak szkalowac? Dlaczego i po co? A ci co sa pochodzenia żydowskiego (młodzi) sa niesprawiedliwi tak oceniajac i szkalujac ziemie Polską, która ich przyjeła jak cala Europa ich wypędziła i wtedy mordowała a ta nasza ziemia ich przyjeła i dziś za to jesteśmy szkalowani na całym świecie. Przemyślcie i zrozumcie historię swoja i pochylcie czoła nad nasza ziemią ze tyle lat żywi NAS. Szanujmy sie nawzjajem to nasz czlowieczy, ludzki obowiazek.
          • Gość: Izaak Goldwicht Ziemkiewitz się kłóci z Wildstein IP: *.147.175.207.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.01.13, 12:12
            To jest nie po chrześcijańsku :)

        • Gość: werty chyba byliście volksdeutchami czy jakis tam IP: *.radom.vectranet.pl 25.03.11, 21:19
          innymi słowy sk..nami zdrajcami i tak dalej przez pokolenia.... teraz nagle szlachetni ludzie. koń by sie uśmiał
          • Gość: tola Re: chyba byliście volksdeutchami czy jakis tam IP: *.radom.vectranet.pl 02.06.11, 20:06
            no i kto tu ma tyle nienawiści i antypolskości????napewno nie my.
    • Gość: albion Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.11, 11:33
      Boże, jakie wy jesteście ludzkie mendy... nawet JPII nie oduczył was antysemityzmu...
      • Gość: ar Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 11:48
        To się wynosi z domu, a potem utrwala w szkole i kościele. Jeśli JPII nie oduczył antysemityzmu wielu księży, to czego wymagać od przeciętnych "wiernych"? Zamiast szukać dobra w ludziach bez względu na pochodzenie, poczytać z ciekawością jak wyglądało życie dawnego Radomia, przekazać pozdrowienia mądremu człowiekowi z żydowskiej rodziny, którą całą przez wojnę stracił, to niektórzy wolą wylewać swoje frustracje w komentarzach. Pomyślcie chwilę, zanim napiszecie coś, za co inni Radomianie będą się musieli wstydzić.
        • Gość: Warak Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 194.181.137.* 19.03.11, 12:31
          Boże jacy wy jesteście durni! Gdzie tu widzicie antysemityzm? Nawet prawdy nie można napisać o Żydach bo zraz antysemityzm. Może przed napisaniem czegokolwiek w pierwszej kolejności powinno to się wysyłać do rabina a ten daje zgodę albo nie? Tego chcecie?
          • zjemwaswszystkich Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo 19.03.11, 13:18
            "Zauwaz jak sprytnie przygotowuja sobie piarowsko grunt to polozenia lapy na majatku Polakow. Poprzez swoje zydowskie media najpierw bez przerwy wyciagaja rozne paszkwile" - a co to jest jeśli nie antysemityzm?

            Jeden z poprzedników napisał, że artykuł pokazuje przeszłość miasta i ja też będę trzymał się tej wersji. Czy każde wspomnienie o Żydach będzie traktowane przez miłujących bliźniego katolików jako "chęć położenia łapy na majątku Polaków"? Cytująć M. Paździocha: "Boże, co za szambo..."
          • Gość: Raven Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 15:32
            A skąd ty wiesz jak jest prawda o Żydach? Dziadek szmalcownik ci ją przekazał? Boże, co za kretyńska banda ksenofobów. A co do majątku żydowskiego, to rozumiem, że on się należy Polakom, prawda? I to tym prawdziwym. Żydzi to byli tacy sami obywatele Polski, jak wszyscy inni. Czym się różni mienie kościelne zwracane klechom z naruszeniem przyzwoitości i bez umiaru od mienia żydowskiego? Wszyscy właściciele, bez względu na wyznanie, narodowość, czy status społeczny powinni mieć taką samą szansę na zwrot majątku zagrabionego bezprawnie. I tyle panie Warak, czy Burak, zresztą wszystko jedno.
    • jbest Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej 19.03.11, 17:12
      społeczności żydowskiej przed wojną w naszym mieście. Czapki z głów. Powinniście mu być za to wdzięczni, że pokazuje wam historię waszego miasta, której nie przeczytacie nigdzie indziej. Odpuśćcie sobie bo przez te komentarze upodabniacie się do Niemców i uwiarygadniacie tezy stawiane przez Grossów. Nasi przodkowie przez kilkaset lat żyli obok Żydów, którzy wywarli bardzo duży wpływ na nas, naszą historię i kulturę. Uszanujcie to
      • Gość: Kamil Re: Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej IP: *.cdma.centertel.pl 19.03.11, 17:53
        Grossowi nie napisali nic, co by nie było prawdą. Opisali pewne zjawisko. które my wstydliwie staramy się zapomnieć, bo nie pasuje nam, jak ktoś mówi, że majątek prywatny 3,5 miliona Żydów znalazł się w polskich rękach jeszcze zanim ruszyły pełną parą krematoria... Smutne to...
        • Gość: Olek Re: Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 18:11
          Smutne?A kto był w NKWD?A kto był w UB?Kto katował Polaków.Smutno Ci ?Droga wolna .
          • leszekes Re: Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej 19.03.11, 18:30
            Kamil o polskich hienach a ty o biciu murzynów w Ameryce. Pogadał mądry z głupio-mądrym... :DDD
            • jbest Katowanie i mordowanie Polaków z AK zaraz 19.03.11, 22:53
              po wojnie czy wprowadzanie terroru totalitarnego nazywasz biciem murzynów?
          • Gość: Kamil Temat na inną dyskusję to jest IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 10:48
            W NKWD byli głównie Rosjanie i przedstawiciele narodów ZSRR.
            W UB byli głównie Polacy. Ktoś tu przytoczył liczbę 71% Polaków wśród całej kierowniczej kadry Urzędu Bezpieczeństwa. Wśród szeregowych pracowników było ich dużo, dużo więcej.

            Nie bójmy się spojrzeć prawdzie w oczy. AK-owców mordowali swoi. Często niepiśmienni polscy chłopi zarażeni bakcylem komunizmu. Wprawę mieli. Sumień często już się pozbyli na początku wojny, podczas rabunków i pogromów Żydów również.
      • hurygan Re: Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej 20.03.11, 08:57
        Tak to, że opisał to dobrze, każde wspomnienia są cennym źródłem historyczny, ale to jedynie subiektywny obraz, a na łamach "Gazety" książka ta jest traktowana jakby coś naprawdę niezwykłego się ukazało, zresztą jak wszystko co dotyczy Żydów w Radomiu. Ciekawe czy, gdyby jakiś radomski narodowiec związany z SN, albo co lepsza ONR, opublikowałby wspomnienia, czy też będzie tak promowany? A jego wspomnienia wydają się już cenniejsze bo narodowcy byli grupą, która w przedwojennym Radomiu miała naprawdę coś do powiedzenia i miała wpływ na kształt i rozwój miasta.

        I jeszcze jedna uwaga. To nie Polacy żyli obok Żydów na tej ziemi przez kilkaset lat, ale Żydzi żyli obok Polaków. Przez wieki było to polskie państwo, w którym Żydzi (obok Niemców, Holendrów, etc.) byli gośćmi, lecz nie zawsze się zachowywali tak, jak na gości przystało. Co do ich wkładu w polską historię i kulturę - to jest on taki, jak Niemców czy Rosjan.
        • Gość: Kamil Re: Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 11:39
          Kiedyś Żydzi rzeczywiście byli w Polsce gośćmi. To prawda. Tylko, że te kilkaset lat nieprzerwanego pobytu dało im prawo do uważania tego kraju za swój na równi z Polakami.
          To byli Polacy żydowskiego pochodzenia. Polacy tacy sami jak my, chociaż inni pod względem religii, obyczajów i tradycji.
          Żyli obok nas i z nami. Służyli w naszym wojsku, walczyli i ginęli na równi z Polakami w kampanii wrześniowej i nie tylko.
          Były też na każdym etapie historii mieszane małżeństwa. W każdym z nas płynie kropla krwi tych ludzi.

          Nie sądzę, aby wspomnienia radomskich narodowców były równie interesujące. Lukrowanie nigdy nie jest ciekawe. Musiałby który pisać PRAWDĘ. Pisać jak rzeczywiście było. Musiałby pisać jak traktował swoich żydowskich współmieszkańców (a to by było trudne zważywszy na poglądy). To musiałoby być oczyszczające wyznanie i rozliczenie się z Bogiem, prawdą i współobywatelami, których już nie ma.
          Cenniejsze na pewno by nie były, bo nie opisywałyby świata, którego już nie ma. Chyba, że pod względem literackim.
          • Gość: Ciekawski Re: Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej IP: *.251.255.15.threembb.ie 21.03.11, 01:34
            Gość portalu: Kamil napisał(a):

            > To byli Polacy żydowskiego pochodzenia. Polacy tacy sami jak my, chociaż inni p
            > od względem religii, obyczajów i tradycji.
            > Żyli obok nas i z nami. Służyli w naszym wojsku, walczyli i ginęli na równi z P
            > olakami w kampanii wrześniowej i nie tylko.
            > Były też na każdym etapie historii mieszane małżeństwa. W każdym z nas płynie k
            > ropla krwi tych ludzi.
            >
            Jak to się ma do różnych roszczeń gmin żydowskich o zwroty majątków Żydów których całe rodziny zginęły w niemieckich obozach koncentracyjnych i nie pozostawili żadnych spadkobierców? Przecież zgodnie z prawem jeżeli obywatel Polski umiera to jego majątk przechodzi na skarb państwa. Oj wychodzi na to że żydzi są polakami tylko kiedy im to pasuje
            • leszekes Re: Ludzie, gość opisał tylko życie swoje i całej 21.03.11, 04:50
              Gość portalu: Ciekawski napisał(a):

              > Jak to się ma do różnych roszczeń gmin żydowskich o zwroty majątków Żydów których całe rodziny zginęły w niemieckich obozach koncentracyjnych i nie pozostawili żadnych spadkobierców? Przecież zgodnie z prawem jeżeli obywatel Polski umiera to jego majątk przechodzi na skarb państwa. Oj wychodzi na to że żydzi są polakami tylko kiedy im to pasuje

              Źle kombinujesz. Gminy występują o zwrot swojej własności (czyli gminnej) na tych samych zasadach co kościół katolicki, prawosławny i inne. Własności prywatnej to nie dotyczy.
              Żyje jeszcze grupa ludzi (Polaków, Żydów i innych) oraz ich spadkobierców (zarówno w Polsce jak i USA, i gdziekolwiek indziej), którzy chcieliby dostać z powrotem swoją własność (lub spadek). Ci z dzisiejszymi polskimi paszportami jeszcze mają szansę na jakąś część (jak zostanie uchwalona przez Sejm odpowiednia ustawa) jeśli mają dokumenty potwierdzające posiadanie ziemi, domu, czy czego tam jeszcze. Pozostali (już nie obywatele polscy) raczej nie dostaną nic, podobnie jak ci, którzy już nie żyją wraz ze swoimi spadkobiercami. Nieboszczyk nie może odziedziczyć spadku.
              Krzyki i pohukiwania nic nie dadzą i traktuj je jako element folkloru.

              Osobiście jestem przeciwny jakimkolwiek zwrotom czegokolwiek komukolwiek :)
              Nie da się tego przeprowadzić uczciwie. Jedni dostaliby za dużo (niektóre majątki przed wojną były mocno zadłużone), inni w sam raz, jeszcze inni za mało (np. nie da się zwrócić domu na miejscu którego stoi Pałac Kultury w Warszawie) a jeszcze inni nic (z powodu zaginięcia dokumentów).
              Opcja zerowa jest najlepsza. Wszak wszyscy dawno temu pogodzili się ze swoją stratą. No i my wszyscy nie będziemy musieli płacić za komunistyczne porządki. No, bo z jakiej racji?
    • raffoff Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holoka... 20.03.11, 01:52
      Czytając opinie dochodzę do wniosku: Wersja nr1: nie wchodź między wódkę a zakąskę. Wersja nr2: nie przeszkadzam, sami się powyrzynacie. Wersja nr3: nie przestawajcie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • kiki48 Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holoka... 20.03.11, 07:13
      Zydzi zwiazani sa z Radomiem od "zawsze',a czytajac urywki ksiazki wydaje mi sie ze znam odpowiedz na pytanie ,dlaczego w Radomiu czwartek jest dniem targowym,malo tego nawet niektore potrawy robimy takie jak Zydzi.Zydzi to nasza historia i trzeba to uszanowac.
      • Gość: Kamil Masz oczywiście rację IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 11:22
        My Polacy nawet nie wiemy, jak dużo zwyczajów, potraw przeszło do naszego życia... Musiało przejść. Przeszły ich mieszkania, przeszły i sprzęty...

        Prawdę mówiąc cieszę się, że pochodzę z Poznania i moja rodzina nie uczestniczyła w tym wtórnym podziale łupów.
        Może dlatego mam odwagę głośno mówić to, o czy wielu z Radomian (i nie tylko) nawet boi się pomyśleć.
        • Gość: ob.ser.ver Re: Masz oczywiście rację IP: *.radom.vectranet.pl 21.03.11, 01:39
          > My Polacy nawet nie wiemy, jak dużo zwyczajów, potraw przeszło do naszego życia
          > ... Musiało przejść. Przeszły ich mieszkania, przeszły i sprzęty..
          >
          > Prawdę mówiąc cieszę się, że pochodzę z Poznania i moja rodzina nie uczestniczy
          > ła w tym wtórnym podziale łupów.

          Skoro jesteś z Poznania, to zgodnie z twoja logiką, również ty i twoja rodzina jesteście odpowiedzialni za los tysięcy ludzi wypędzonych w czasie oraz po II wojnie światowej z ziem odzyskanych, tyle, że przede wszystkim Niemców. Wielu Niemców w wyniku tego procederu podobno zginęło. Powiedz mi w czym jest lepszy Żyd od Niemca. Przecież i jeden i drugi jest człowiekiem. Pewnie przy okazji będziesz nam wmawiał, że mienie poniemieckie w Poznaniu zagarnęła tylko i wyłącznie ludność napływowa i nikt z twojej rodziny "nie uczestniczył w podziale łupów" po Niemcach albo że to były trofea wojenne. Śmiechu to wszystko warte.

          I co fajnie jest tak najeżdżać na innych, będąc nieobiektywnym i do tego uzurpujesz sobie prawo do bycia wróżbitą, bo komentujesz sprawy i czasy, o których nie możesz miec pojęcia.
          • leszekes Myślę, że nie rozumiesz o czym piszesz 21.03.11, 05:22
            Odpowiem tobie za Kamila.
            Poznaniacy nie wypędzali po II wojnie światowej Niemców, bo ich tam nie było. Poza tymi, którzy przyszli po 1 września 1939. Większość z tych przybyłych zresztą uciekła sama przed Armią Czerwoną. Pozostali Polacy pochodzenia niemieckiego, ale też nie wszyscy. Ci, którzy podpisali niemiecką listę narodowościową też uciekli w obawie przed karą. Ci dawno spolszczeni nie mieli się czego obawiać i żyją tam do dzisiaj uważając się za Polaków.
            Zapamiętaj sobie raz jeszcze. Wielkopolska to nie ziemie odzyskane. To ziemie bardziej polskie jak myślisz. Ziemie pierwszych Polan. Kiedy na nich powstawało państwo Polskie Mazowsze było poza jego obszarem.
            Tak więc generalnie w Poznaniu mienia poniemieckiego nie było (poza może porzuconym tym, które zostało przywiezione po 1939 roku). Nie było też mienia pożydowskiego, ponieważ w Poznaniu nigdy nie było wielu Żydów. Większość sama wyjechała do Niemiec (najczęściej do Berlina) po Powstaniu Wielkopolskim i przyłączeniu tych ziem do Polski. To byli b. bogaci Żydzi, którzy w przeważającej mierze uważali się za Niemców pochodzenia żydowskiego.
            Po wojnie do Poznania wrócili Polacy wysiedleni do GG. To wszystko. Podziału łupów nie było. Było natomiast coś takiego jak wyjazdy na szaber (na ziemie odzyskane), ale to raczej była domena tych Polaków z GG. Mieli już wprawę w rabowaniu dobytku pożydowskiego i szaber uznali jako dalszą część swoich interesów. Wiedzieli, czego szukać i jak się za to zabrać. Poza tym w Wielkopolsce nigdy nie było takiej biedy i zacofania jak w Polsce centralnej i wschodniej. Poznaniacy przed wojną żyli dostatnio. Tutaj pierzyna nie miała wartości złota. Ale jak napisałem, poznaniacy tez na szaber jeździli. Poza tym jednak jakaś różnica była między porzuconym mieniem przez okupanta a pozostawionym pod przymusem przez żydowskich współobywateli.
            Poza tym szaber uważam też za rzecz wysoce naganną i nieetyczną.

            Myślę, że Kamil nie tyle najeżdżał na was, ludzi, których rodzice, dziadowie brali udział w tej "wielkiej redystrybucji łupów", ile pragnął wam uświadomić, że nie wypada nachapać się kosztem sąsiadów a potem wyzywać ich od najgorszych. Zwłaszcza, że ich już nie ma wśród żywych.
    • hurygan Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holoka... 20.03.11, 08:20
      Tak, publikacja ta to zapewne ważne źródło do dziejów Radomia. Szkoda jednak, że historia Radomia dziś opisywana jest z perspektywy żydowskiej (a przynajmniej tak jest promowana w mediach), tak jak przed 1989 r. była opisywana z perspektywy komunistycznej. A rzeczywistość była przecież całkiem inna. W okresie przedwojennym obie te grupy miały niewiele do powiedzenia w tym mieście - owszem obie te grupy istniały i tego nie neguję, lecz kto inny tworzył i rozwijał to miasto, kto inny budował jego przyszłość. Dzięki tekstom "Gazety" coraz częściej zapominamy, że Radom wówczas to było polskie miasto, z polskimi władzmi. W Radomiu rządzili i ponieśli ogromne zasługi Polacy, związani z PPS i SN. Ja osobiście chciałbym dożyć czasów, gdy ukażą się ksiażki opisujące tak wybitne i zasłużone postacie dla tego miasta, jak Józef Grzecznarowski (PPS) i Stefan Sołtyk (SN). Mam nadzieję, że ktoś w końcu opisze działalność, struktury i ludzi PPS-u, jak i SN. Szczególnie zapomniana została działalność ruchu narodowego - przed wojną tak tu prężnie działającego i mającego ogromny wpływ na to co się dzieje w Radomiu.
      • Gość: Kamil Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 11:15
        Dlaczego szkoda, że opowieść jest opisywana z perspektywy żydowskiej?

        Właśnie dobrze, że żydowskiej. Żydzi stanowili w 1939 roku 1/3 część mieszkańców miasta. To dużo. Bardzo dużo. A opowieść jest... JEDNA.
        Więcej takich opisów pewnie już nie będzie (może jest jakiś gdzieś w Izraelu a my go nie znamy...) z prostej przyczyny. Nie ma komu sporządzić coś takiego. Wszyscy, którzy mogli to zrobić poszli do nieba przez kominy niemieckich krematoriów.

        Żydzi byli drugą grupą narodowościową po Polakach w Radomiu. Ich już nie ma, ale Polacy są i mogą opisać tamte czasy jeszcze.
        Tylko czy zechcą? Musieliby opisywać jak to wyrywali sobie na początku okupacji mienie po sąsiadach... jak chodzili w ich ubraniach... Jeszcze do dzisiaj w domach radomskich wiszą obrazy i obrazki należące niegdyś do Żydów. Na pożydowskich kredensach stoją pożydowskie kryształy, posiłki je się na pożydowskich stołach, pożydowskimi sztućcami z ich coraz mniej licznych, bo tłukących się, talerzy.
        Pierzyn i poduszek już nie ma podobnie jak ubrań, ale są jeszcze na strychach stare zabawki żydowskich dzieci... dzisiaj już wasze, drodzy Radomiacy. WASZE. Wyście się nimi bawili za młodu nie pytając skąd się wzięły...

        Śmiało możemy powiedzieć, że 1/3 mieszkańców Radomia była i jest beneficjentami holokaustu (domy i mieszkania). Poszczególne przedmioty znalazły się z pewnością u kolejnej 1/3 mieszkańców (czy to w wyniku rabunku, czy handlu).

        To jest wrzód na honorze dzisiejszych Polaków. Dlatego niektórzy tak wściekle atakują p. Grossa. Powiedział głośno to, o czym wszyscy starają się nie myśleć i zapomnieć.
        • Gość: Raven Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 20.03.11, 12:21
          Ben-Zion Gold opisuje radomską ówczesną rzeczywistość z perspektywy dziecka. I nie ma tu żadnego cynicznego subiektywizmu autora. To zwyczajne wspomnienia z miasta, w którym się urodził i wychowywał i w którym doszło do niewyobrażalnej tragedii części jego mieszkańców pochodzenia żydowskiego. Masz rację Kamilu, my radomianie musimy pamiętać o naszej historii bez względu na fakty, a fakty nie są dla nas zbyt budujące. Po likwidacji getta, podczas której oprócz wywózek mordowano Żydów na miejscu, a małe dzieci zabijano, łapiąc za nóżki, o mury kamienic, mieszkańcy Radomia pobiegli rabować pożydowskie mienie, odzierając z ubrań nawet leżące na ulicach trupy. To opowiadała mi ze wstydem babcia, kiedy zacząłem dorastać. Powiedziała, że to było najohydniejsze, czego mogła doświadczyć. Motłoch ludzki w swojej opętanej chęcią szybkiego wzbogacenia się masie nie jest charakterystyczny dla Radomia ani nawet Polski. Ludzie w ogromnej większości są przepełnieni zawiścią, zazdrością i nienawiścią. Stąd biorą się konflikty etniczne, wyznaniowe i inne. Brak odpowiedniego wychowania, ukształtowanej wrażliwości, empatii, skrajny egoizm, myślenie w kategoriach my-wy w zantagonizowany sposób, brak tolerancji dla innych (vide stadiony piłkarskie, gdzie lży się czarnoskórych piłkarzy i prezentuje antysemickie hasła, albo manifestacje antygejowskie) to jest świat, w którym żyjemy. Świat wiecznych konfliktów i wojen. Nauki Chrystusa, słowa Jana Pawła II nic nie dały. Nie umiemy korzystać z rozumu i serca. Współczucie jest passe. Zamiast cieszyć się z tego, że możemy poczytać o dawnym Radomiu, o jego historii i ludziach, którzy ją tworzyli, jesteśmy źli, że to historia napisana przez Żyda. To straszne. Ktoś chce, żeby napisać o PPS i narodowcach, którzy tyle ponoć zrobili dla tego miasta...a ile? I co? Grzecznarowski owszem, miał wizję. Pozostały po nim domy przy zbiegu Struga i 25-tego Czerwca. Ale PPS i narodowcy to były dwie zwalczające się frakcje. Oni się nienawidzili, jak niektórzy na tym forum nienawidzą Żydów. Czas nie tylko uderzyć się w piersi, ale także (to do niektórych forumowiczów) w puste głowy.
          • Gość: Iluzja lobby Może opiszecie wspominieni prawdziwego Polaka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 13:25
            Z naciskiem na PRAWDZIWEGO.
            Gdyby ż. gazeta miała czyste intencje to rózwnoważnie w podobnych okresach czasu byłyby prawdziwie polskie wspomnienia i achy i ochy. Ale, że ta gazeta ma jeden cel więc jest inczaj. Propaganda działa, dajecie się wciągnąć do gry.
            • leszekes Chętnie poczytam wspomnienia "prawdziwego" Polaka 20.03.11, 14:38
              z okresu okupacji. Szczególnie z Radomia. Tylko nie może nic zatajać. Ma być szczerze i prawdziwie.
              Niech napisze jak z bratem i szwagrem plądrowali dopiero co opuszczone przez Żydów mieszkania. Jak wydzierali sąsiadom piernaty i jak matka kłóciła się z sąsiadka z przeciwka o futro a ojciec wynosił obrazy.
              Chętnie dowiem się z pierwszej ręki jak to było z jego punktu widzenia. Tylko, że mnie interesuje PRAWDA a nie BAJKI.
              • Gość: A2 Re: Chętnie poczytam wspomnienia "prawdziwego" Po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 14:48
                Mój Boże, a jak np sklepikarze żydzi dawali swoim pożyczki normalnie oprocentowane a Polakom na lichwiarskich zasadach to dziadziuś zapomniał dodać? Stronniczość semicka jest porażająca i przerażająca. Sami teraz są okupantami, historii się nie nauczyli?
                • leszekes Pokrętne to i nie prawdziwe 20.03.11, 15:05
                  Żaden Polak nie musiał iść do Żyda po pożyczkę. A jeżeli już szedł, to powinien dobrze targować się o procenty. Nie potrafił? Pies go drapał. Sam sobie zaszkodził, bo był głupi.

                  Dzisiaj też są lombardy. Też są lichwiarskie oprocentowania. Tylko, że dzisiaj prowadzą je rdzenni Polacy. Nawet legalna firma zaczynająca się od "Provi..." nieźle sobie liczy za udzielone pożyczki.

                  O czasach dzisiejszych i dzisiejszym państwie Izrael nie dyskutujemy. Ich stosunek do rdzennych mieszkańców tych ziem też mi się nie podoba, chociaż z tego co wiem, Arabowie izraelscy wcale nie mają ochoty żyć w państwie, które nazywa się Palestyna. Zwłaszcza ci z Betlejem. Zbyt duże lody kręcą na chrześcijanach. A i pozostałym źle tam nie jest. Żle jest natomiast tym, którzy nie załapali się na życie w Izraelu.
                  • Gość: quasimoto Re: Pokrętne to i nie prawdziwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 17:48
                    pierdu pierdu. Wiem to z pierwszej ręki jak i kilka innych spraw. Różowo z nimi nie było kochany.
                    • Gość: Kamil Re: Pokrętne to i nie prawdziwe IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 18:42
                      Gdzie nie było różowo?
                      • Gość: pojeżany Re: Pokrętne to i nie prawdziwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 21:56
                        No, na paradzie równości. W Tel. A.
                        • leszekes Chyba nie było różowo rzeczywiście 20.03.11, 22:35
                          Z tego co się orientuję, powinno być na tej Paradzie Równości tęczowo... :DDD
                          • Gość: pojeżany Re: Chyba nie było różowo rzeczywiście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 23:57
                            nieee wiem, nie chadzam tam.
                            • leszekes Re: Chyba nie było różowo rzeczywiście 21.03.11, 05:26
                              Jesteś nie ujawniony? :DDD
                              Dobrze zakamuflowany? :DDD
              • Gość: dzieckoglinic Re: Chętnie poczytam wspomnienia "prawdziwego" Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.11, 16:49
                A ja pamiętam jak to po wódce starzy bogobojni Radomianie z Glinic wypominali sobie, kto za Niemca większy majątek zbił na Żydach i kto modlił się by przypadkiem nie wrócili.
                • leszekes Gdyby wszyscy byli tacy jak ty, to nie byłoby 20.03.11, 16:58
                  tego całego zamieszania. Dziękuję za świadectwo prawdy. Jesteś OK. :)
                • Gość: Kamil No cóż... fakty same świadczą za siebie IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 18:54
                  Najgorsze jest to, że ci ludzie wcale nie poczuwali się do winy. Nie mieli skrupułów i litości dla bądź co bądź swoich sąsiadów. Oni nawet sobie poczytywali to za zasługę, że zabrali coś, co do nich nie należało.
                  Ciekawy jestem, czy się z tego spowiadali. Pewnie tak i pewnie rozgrzeszenie też łatwo dostawali.
              • Gość: Kamil Wierzysz w cuda? IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 18:50
                Żaden narodowiec rzetelnie nie opisze swojej działalności w czasie okupacji, bo by musiał obnażyć swoją małość.
                To musiałby być prawdziwy desperat, który pod koniec życia chciałby pojednać się z Bogiem i naprawić wyrządzone przez siebie krzywdy.
          • Gość: Tobiasz Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.rivalhost.com 27.12.11, 08:25
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10873305,_Oplucie_siedmiolatki__ktora_nie_zachowuje_sie_w_zgodzie.html

            To się narobiło
          • Gość: jw Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 28.12.12, 19:41
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13116774,Pracownicy_sklepu_pod_sad_za__Zydom_wstep_wzbroniony_.html
    • Gość: Youtube co z Polakami robili Żydzi typu Morel? IP: 194.181.137.* 20.03.11, 12:10
      www.koreywo.com/morel.htm
      Salomon Morel. Zdjęcie z archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

      Po obozie śmierci w Świętochłowicach pozostały już tylko słupy z czerwonej cegły. Reszta porosła chwastami zapomnienia. Ale to właśnie tu, zaledwie w ciągu 7 miesięcy 1945 roku zamordowano około 2500 dzieci, kobiet i mężczyzn. Większość ofiar pochodziła ze Śląska i została oskarżona o "narodowość niemiecką" lub o "niechęć do nowej władzy". Dziś też wiadomo, że z nieznanych przyczyn za drutami obozu znaleźli się także Holendrzy i Szwajcarzy. Do tej pory prokuratura w Katowicach udokumentowała śmierć 1538 więźniów. Za każdą z tych ofiar odpowiedzialny jest Salomon Morel - komendant obozu koncentracyjnego.

      Salomon Morel, polski Żyd, urodził się w 1919 roku w miasteczku Grabowo. Tak więc w czasie wybuchu wojny miał 20 lat. Przez długi czas nie bardzo było wiadomo, jak przetrwał piekło Holokaustu choć sam zainteresowany zawsze utrzymywał, że był więźniem Oświęcimia i tylko "cudem" przeżył. Dziś wiadomo, że Salomon Morel kłamał bowiem nigdy nie znajdował się w czasie wojny w żadnym z niemieckich obozów koncentracyjnych.

      Kiedy Niemcy rozkazali Żydom przenieść się do getta, rodzina Morelów zaczęła się ukrywać. Pierwsze lata przetrwania zawdzięczali polskiej rodzinie Tkaczyków, na jednej z lubelskich wsi. Zresztą w 1983 roku Józef Tkaczyk, za uratowanie Morelów został odznaczony medalem "Sprawiedliwy wśród narodów świata". Ukrywanie się w podziemnym bunkrze nie odpowiadało jednak Salomonowi i jego bratu. Ponieważ czasy były burzliwe a i o broń stosunkowo łatwo, wkrótce zorganizowali bandę przestępczą, rabującą już nie tylko żywność ale także kosztowności przy okazji gwałcąc kobiety. Banda była na tyle brutalna i aktywna, że zwróciła na siebie uwagę polskiego podziemia. Skończyło się to rozbiciem gangu, zastrzeleniem brata choć sam Salomon zdołał umknąć. Po niedługim czasie wypłynął ponownie, tym razem jako "partyzant" komunistycznej grupy Armii Ludowej Grzegorza Korczyńskiego (Kilianowicza).

      W 1943 roku Salomon Morel przedostał się do Związku Sowieckiego. Co tam robił, nie wiadomo. Jedno jest pewne, wrócił do Polski jako pracownik Urzędu Bezpieczeństwa i rozpoczął swą krwawa "karierę" jako funkcjonariusz więzienny na Zamku Lubelskim, gdzie przetrzymywano i mordowano żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Wolności i Niepodległości itd. Musiał nieźle przysłużyć się sowieckim mocodawcom bowiem wkrótce został mianowany komendantem obozu koncentracyjnego w Świętochłowicach.

      Sam obóz teoretycznie był przeznaczony dla volksdeutschów i "faszystów niemieckich" a w rzeczywistości znajdowali się tam głównie mieszkańcy Śląska i cywile niemieccy, jako że obowiązywała odpowiedzialność zbiorowa. Metody eksterminacji były typowe: potworny głód (125 g chleba - [dwie kromki] na cały dzień i chochla cienkiej zupy stanowiło całe pożywienie). Do reguły należało przetrzymywanie więźniów na placu apelowym -12 godzin stania na mrozie, deszczu lub upale. Wskutek świadomych działań nie zabezpieczono odpowiednich warunków sanitarnych, w związku z czym wkrótce w obozie wybuchła epidemia tyfusu i dyzenterii. Według zeznań świadków, dziennie umierało 20 - 30 osób. Sam Morel też był aktywny w bezpośrednim procesie mordowania. Jego ulubioną "zabawą" było masakrowanie głowy ofiary przy pomocy drewnianej pałki. Jak sam często mawiał, amunicja była zbyt kosztowna do pozbawiania życia. Nagie zwłoki ofiar posypywano wapnem i zakopywano w okolicznych cmentarzach w nie oznakowanych zbiorowych mogiłach. Potem mogiły równano z ziemią.

      Nowa władza komunistyczna szybko zorientowała się w możliwościach Salomona Morela. Powierzono mu nowe zadanie, tym razem komendanturę obozu koncentracyjnego w Jaworznie. Był to obóz pohitlerowski, gdzie po 1945 roku mordowano Niemców, Ślązaków, Ukraińców i Polaków. Tych ostatnich za najmniejsze uchybienia wobec reżymu komunistycznego - zwykle wystarczało zwykłe pomówienie. Nie chodziło przecież o znalezienie winnego - chodziło o rozprzestrzenianie terroru i w ten sposób zastraszenie całego społeczeństwa.

      Pod koniec lat czterdziestych w Moskwie zapadła decyzja o skierowaniu do obozu koncentracyjnego w Jaworznie polskich dzieci. I tak, chyba po raz pierwszy w historii ludzkości powstał obóz koncentracyjny dla nieletnich.

      Młodzieżowe organizacje antykomunistyczne powstawały zwykle w oparciu o, rozwiązane przez nową władzę, struktury przedwojennego harcerstwa. Należeli do nich mali patrioci ze szkół średnich choć nie brakowało także uczniów podstawówek. W ramach tzw. "Małej dywersji" były nawet zastępy dziewczęce, zwykle zajmujące się redakcją i kolportażem antykomunistycznych ulotek. Chłopcy zbierali broń, malowali na murach patriotyczne hasła a przede wszystkim organizowali się w grupy, które w niedalekiej przyszłości miały prowadzić zbrojną walkę z okupantem. Na skutek słabej znajomości zasad konspiracji oraz braku możliwości kontrwywiadu, organizacje młodzieżowe zwykle "wpadały" już po roku a najdalej dwóch latach działalności. Niemniej, jak stwierdza tajny dokument Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 1964 roku, w latach 1944 - 56 w Polsce istniało 475 nielegalnych organizacji młodzieżowych.

      W tej sytuacji Urząd Bezpieczeństwa, wtedy jeszcze obsadzony sowieckimi oficerami, postanowił przeznaczyć obóz w Jaworznie dla małych, polskich patriotów. Zgodnie bowiem z nowym kodeksem karnym kara śmierci mogła być wykonana na dziecku, które skończyło 12 lat.

      Zwykle, zaraz po zatrzymaniu, młodociani przeciwnicy sowietyzacji poddawani byli wielotygodniowym torturom. Miało to na celu wymuszenie zeznań ale także psychiczne załamanie. Do typowych metod należało bicie, kopanie buciorami po całym ciele, kneblowanie ust i wlewanie wody do nosa, wbijanie nogi od stołka w odbytnicę itd. Bodajże jednym z najbardziej powszechnych sposobów tortur było zamykanie więźniów w piwnicach, wypełnionych po pas wodą. Zostawiano ich tam na kilka dni. Zaśnięcie groziło utopieniem. Zachowały się relacje, opisujące ten sposób znęcania się nad, jakby nie było, małymi dziećmi. Po kilkutygodniowych badaniach zapadał wyrok - za namalowanie antybolszewickiego hasła można było dostać 10 lat, za ulotki 6 lat itd. Co charakterystyczne, młodocianych więźniów transportowano do obozu w Jaworznie w .....niemieckich mundurach. Obstawa wszem i wobec rozgłaszała, że oto konwojują niedobitki Hitlerjugend a samym więźniom, pod karą śmierci, zabraniano odzywać się w języku polskim.

      Salomon Morel zwykł był osobiście "witać" młodych skazańców. Do repertuaru należało odmieniane na wszelkie możliwe sposoby słowo "bandyci", kazał też spoglądać w niebo, bo jak twierdził "czynią to ostatni raz, jako, że on, Salomon Morel osobiście dopilnuje, żebyście tu zdychali wolno na suchoty". Zapowiadał egzekucje za najdrobniejsze uchybienia wobec regulaminu obozowego a wszystko to gęsto było przetykane wulgarnościami rodem wprost z rynsztoka.

      Jak wiemy dzisiaj, obóz miał spełniać dwa podstawowe zadania. Najbardziej upartych, a więc tych o niezachwianym patriotyzmie, trzeba było zlikwidować fizycznie zaś resztę złamać, wydrzeć duszę i wpoić zwierzęcy strach przed batem. Jak wyznał raz jeden z byłych oficerów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego zaangażowany w pracę w Jaworznie:

      "Mieli być naszymi poddanymi, donosicielami, gotowymi pod wpływem strachu sprzedawać najbliższych i przyjaciół. Po latach "ćwiczeń" w obozie, rozesłani do miast, mieli tworzyć legiony kapusiów, wzmacniając w ten sposób urzędy bezpieczeństwa." I to właśnie takie szatańskie zadanie wykonywał Salomon Morel. Często wzywał dzieci na przesłuchania i osobiście je bił kiedy na pytanie : kto ty jesteś? odpowiadały: więzień polityczny. Darł się przy tym, że polityczni więźniowie to byli przed wojną a tu, w Jaworznie, są tylko bandyci.

      Dziś wiadomo, że przez obóz koncentracyjny w Jaworznie przeszło około 10 tysięcy polskich
      • Gość: Youtube Re: co z Polakami robili Żydzi typu Morel? IP: 194.181.137.* 20.03.11, 12:11
        Dziś wiadomo, że przez obóz koncentracyjny w Jaworznie przeszło około 10 tysięcy polskich dzieci.

        Sam Morel po około dwóch latach został odwołany ze stanowiska komendanta choć do roku 1956 nadzorował Ośrodki Pracy dla Więźniów.

        Na początku lat 90-tych Główna Komisja Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła śledztwo wobec niego. Zdążono go raz przesłuchać ale zanim postawiono konkretne zarzuty opuścił on Polskę. Widziano go w Szwecji gdzie starał się o azyl, przedstawiając się jako ofiara ......polskiego antysemityzmu. Azylu politycznego nie otrzymał, głównie dzięki zainteresowaniu jego osobą prasy niemieckiej, która chciała się dowiedzieć kilku szczegółów z jego pracy w obozie w Świętochłowicach. Zmuszony do kolejnej ucieczki zatrzymał się dopiero w Izraelu, gdzie zresztą mieszka do dziś.

        Fakt, że Salomon Morel jest Żydem nic jeszcze nie znaczy. Każdy naród ma swoich zwyrodnialców i jak to zawsze mówiłem, wina może być tylko indywidualna. Nie mniej odmowa ekstradycji Morela z Izraela do Polski jest już inną sprawą. Co prawda, odmowa wydania zbrodniarza jest całkowicie zgodna z konstytucją Izraela, która zabrania ekstradycji swoich obywateli. Po drugie, zgodnie z kodeksem karnym Izraela, za ludobójcę może być uznany tylko ten, który zabijał Żydów. Poza tym, prawnicy izraelscy powołują się na 20 letni okres, po którym następuje przedawnienie. Problem tylko w tym, że to właśnie światowe organizacje żydowskie nie dopuściły do przedawnienia, i słusznie, zbrodni hitlerowskich. Tak więc, jak sądzę, czas najwyższy na rewizję pewnych założeń prawnych, szczególnie teraz, w dobie szalejącej Politycznej Poprawności. Krzywda ludzka bowiem ma wymiar ponad narodowy czy rasowy. A zacząć by trzeba od zaocznego procesu karnego przeciwko zbrodniarzowi w Polsce i przynajmniej pozbawieniu go na razie wszystkich praw obywatelskich. Pozwoliło by to przynajmniej na odebranie Morelowi emerytury. Taka bowiem do dnia dzisiejszego, w wysokości 2,5 tysiąca złotych, jest mu wypłacana przez katowicki Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

        Poza tym, Morel w Świętochłowicach i Jaworznie nie działał sam. Miał do dyspozycji spora grupę funkcjonariuszy MBP z czego część żyje do dziś i też pobiera wysokie emerytury. Jest coś odrażającego w tym, że wielu żołnierzy Armii Krajowej dziś ledwo wiąże koniec z końcem a ich prześladowcy żyją dostatnio. Kiedy w końcu Najjaśniejsza dźwignie się z kolan i uprzątnie polską ziemię ze śmieci?

        Zbigniew Koreywo

        www.koreywo.com/morel.htm
        • Gość: Marbuterok Re: co z Polakami robili Żydzi typu Morel? IP: 194.181.137.* 28.11.12, 11:02
          wiadomosci.onet.pl/kraj/ue-chce-zakazac-wjazdu-na-teren-wspolnoty-agresywn,1,5317088,wiadomosc.html
          UE chce zakazać wjazdu na teren wspólnoty agresywnym osadnikom żydowskim

          Unia Europejska chce wprowadzić zakaz, który bardzo poburzył Izrael. Na teren UE mają mieć zakaz wjazdu "agresywni żydowscy osadnicy" - informuje "Rzeczpospolita".

          Pomysłodawcą zakazu jest unijna komisja ds. Bliskiego Wschodu, w skład której wchodzą eksperci z 27 krajów UE. Inicjatywa komisji ma być dyskutowana na jednym z najbliższych spotkań szefów MSZ państw Unii.

          O całej sprawie napisał izraelski dziennik "Haarec" i w kraju tym rozpętała się burza. Gazeta cytuje dokument komisji, opublikowany także przez portal euobserver.com.
          W dokumencie możemy przeczytać m.in., że "agresja osadników (żydowskich - red.) wydaje się być częścią planu mającego na celu wypędzenie Palestyńczyków", a także, że Izrael stwarza atmosferę "bezkarności". W dokumencie czytamy także, że nasilenie się przemocy osadników żydowskich wobec Palestyńczyków szkodzi pokojowemu rozwiązaniu konfliktu. Dlatego unijni eksperci proponują, aby UE weszła do gry i karała "agresywnych osadników".

          Izrael po tych doniesieniach jest oburzony. Rzecznik izraelskiego MSZ powiedział, że "ta jątrząca propozycja nie trzyma się kupy" i pyta się, jak Unia chce identyfikować "agresywnych osadników".

          Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

          (Rzeczpospolita, Pog)
          • Gość: Rosowka Re: co z Polakami robili Żydzi typu Morel? IP: *.static.hostnoc.net 13.02.13, 16:09
            Dlaczego Żydzi tak bardzo nienawidzą katolików?
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13395295,Nazwali_Radwanskie__katolickimi_su______Co_naprawde.html#BoxWiadTxt
      • Gość: Kamil To był Polak, dzisiejszy bohater. Łyso ci? IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 13:14
        Józef Kuraś, ps. "Orzeł", "Ogień" (ur. 23 października 1915 w Waksmundzie, zm. 22 lutego 1947 w Nowym Targu) – porucznik WP, partyzant na Podhalu w czasie II wojny światowej jeden z dowódców oddziałów podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego.
        Nawiązał ścisłą współpracę z Armią Ludową i partyzantką sowiecką (w ramach tej współpracy prowadził również działania propagandowe skierowane przeciw AK, oskarżając ją o współpracę z Gestapo w zwalczaniu partyzantki sowieckiej) oraz uznał Krajową Radę Narodową. 1 grudnia 1944 złożył na ręce dowódcy oddziału AL "Za Wolną Ojczyznę", "Zygfryda" pisemne oświadczenie, w którym deklarował poparcie dla programu i uznanie zwierzchnictwa PKWN oraz operacyjne podporządkowanie mu swojego oddziału.
        31 grudnia 1944 wspólnie z partyzantami sowieckimi wysadził pociąg na odcinku Rabka-Nowy Targ. 20 stycznia 1945 wspólnie z oddziałem AL (razem ok. 150 ludzi) rozbili niemiecką kolumnę samochodów ciężarowych.
        27 stycznia przeprowadził przez góry pododdziały Armii Czerwonej, umożliwiając wojskom sowieckim oskrzydlenie Nowego Targu. Po zajęciu Nowego Targu podporządkował swój oddział sowieckiej komendanturze miasta i z jej ramienia otrzymał zadanie organizacji Milicji Obywatelskiej (MO) w Nowym Targu.
        Na początku lutego 1945 pojechał do Lublina, a następnie do Warszawy, gdzie odbył rozmowy z przedstawicielami PPR, w tym z kierowniczką Wydziału Personalnego KC PPR Zofią Gomułkową i otrzymał od niej 10 marca 1945 nominację na szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu; nominacja ta nastąpiła wbrew opinii miejscowych władz MO i PPR; pod wpływem ich doniesień WUBP w Krakowie, pomimo wcześniejszego (21 marca) zatwierdzenia Kurasia na stanowisko szefa PUBP - ale bez odwołania wcześniejszego szefa, Stanisława Strzałki - wszczął formalne śledztwo przeciw Kurasiowi, który 12 kwietnia zdezerterował z dużą częścią podkomendnych.
        Działania "Ognia" w tym okresie nie do końca są wyjaśnione. Faktem jest, iż nie podporządkował się żadnemu z liczących się ówcześnie politycznych bądź militarnych ośrodków konspiracyjnych i działał całkowicie na własną rękę. Niejasna jest także sprawa stopnia wojskowego "Ognia" - w AK był kapralem, w BCh i UB porucznikiem, zaś po dezercji z UB ogłosił się majorem.
        Fakty mordowania Żydów przez oddziały "Ognia" potwierdza Żydowski Instytut Historyczny. O dowodach morderstw na Żydach mówił również ambasador Izraela David Peleg.
        Jan Tomasz Gross na podstawie zachowanej notatki Wojewódzkiego Komitetu Żydowskiego a także relacji naocznego świadka Jana Kacwina oskarżył ludzi "Ognia" o mord 2 maja 1946 roku w okolicy Krościenka. Według tych relacji po zatrzymaniu jadącego do granicy autobusu z 26 Żydami oddział "Ognia" zamordował 11 osób raniąc 7 podczas gdy 8 uciekło do Nowego Targu.
        Według Ludomira Molitorisa z Towarzystwa Słowaków w Polsce podczas swej działalności na Spiszu i Orawie Kuraś przerażał tam zamieszkujących Słowaków i dopuszczał się zbrodni i grabieży. Członkowie Światowego Związku Żołnierzy AK w Nowym Targu postanowili powołać Stowarzyszenie Pamięci im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK, których „Ogień” prześladował. Zebrali więc wiele relacji i dokumentów świadczących o tym, że „Ogień” i jego ludzie dopuszczali się również zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni komunistycznych w rozumieniu ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej.
        Stanisław Wałach, szef powiatowych UBP w Chrzanowie, Limanowej i Nowym Sączu, naczelnik Wydziału III WUBP w Krakowie, który również brał udział w akcjach przeciw "Ogniowi", w 1965 wydał książkę "Był w Polsce czas", a w 1976 - "Świadectwo tamtym dniom" - opisujące działania Ognia.

        13 sierpnia 2006 w Zakopanem odsłonięto pomnik Józefa Kurasia - "Ognia". W uroczystościach uczestniczył Prezydent RP Lech Kaczyński.

        Towarzystwo Słowaków w Polsce wezwało do przeprowadzenia przez IPN śledztwa w sprawie akcji przeciw ludności słowackiej dokonywanych przez Kurasia i podległe mu oddziały na Podhalu.
        Andrzej Kołakowski poświęcił Józefowi Kurasiowi piosenkę pt. "Epitafium dla majora Ognia".

        W relacji nie ma wiele o pospolitych kradzieżach, morderstwach i gwałtach na kobietach... A żyją jeszcze ludzie, którzy to pamiętają.

        Morela nikt nie broni. Był to taki sam bandyta jakich w każdym narodzie wielu. Dlaczego jednak tak honoruje się innego bydlaka? Bo jest Polakiem?
        • Gość: Youtube dlaczego nie wydali Morela? IP: 194.181.137.* 20.03.11, 14:32
          Kłamiesz. Morela bronią Żydzi z "Izraela ponieważ nie zgodzili się na jego ekstradycję za zbrodnie na narodzie polskim.
          • leszekes Zwróć się do nich z ta sprawą 20.03.11, 14:40
            Z tego co wiem, Izrael nie wydaje nigdy swoich obywateli. Nawet, kiedy popełnią przestępstwo kryminalne.
            • Gość: Znachor Re: Zwróć się do nich z ta sprawą IP: *.radom.vectranet.pl 20.03.11, 18:41
              Ale od całego swiata domagaja sie wydania zbrodniarzy a kiedy ci odmawiaja, poprzez MOSAD przeprowadzaja akcje zgladzenia. I w dupie maja neutralnosc jakiegokolwiek panstwa. Wrogosc wobec Zydow na calym swiecie narasta i nie jest to wymysl kilku. Wiele osob ma juz dosc panoszenia sie wsedzie i proby rzadzenia swiatem z dyktowaniem kazdemu gdzie jest jego miejsce i co ma robic.
              • Gość: Kamil Re: Zwróć się do nich z ta sprawą IP: *.cdma.centertel.pl 20.03.11, 18:46
                A czy dzisiejsze stosunki są przedmiotem niniejszej dyskusji?

                Wydaje mi się, że rozmawiamy o wielkim grabieniu domów, mieszkań i majątków Polaków żydowskiego pochodzenia w czasie, kiedy jeszcze żyli, lub właśnie szli do gazu.
                Masz coś na ten temat mądrego do powiedzenia?
                • Gość: M Re: Zwróć się do nich z ta sprawą IP: *.elisa-laajakaista.fi 21.03.11, 20:36
                  Bardzo łatwo przychodzi Ci wyliczanie ilu radomian wzbogaciło się na krzywdzie żydowskiej - 1/3 i już. Moi dziadkowie zostali przez Niemców wyrzuceni ze swojego domu i przeniesieni do pożydowskiego mieszkania - ich też zaliczysz do hien?
                  • Gość: Kamil Re: Zwróć się do nich z ta sprawą IP: *.cdma.centertel.pl 21.03.11, 22:07
                    Skąd byli?

                    Część mojej rodziny też przenieśli, ale z terenów wcielonych do Rzeszy pod Kraków. Do Giebułtowa. Dokwaterowali ich do jakiegoś chłopa, który musiał oddać im jedną swoją izbę.

                    Co innego Niemcy a co innego sami. Różnica ogromna.
                    Jesteś pewien, że te przenosiny zrobili Niemcy? Oni generalnie mieli w dupie te nędzne chatynki w GG. Interesowały ich tylko porządne mieszkania dla Niemców. Radom nie był w orbicie ich zainteresowań. Oni raczej zajmowali domy na terenach włączonych do Niemiec.

                    Jeszcze jedno. 1/3 Radomian wzbogaciła się o nowe mieszkania bez dwóch zdań i to nie ulega dyskusji. Są jeszcze jednak ci, którzy mieszkań nie potrzebowali, bo mieli. Tym przydały się meble, futra, buty... wszystko... Część została rozkradziona przez pozostałą część ludności a część kupowała tanio te rzeczy od tych, którzy je ukradli. Nazywa się to paserstwem. Na pewno ponad połowa a prawdopodobnie 2/3 Radomian zostało w ten sposób beneficjentami holokaustu.
                    Pozostali byli OK. Trochę ich mało, ale co zrobić... :(
                    Wyliczenia moje nie są wyliczeniami dokładnymi. To takie wyliczenia na zdrowy rozum z pewnym marginesem błędu. Ożywiony handel mieniem pożydowskim jednak był faktem.

                    • Gość: M Re: Zwróć się do nich z ta sprawą IP: *.elisa-laajakaista.fi 22.03.11, 09:12
                      Mam wrażenie, że ustawiasz się na tej samej skali co większość wcześniejszych antysemickiech wpisów. Tyle, że Ty - na przeciwnym krańcu skali
                      • Gość: Kamil Re: Zwróć się do nich z ta sprawą IP: *.cdma.centertel.pl 22.03.11, 13:49
                        Oczywiście możesz tak to odbierać, ale mnie się wydaje, że stoję w środku. Ktoś musi przynajmniej spróbować odkłamać te wszystkie stereotypy, w które uzbroili się moi adwersarze. Może ktoś zrozumie, że nie jest do końca uczciwy?

                        Jeżeli przekonam jedną osobę to będę zadowolony.
                        • Gość: M Re: Zwróć się do nich z ta sprawą IP: *.elisa-laajakaista.fi 22.03.11, 15:42
                          Nie sądzę, żebyś kogoś przekonał agresją i z góry założoną tezą. Przykłady - dla mojego przypadku podejrzewasz mnie o szwindel bo przecież w GG były tylko nędzne chałupinki, które Niemców nie interesowały. W Radomiu Żydzi to głównie biedota, nie wiem skąd mieli brać te futra i klejnoty do obdzielenia 2/3 radomian. Zwłaszcza, że w dużej mierze napłynęli do Radomia w wyniku wysiedleń z terenu.

                          Ubolewam nad ordynarnym antysemityzmem przewijającym się w większości wątków. Atakowanie wszystkich w czambuł radomian - nie jest dobrym remedium.
                          • Gość: Kamil Radom jest tylko przykładem IP: *.cdma.centertel.pl 22.03.11, 16:28
                            Ten problem dotyczy wszystkich ziem polskich (głównie miast) znajdujących się pod okupacją. Może najmniej ziem bezpośrednio wcielonych do Rzeszy, bo tam był porządek. Niemcy pilnowali go jak mało co.
                            Za to w GG pozwolili polskiemu żywiołowi pójść na całość. I ludzie poszli na całość.
                            Byłem w Radomiu kilka razy. To rzeczywiście nie jest bogate miasto i region. Mogę się zgodzić, że w czasie okupacji mieszkała tam głównie biedota. Zarówno polska jak i żydowska.
                            Te futra bardziej pewnie odnoszą się do Krakowa, Warszawy, Łodzi... zresztą był to też tylko przykład.
                            Skoro biedota to i ciemnota... a skoro ciemnota to niesamowite wpływy kleru... w większości antysemickiego. To księża katoliccy rozgrzeszali winnych, którzy potem nie uważali, aby czynili źle. Skoro "dobrodziej mówili, że dobrze tłuc żydka"...
                            Jak tu ci biedni, niewykształceni ludzie mieli wiedzieć co jest dobre a co złe? Sytuacja w GG była fatalna. Przedwojenny antysemityzm (i w odpowiedzi nań antypolonizm) dopełniły reszty. Kiedy hitlerowcy wywieźli Żydów do getta, rzucili się jak hieny na to co po nich zostało. Część robiła kokosowe interesy jeszcze z samymi Żydami tuż przed ich wywózką, ale nie było ich wielu. Większość nie miała pieniędzy, aby kupować coś od nich nawet za bezcen. Czekała i się doczekała. Żydzi zostali zamknięci w getcie a przez żydowskie domy przeszedł tajfun. Poszło wszystko. Nawet stare miski się przydały. W krótkim czasie nie było już wolnych mieszkań a czarny rynek kwitł w najlepsze... Mienie po byłych sąsiadach zmieniało co rusz właścicieli...

                            Dzisiejsi radomianie nie są winni grzechom rodziców, dziadków, wujów... Może poza nielicznymi, którzy tamte lata pamiętają i brali udział w tym wtórnym dzieleniu łupów. No i nie wszyscy się wówczas zbiesili.
                            Wiesz kto na tych łamach najgłośniej krzyczy? Ci, którzy są winni tamtych wydarzeń, i ci, którzy bezkrytycznie bronią swoich przodków.
                            Im przeszkadza, że po 60 latach spokoju temat wypłynął na wierzch. Podczepiają się pod tych Polaków, którzy Żydów ratowali. Których państwo Izrael uhonorowało medalem i tytułem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Tylko, że tych sprawiedliwych była garstka. Ci sprawiedliwi obawiali się denuncjacji (i śmierci) własnych rodaków na gestapo. Każdego dnia trzęśli się, żeby sąsiad nie zauważył, że więcej mleka kupują, chleba...
                            Oczywiście byli i obojętni... ale czyż po wojnie Niemcy też tak nie mówili? To nie my, to Hitler. Myśmy się bali... myśmy nawet jednemu Polakowi dali kromkę chleba...
                            Problem w tym, że ci milczący dawali przyzwolenie na niegodziwość.
    • Gość: Szabat Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 20.03.11, 21:20
      Dziś chyba tylko Irena i Jan Tomasz Grossowie – jako jedyni na świecie – upierają się, że zamieszczona przez nich w książce „Złote żniwa" fotografia przedstawia kopaczy z Treblinki – piszą publicyści „Rzeczpospolitej" Państwo Grossowie twierdzą, że książka nie jest przecież o fotografii (na zdjęciu w Krakowie, 18.03.2011 r.) Irena Gross i Jan Tomasz Gross oskarżyli grupę ludzi ze słynnej fotografii o rabowanie masowych grobów bez żadnych dowodów. Naszym zdaniem powinni za to przeprosić. Autorzy "Złotych żniw" są oburzeni: "To my mamy przepraszać?" – rzuciła w czasie programu telewizyjnego pani Gross.

      Tak, bo jest za co.

      Wątłe podstawy

      Ponad 30 osób zostało przez Grossów nazwanych kopaczami. "Najprawdopodobniej zajmowali się rozkopywaniem spopielonych szczątków ludzkich w poszukiwaniu złota i kosztowności". "Polscy chłopi z fotografii wprawdzie nie mordowali Żydów w Treblince, tylko korzystali z owoców zbrodni tam popełnionej". "(...) cywile (...) to "sprawcy", choć działalność tych sprawców polegała oczywiście na przekopywaniu ludzkich popiołów, a nie na mordowaniu", "Sygnałem, że jest to fotografia z gatunku trophy pictures, są ułożone na kupkę z przodu piszczele i czaszki".

      To wszystko napisali Grossowie.

      Jakie mieli podstawy? Naszym zdaniem dość wątłe. Zdjęcie znaleźli w "Gazecie Wyborczej". W styczniu 2008 roku "Gazeta" w dodatku "Duży Format" zamieściła reportaż "Gorączka złota w Treblince".

      Dziennikarze piszą, że w "jednej z chałup" dostali zdjęcie dokumentujące operację jednostki z Ostrowi Mazowieckiej przeciwko kopaczom: "Czytamy sprawozdanie z obławy, które dowódca jednostki w Ostrowi złożył zwierzchnikom: "Przy kopiących znaleziono złote pierścionki, koronki i porcelanowe zęby w złotych i srebrnych oprawach"".

      Podpis pod fotografią zamieszczony przez "Gazetę" brzmi: "To nie jest zdjęcie ze żniw. Kopacze z Wólki Okrąglik i sąsiednich wsi pozują do wspólnej fotografii z milicjantami, którzy zatrzymali ich na gorącym uczynku. W chłopskich kieszeniach były złote pierścionki i żydowskie zęby. U stóp siedzących ułożone czaszki i piszczele zagazowanych".

      Problemy z interpretacją

      Podczas debaty zorganizowanej przez "Kulturę Liberalną" w zeszły czwartek Grossowie podali inną, nieprawdziwą historię tego zdjęcia. Ich zdaniem fotografia została złożona w Muzeum Obozu Zagłady w Treblince z opisem, że występujące na niej postaci to złapani na gorącym uczynku kopacze.

      Tak nie było.

      Zdjęcie dostali dziennikarze "Gazety" w "jednej z chałup" w Wólce Okrąglik. "Chałupa" (w rzeczywistości dom) należy do Tadeusza Kiryluka, byłego kierownika muzeum. Kiryluk pożyczył dziennikarzom zdjęcie. Jak twierdzą reporterzy, Kiryluk, wręczając im zdjęcie, powiedział, że dokumentuje konkretną akcję wojska przeciwko kopaczom. Kiryluk, którego odwiedziliśmy w tym roku, zaprzecza. Twierdzi, że nigdy czegoś takiego nie mówił.

      Jaka była prawda, nie wiemy, ale dziś Kiryluk jest przekonany, że na fotografii są ludzie porządkujący poobozowy teren.

      Dziennikarze po napisaniu tekstu odesłali zdjęcie na adres muzeum z prośbą o zwrot właścicielowi. Właściciel Tadeusz Kiryluk zdjęcia nie odebrał, zdecydował, że powinno ono zostać w zasobach muzealnych. Jednocześnie powtórzył, że fotografia przedstawia ludzi porządkujących teren, a nawet złożył w muzeum stosowne pisemne oświadczenie.

      Jan T. Gross przed publikacją książki był w muzeum. Pytał o fotografię, lecz jej nie oglądał. Obecny kierownik muzeum Edward Kopówka potwierdził, że fotografia jest w muzeum, ale powiedział Grossowi, że są problemy z interpretacją tego, co jest na zdjęciu.

      Powinni mieć wątpliwości

      Czy Grossowie mogli mieć wątpliwości co do zdjęcia? Mogli i powinni. Dowody na to, że fotografia przedstawia kopaczy, były bardzo wątłe.

      Już przed publikacją książki było wiadomo, że "mieszkaniec jednej z chałup" to Kiryluk. Było wiadomo, że podaje inną wersję historii zdjęcia niż dziennikarze "Gazety".

      Było też jasne, że informacje Kiryluka odnośnie do tego, co działo się w Treblince zaraz po wojnie, pochodzą z drugiej ręki. Kiryluk nie jest z tych okolic, przyjechał tu w latach 60. – jeśli coś wie, to nie z własnych doświadczeń, tylko z opowieści innych.

      Idąc dalej – już wstępna analiza tekstu "Gazety" wskazuje na to, że coś jest nie tak. W podpisie mowa o tym, że uzbrojeni ludzie to milicjanci. W tekście, że operację przeprowadziła jednostka z Ostrowi, czyli wojsko.

      Jeszcze więcej mówi analiza źródeł, z których korzystali dziennikarze "Gazety". Gdy jej dokonać, widać, że opis operacji przeciwko kopaczom został zaczerpnięty z artykułu historyczki Martyny Rusiniak "Treblinka – Eldorado Podlasia?". Tam właśnie jest data 4 marca 1946 – kiedy została sporządzona notatka na temat operacji jednostki wojskowej z Ostrowi.

      Wtedy – co wynika z lektury starych roczników gazet – na drogach leżał śnieg, rzeki były skute lodem. Nie ma więc mowy o tym, by zdjęcie ilustrowało tę operację.

      Te informacje były Grossom znane, zanim ukazała się książka (zawarliśmy je w tekście "Tajemnice starego zdjęcia" z 22 – 23 stycznia 2011 r.).

      Dziś chyba tylko państwo Grossowie – jako jedyni na świecie – upierają się, że zamieszczone przez nich zdjęcie przedstawia kopaczy z Treblinki. "Gazeta Wyborcza" po analizie przeprowadzonej przez Marcina Kąckiego przyznaje, że nie ma nawet pewności, gdzie została zrobiona fotografia. Kącki podczas drobiazgowej analizy fotografii dostrzegł na drugim planie coś, co może być budynkiem. A jeśli to budynek, zdjęcie nie mogło zostać zrobione w Treblince – bo tam w okolicy budynków nie ma.

      Przerażająca pomyłka

      Jan Tomasz Gross twierdzi jednak, że dziennikarze ("Gazety" i "Rzeczpospolitej") niczego nie ustalili. Mówi, że przecież on nie wspominał o marcu 1946 roku oraz że akcji przeciw kopaczom było wiele!

      Problem w tym, że "Wyborcza" opisała właśnie operację z marca 1946 roku. Innego opisu podobnej akcji – choć było ich wiele – nie odnaleziono do tej pory w archiwach (szukała ich Martyna Rusiniak, szukaliśmy i my). Skoro więc było wiele akcji, to którą dokumentuje zdjęcie?

      Gross mówi, że nie widzi (tak jak Marcin Kącki) żadnego budynku na horyzoncie (widzi za to górę, jak napisał w książce: "Na fotografii obok grupy mazowieckich chłopów uwieczniono wzgórze usypane z popiołów 800 tysięcy Żydów zagazowanych i spalonych w Treblince". My na przykład góry nie widzimy, widzimy za to, że teren jest płaski).

      Grossowie się mylą, mówiąc, że dziennikarze niczego nie ustalili. Ustalili, że nie ma żadnych dowodów, jakoby zdjęcie przedstawiało kopaczy, hieny cmentarne. Naszym zdaniem w 2008 roku doszło do przerażającej pomyłki. Fotografię przypisano błędnie do operacji jednostki wojskowej przeciwko hienom. Oparto się na relacji jednej osoby, która dziś twierdzi, że nie mówiła o kopaczach, ale o ludziach porządkujących teren.

      Brak dowodów

      Podczas polemik państwo Grossowie twierdzą, że książka nie jest przecież o fotografii. Fotografia jest tu – jak wyraził się Jan Gross – tylko "ornamentem". Sama książka jest o strasznym zjawisku mordowania Żydów przez ich polskich sąsiadów, a także o bogaceniu się ludności polskiej na majątku ofiar Holokaustu.

      To problem poważny i trzeba o nim dyskutować. Takie przypadki były i nie ma co udawać, że nie. Należy próbować określić skalę zjawiska. Mówiąc o kopaczach, warto pytać o motywy: czy hienami kierowała chciwość czy głód? Wszystko to jest godne rzeczowej rozmowy, która na pewno będzie bolesna.

      Trudno jednak zaczynać taką dyskusję od oskarżania uwiecznionych na zdjęciu ludzi o grzebanie się w prochach ofiar – bez żadnych dowodów. Zły duch pochopnie zamieszczonej fotografii zawsze będzie unosił się nad książką "Złote żniwa", podważając metodę Grossów i nie pozwalając na normalną rozmowę.

      [b]Jan Tomasz Gross po programie "Mam inne zdanie" w TVP 1, podczas którego polemizowaliśmy, pods
      • Gość: Szabat Grossowie powinni przeprosic? IP: *.radom.vectranet.pl 20.03.11, 21:21
        Naszym zdaniem jest wręcz przeciwnie. To nie my nazwaliśmy bohaterów zdjęcia kopaczami, bez żadnych dowodów. Pytamy, gdzie zostało zrobione to zdjęcie? Kiedy? Przez kogo? Co przedstawia? Na jakiej podstawie Grossowie oskarżają ponad 30 osób o to, że rozgrzebywały ludzkie popioły?

        Trudno wyobrazić sobie coś gorszego niż nazwanie człowieka hieną cmentarną.

        Naszym zdaniem Grossowie powinni przedstawić dowody albo przeprosić.

        www.rp.pl/artykul/629682_Grossowie-powinni-przeprosic.html
        • leszekes Re: Grossowie powinni przeprosic? 20.03.11, 22:32
          Z tego co wiem, państwo Gross nigdy nie twierdzili z całą stanowczością, że fotografia ta przedstawia na pewno kopaczy. Mówili, że prawdopodobnie są to kopacze. Różnica ogromna.
      • leszekes Bez względu na to, skąd jest to zdjęcie 20.03.11, 22:30
        i co przedstawia, fakt jest faktem. Prochy ludzkie przekopywano w obozach śmierci jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wieku. Nieliczna rzesza strażników nie była w stanie upilnować ogromnego terenu na których zostały złożone popioły. Często za część zysków niektórzy strażnicy przymykali oko na działalność tych kopaczy. Skoro szukano jeszcze w latach 70-tych (może jeszcze się szuka?) to co się działo w 40-tych i 50-tych? To naprawdę musiały być "złote żniwa".
        Czytałem kiedyś, że przy ekshumacji polskich oficerów w Katyniu też ginęły złote obrączki, koronki... To była opowieść jednego z uczestników tych ekshumacji, który nie potrafił się z tym pogodzić...
        Co jest nie tak z tym naszym narodem? Czy my naprawdę nie potrafimy uszanować majestatu śmierci?
        • Gość: Youtube Re: Bez względu na to, skąd jest to zdjęcie IP: 194.181.137.* 22.03.11, 07:39
          - Sprzeciwiamy się szkalowaniu Polski przez Jana Tomasza Grossa, który w swojej książce "Złote żniwa" oskarża Polaków o mordowanie Żydów w czasie wojny - mówił pod siedzibą "Znaku" Paweł Kukla, członek rady politycznej Ligi Obrony Suwerenności, która zorganizowała protest.

          Pod siedzibą Znaku zebrało się około 20 sympatyków "Gazety Polskiej" i członków "Ligi Obrony Suwerenności" z transparentami. W ten sposób domagali się "zaprzestania przez wydawnictwo Znak działalności antypolskiej" - jak mówili manifestanci. - "Złote żniwa" są przysłowiowym policzkiem wymierzonym wszystkim Polakom. Dodajmy również, że nie jest to pierwsza tego typu książka napisana przez Jana Tomasza Grossa, bowiem wcześniej ukazały się "Sąsiedzi" i "Strach". Z całą pewnością można stwierdzić, że tego typu publicystyka wpisuje się w nurt antypolskiej kampanii, której przejawem było m.in. używanie sformułowanie "polskie obozy śmierci" - mówił Kukla.

          Pikietujący podkreślali, że wydawnictwu i mediom reklamującym książkę "Złote żniwa" zależy tylko na zyskach, a książka Grossa jest nieobiektywna, wyjęta z kontekstu i nie uwzględnia setek Polaków, którzy w czasie wojny ratowali Żydów. - Dlaczego prokuratura i rządzący godzą się na działalność antypolską? - pytali i wykrzykiwali: - Wydawnictwo Znak jest tak samo winne szkalowanie Polski jak Jan Gross!

          - Nie kupujcie żadnych książek tego antypolskiego wydawnictwa! Niech się udławią tymi paszkwilantami, jak Judasz srebrnikami! - zaapelował na koniec manifestacji Paweł Kukla. Demonstrujący udali się potem do siedziby "Znaku" i złożyli tam swoje oświadczenie w sprawie szkalowania dobrego imienia Polski i Polaków.

          Książka Grossa "Złote żniwa" ukazała się na rynku 10 marca. Zanim jednak została wydana, zdążyła wywołać dyskusje i zmasowany internetowy protest, polegający na blokowaniu wszystkich kont e-mailowych wydawnictwa Znak. Autorzy "Złotych żniw" Jan Tomasz Gross i Irena Grudzińska-Gross stawiają tezę, że Polacy czerpali ekonomiczne zyski z Holocaustu, m.in. poprzez wydawanie Żydów czy rozkopywanie terenów wokół miejsc zagłady w poszukiwaniu kosztowności. Inspiracją do napisania książki stało się zamieszczone przed trzema laty w "Gazecie Wyborczej" zdjęcie grupy osób, które po wojnie miały przekopywać ziemię wokół obozu w Treblince. Fotografia ilustrowała reportaż "Gorączka złota w Treblince".

          Kilka dni temu do wrocławskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie mieszkańca Wrocławia, który twierdzi, że Znak publikuje książki szkalujące Polaków. Wrocławianin argumentuje, że dobre imię Polski to dobro wspólne. Jego zdaniem dobro to zostało naruszone przez książki Grossa i samo wydawnictwo.

          Ale protesty po publikacji "Złotych żniw" nie są pierwszymi. Przypomnijmy, że jeszcze większe protesty wywołała poprzednia książka Grossa "Strach", również wydana przez Znak. "Strachem" zajmowała się nawet prokuratura. Ostatecznie odmówiła wszczęcia śledztwa, nie znajdując w książce Grossa pomówień narodu polskiego.

          Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9294820,Manifestacja_pod_Znakiem_przeciwko_ksiazce_Grossa.html
        • leszekes Re: Bez względu na to, skąd jest to zdjęcie 22.03.11, 13:43
          Bez komentarza...
          • Gość: micek cymesgold Re: Bez względu na to, skąd jest to zdjęcie IP: *.korbank.pl 24.03.11, 11:12
            Jakakolwiek próba polemiki w tym temacie jest skrajnym ultraantysemityzmem wyssanym z mlekiem od polskiej nacjonalistycznej krowy.ZABRANIAM!!!
            • Gość: Kamil Ten temat jest zwyczajnie niewygodny IP: *.cdma.centertel.pl 24.03.11, 20:37
              dla naszego narodu.
              Jeszcze żyją sprawcy tych niegodziwości a i ich dzieciom nie jest w smak, że w pewnym sensie są ich beneficjentami.
              Ponad 60 lat był spokój i nikt o tym nie mówił a tu nagle okazuje się, że chociaż nie kolaborowaliśmy z okupantem na poziomie władzy, to jak najbardziej w kwestii żydowskiej.
              Prawie 3,5 miliona polskich Żydów "znikło". Zostawili wszystko. Parcele, domy, mieszania. Zostawili swoje mienie... pamiątki... swoje ubrania, zapasy żywności...
              Ktoś to wszystko przejął. Ciekawe kto? Krasnoludki?
              Miejsce 3,5 miliona Żydów zajęło 3,5 miliona Polaków. To nie podlega dyskusji. Zanim te mieszkania i domy przeszły w nasze polskie ręce, przeszło przez nie tsunami. Ta fala zagrabiła WSZYSTKO. Zagrabiła. ale po chwili wróciła. Towary te pojawiły się na czarnym rynku.
              Wszyscy, którzy w tym procederze uczestniczyli się nam zwyczajnie zbiesili. Jedni więcej, inni mniej, ale zbiesili.
              I nie zmieni tego kilkanaście tysięcy sprawiedliwych i uczciwych. Tych drugich było miliony. Myślę, że połowa społeczeństwa nie byłoby za mało. Może nawet 2/3 ludzi dało przyzwolenie na te okropności?
              To nic, że hien cmentarnych, szmalcowników, piszących donosy na gestapo (na innych Polaków) i morderców było raptem kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy... nie da się dokładnie ustalić ilu... Reszta też nie była bez winy. Kto milczy, kiedy dzieje się zło to też jest winny.
              • Gość: kiwi Re: Ten temat jest zwyczajnie niewygodny IP: *.korbank.pl 25.03.11, 11:23
                Kamil nie myślałeś o wyjeżdzie do Izraela?,tam jest bardzo ładnie,nie musiałbyś się ciągle wstydzić tego,że żyjesz w kraju szmalcowników.
                • Gość: Fergo Re: Ten temat jest zwyczajnie niewygodny IP: *.radom.vectranet.pl 26.03.11, 08:20
                  Przyjmuje ze myslenie Kamila jest odwierciedleniem myslenia wielu Zydow.
                  Dlatego zawsze bede im przeciwny tak samo jak oni pluja na moj narod.
                  • Gość: karo Re: Ten temat jest zwyczajnie niewygodny IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.11, 08:51
                    Tak jest,myślenie jest złotem !!!
                    • Gość: spoiwo Re: Ten temat jest zwyczajnie niewygodny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 21:37
                      Sorki, może ktoś to podał wcześniej, ale nie dałem rady przeczytać wszystkich wątków.
                      Ciekawostką dotycząca relacji żydowsko-polskich przed wojną w Radomiu był wspólny klub żydowsko-poslskonarodowy zawiązany w Radzie Miejskiej w latach 20.i opozycyjny wobec PPS. podejrzewam, że zdrowy interes ekonomiczny był mocniejszym spoiwem niż różnice światopoglądowe.
                      • Gość: korn Re: Ten temat jest zwyczajnie niewygodny IP: *.korbank.pl 29.03.11, 11:32
                        To tak jak w klubie PiS,Samoobrony i LPR sprzed kilku lat,he,he,he...,porozumienie ponad podziałami!!!
      • Gość: Dla kogo Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 30.06.12, 20:05
        Czy "biznesmeni" z Izraela przybywają?
    • Gość: Ben Gay Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 29.03.11, 19:31
      Celebryci III RP po kolejnej książce Grossa wzywają do zbiorowej pokuty. Gdzie indziej ogłaszają, że nie ma nic takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.

      Czy można wyobrazić sobie bardziej jaskrawy przykład odpowiedzialności zbiorowej niż poczucie winy za zbrodnie popełnione przez niektórych przedstawicieli narodu ponad pół wieku temu?

      Z uchwały sejmowej oddającej hołd Polakom ratującym Żydów wycięte zostały – głosami SLD i przytłaczającej większości PO – fragmenty wyrażające wdzięczność Kościołowi (zwłaszcza zakonom żeńskim), organizacji Żegota powołanej w celu obrony Żydów, a także rządowi emigracyjnemu, który wzywał aliantów do przeciwdziałania niemieckiemu ludobójstwu. Większość sejmowa odrzuciła także wezwanie do budowy pomnika ludzi ratujących Żydów.

      Wnioskodawcy chcieli w ten sposób przeciwstawić się czarnej propagandzie czyniącej Polaków, w tym Kościół polski, wspólnikiem albo co najmniej biernym widzem Holokaustu.

      Postkomuniści kontynuują tradycję poprzedników dezawuujących polską tradycję, a zwłaszcza Kościół. Co jednak przyświeca rządzącej dziś partii?

      Komentatorzy głównego nurtu oburzają się, że projekt sejmowej uchwały miał „polityczny” charakter. To tak jakby protestować przeciw sportowemu charakterowi mistrzostw koszykówki. Sejm jest najważniejszą instytucją polityczną, a jego uchwały mają znaczenie polityczne. Wskazanie, że polskie państwo na emigracji i w podziemiu podczas okupacji naszego kraju przez Niemców broniło Żydów, ma przeciwdziałać kampanii insynuacji wymierzonej w Polskę, która rujnuje nasz wizerunek, a więc ma jednoznaczne politycznie konsekwencje.

      Czytam w komentarzu „Wyborczej”, że chłopów ukrywających Żydów wydał polski granatowy policjant, co ma dowodzić winy Polaków. Granatowy policjant nie był reprezentantem państwa polskiego, a występowanie kanalii i zdrajców również wśród Polaków nie stanowi rewelacji. Generalnie tacy rządzili w PRL i to wobec nich opiniotwórcze środowiska III RP, a zwłaszcza „Wyborcza”, nie chcą stosować odpowiedzialności zbiorowej.

      blog.rp.pl/wildstein/2011/03/28/o-odpowiedzialnosci-zbiorowej-cd/
      • Gość: Lasskowiwik Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 25.12.12, 07:59
        Kiedy wreszcie Żydzi przeproszą nas za Morela, Wolińską, Michnika? Przed odpowiedzialnością karną pouciekali i pochowali się na świecie. Pierwszy w Izraelu, druga w Anglii, trzeci w Szwecji.
    • Gość: Raven Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.11, 11:49
      I pewnie na powrót uaktywnić obóz w Auschwitz. Widzę po wpisach, że kandydatów na kapo nie brakuje. Aż się gotują, żeby pokazać, kto tu jest ubermensch, a kto powinien kierować się do gazu. Brawo Polacy, duch w narodzie nie ginie!
      • Gość: DFdf Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 194.181.137.* 31.03.11, 12:11
        Jednym z najokrutniejszych kapo był Żyd, Salomon Morel. Własnoręcznie zakatował dziesiątki Polaków, szczególnie tych związanych z Polską podziemną.
    • Gość: Bonto Tajna misja Izraela w Rosji IP: *.radom.vectranet.pl 02.04.11, 07:01
      wiadomosci.onet.pl/swiat/tajna-misja-izraelskiego-dyplomaty-w-rosji,1,4229633,wiadomosc.html
      Tajna misja izraelskiego dyplomaty w Rosji

      Doradca premiera Izraela pojechał w tajną podróż do Moskwy, gdzie zabiegał, by Rosja nie poparła planu Unii Europejskiej na rzecz utworzenia niepodległej Palestyny w granicach z 1967 roku, który ma być ogłoszony za dwa tygodnie.

      Jak poinformowała gazeta "Haarec", Izaak Molho, doradca premiera Benjamina Netanjahu i negocjator w rokowaniach Izraela z Palestyńczykami, spotkał się w środę w Moskwie z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem.

      Molho oraz towarzyszący mu doradca prawny izraelskiego MSZ Daniel Taub rozmawiali też m.in. z rosyjskim wysłannikiem na Bliski Wschód Siergiejem Jakowlewem.

      Przedstawiciel rządu izraelskiego poinformował "Haarec", że Molho i Taub prezentowali Rosjanom "nowe pomysły Izraela na wznowienie procesu pokojowego z Palestyńczykami".

      Dyskretna podróż odbyła się na dwa tygodnie przed zbliżającym się spotkaniem ministrów spraw zagranicznych Kwartetu Bliskowschodniego (Stany Zjednoczone, Unia Europejska, ONZ i Rosja). Właśnie wtedy Bruksela - z inicjatywy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii - ma zgłosić własny plan bliskowschodni.

      Unijna inicjatywa ma zakładać utworzenie na terenie dzisiejszego Izraela dwóch odrębnych państw. Podstawą do wytyczenia ich granic byłyby granice z 1967 r. (Izrael zajął wtedy Zachodni Brzeg i Strefę Gazy), z możliwością uzgodnienia częściowej wymiany terytoriów. Jerozolima miałaby być stolicą obu państw (wschodnia część miasta byłaby stolicą Palestyny). Uzgodnienia miałyby regulować też kwestię uchodźców palestyńskich oraz bezpieczeństwa Izraela - w taki sposób, by nie naruszyć suwerenności Palestyny.

      Unijną inicjatywę popiera prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, który zabiega, by zaakceptowali ją wszyscy członkowie Kwartetu. Ze źródeł dyplomatycznych wynika, że plan UE cieszy się poparciem ONZ, skłania się też ku niemu Rosja.

      Molho miał pierwotnie pojechać z misją nie do Moskwy, ale do kilku stolic europejskich. W ostatniej chwili Netanjahu postanowił jednak odwołać podróż, gdyż - jak pisze "Haarec" - zdał sobie sprawę, że nie ma szans na zmianę stanowiska UE.

      Rząd Izraela liczy na to, że Rosja - nawet jeśli nie sprzeciwi się unijnemu planowi - doprowadzi do przyhamowania prac nad nim.

      Jednak - jak pisze "Haarec" - wypowiedzi Ławrowa podczas spotkania z Molho mogą oznaczać, że Rosja nie ma ochoty na blokowanie unijnej inicjatywy. Ławrow miał stwierdzić, że ważne jest kontynuowanie wysiłków na rzecz przerwania impasu w rozmowach i musi też być przywrócone zaufanie między Izraelem a Palestyńczykami.

    • Gość: Widmo Szantaż czy rachunek sumienia? IP: 194.181.137.* 02.04.11, 08:20
      Szantaż czy rachunek sumienia

      Od lat słyszałem, że dyskusja o polskich winach wobec Żydów jest niezbędna dla samych Polaków. Mówiono mi, że bez zmierzenia się z niewygodnymi dla narodu faktami nigdy nie nastąpi oczyszczenie polskiej pamięci.

      Ileż to razy widziałem różnych mniej i bardziej zacnych myślicieli, którzy rozdzierali szaty i posypywali głowy popiołem. Tu chodzi wyłącznie o prawdę, o zadośćuczynienie moralne – mówili. Dumni z siebie Polacy powinni mieć odwagę dostrzegać błędy i zło przeszłości. Słusznie.

      Tak też zresztą zwolennicy tłumaczyli publicystyczną działalność Jana Tomasza Grossa od czasu wydania przez niego „Sąsiadów”. Może on i błądzi, może nieco przesadza, ale powoduje nim szlachetny gniew, wolna od interesowności troska o wartości, występowanie w imieniu ofiar – słyszałem. I czyż nie taka właśnie powinna być postawa inteligenta? Być po stronie słabszych, krytycznie docierać do tych pokładów pamięci, które zostały stłumione i zepchnięte?

      Piękna ta wizja legła w gruzach za sprawą listu przedstawiciela Światowego Kongresu Żydów Menachema Z. Rosensafta do ministra Radosława Sikorskiego. Kongres następnego dnia od listu się zdystansował, ale warto mu się bliżej przyjrzeć. Głównym celem oświadczenia nowojorskiego prawnika była krytyka polskiego rządu po tym, jak ten wstrzymał prace nad ustawą reprywatyzacyjną. Rządu nie rozumiem. Wiadomo było, że taka rezygnacja musi wywołać protesty. Przedwojenni właściciele i ich prawni potomkowie mają prawo, uważam, dochodzić swej własności. Reakcja Żydów zdaje się być czymś naturalnym.

      Nie tu jest jednak istota sprawy. Otóż gdyby pan Rosensaft ograniczył się do obrony prawa własności, przyznałbym mu rację. Niestety, poszedł dalej. W krótkich acz żołnierskich słowach przedstawił wizję historii stosunków polsko-żydowskich w wersji a’ la Gross.

      Okazało się, że to sami Polacy zabili Żydów w Jedwabnem i to polski antysemityzm odpowiada za pogrom w Kielcach. Więcej. Pan Rosensaft utrzymuje też, że „pomiędzy pogromami w Jedwabnem i Kielcach niezliczeni Polacy czerpali profity z niemieckiego „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Polaków denuncjatorów i złodziei było nieporównanie więcej niż Sprawiedliwych. Wniosek? „To wszystko z trudem pozwala uznać Polaków za niewinnych obserwatorów”. I na koniec jeszcze groźba: Polska musi zostać zmuszona do uznania roszczeń majątkowych ofiar Holokaustu.

      Nie ma tu nic o moralności. To zwykły szantaż. Przeprowadzenie rachunku sumienia przestaje być sposobem oczyszczenia pamięci, staje się zaś instrumentem, za pomocą którego chce się wymusić na Polakach odszkodowania. Widać teraz przynajmniej, czemu służyły kolejne dzieła Grossa i ich promocja. Nie chodziło o prawdę i pojednanie, ale o dostarczenie poręcznych i skutecznych narzędzi nacisku.

      To nawet rozumiem. Ale dlaczego musiała temu towarzyszyć tak potworna obłuda?

      Paweł Lisicki Rzeczpospolita

      blog.rp.pl/lisicki/2011/04/01/szantaz-czy-rachunek-sumienia/
    • Gość: wis Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.korbank.pl 04.04.11, 12:23
      Moj wpis oczywiście kieruję do Rawena.
    • Gość: Sanchez Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 05.04.11, 17:57
      Wszystko przez PiS. Nawet Michnik
      Kabarety, za sprawą telewizji, strasznie zeszły na psy, ale za to mamy Jacka „Jasia Fasolę” Żakowskiego. Dzielny publicysta „Polityki” w felietonie dla „Gazety Wyborczej” zachwycił się „genialnym terminem” Wojciecha Mazowieckiego „spisienie”. Byłyby te jego zachwyty równie niewarte wzmianki, jak niedawno wygłaszane pochwały dla „znakomitego dziennikarskiego pomysłu” Urbana, by grzebać w śmieciach Jarosława Kaczyńskiego, ale Żakowski, jak zwykle, musiał przefajnować. Zamiast ograniczyć się do kalumnii, w czym jest jeszcze jako taki, zabrał się też do definiowania „genialnego terminu”. I wyszło mu, że „spisienie” to „że reguły obowiązują tylko, gdy są doraźnie użyteczne dla tego, kto je głosi”.

      He, he… − jak to pisał Przybyszewski. Czyli, na przykład, jak redaktor Michnik nazwie Kaczyńskiego i jego partię kontynuatorami tradycji KPP, to w porzo; ale jak miesiąc później poeta Rymkiewicz napisze to samo o Michniku i jego współpracownikach, skądinąd faktycznie dzieciach działaczy KPP, to hańba, obraza boska, bluźnierstwo i delikt sądowy. O to Żakowskiemu chodzi?
      A właśnie, skoro jesteśmy przy KPP, to okazuje się, że już nie tylko ślązactwo, ale nawet i pochodzenie od działaczy partii komunistycznej, a więc ludzi, którzy się jakiejkolwiek identyfikacji narodowej programowo wyrzekali, podnoszone jest do rangi narodowości, a nawet rasy. Wystarczyło, że zwróciłem uwagę, iż potomkowie czerwonych szumowin, skoro nie mają na tyle przyzwoitości, by się odciąć od własnego haniebnego dziedzictwa, a przeciwnie, przy każdej okazji swych ojców wybielają, nie powinni być tak skłonni do obłudnego przepraszania za rzekomy antysemityzm polskich chłopów, bo takie bicie się w cudze pierwsi jest żałosne. I już rozjazgotało się paru dyżurnych pętaków, że to rasizm i antysemityzm. I że nie mam prawa „wykluczać z polskości” (?) Agnieszki Holland, bo ona „więcej wniosła do polskiej kultury, niż Ziemkiewicz”. Obosieczny argument. Zapewne więcej wniosła, nie będę się kłócił, ale z kolei ja na pewno więcej wniosłem do polskiej kultury niż autor tej błyskotliwe konstrukcji myślowej Cezary Michalski. Więc jeśli Michalski chce pozostać wierny sobie, powinien się teraz ukłonić, spiesznie oddalić i wreszcie zaprzestać ciągłego wycierania sobie gęby moim nazwiskiem, stanowiącego − obok wycierania jej sobie nazwiskami Wildsteina, Zaręby, Lisickiego, Terlikowskiego i Gmyza − jeden z wyłącznych motywów jego twórczości.
      Oczywiście − oczekiwanie ze strony byłego anarchisty, byłego katolika, byłego konserwatysty, byłego liberała i byłego lewicowca aktualnie świeżo nawróconego na Palikota (a może już i byłego palikociarza, nie zaglądałem w jego dzisiejszy tekst) wierności sobie, czy w ogóle czemukolwiek, to tylko żart.
      Wspominam o nim jednak, by zwrócić uwagę czytelnika na monumentalny przykład „doraźnego” naginania reguł dla potrzeb tego, kto je głosi. Ani ja, ani w ogóle nikt (nie liczę tu oczywiście anonimowych wpisów w necie i na ścianach szaletów względnie publicystów na poziomie p. Kontka z „Faktu”) nie sugerował nigdy, żeby za draństwa wykorzenionych z judaizmu komunistycznych kolaborantów, owych różnych Bermanów, Szechterów, Hollandów, Wagmanów i im podobnych, obciążać winą Żydów jako takich. To byłoby myślenie niewątpliwie rasistowskie, antysemickie i podłe. Kiedy tymczasem urządza się z Grossem na czele orwellowskie seanse nienawiści do Polaków, wedle ideologicznego założenia, że udział przed laty jakichś polskich kolaborantów (załóżmy nawet, że faktyczny) w mordzie na Żydach to nasza, polska wina, wina wszystkich Polaków, za którą wszyscy musimy się z rozliczyć jako naród i jako państwo, bić za nią w piersi i pokornie płacić każdy haracz, jakiego zażądają amerykańskie organizacje żydowskie…To co? To nie jest oczywisty rasizm, okazuje się. To jest „szlachetne” rozliczanie się z haniebnym narodowym dziedzictwem, nie własnym, oczywiście, tylko tych starszych, gorzej wykształconych i z mniejszych ośrodków.
      Żakowski chce to nazwać „spisieniem”. Znalazłbym lepszą nazwę.
      To może coś mniejszej skali, ale równie aktualnego. Wyobraźmy sobie, że to PiS wyrzuca w błoto 120 tysięcy publicznych złotych, żeby kolory krzesełek na stadionie zmienić na biało-czerwone. Ileż by to było głosów oburzenia, potępienia, ile wyliczania, na co można by te bezmyślnie wyrzucone pieniądze przeznaczyć, ile żłobków wywianować, ile wydać numerów pism kulturalnych… No, ale to akurat wyrzuciło w błoto PO, aby przypodobać się koalicjantowi, czyli zawodowym ślązakom, którzy z niejasnych przyczyn ukraińskie barwy narodowe uznali za swoje.

      Oho, dużo, naprawdę dużo by się znalazło dowodów stawianej przez Żakowskiego tezy, że „spisienie idzie jak tsunami”. Nie jestem Żakowskim, więc poszukam przykładu na własnych, nie na cudzych łamach. Otóż udostępniliśmy je niedawno panu Sadurskiemu, który jest jednym z modelowych przykładów mentalności tzw. salonu. Zwracam uwagę na stanowiące istotę, i w zasadzie zresztą jedyną zawartość jego tekstu, bluzgi wobec ludzi, którzy ośmielają się żywić nie podzielane przez niego uczucia. Zwłaszcza na „kiepski kabarcieciarz, były działacz PZPR”. Cała obłudna, świętoszkowata „wyższość moralna” michnikowszczyzny zbudowana została na „grubej kresce”, na pseudoszlachetnym „wyrzeczeniu się rozliczeń” i „polowań na czarownice”. Patrzcie, jacy my szlachetnie i moralni, jak nie szukamy zemsty, nie zaglądamy nikomu w życiorysy! Ale ta amnezja zgodnie z leninowskimi, w pewnych środowiskach dziedzicznymi zasadami klasowej dialektyki, obowiązuje tylko wobec „swoich”. Nikt nie ośmieli się wytykać członkowstwa w PZPR Stefanowi Bratkowskiemu, ale o Marcinie Wolskim − który był tam z podobnych powodów i w tym samym czasie − żaden salonowy bubek nie umie nie napisać inaczej, niż „były członek PZPR”. Podobnie, jak na przykład o byłym ministrze skarbu Jasińskim. No i ten „kiepski kabareciarz”… To jest właśnie michnikowszczyzna w stanie czystym. Jak nie nasz, to już wszystko co zrobił, nawet „Sześćdziesiąt minut na godzinę”, było kiepskie. Jajo jak balon polega na tym, że drugi z twórców „sześćdziesiątki”, Jacek Fedorowicz, sprzedał się akurat duszą i ciałem „dobremu towarzystwu” i jako taki nie jest bynajmniej kiepski, jest wielkim mistrzem polskiego kabaretu. Czego dowodem właśnie − „legendarna”, „kultowa” Sześćdziesiątka. Ta sama, która w dorobku Wolskiego jest cienizną i obciachem. Wyda się to komuś niekonsekwencją? Przeciwnie, konsekwencja jest żelazna. Gdyby − teoretycznie − Wolski pewnego dnia zmienił front, i naszczekał na Kaczyńskiego, nagle by się okazał mistrzem, wybitnym intelektualistą, i nikt by już nigdy słowem nie wspomniał o PZPR. I odwrotnie, gdyby tak Fedorowicz… Mało już wiedzieliśmy w III RP takich cudownych metamorfoz? Od samego Wałęsy, przez Niesiołowskiego, po zawodową „kobietę roku” Krzywonos, która z dnia na dzień okazała się w trzydzieści lat po Sierpniu jedną z jego głównych bohaterek? Ba, ja też, kiedy skrytykowałem Kaczyńskiego, bo było akurat za co, natychmiast przeczytałem o sobie w „Gazecie Wyborczej” że jestem nie antysemitą, oszołomem czy pisowcem, ale „prawicowym liderem opinii”.

      Dlaczego nazywać to akurat „spisieniem” i udawać, że zaczęło się wczoraj i za sprawą otaczanego histeryczną nienawiścią establisz-mętów Jarosława Kaczyńskiego? To się zaczęło od − tak, tak − od Adama Michnika. To on zaprzągł etykę i moralność do służby swym politycznym gierkom, będąc na domiar złego politycznym graczem wyjątkowo marnym. To on zdeprawował debatę
      • Gość: za jakie grzechy? Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 194.181.137.* 24.07.12, 08:29
        Zniszczono Nowy Testament. Reakcji chrześcijan nie słychać

        - Ta nikczemna książka spowodowała zamordowanie milionów Żydów w czasie świętej inkwizycji, kiedy palono ludzi na stosach! - krzyczał deputowany Michael Ben-Ari, drąc na kawałki strony Nowego Testamentu. - Ta książka to obrzydliwa prowokacja Kościoła. Ta książka i ci, którzy mi ją przysłali, powinni wylądować na śmietniku historii - dodał. Powiedziawszy to, wrzucił Biblię do stojącego obok kosza na śmieci.

        Podczas incydentu Michael Ben-Ari - który jest politykiem radykalnej Unii Narodowej - kazał swoim asystentom robić zdjęcia i nagrywać filmiki telefonami komórkowymi. Następnie materiały te przesłał do izraelskich gazet. Można na nich zobaczyć, że deputowany zniszczył Nowy Testament w swoim biurze poselskim. Za jego plecami znajdowała się duża flaga Izraela.

        Egzemplarz Nowego Testamentu, który dostał się w ręce Ben-Ariego, został przygotowany przez Izraelskie Towarzystwo Biblijne. Organizacja ta przysłała w ostatnich dniach Nowy Testament wszystkim 120 posłom na Kneset. To nowe wydanie zapatrzone w hebrajskie komentarze. Część z posłów Biblię przyjęła, część odesłała do nadawcy, ale nikt oprócz Ben-Ariego nie zdecydował się na podobną demonstrację.

        Incydent ten wywołał szok wśród mieszkających na terenie Izraela chrześcijan. Jedyna chrześcijańska deputowana w Knesecie Hanna Sweid stwierdziła, że Ben-Ari powinien zostać pozbawiony immunitetu poselskiego i surowo ukarany. - Ten człowiek to chuligan. Dopuścił się straszliwego chamstwa i aktu nienawiści. To było zupełnie niepotrzebne - dodała.

        Prowokacja - jak sam to określił - radykalnego izraelskiego posła została potępiona przez przewodniczącego Knesetu i biuro premiera Beniamina Netanjahu. Protestują również amerykańskie organizacje żydowskie: Liga przeciwko Zniesławieniom i Amerykański Komitet Żydowski. Zdaniem tych grup „oburzające" działanie Ben-Ariego może poważnie zaszkodzić dialogowi żydowsko-katolickiemu.

        - To, co zrobił ten człowiek, jest chore. Przecież Nowy Testament to żydowska książka, która była przeznaczona dla Żydów - powiedział „Rz" szef Izraelskiego Towarzystwa Biblijnego Wiktor Kaliszer. To właśnie on posłał do Ben-Ariego egzemplarz Biblii. - Od 2 tysięcy lat część Żydów jest uprzedzona do chrześcijaństwa i chrześcijaństwo prześladuje. Ben-Ari jest częścią tej radykalnej tradycji. Całe szczęście to tylko margines. Zdecydowana większość Żydów to ludzie bardzo tolerancyjni - dodał.

        Michael Ben-Ari odmówił rozmowy z „Rz", zasłaniając się brakiem czasu. Na jego blogu internetowym znalazło się jednak oświadczenie w tej sprawie. „Misjonarze od lat próbują nas nawrócić. Teraz ich łapska dosięgnęły Knesetu. Starają się nawrócić nasze dzieci i odebrać nam dusze. Każdy ma prawo do swobodnego wyznawania swojej religii. Ale gdy ktoś próbuje nawracać Żydów - przekracza dopuszczalną granicę".

        Wiktor Kaliszer przypomina zaś o sprawie pastora Terry'ego Jonesa z Florydy, który w zeszłym roku ogłosił, że zamierza spalić Koran. Zapowiedź ta spotkała się z potępieniem czołowych polityków Zachodu, w wielu krajach muzułmańskich doszło do masowych protestów. Sprawą żył cały świat.

        - Barbarzyński wybryk Ben-Ariego oczywiście nie wywołał takiej reakcji. Chrześcijaństwo jest bowiem religią, wobec której można sobie o wiele więcej pozwolić. Pozostaje mieć nadzieję, że chrześcijanie na całym świecie wreszcie się obudzą i jasno pokażą, że mają dość upokarzania i obrażania ich uczuć religijnych - powiedział Kaliszer.

        www.rp.pl/artykul/804197,917782-Izrael--Biblia-w-koszu.html
      • Gość: Kain Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.static.hostnoc.net 12.01.13, 09:02
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13185780,Michalkiewicz_demaskuje_w_Gdyni_antypolonizm__Sluchacze.html
        Michalkiewicz jest osobą chętnie zapraszaną. Również w piątek, ale przed południem, spotkał się ze studentami Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie wygłosił wykład "Zmiany w Polsce".
        W Gdyni natomiast skupił się na zjawisku antypolonizmu, które zdefiniował jako "niemiecka i żydowska polityka historyczna oraz działalność Piątej Kolumny", służące "określonym celom politycznym". Jakim? W skrócie rzecz ujmując: zaspokojeniu żydowskich roszczeń co do pozostawionego w Polsce mienia i "uznaniu Polaków jako morderców Żydów".
      • Gość: Goj Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 74.63.112.* 30.05.13, 08:46
        Przed czasami "poprawności" kiedy można było powiedzieć co się myśli...
        Taki Mel Gibson powiedział coś o Żydach 10 lat temu i Żydzi już dopilnowali żeby świat o nim zapomniał, gdyby nie fakt, że za swoja kasę zaczął kręcić filmy, stając się niezależnym, czym doprowadza pół żydostwa w Hollywood do wścieklizny.

        Voltaire: Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich innych narodów.

        George Sand: Żydzi bogactwo zawdzięczają swej prymitywnej chciwości. Ze swym hardym sercem w stosunku do innych ras chcą uczynić siebie królami świata.

        Franciszek Liszt: Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, pośród których mieszkają dziś Żydzi, będą musiały stanąć przed problemem całkowitego ich wypędzenia - problemem życia i śmierci, zdrowia lub chronicznej choroby, pokojowej egzystencji albo nieustających niepokojów społecznych.

        Geroge Washington: Oni [Żydzi] działają przeciwko nam skuteczniej, niż armie wroga... Należy żałować, iż każdy stan, dawno temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i najwiekszych wrogów szczęścia dla Ameryki.

        Helmut von Moltke: Żydzi zawsze i wszędzie tworzą państwo w państwie, a w Polsce stali się głęboko jątrzącą raną na ciele tego pieknego kraju.

        Benjamin Franklin: W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj.

        Otto von Bismarck: Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.

        Henry Ford: Żydzi zawsze kontrolowali biznes. Wpływ kina amerykanskiego jest pod wyłączną kontrolą Żydów, manipulujących umysłami obywateli.

        Johann Wolfgang von Goethe: Naród żydowski nigdy nie był wiele wart... Mało posiada cech szlachetnych, a wszystkie wady razem wziąwszy innych narodów.

        Stanisław Staszic: Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza dla Polski, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swoich ojców... tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.


        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14008121,_Zydzi_jako_ofiary_Holokaustu_sami_sa_sobie_winni__.html?order=najnowsze&v=1&obxx=14008121#opinions
        • Gość: szabaaterka "Żydzi – trudny temat" IP: 74.63.112.* 21.02.14, 06:17
          www.fronda.pl/a/zydzi-trudny-temat,34714.html
          Czy ze względu na ryzyko otrzymania miażdżącego określenia „antysemita” należy traktować temat żydowski jako temat tabu? Najłatwiej krytykować Żydów w Izraelu z pozycji „palestyńskich”...

          Spotkałem się z różnym opiniami o Żydach i polityce Izraela na Bliskim Wschodzie. Jedni głośno potępiają Żydów za „gnębienie palestyńskich dzieci”, głównie kobiety, inni negatywnie oceniają rolę Żydów w Polsce i na świecie, ale popierają Izrael ("lepiej żeby tam mieszkali niż w Polsce") i politykę tego państwa na Bliskim Wschodzie „za trzymanie krótko Arabów”. Jeszcze inni całkowicie potępiają syjonistów „za rządzenie światem i światową gospodarką”, a nawet domagają się likwidacji państwa Izrael, skoro już mają swoje jedno państwo - USA. Tylko pierwsi wypowiadają głośno swoje poglądy. Pozostali boją się zarzutu antysemityzmu.

          Bardzo łatwo można w Polsce otrzymać piętno antysemity, nie tylko za faktyczne sianie nienawiści do Żydów, ale też za domniemany antysemityzm, wyrażający się w krytycznych słowach wobec Żydów. I łatwo trafić do więzienia po takim oskarżeniu, jak Krzysztof Kokowicz, zasłużony pracownik Muzeum na Majdanku, który istotnie przysłużył się do upamiętnienia Holocaustu, ale miał jedną „niewybaczalną wadę” w oczach lewactwa – prawicowe poglądy. Bowiem w Polsce antysemityzm, jak rasizm, to oręż polityczny i niektóre lewicowo-liberalne środowiska szczególnie w nim gustują, rzucając oskarżenia niczym błoto z nadzieją, że trochę przylgnie i pobrudzi osobę niewygodną, a może nawet zakończy jej polityczną lub zawodową karierę.

          Czy ze względu na ryzyko otrzymania miażdżącego określenia „antysemita” należy traktować temat żydowski jako temat tabu? Najłatwiej krytykować Żydów w Izraelu z pozycji „palestyńskich”, upominając się o niepodległość dla Autonomii Palestyńskiej i krytykując prześladowanie Palestyńczyków przez Żydów. Trudno krytykować „Gazecie Wyborczej” poseł Iwonę Arent, przewodniczącą Polsko-Palestyńskiej Grupy Parlamentarnej i poseł Joannę Szczypińską, wiceprzewodniczącą grupy, gdy mówią głośno o dyskryminacji Palestyńczyków w Izraelu i ich niezbywalnych prawach.

          O wiele bardziej niebezpiecznie jest krytykowanie Żydów z pozycji „polskich”. Pamiętamy niedawną aferę po niewygodnych pytaniach Stanisława Michalkiewicza, które zawarł w artykule publicystycznym ogłoszonym po zapowiedzi zorganizowania obrad Knessetu w Polsce 27 stycznia, w 69. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Wiemy o niesmaku tych, co „mówią i myślą Michnikiem” po nagłośnieniu w mediach pisma Rafała Gawrońskiego, prezesa Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce, który napisał do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, że obrady parlamentu izraelskiego są nielegalne i naruszają podstawowe zasady suwerenności Rzeczypospolitej, “(…) polegającej na tym, że na terenie suwerennego Państwa Polskiego dojdzie do niezależnych obrad konstytucyjnych instytucji Państwa Izrael”. Wielu prawicowych internautów podchwyciło ten argument.

          Państwo Izrael nie jest już nietykalne!

          Jednak głosy o potrzebie likwidacji państwa Izrael, jakie pojawiają się w środowiskach narodowych, są już bardzo groźne, bo skrajnie prowokacyjne. Sam byłem świadkiem opinii, że Izrael jest zarzewiem konfliktu w regionie, a gdyby nie było tego „sztucznego tworu” i izraelskiej agresji na sąsiadów, to Arabowie nie musieliby dziś tak tłumnie zasiedlać Europy. No tak, tylko co zrobić z Żydami po delegalizacji i likwidacji państwa Izrael? Na moje przewrotne pytanie, czy zaprosić ich wtedy do Polski czy może wysłać do Hiszpanii, nie otrzymałem odpowiedzi. Chyba narodowcy jeszcze nie mają koncepcji, nie tylko co zrobić z rodzimymi Żydami, ale też izraelskimi.

          Cześć Polaków, pewnie mniejszość, nie lubi Żydów (słowo "nienawiść" jest zdecydowanie przerysowane) jednocześnie za to, za co ich podziwiają, choć oficjalne przyznawanie się do podziwu dla Żydów też nie jest w modzie. Wypominamy im egoizm i egocentryzm, ale zarazem zazdrościmy im, że tak dbają o siebie jako wspólnota, że trzymają się razem i wspierają, gdziekolwiek żyją na świecie, co zresztą tylko częściowo jest prawdą. (Często zresztą przeciwstawiany im podzielonych, skłóconych, nielojalnych, podgryzających się Polaków.) Nie lubimy ich za wszechwładzę, za wszechobecność, że co rusz ktoś wysoko postawiony w biznesie, polityce, mediach okazuje się z pochodzenia Żydem. Zazdrościmy im daleko idących wpływów i wręcz mitycznego bogactwa. Woleli byśmy zasiadać na ich fotelach prezesów, dyrektorów, ministrów i redaktorów naczelnych, niż być ich pracownikami. "Bo niby w czym jesteśmy gorsi od Żydów?" - czasem pada to retoryczne pytanie.

          W stosunku Polaków do Żydów jest pewien paradoks. Jeśli osoba żydowskiego pochodzenia głośno o tym nie mówi, a sprawa się upubliczni, to pojawia się zarzut, że chciała to ukryć, oszukać, zmanipulować, że udaje Polaka, szczególnie, jeśli nazwisko ojca lub dziadka było klasycznie żydowskie, a delikwenta jest polskie. Jeśli zaś ktoś mówi otwarcie o swoich żydowskich korzeniach, przytacza żydowskie nazwiska przodków, chwali się swoim żydostwem, wzbudza niechęć, a nawet niesmak i - znów - nieufność. Owszem są "swoi" i "obcy" Żydzi. Lewicowy Żyd zawsze będzie "swój" dla lewicy, bo jest jego integralną częścią, ale zasymilowany, prawicowy Żyd to rzadkość. Mówi się, że architekt Czesław Bielecki przegrał wybory na Prezydenta m.st. Warszawy, niedostatecznie poparty przez centro-prawicowych wyborców, gdyż za bardzo eksponował swoje żydowskie pochodzenie i chwalił się żydowskimi nazwiskami przodków. Niby "swój" Żyd, a jednak dla wielu nielewicowych wyborców wciąż częściowo obcy.

          Co jakiś czas krążą w odpisach, a w ostatnich latach w internecie różne "tajne" listy Żydów polskich, a to Lista prawdziwych żydowskich nazwisk tzw. polskiej elity, a to Lista znanych Żydów mających wpływ na rządy w Polsce czy Zakamuflowani Żydzi w polskiej polityce lub Żydzi w polskim Sejmie. Sprawdziłem, na żadnej z tych list nie figuruję...

          Artur Górski
    • Gość: Hopke gdzie tu jest moralność IP: 194.181.137.* 07.04.11, 07:07
      www.polskieradio.pl/39/245/Artykul/340396,Dokumenty-dotyczace-sprawy-Eichmanna-odtajnione
    • Gość: smart Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.11, 08:51
      www.rp.pl/artykul/644025_Zydowski-jastrzab-w-opalach.html
      Żydowski jastrząb w opałach
      Kariera najbardziej kontrowersyjnego polityka w Izraelu wisi na włosku. Szef dyplomacji Awigdor Lieberman może być postawiony w stan oskarżenia za korupcję, pranie brudnych pieniędzy i zastraszanie świadka

      Przestępstwa, o jakie podejrzewa się szefa dyplomacji, dotyczą milionów dolarów – podał izraelski resort sprawiedliwości. Lider nacjonalistycznej partii Nasz Dom Izrael miał je popełnić w latach 2001 – 2008, gdy był posłem, a następnie członkiem rządu. Lieberman zaprzecza. – Udowodnię, że działałem legalnie – zapowiedział. Znany z niewyparzonego języka polityk może spaść w mgnieniu oka ze szczytów władzy, na które piął się z mozołem przez wiele dekad. Urodzony w 1958 roku w radzieckim Kiszyniowie Lieberman wyemigrował do Izraela w wieku 20 lat. Służył w armii, następnie podjął studia na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

      Związał się z centroprawicową partią Likud, był szefem gabinetu premiera Beniamina Netanjahu, zajmował różne stanowiska ministerialne. Jego nieprzejednane stanowisko wobec Palestyńczyków doprowadziło go do konfliktu z własną partią. W latach 90. opuścił Likud i został współzałożycielem Naszego Domu Izrael, ugrupowania skupiającego głównie imigrantów z dawnego ZSRR.

      Osadnik z Zachodniego Brzegu

      Z powodu szokujących wypowiedzi szybko zyskał opinię jastrzębia. Mówił, że Gazę powinno się „potraktować jak Czeczenię", sugerował nawet zrzucenie na strefę rządzoną przez islamski Hamas bomby atomowej. Proponował rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego przez utworzenie dwóch etnicznie jednorodnych państw. Terytoria zamieszkane przez izraelskich Arabów miałyby zostać włączone do Palestyny, a palestyńskie ziemie zajęte przez żydowskich osadników – do Izraela.

      Sam jest osadnikiem – mieszka z żoną Ellą (mają córkę i dwóch synów) w żydowskim osiedlu Nokdim na Zachodnim Brzegu Jordanu.

      Konflikt żydowsko-arabski był częścią jego codziennego życia. W grudniu 1999 roku synek poskarżył mu się, że pobiło go trzech palestyńskich chłopców. Lieberman, który pracował kiedyś jako bramkarz w dyskotece, odnalazł jednego z nich i uderzył go w twarz tak mocno, że 12-latek padł na ziemię jak długi. Lider nacjonalistów złapał go za kołnierz, zaprowadził do domu i zapowiedział jego rodzinie, że chłopak znowu oberwie, jeśli pojawi się w Nokdim. Palestyńczycy podali Liebermana do sądu i polityk musiał zapłacić rodzinie chłopca 10 tysięcy szekli (około 8 tysięcy złotych) odszkodowania.

      W wyborach w lutym 2009 roku Nasz Dom Izrael zdobył 15 mandatów w 120-osobowym Knesecie, stał się trzecią siłą na izraelskiej scenie politycznej i wszedł do rządu Beniamina Netanjahu. Znany z niedyplomatycznego języka Lieberman został wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych.

      Niewyparzony język dyplomaty

      Komentatorzy światowych mediów nie spodziewali się po nim niczego dobrego. Przed kilkoma miesiącami Lieberman tak mówił z parlamentarnej trybuny o egipskim przywódcy Hosnim Mubaraku: „Chce z nami rozmawiać? Niech tu przyjedzie. Nie chce? Niech idzie do diabła!".

      Jako szef izraelskiego MSZ zaczął się mitygować, niemniej jednak wciąż zdarzają mu się nazbyt szczere wypowiedzi. – Nic nie wyjdzie z tego całego „przedsiębiorstwa pokój" poza paroma konferencjami w pięciogwiazdkowych hotelach i zmarnowaniem kupy pieniędzy – powiedział o negocjacjach izraelsko-arabskich podczas wizyty w Europie.

      W czasie, gdy składał dyplomatyczne wizyty, w Izraelu prokuratura zbierała coraz więcej dowodów w prowadzonym przeciw niemu śledztwie. Ustaliła, że lider Naszego Domu Izrael brał milionowe łapówki od biznesmenów z kraju i zagranicy, w tym od austriacko-żydowskiego milionera Martina Schlaffa. W proceder jest zamieszana córka polityka – Michal Lieberman. W środę prokurator generalny Izraela Jehuda Weinstein zapowiedział, że postawi wicepremiera w stan oskarżenia, jeśli nie zdoła oczyścić się z zarzutów podczas rozpoczętej właśnie ostatniej fazy przesłuchań. Prawdopodobnie nie zakończą się one szybko – mogą potrwać kilka miesięcy.

      Co się stanie, jeśli Lieberman zostanie oskarżony i zmuszony do ustąpienia? Politolodzy przewidują, że albo jego kariera się skończy, albo spróbuje swego rodzaju karkołomnej ucieczki do przodu. Przekonując, że oskarżenia pod jego adresem są sfabrykowane, może doprowadzić do rozwiązania parlamentu i próby pokonania Likudu w przyspieszonych wyborach. Musiałby przekonać wtedy prawicowych wyborców, że Likud i Nasz Dom Izrael dzielą różnice nie do przezwyciężenia, a polityka tego pierwszego jest szkodliwa dla Izraela.

      Wydaje się, że Lieberman robi już pierwsze kroki w tym kierunku. Skrytykował premiera Netanjahu za politykę tolerowania Hamasu w Gazie.
    • Gość: Ziomal Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 02.05.11, 08:05
      Żydzi tworzą kolejną organizację, która chce zarabiać na Holocauście
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Chca-odzyskac-mienie-zagarniete-w-czasie-Holokaustu,wid,13368877,wiadomosc.html?ticaid=1c3af
      Izrael utworzył w niedzielę tzw. Grupy Zadaniowej ds. Restytucji Majątku z Okresu Holokaustu (HEART). Inicjatywę ogłoszono podczas trwających od niedzieli obchodów Dnia Pamięci o Holokauście, które upamiętniają śmierć 6 mln Żydów zamordowanych podczas Zagłady.


      Większość państw Europy Wschodniej nie zwróciła jeszcze mienia i praw zagrabionych Żydom podczas Holokaustu
      Leah Ness

      Projekt HEART (Holocaust Era Asset Restitution Taskforce - Project HEART) to specjalna komisja, której zadaniem jest odnaleźć mienie odebrane Żydom przez różne państwa europejskie podczas Holokaustu, a także doprowadzić do jego restytucji. Do powstania HEART przyczyniła się Agencja Żydowska na rzecz Izraela.

      To pierwsza od kilkudziesięciu lat oficjalna inicjatywa Izraela w sprawie zwrotu żydowskiego mienia zawłaszczonego przez nazistów - zauważa Reuters.

      - Większość państw Europy Wschodniej nie zwróciła jeszcze mienia i praw zagrabionych Żydom podczas Holokaustu - powiedziała Leah Ness, przedstawicielka rządu odpowiedzialna za program.

      W oświadczeniu organizacja podała, że skompilowała już listę ponad 500 aktów własności, którą umieściła na swojej stronie internetowej.

      W specjalnym nagraniu premier Izraela Benjamin Netanjahu zapewnił o swoim poparciu dla komisji. Zaznaczył przy tym, że jej członkowie "walczą z czasem", bo z biegiem lat coraz mniej jest osób ocalałych z holokaustu.

      • Gość: aj Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 12:15
        www.tvn24.pl/-1,1701526,0,1,serce-izraela-bedzie-walczyc-o-zabrany-majatek,wiadomosc.html
    • Gość: matijas Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.11, 07:50
      www.rp.pl/artykul/663423_Spor_o_wycieczki_Zydow.html
      Dlaczego nasi uczniowie jeżdżą tylko do Polski, skoro to Niemcy dokonali Zagłady? – pyta izraelski NIK

      Po raz pierwszy od 1988 roku, gdy izraelska młodzież zaczęła odwiedzać byłe niemieckie obozy zagłady na terenie Polski, wycieczkom tym przyjrzał się państwowy kontroler Micha Lindenstrauss, odpowiednik szefa polskiej Najwyższej Izby Kontroli. Jego obszerny raport jest miażdżący dla Ministerstwa Edukacji, które organizuje wyprawy.

      Do dokumentu dotarł dziennik „Jediot Ahronot". Według gazety kontroler podważył samą ideę wycieczek, pytając, dlaczego właściwie uczniowie odwiedzają tylko byłe niemieckie obozy na terenie Polski. Zdaniem Lindenstraussa izraelska młodzież powinna również jeździć na Ukrainę, do Czech czy przede wszystkim do Niemiec, „gdzie wszystko się zaczęło".

      „To nie Polska ani Polacy dokonali Holokaustu. Zrobił to Adolf Hitler, NSDAP i nazistowskie siły zbrojne. Skupiając się na Polsce, trafiamy nie do tego celu, w który trafić powinniśmy" – napisano w raporcie.

      – Obecna formuła wycieczek to całkowite nieporozumienie. W Polsce oczywiście był antysemityzm, byli Polacy, którzy wzięli udział w mordowaniu Żydów. Ale to Niemcy zbudowali obozy i komory gazowe i to oni są odpowiedzialni za Holokaust. Nasze dzieci podczas wycieczek otrzymują tymczasem wypaczony obraz – powiedziała „Rz" izraelska historyk prof. Hanna Yablonka, na której opiniach oparł się Lindenstrauss.

      Kontroler dziwi się również, dlaczego dzieci podczas wycieczek oglądają tylko byłe obozy i inne miejsca kaźni narodu żydowskiego. Jednocześnie organizatorzy „pomijają zaś żydowskie życie przed Holokaustem", czyli rozwój kultury i blisko tysiącletnie zgodne współżycie Żydów z Polakami na terenie Rzeczypospolitej.

      Niemcy za drogie?

      Ministerstwo Edukacji odpiera zarzuty. Urzędnicy przyznali co prawda, że skupianie się na Polsce prowadzi do „wykrzywienia proporcji", ale przypominają, że to na terenie okupowanej Polski Niemcy zbudowali większość obozów. To tutaj znajduje się symbol Holokaustu – muzeum Auschwitz. Poza tym dodanie kolejnego kraju do planu wyprawy znacznie zwiększyłoby jej koszta.

      – Z całym szacunkiem, ale pan Lindenstrauss nie ma bladego pojęcia o naszych wycieczkach – mówi „Rz" Alex Dancyg, który odpowiada za szkolenie przewodników dla izraelskich uczniów. – Właśnie dlatego jeździmy do Polski, a nie do Niemiec, bo chcemy pokazać uczniom bogactwo tysiąca lat polsko-żydowskiego współżycia. Jeździmy do Polski, żeby pojednać się z Polakami, a nie żeby ich zohydzić – zapewnił.

      Według Dancyga raport to zbiór stereotypowych sądów o wycieczkach, które już są nieaktualne. Wraz z pozytywnie nastawionymi do Polski współpracownikami udało mu się w ostatnich latach poważnie zmienić formułę podróży. Izraelska młodzież coraz częściej spotyka się z rówieśnikami (już 120 szkół podpisało stosowne umowy), uczniowie odwiedzają polskie miasta, synagogi i muzea. Słuchają wykładów o historii Rzeczypospolitej.

      Zdaniem prof. Hanny Yablonki to jednak nie wystarcza. – Głównym zadaniem tych wycieczek pozostaje wpajanie młodym Żydom poczucia wiecznego zagrożenia. Fatalistycznego przekonania, że wszyscy wkoło ich nienawidzą i są skazani na rolę ofiary. To nie jest dobry sposób na wychowanie naszych dzieci. Przesłaniem dla nich powinno być hasło „życie", a nie „śmierć". Gdyby to ode mnie zależało, zlikwidowałabym te wycieczki – podkreśliła historyk.

      W raporcie kontrolera nie zabrakło również zarzutów natury technicznej. Jego zdaniem wycieczki są zbyt drogie (1,7 tys. dol.), co sprawia, że wielu gorzej sytuowanych izraelskich rodziców nie może sobie pozwolić na wysłanie dzieci do Polski.

      Jak wakacje

      Uczniowie – zdaniem Lindenstraussa – są zaś do podróży źle przygotowywani, przez co wielu z nich traktuje ją jako krótkie wakacje w Europie ze znajomymi. To zaś prowadzi do rozmaitych, mniej lub bardziej poważnych, wybryków. Według raportu po powrocie do Izraela dzieci nie mają odpowiedniej opieki psychologów i pedagogów, którzy pomogliby im poradzić sobie z wrażeniami i w odpowiednim poukładaniu zdobytej w Polsce wiedzy.

      Co roku w podróżach bierze udział około 25 tys. izraelskich uczniów. Formuła wycieczek była wielokrotnie krytykowana przez stronę polską.
      • Gość: matijas Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.11, 07:52
        A przecież można tak:

        Jak pogodzić traumę z prawdą

        Młodzi Żydzi odwiedzający Muzeum Auschwitz-Birkenau opisują często swoje doznania jako przygniatającą traumę. Dla wielu z nich obowiązkowa lekcja historii na terenie byłego obozu koncentracyjnego to psychiczny wstrząs, po którym trudno im zapomnieć o tragicznym losie milionów rodaków.

        Organizowane od 23 lat wyjazdy do Polski – element obowiązkowej edukacji na temat Zagłady – miały jednak także swoje skutki uboczne. W umysłach nastoletnich Żydów obraz Polski był często wypaczony: jako kraju współodpowiedzialnego za ludobójstwo, w którym antysemityzm jest wciąż śmiertelnie groźny. Niestety, podczas swoich podróży młodzi Izraelczycy niejednokrotnie spotykali się z obraźliwymi gestami, okrzykami i napisami na ścianach budynków, co wzmacniało ich lęki i uprzedzenia.

        W ostatnich latach zaczęło się to powoli zmieniać: uczestnicy wycieczek dowiadywali się, iż historia stosunków między Polakami a Żydami to nie tylko szmalcownicy i antysemickie hasła na murach, choć taki wizerunek jest nadal żywy wśród większości Izraelczyków. Raport tamtejszego odpowiednika NIK, który opisuje dziś „Rzeczpospolita”, słusznie podkreśla, iż młodzi Żydzi wiedzą za mało o przedwojennych dziejach swoich przodków mieszkających nad Wisłą, iż Holokaust miał miejsce nie tylko w Polsce, a pierwszym państwem, do którego powinno się zabrać uczniów, są Niemcy.

        Auschwitz będzie oczywiście nadal symbolem nazistowskiego okrucieństwa. Warto jednak przekonywać władze Izraela, iż zmiana charakteru wycieczek do Polski leży w interesie obu narodów. Niechaj w głowach młodych Żydów, obok obrazu bramy z napisem „Arbeit macht frei”, pozostanie także choćby obraz pięknie odnowionej synagogi w Zamościu, mieście, w którym polscy i żydowscy mieszkańcy żyli przez setki lat w zgodzie i wzajemnym szacunku.

        blog.rp.pl/magierowski/2011/05/25/jak-pogodzic-traume-z-prawda/
        • Gość: matjas-śledź Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.182.181.52.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.01.13, 06:49
          To dlaczego tylu Żydków dalej tak miesza kijem w góvnie ...

          אין מילים: מוזיקאים מקומיים יוצרים פסקול לסרטים אילמים

          סדרת אירועים חדשה מחברת בין סרטים של פעם לאמנים עכשוויים, כמו רם אוריון, הבילויים,ריף כהן ואילן

          סרטים

          Shalom, dupku!
          • Gość: Boję się tworzenie przez Żydów na nowo hostorii IP: *.primeoptic.net 17.04.13, 08:59
            Na nowo tworzenie historii przez Żydów:

            wpolityce.pl/wydarzenia/51588-agencja-associated-press-o-muzeum-historii-zydow-polskich-osmiela-sie-zderzyc-polakow-z-prawda-ktorej-kiedys-mocno-zaprzeczali
            Agencja Associated Press w ostatni piątek (12 kwietnia 2013 r.) poinformowała o elementach planowanej stałej ekspozycji Muzeum Historii Żydów Polskich.

            news.yahoo.com/warsaw-ghetto-memorial-reflects-changing-poland-140155480.html

            Dowiadujemy się więc, że na wystawie pokazane będą pogromy z XIX wieku. W tekście brak informacji, że chodzi o pogromy na ziemiach pod władzą Rosji i Ochrany. Będą także eksponowane akcje bojkotu gospodarczego oraz wezwania do deportacji Żydów z II Rzeczypospolitej. Nie zabraknie też miejsca na Jedwabne i pogrom kielecki.

            AP rzecz ujmuje tak:

            "Muzeum celebruje żydowskie życie, które kwitło w Polsce przez wieki przed Holocaustem, ale ośmiela się zderzyć Polaków z prawdą, której kiedyś mocno zaprzeczali, że ten kraj miał swoje własne ciemne rozdziały antysemityzmu".

            (...)

            Jednocześnie wystawa będzie starannie podkreślała, że polskie akty prześladowań nigdy nie zbliżyły się do skali ludobójstwa przeprowadzonego przez Adolfa Hitlera, i że Holocaust był niemiecką zbrodnią, a nie wynikiem lokalnych, polsko-żydowskich napięć.

            Mimo to wielu nacjonalistycznie nastawionych Polaków wciąż woli obraz własnego kraju jako modelowego przykładu heroicznego oporu przeciwko opresji niemieckiej i rosyjskiej. Wielu wychowało się w czasach komunistycznego reżimu, który przypisał sobie prawo dyktowania które cierpienia powinny zostać zauważone.

            (...)

            Materiały [Muzeum] obiecują opowiedzenie historii masakry w Jedwabnem w czasie II wojny światowej, gdzie około 40 Polaków przeprowadziło polowanie na miasteczkowych Żydów, zamknęło ich w stodole i podpaliło, zabijając ponad 300. Zawiera także zapis masakry w Kielcach, gdzie 42 żydowskich ocaleńców z Holocaustu zostało zamordowanych w rok po wojnie, oraz wypędzenie w 1968 roku tysięcy ludzi pochodzenia żydowskiego.

            Czy ten sposób ujęcia tematu przesłoni zasadniczy cel budowanego przez państwo polskie muzeum, a więc prezentację 1000 lat rozwoju i rozkwitu Żydów w Polsce, w tym czasy I Rzeczypospolitej, gdy żyło w niej do 2/3 wszystkich Żydów świata? Czy zepchnie też w cień Warszawę czasów II Rzeczypospolitej - największą metropolię żydowską w świecie obok Nowego Jorku? Trudno uznać, że te obawy zostały rozwiane.

            Jeśli Muzeum skupi się na wątku cierpiętniczym i martyrologicznym, utrwali obraz Polski jako wyłącznie miejsca śmierci i cmentarza.

            Muzeum podkreśla swoją rolę edukacyjną. W swojej "Misji" chce "przyczynić się do budowania ... nowoczesnej tożsamości Polaków i Żydów", a według "Wizji" stworzy "nowoczesne centrum edukacji i kultury, platformę dialogu społecznego oferującą dogłębne, transformujące doświadczenie".

            W wersji anglojęzycznej zamiast "dialogu społecznego" jest "zmiana społeczna".

            Tu można porównać:

            www.jewishmuseum.org.pl/pl/cms/misja-i-wizja/
            www.jewishmuseum.org.pl/en/cms/mission-statement/
            Muzeum Historii Żydów Polskich ma zostać otwarte 20 kwietnia.
    • Gość: uyuy Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.11, 23:42
      wiadomosci.onet.pl/swiat/zydzi-apeluja-do-obamy-o-naciski-na-polski-rzad,1,4363862,wiadomosc.html
    • Gość: ;;'' Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 194.181.137.* 01.06.11, 10:32
      www.rp.pl/artykul/666930_Jak_Zydzi_handluja_z_Iranem.html

      Izrael forsuje surowe sankcje na reżim ajatollahów. Jednocześnie czołowa izraelska firma robi z nim lukratywne interesy

      Iran jest dla Izraela wrogiem numer jeden. Izraelczycy uważają program nuklearny reżimu ajatollahów za poważne zagrożenie dla egzystencji swojego państwa. A co za tym idzie, nie wahają się używać daleko idących porównań. Iran to dla nich „III Rzesza naszych czasów", a prezydent Mahmud Ahmadineżad to „Hitler XXI wieku".

      Izraelska dyplomacja przekonuje świat, że jeżeli nie powstrzyma Iranu, dokona on drugiego Holokaustu. Jednym ze sposobów na storpedowanie atomowych ambicji Teheranu mają być surowe sankcje, które pozbawiają go środków na nuklearne badania. Właśnie dlatego afera braci Oferów wywołała w Izraelu taką burzę.

      Okazuje się bowiem, że należące do tych prominentnych izraelskich biznesmenów konsorcjum Tanker Pacific od dziesięciu lat konsekwentnie łamało embargo nałożone na Iran. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, do irańskich portów statki Izraelczyków zawijały co najmniej 13 razy (liczba ta może okazać się znacznie większa). Zostawiały tam ładunek i zabierały nowy.

      Tankowce na 90 dni

      Do Iranu pływały głównie tankowce. Jak wynika z ustaleń izraelskiej telewizji Kanał 10, przedstawiciele firmy przyznali, że jeszcze pół roku temu regularnie eksportowali irańską ropę. Oferowie mieli również sprzedać Irańczykom jeden ze swoich tankowców. W 2008 roku wynajęli im zaś na 90 dni trzy inne tankowce. Dzięki nim Teheran mógł wywieźć 270 tysięcy ton ropy, za co zapłacił Izraelczykom 213 milionów dolarów.

      – To całkowita kompromitacja. Przekonujemy cały świat, że handlowanie z Iranem to hańba, a jedna z najważniejszych izraelskich firm robi z nim lukratywne interesy – mówi „Rz" Jossi Melman, znany dziennikarz gazety „Haarec". – To nie tylko przestępstwo, ale również świństwo. Przecież za pieniądze, które Iran dostał za tę ropę, może zbudować rakiety, które później spadną na Izrael.

      Sprawa jest o tyle drażliwa, że odkryli ją Amerykanie. A to właśnie USA, m.in. pod wpływem Izraela, nałożyły na Iran najbardziej surowe sankcje. Jak mówi się nieoficjalnie w państwie żydowskim, amerykańscy sojusznicy czują się teraz „wystrychnięci na dudka". Sprawa wyszła zresztą na jaw w momencie, gdy stosunki na linii Izrael – USA są najgorsze od lat.

      Jak donosi „Haarec", bracia Oferowie mieli dać do zrozumienia, że o ich interesach wiedziały izraelski rząd i służby specjalne. W efekcie premier Benjamin Netanjahu musiał stanąć przed Komisją ds. Zagranicznych Knesetu, gdzie zapewnił, że o całej aferze „dowiedział się z gazet" i Izrael nadal uważa utrzymanie sankcji na Iran za „absolutny priorytet".

      Iran całą historię zdecydowanie dementuje. – Statki reżymu syjonistycznego nigdy nie śmiałyby zawinąć do naszych portów – ogłosił wysoki rangą urzędnik morski Mosen Sadekifar. – To syjonistyczne firmy są odpowiedzialne za sankcje nałożone na naszą ojczyznę i dlatego nie prowadzimy z nimi żadnych interesów – wtórował mu Mohammad Nahawandian, szef irańskiej Izby Handlowej.

      Od gońca do miliardera

      Bracia Ofer pochodzą z Rumunii. Sammy urodził się w 1922 roku jeszcze w starej ojczyźnie. Juli w 1924 roku w Hajfie, po tym jak rodzina wyemigrowała do Palestyny. Sammy, bo to on jest motorem napędowym firmy, zaczynał pracę jako goniec w firmie portowej. Dziś należy do niego jedno z największych na świecie imperiów żeglugi morskiej. Jego majątek ocenia się na 6,5 miliarda dolarów.

      Sammy Ofer słynie z działalności filantropijnej, jest kolekcjonerem dzieł sztuki i kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego nadanego mu przez Elżbietę II za „szczególny wkład w rozwój marynarki Zjednoczonego Królestwa". Podczas II wojny światowej zaciągnął się bowiem do Royal Navy. Ofer regularnie umieszczany jest na liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes".

      – Jego rodzina rozdaje karty w świecie izraelskiego biznesu. Uważani są jednak za gburów i arogantów. Sammy kiedyś postanowił dać 25 milionów dolarów na muzeum w Tel Awiwie. Zażądał jednak, żeby w zamian całe muzeum nazwać jego imieniem! – opowiada Melman.

      Ponieważ kontakty handlowe z państwem nieprzyjacielskim, za jakie oficjalnie uznany jest Iran, są w Izraelu surowo wzbronione, prokurator generalny Jehuda Weinstein wszczął już w sprawie działalności braci Oferów oficjalne śledztwo.

      Już jeden izraelski biznesmen w 1998 roku został skazany na 16 lat więzienia za handel z Iranem. Nahum Manbar, który do dziś przebywa za kratkami, sprzedawał ajatollahom polskie czołgi i węgierski gaz bojowy.

      – W przypadku Oferów taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny. Są zbyt potężni, żeby iść siedzieć. Dostaną za to porządnie po kieszeni. Ameryka już nałożyła na ich firmy surowe sankcje – podkreślił Jossi Melman.


      Rzeczpospolita
      • Gość: Kurek Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.11, 07:46
        www.rp.pl/artykul/680006.html
        Jeden z najważniejszych żydowskich duchownych został aresztowany za rasistowskie poglądy


        Kierowcy, którzy wczoraj rano jechali tunelem łączącym osiedle Gusz Etzion z Jerozolimą, byli świadkami niecodziennej sceny. Samochody policyjne na sygnałach zatrzymały w środku tunelu cywilny samochód. Ze środka został wyciągnięty mężczyzna, którego natychmiast przewieziono na komisariat.

        Zatrzymany miał długą siwą brodę i był ubrany w czarny chałat i kapelusz z szerokim rondem. To jeden z największych autorytetów judaizmu w Izraelu, naczelny duchowny Judei i Samarii, czcigodny rabin Dov Lior. Zatrzymano go w związku z rabiniczną akceptacją (haskamą), jakiej udzielił religijnej książce „Królewska Tora" (Torat Hamelekh).

        Autorzy publikacji, rabini Icchak Szapira i Josef Elitzur, już wcześniej znaleźli się za kratami oskarżeni o podżeganie do przemocy na tle rasowym. Co takiego napisali w „Królewskiej Torze"? Między innymi, że z religijnego punktu widzenia Żydzi w pewnych okolicznościach mają wszelkie prawo do zabijania nie-Żydów.

        „Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, że goj stwarza zagrożenie dla Izraela, to wolno go zabić. Dotyczy to nawet przyzwoitego goja, który nie ponosi odpowiedzialności za to, że stwarza tę sytuację zagrożenia" – napisali rabini. Podkreślili, że dopuszczalne jest także zabijanie dzieci nie-Żydów, jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie, że wyrosną na wrogów Izraela.

        Książka wywołała oburzenie wśród postępowych Izraelczyków. Nie mniejsze oburzenie wśród prawicowych ortodoksów wywołało jednak zatrzymanie rabina Liora. – To szokujące, że w Izraelu aresztuje się rabina jak zwykłego bandziora. I to tylko dlatego, że ma poglądy zgodne z halachą – powiedział deputowany Knessetu Arie Eldad.

        W Jerozolimie odbyła się demonstracja w obronie duchownego. Doszło do zamieszek.
      • Gość: Zibali Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.rev.rootvps.pl 12.07.11, 16:38
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9934115,Izrael_chce_karac_tych__ktorzy_go_krytykuja___To_zamach.html
        Izrael chce karać tych, którzy go krytykują. "To zamach na wolność słowa!"

        Rządząca w Izraelu prawica - niezadowolona z nieustającej krytyki jej poczynań m.in. na Zachodnim Brzegu - postanowiła przejść do kontrataku. Wczoraj wieczorem Kneset przegłosował tzw. ustawę bojkotującą, zgodnie z którą krytykowanie Izraela spotka się z prawnymi konsekwencjami. Krajowe organizacje broniące praw człowieka już biją na alarm. Przegłosowana wczoraj późnym wieczorem przez izraelski parlament ustawa zakłada, że z możliwością ukarania grzywną będą musieli liczyć się wszyscy ci, którzy poddają krytyce działania Izraela zarówno na terenie kraju jak i na osiedlach żydowskich na terytoriach okupowanych. Za przyjęciem głosowało 47 polityków przeciwko 36 głosom.

        Z nowymi przepisami problem będą mieć nie tylko propalestyńscy aktywiści z zagranicy, ale przede wszystkim izraelskie lewicowe środowiska akademickie i artystyczne. Gdyby grupa kilkudziesięciu artystów postanowiła teraz powtórzyć swój zeszłoroczny protest przeciwko nowym centrum kulturalnym otwartym w osiedlu żydowskim Ariel, musiałaby się liczyć z pozwem sądowym.

        "Ściągniemy na siebie zasłużoną krytykę"

        Krajowe organizacje stojące na straży praw człowieka zaatakowały ustawę, uznając ją za "niedemokratyczną". Ostrzegają, że jej faktyczne wprowadzenie w życie będzie oznaczać zamach na wolność słowa. Organizacja Association for Civil Rights (ACRI) wezwała z kolei premiera Benjamina Netanjahu, aby przestał ukrywać się za prawicowym Likudem. Zauważyła również, że ustawa ściągnie gromy na Izrael ze strony międzynarodowego forum.

        - Ustawa bojkotująca wyrządzi niewyobrażalną krzywdę wolności słowa i ściągnie na Izrael zasłużoną krytykę opinii międzynarodowej. Wszyscy będziemy musieli zapłacić za przyjęcie tych oburzających przepisów - stwierdził szef ACRI, Hagai El-Ad.

        Większość Izraelczyków jest za?

        Przedstawiciele władzy tymczasem odpierają wszystkie zarzuty. Tłumaczą, że celem "ustawy bojkotującej bojkot" jest tylko ochrona izraelskich obywateli. Chodzi przede wszystkich o tych, którzy zamieszkują terytoria okupowane na Zachodnim Brzegu.

        Większość Izraelczyków - według dzisiejszego sondażu przeprowadzonego na zlecenie kanału telewizyjnego Knesetu - uważa przyjęcie ustawy za słuszną decyzję. Pozytywnie na jej temat wypowiedziało się 52 proc. respondentów, 31 proc. było jej przeciwne, a reszta - obojętna.
      • Gość: LaBerdonik Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 29.07.11, 17:44
        Raport Millera pokazuje ze Polacy we wlasnym kraju nie moga czuc sie bezpieczni.
      • Gość: Brook Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 194.181.137.* 17.08.11, 10:39
        Teraz zarzucili sieci na Austrię
        www.rp.pl/artykul/153228,702688-Czy-Austria-odda-Zydom-miliardy.html
        • Gość: Makabi Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.xdsl.centertel.pl 27.08.11, 07:27

          Żydowski Indiana Jones oszustem

          USA. Aresztowano słynnego antykwariusza, który z narażeniem życia miał „ratować“ z Polski i Niemiec zagubione Tory

          Zwój Tory ma dla żydowskiej wspólnoty wiernych olbrzymie znaczenie. Spisany ręcznie na jagnięcym pergaminie nawinięty jest na dwa drewniane wałki i przechowywany w synagodze. Zwoje często mają dużą wartość materialną.

          Podczas Holokaustu tysiące Tor zaginęło. Zostały zrabowane bądź zniszczone przez Niemców. Inne ukryli sami Żydzi, ale po tym, jak eksterminowano całe społeczności, nikt nie wie, gdzie się dziś znajdują. Wykorzystał to Menachem Youlus, znany nowojorski antykwariusz, nazywany żydowskim Indiana Jonesem.

          Stojący na czele fundacji Ratujmy Torę Youlus zasłynął z brawurowych misji. Rzekomo jeździł do Niemiec, Polski i państw postsowieckich, gdzie z narażeniem życia miał odnajdywać i odzyskiwać zwoje. Terenem jego operacji – jak mówił – były „nieprzyjazne dla Żydów kraje Europy Wschodniej".

          Nic dziwnego, że musiał toczyć boje z miejscowymi władzami (często trafiał do aresztu), gangami krwiożerczych antysemitów (często bywał pobity) oraz złodziejami dzieł sztuki (często go okradano).

          Youlus zyskał sławę w świecie żydowskim. Chodził w glorii bohatera, a na konto jego fundacji wpływały sowite datki. Jego aresztowanie wywołało w środowiskach żydowskich szok i niedowierzanie.

          Okazało się, że jego opowieści były zmyślone. Youlus nigdy nie był w Polsce ani w innych krajach, w których miał dokonać odważnych czynów. Tory kupował od handlarzy starociami. Wyłudził od darczyńców setki tysięcy dolarów. Oszukiwał także kolegów z fundacji. Twierdził m.in., że podczas podróży wydał setki tysięcy dolarów z własnej kieszeni, przez co popadł w długi i musiał zastawić dom. W rzeczywistości na kontach zgromadzonych miał około miliona dolarów. Wpadł, gdy jego historie stawały się coraz bardziej nieprawdopodobne.

          Najsłynniejszą z jego misji miało być odkrycie Tory na terenie Auschwitz. Youlus miał namierzyć zwój za pomocą wykrywacza metalu. Potem potajemnie wywiózł Torę z Auschwitz do Nowego Jorku.

          Sprawa wywołała oburzenie w środowiskach żydowskich. Szczególny niesmak wywołało to, że aby się wzbogacić, Youlus wykorzystał tragedię Holokaustu.

          Rzeczpospolita

          www.rp.pl/artykul/31,707715-Zydowski-Indiana-Jones-oszustem.html
      • Gość: ??? Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.xdsl.centertel.pl 28.09.11, 22:10
        www.polskatimes.pl/stronaglowna/452944,mlodzi-zydzi-zalatwili-swoje-potrzeby-fizjologiczne-obok,id,t.html
        Młodzi Żydzi załatwili swoje potrzeby fizjologiczne obok miejsca pamięci. Interweniowała policja

        Młodzi Żydzi nie uszanowali stacji Radegast (© Fot. Krzysztof Szymczak/archiwum)

        Dziennik Łódzki

        2011-09-21 07:36:23, aktualizacja: 2011-09-21 11:44:24

        Młodzi obywatele Izraela najpierw oglądali stację Radegast, z której odjeżdżały transporty Żydów z łódzkiego getta, a potem pod płotem obok miejsca pamięci, załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne. Interweniowała policja. Pozostał niesmak.
        Pani Anna wybrała się ze znajomymi, by obejrzeć stację Radegast. - Wysiadając z auta zobaczyliśmy, że od strony stacji nadchodzi spora grupa młodych mężczyzn - opowiada nasza Czytelniczka. - Mieli na głowach jarmułki. Mówili po hebrajsku. Wycieczka z Izraela jakich w Łodzi wiele. Ze znajomymi ruszyliśmy w stronę stacji. Nagle zobaczyłam, że młodzi panowie, zamiast wsiąść do autokarów, biegną pod płot prywatnej posesji, obok muru stacji oraz w krzaki przy parkingu i zaczynają się załatwiać - mówi zniesmaczona łodzianka. - A jakiś słusznej postury chłopak usiadł na masce naszego auta i zaczął zakładać buty. Żaden z opiekunów nie reagował. Wycieczki pilnował radiowóz policji. Nie wiem jednak, czy funkcjonariusze interweniowali.

        Joanna Kącka, rzeczniczka łódzkiej policji twierdzi, że policjanci zwrócili uwagę opiekunom grupy z Izraela na niewłaściwe zachowanie młodzieży.

        - To niestosowne, chociażby biorąc pod uwagę, że było to miejsce pamięci - dodaje Joanna Kącka. - Pouczyliśmy opiekunów, by zwiększyli nadzór nad młodzieżą, by uniknąć takich sytuacji.
      • Gość: * Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.xdsl.centertel.pl 30.10.11, 22:12
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10562316,_Myslala__ze_trafila_na_dowod_zbrodni_wojennych__.html
    • Gość: Trylogia Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 11.09.11, 07:43
      Kaczyński: Jeśli wygram, będzie można oceniać Michnika bez obawy przed więzieniem

      Jeśli zdobędziemy władzę, radykalnie poszerzymy wolność wypowiedzi. Będzie można oceniać Michnika, będzie można mówić o tym, jakie ma się skojarzenia po lekturze 'Gazety Wyborczej' - zapowiada Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie".
      Szef PiS zapowiedział w rozmowie z "GPC", że po ewentualnym przejęciu władzy po wyborach doprowadzi do zmiany przepisów prawa "używanych przez sądy do krępowania wolności opinii".

      - Jeśli wolą wyborców przejmiemy władzę, na pewno zmienimy te przepisy prawa, które dziś są używane przez sądy do krępowania wolności opinii - mówi w wywiadzie Kaczyński. - Radykalnie poszerzymy wolność wypowiedzi - zapowiedział lider opozycji.
      Kaczyński: do sądu tylko, jeśli nas wulgarnie obrażą

      Jak przewiduje Kaczyński, do sądu można byłoby się wówczas zgłaszać z pozwem "tylko wówczas, gdy zostało się w sposób wulgarny obrażonym lub gdy ujawniono treści o charakterze bardzo osobistym i w żadnym innym przypadku". - Jeśli ktoś nie zgadza się z czyjąś opinią, to niech napisze polemikę, a nie żąda skazania - oświadczył prezes PiS.

      - Będzie można oceniać Michnika i jego artykuły bez obawy przed więzieniem, będzie można mówić o tym, jakie ma się skojarzenia po lekturze 'Gazety Wyborczej' - dodał Kaczyński. - Nadszedł czas, by pan Michnik i jego podwładni nauczyli się żyć w demokracji.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10264432,Kaczynski__Jesli_wygram__bedzie_mozna_oceniac_Michnika.html
    • Gość: wuyec Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: *.radom.vectranet.pl 11.09.11, 08:32
      Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym „Gazecie Polskiej Codziennie” zdradził, co zrobi po ewentualnym objęciu władzy - zmieni prawo, które krępuje wolność słowa.

      Prezes PiS mówi:

      Jeśli wolą wyborców przejmiemy władzę, na pewno zmienimy te przepisy prawa, które dziś są używane przez sądy do krępowania wolności opinii. Radykalnie poszerzymy wolność wypowiedzi. Do sądu będzie się można zgłaszać z pozwem tylko wówczas, gdy zostało się w sposób wulgarny obrażonym lub gdy ujawniono treści o charakterze bardzo osobistym. W żadnym innym przypadku. Jeśli ktoś nie zgadza się z czyjąś opinią, to niech napisze polemikę, a nie żąda skazania.

      Kaczyński podając przykład Adama Michnika dodał:

      Będzie można oceniać Michnika i jego artykuły bez obawy przed więzieniem, będzie można mówić o tym, jakie ma się skojarzenia po lekturze „Gazety Wyborczej”. Nadszedł czas, by pan Michnik i jego podwładni nauczyli się żyć w demokracji.

      Na salonie24.pl bloger Y.Grek skomentował:

      Nic dodać, nic ująć. W czasach mojej młodości funkcjonował taki slogan "użycie siły obnaża niższość intelektualną". Do Michnika pasuje jak ulał. Gdy brakuje mu argumentów, pozywa oponenta - pieniędzy na adwokatów ma przecież dość. Zapomniał wół, jak cielęciem był - kiedyś Michnik był słaby wobec reżimu, który zamykał go do więzienia, dziś silny finansowo sam używa sądów do dławienia opinii, które mu nie pasują. Kaczyński ma rację, że trzeba z tym skończyć.
    • Gość: j40 Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 194.181.137.* 12.09.11, 07:12
      A tu jest to samo?
      forum.gazeta.pl/forum/w,68,123459757,,Radomscy_zydzi_przed_holokaustem_zdjecia_.html?v=2
    • Gość: j40 Re: Ben-Zion Gold wspomina Radom przed burzą Holo IP: 194.181.137.* 12.09.11, 08:06
      www.rp.pl/artykul/31,715710-Mel-Gibson-znow-rozsierdzil-Zydow.html

      Reżyser chce nakręcić film o herosie judaizmu Judzie Machabeuszu. Środowiska żydowskie protestują

      Alan Nierob, rzecznik Mela Gibsona, poinformował telewizję CNN, że znany reżyser i aktor rozpocznie prace nad filmem o żydowskim bohaterze. Będzie reżyserem obrazu, ale prawdopodobnie w nim nie zagra.

      Juda Machabeusz to jeden z największych żydowskich herosów, przywódca powstania (w latach 167 – 160 p. n. e.) przeciw greckim Seleucydom, którzy chcieli zasymilować Żydów w swym imperium, unicestwiając ich kulturę. Z Judą związane jest święto Chanuka upamiętniające odbudowanie świątyni jerozolimskiej po pokonaniu przez niego wojsk Seleucydów i wygnaniu ich ze świętego miasta.

      Organizacje żydowskie wyraziły oburzenie, usłyszawszy o planach Gibsona. – Ocaleni z Holokaustu są przerażeni. To jest chyba jakaś farsa – oświadczyło Amerykańskie Stowarzyszenie Ocalałych z Holokaustu i ich Potomków.

      W 2006 r. reżyser obrzucił antysemickimi wyzwiskami policjanta żydowskiego pochodzenia Jamesa Mee, który zatrzymał go za jazdę po pijanemu. „Pie... ni Żydzi! To Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny na świecie" – bełkotał Gibson. Wybuchł skandal, który bardzo zaszkodził jego karierze. Choć Gibson publicznie przeprosił, kajał się na spotkaniach z liderami społeczności żydowskiej i zaczął leczyć z alkoholizmu, Hollywood nie wybaczyło mu wyskoku.

      Gibson chce zabrać głos na temat kryzysu Kościoła

      O antysemityzm Gibson był oskarżany już wcześniej – gdy nakręcił film „Pasja". Wiele osób twierdziło, że obraz jest antysemicki, gdyż wskazuje Żydów jako odpowiedzialnych za śmierć Chrystusa. Obrzucenie policjanta wyzwiskami miało być potwierdzeniem antyżydowskich uprzedzeń reżysera. „Mel Gibson jest skończony" – pisali znawcy filmowego światka w Ameryce.

      – Obsadzić go w roli lub powierzyć reżyserię filmu o Judzie Machabeuszu to jak mianować Berniego Madoffa (aferzysta odsiadujący wyrok 150 lat więzienia – red.) na prezesa Komisji Nadzoru Finansowego – powiedział rabin Marvin Hier z Centrum Szymona Wiesenthala. Według niego pomysł jest „totalnie szokujący".

      Alan Nierob odpowiada, że Gibson nie ma nic przeciwko Żydom, zatrudnia żydowskiego prawnika oraz ma przyjaciół Żydów. Osoby z otoczenia reżysera twierdzą jednak, że film nie będzie formą przeprosin za wyskok sprzed pięciu lat. Według nich w historii Judy reżyser dostrzegł paralele z sytuacją w dzisiejszym „ogarniętym zepsuciem" Kościele katolickim. Gibson, który jest katolikiem tradycjonalistą (rytu trydenckiego), chce za pomocą filmu zabrać głos na temat kryzysu Kościoła.

      Rabin Marvin Hier podkreśla, że jeśli reżyser rzeczywiście czuje skruchę z powodu antysemickiego wyskoku, to zamiast kręcić film o Judzie, powinien się zapisać na kurs judaizmu i pojechać zwiedzić były obóz Auschwitz.
      Rzeczpospolita
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka