Dodaj do ulubionych

Biada co niektórym Haszystom

02.05.08, 11:43
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,5173311.html
o pedofilię ich nie podejrzewam, ale co innego jest dla nich groźne:


"Może to dotyczyć nie tylko pedofilów, ale także osób używających
sieci do grożenia innym internautom czy wpisujących rasistowskie
komentarze na forach. "


Obserwuj wątek
    • sz0k Re: Biada co niektórym Haszystom 02.05.08, 13:12
      A syjonistów i komunistów też ten po..y system "szuka" ???
      • hasz0 Haszystom? Dobrze agitujesz by nigdy nie bronić Zy 02.05.08, 18:54
        dów.
        Odwiedzięczą się dokładnie tak jak Ty z Michnikiem.
        • hasz0 1 Maja 1968 - zapytane młode Polki studentki 02.05.08, 18:58
          tłumaczą mi, ze to czeski błąd
          1 Maja 1896 w Szikago a nie we Wrocławiu

          a Michnik z Kołakowskim i resztą rozgłaszają razem z Jankiem Grossem
          o polskim natsyemityzmie wśród studentów i niestudentów na cały
          świat.#########
          Kur wie lepiej
          Rekontra, 2008-03-11

          Ku..e lepiej – te słowa z występu Michnika na UWu wpisują się nie
          tylko w retoryczne pytanie Leppera „ jak można prostytutkę
          zgwałcić", ale przywołują na pamięć spostrzeżenie posłanki
          Błochowiak - „pedały chodzą w czerwonych skarpetkach”. Błochowiak
          z „pedałami” znalazła się na cenzurowanym. Czy „ku..”
          intelektualisty Michnika na to nie zasługują? Czyż Michnik upadłszy
          nie leży obok Błochowiak?

          Skoro Michnik zszedł na prostytucję, właśnie czytam na portalu WP,
          że „Amerykański gubernator wpadł, gdy zamawiał
          prostytutkę” ”Gubernator stanu Nowy Jork Eliot Spitzer został
          przyłapany przez policję jak ustalał przez telefon swoje spotkanie z
          luksusową prostytutką należącą do siatki call-girls pod
          nazwą "Emperors Club VIP", obsługującej prominentów. „

          Informacja, jakich setki przelatuje się przez internet, ale dalej
          czytamy: „Spitzera uważano do niedawna za wschodzącą gwiazdę w
          Partii Demokratycznej. Poprzednio był prokuratorem stanowym i
          odniósł na tym stanowisku wiele sukcesów w walce z aferzystami z
          Wall Street, oraz...gangami stręczycieli prostytutek. Jako
          oskarżyciel wygłaszał płomienne mowy potępiające upadek moralny.”
          Szczyt obłudy?

          Skoro o hipokryzji - sięgam po Superexpres w którym filozof
          Kołakowski pisze: „Represje Marca 1968 r. nie budziły we mnie grozy,
          lecz obrzydzenie” i dalej rozwija myśl:

          „Ten wylew chamstwa i nienawiści nie był może całkiem nieoczekiwany,
          ujawnił jakąś stronę ówczesnego ustroju nie całkiem nową z
          pewnością, ale jednak mało znaną.”

          Były stalinista pisze o "mało znanej stronie ustroju". Ustroju,
          który "tymi ręcami" budował. Kołakowski dodaje, „jednocześnie Marzec
          zamknął pewną epokę polityczną: skończyły się nadzieje na "lepszy
          socjalizm", a rewizjonizm nie miał już racji bytu.” Pewnie mu
          zamknął - przecież sam wie lepiej, co chciał rewidować i jakimi
          metodami przydawać komunie ludzką twarz. Nie tylko jemu zamknął
          epokę, takiemu Baumannowi nie ?

          Kołakowski pisze dalej o pogromie i reżymie.

          „Był to prawdziwy ogólnopolski pogrom kulturalny: czystki na
          uczelniach, w wydawnictwach i innych instytucjach (…wink kraj nasz
          został wystawiony na pogardę i pośmiewisko w świecie. „.

          Czyżby doskwierała Kołakowskiemu słaba pamięć? Zapomniał o czystkach
          w latach stalinowskich? Uśmiać się można gdy czyta się
          zdanie: „jakie skutki miał pogrom kulturalny dla przebiegu ostatnich
          dwóch i pół lat reżymu gomułkowskiego? „.

          Widać jak wraz z siedzeniem Kołakowskiego zmienia się mu punk
          widzenia. Jeżeli, to był reżim gomułkowski i czas pogromu, to jakimi
          słowami określi lata gdy robił błyskotliwą karierę.

          Miłosz w „Zaraz po wojnie” (wyd. 1998 roku –ważne) pisze o Krońskim
          swoim przyjacielu – „W każdym razie pozostawił przynajmniej jednego
          wdzięcznego i pojętnego ucznia, Leszka Kołakowskiego.”

          Kroński to ten filozof, który w bardzo osobistym liście do Miłosza
          wyznawał „ MY sowieckimi kolbami nauczymy ludnośc tego kraju myśleć
          bez alienacji”. Ten kraj to Polska, ludnośc tego kraju to Polacy.
          Jaki ten świat mały – tu redaktor Kur, tam redaktor Michnik, tu
          filozof Kroński, obok Kołakowski.

          Kołakowski – uczeń Krońskiego mówi o pogromie kultury i inteligencji
          w 1968 roku, a u Walickiego czytam („Zniewolony umysł po latach”wink,
          że Kroński był „niebezpiecznie nielojalny wobec swego nauczyciela
          i „starej profesury” w ogóle. "

          Tym nauczycielem, wobec którego Kroński był niebezpiecznie
          nielojalny był Tatarkiewicz. Walicki pisze dalej – „Mógł sobie
          Kroński myśleć o Tatarkiewiczu jak najgorzej, ale jeśli po
          administracyjnym usunięciu go z Uniwersytetu zajmował jego katedrę,
          to powinien powstrzymać się od wylewania pomyj na swojego
          poprzednika i nauczyciela. „Intuicja moralna” go zawiodła, chyba
          zresztą liczył tylko na rozgrzeszenie przez Historyczną Konieczność”

          Walicki - "Kroński niewdzięczny uczeń Kotarbińskiego",
          Miłosz "Kołakowski wdzięczny i pojętny uczeń Kronskiego".

          Kołakowski w Superekspresie ciągnie dalej:

          „Powtarzam na koniec pytania, na które chciałbym usłyszeć odpowiedzi
          od ludzi, co historię Marca naprawdę studiowali, ja bowiem byłem
          tylko świadkiem i, wolno powiedzieć, biernym uczestnikiem tych
          wydarzeń, ale historycznych nad nimi badań nie prowadziłem.” Pytania
          Kołakowskiego link tutaj.

          A może czas by to Kołakowski, Michnik, Modzelewski, Lityński bez
          odwoływania się do tych co historię studiowali, sięgnęli do swojej
          pamięci ? Kołakowski do tej pamięci „stalinowskiej”. Modzelewski
          sięgnie pamięcią do czasów gdy wspólnie z Tejkowskim i Kuroniem
          diagnozował jakie niebezpieczeństwa zagrażają socjalizmowi, a
          Michnik w końcu zrewiduje swój rewizjonizm i trockizm z którym było
          mu po drodze. IPN którego likwidację postulują publicyści Gazety
          Wyborczej wydał „Marzec 1968 w dokumentach MSW” – jest co czytać,
          jest na czym "oprzeć pamięć".

          Zamierzałem pisać o politycznie niepoprawnych słowach Michnika
          któremu marzec przypominał, że „kur wie lepiej”, chciałem pisać o
          zawłaszczaniu przez grupkę Michnika wydarzeń marcowych - żenujący
          brak refleksji podczas występu na uniwerku, a zeszło na jego
          mentorów. Michnik poczeka.


          Zródło: Rzeczpospolita blog Wojciecha Sadurskiego blog Rekontra
          • hasz0 Oczywiście Rektor nie znalazł żadnych akt 02.05.08, 19:02
            o relegowaniu przez przyszłych docentów marcowych
            naiwniaków
            o profesorach, docentach, doktorach, asystentach rozpoznających
            studentów naesbeckich fotografiach...

            o członkach Senackiej Komisji Dyscyplinarnej

            mało tego o prawdę bo PRASA i TVP KŁAMIE

            walczy w Platformie Śledzińska-Katarasińska

            - wiesz ku'tasiku co robiła w marcu 68?
            Mnie się czepiasz szujo i oszczerco?
            • hasz0 ______________a goń się Ty leszczu ze Śledzinską/n 02.05.08, 19:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka