Dodaj do ulubionych

Zakupy podręczników drenują kieszenie

20.07.11, 15:05
Cytat za Gazetą:Nauczyciel wybiera podręcznik spośród dopuszczonych do użytku przez MEN, a dyrektor do 15 czerwca jest zobowiązany taki wykaz na nowy rok szkolny ogłosić uczniom i rodzicom.I tu jest pies pogrzebany dowolność wyboru to jakieś fanaberie jeżeli jest jeden program to i jeden podręcznik a tak to wszystko jest chore i sprowadza się do nabijania kasy wydawnictwom.
Obserwuj wątek
    • martica jak ktos ma trojke dzieci to jest bogaty 20.07.11, 15:31
      bo kogo dzis stac na wiecej niz jedno dziecko wiec tak nie placzcie nad rodzinami z kilkorgiem dzieci. Widac maja kase, bo jakby nie mieli to poprzestaliby na jednym albo w ogole zrezygnowali z dzieci. Jak robi duzo mlodych osob w stolicy ktorzy mujsza wybrac dom/mieszkanie (rzecz najwazniejsza), samochod (koneicznosc w stolicy) i dziecko (luksus). Najczesciej starcza tylko na jedna z trzech rzeczy, wiec ludzie majacy kilkoro dzieci sa z oczywistych wzgledow bardzo majetni.
      A co do ksiazek, heh, ze tak powiem - moi nauczyciele zawsze mowili jedno - 'uczcie sie skad chcecie - wazne zeby miec dobre oceny'. To tylko nabijanie kabzy wydawcom, a madry nauczyciel nie zwraca uwagi jakie podreczniki ma jego uczen, ale jak dzialaja szare komorki.
      • Gość: Nauczyciel Re: jak ktos ma trojke dzieci to jest bogaty IP: *.radom.vectranet.pl 20.07.11, 15:54
        Sądząc po bzdurach, które piszesz martico, widać że twoi nauczyciele jednak nie bardzo zaracali uwagę na to jak działają twoje szare komórki.
    • ulanzalasem Zakupy podręczników drenują kieszenie 20.07.11, 18:37
      martica - co do pierwszej części to głupszej wypowiedzi dawno nie czytałem chyba, że to prowokacja (czytam głupsze, ale są one "produkowane" na zamówienie lub przez fanatyków).

      Fakt, że to jest zabijanie kabzy wydawcom i pewnie dyrektorom szkół. Ile w łapę dostaje minister/rząd za zgodę na taką akcję, a ile dyrektor szkoły( pióro za 1000zł czy wakacje)?
      Bo o tym, że teraz podstawa programowa zmienia się co roku zadecydował rząd - wydawałoby się, że takiej głupoty nie zrobi, a jednak rząd Tuska to taka sama banda złodziei i idiotów jak PiSowcy, SLDowcy czy poprzednie ekipy.
      • koloratura1 Re: Zakupy podręczników drenują kieszenie 21.07.11, 10:28
        ulanzalasem napisała:

        > martica - co do pierwszej części to głupszej wypowiedzi dawno nie czytałem chyba,
        > że to prowokacja

        Nie-e?!
        (Jezusmaria, dotarło!)

        > Ile w łapę
        > dostaje minister/rząd za zgodę na taką akcję, a ile dyrektor szkoły( pióro za
        > 1000zł czy wakacje)?

        Co najmniej mercedesa !
        Bo szary nauczyciel - to tylko golfa...
    • nierado-mianka Zakupy podręczników drenują kieszenie 20.07.11, 18:51
      Coroczna zmiana podręczników to absurd tylko dla rodziców. Działa to tak, że do dyrektora szkoły dociera przedstawiciel wydawnictwa i zaczyna się handel: Pani Dyrektor, pani narzuci rodzicom nowe książki, nauczyciele sprzedadzą je rodzicom po cenie przez nas ustalonej, a my zafundujemy szkole "COŚ". W naszej podstawówce w poprzednim roku był to laptop (ciekawe kto z niego korzysta :)). W tym roku tablice interaktywne. Tyle, że wydawnictwo proponowało cenę o 40 zł wyższą niż księgarnie internetowe. Kto więc faktycznie funduje tablice, laptopy (i bóg wie co jeszcze szkole)? Oczywiście, że rodzice. Bo pani Dyrektor ma gdzieś, że rodzice mają po kilkoro dzieci i małe pensje. Ona jest menadżerem, który musi zarobić na szkołę.

      Z tego powodu ważne jest, żeby rodzice potrafili się temu wykorzystywaniu przeciwstawić. Po co jest Rada Rodziców w szkołach? Po co płacimy na tych darmozjadów, którzy włażą w ... dyrektorom i raczej powinni się nazywać Radą Szkoły, bo rodziców wcale nie reprezentują. Chciałabym żeby nauczyciele mieli obowiązek przedstawić przed Radą Rodziców argumenty, przemawiające za zmianą podręczników dla kolejnych roczników. Szkoła powinna przedstawiać takie rzeczy rodzicom, a nie "doić" ich na każdym kroku. Rodzic zadowolony z takiej współpracy chętniej pomoże szkole, niż taki, który musi brać kredyt na coraz to nowsze pomysły nauczycieli i dyrektorów.
      • Gość: eks Re: Zakupy podręczników drenują kieszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.11, 08:48
        Masz rację ale nie do końca. Niestety Rada Rodziców nie ma nic do powiedzenia w sprawie podręczników. Dyrektor nie ma obowiązku zasięgać opinii Rady a ponadto wszystkie opinie Rady nie są wiążące dla dyrektora szkoły. Aby było inaczej należy zmienić prawo.
        Wszyscy gadają o społeczeństwie obywatelskim ale w praktyce żaden polityk tego nie chce.
    • iryda11 Re: Zakupy podręczników drenują kieszenie 20.07.11, 19:09
      Miło jest tu wspomnieć że kiedyś w I RP i PRL-u było po jednej książce do każdego przedmiotu w poszczególnych klasach które służyły przekazywane z roku na rok miedzy uczniami .Na uwagę zasługuje "Elementarz" pierwszoklasisty na którym wykształciło się setki znanych dziś naukowców i uczonych .Dzisiaj jest dziesiątki książek,("każdy wuj na swój strój") o astronomicznych cenach jak na nasze zarobki.
      • Gość: Kamil Re: Zakupy podręczników drenują kieszenie IP: *.radom.vectranet.pl 20.07.11, 21:35
        Co by nie mówić prawda jest taka, że ilekroć zmieniać się będzie podstawa programowa, a to jest decyzja ministerstwa, tylekroć będą nowe podręczniki i gadanie głupot przez jakąś panią dyrektor z delegatury kuratorium, że sprawa podręczników zależy tylko od decyzji dyrektorów szkół jest zwyczajną bzdurą i wprowadzniem rodziców w błąd.
    • lotto_1 Zmiany podręczników słuszne czy nie, nabijają 21.07.11, 01:21
      także kieszeń nauczycieli. Nie dość, że dostają "prezenty" od wydawnictw to jeszcze handlują bez podatku w szkołach. Najczęściej dotyczy to języków obcych, corocznie zmienianych. W szkole wisi wykaz podręczników a tam adnotacja " nauczyciel sprowadzi podręczniki we wrześniu". Dzieje się tak za przyzwoleniem ministerstwa (zmiany programowe), wydziału oświaty (brak kontroli) i dyrektorów szkół (ciche przyzwolenie).
    • maxixxx Zakupy podręczników drenują kieszenie 21.07.11, 09:51
      Drogie dzieci po co Wam drogie podręczniki wszak premier obiecał Wam laptopy więc podłączajcie się do internetu i śmiało z nich korzystajcie

      Proszę Was tylko byście nie wikipedię brali za źródło prawdy objawionej i sprawdzonej bo się nauczyciele wychowani na książkach mogą zdenerwować i postawią Wam jedynki
    • rockville Zakupy podręczników drenują kieszenie 21.07.11, 09:56
      Nie wiem, jak sobie poradza amerykanscy imigranci, ktorzy z dziecmi przyjada do Polski za chlebem. W U.S.A . wszystkie dzieci uczeszczajace do szkol publicznych otrzymuja podreczniki za darmo. Ale trzeba przyznac, ze w Polsce rezim troszczy sie o dzieci, i laskawie nalozyl tylko 5% VAT na podreczniki !
    • koloratura1 "Ale to już było"! 21.07.11, 10:19
      j.an napisał:

      > dowolność wyboru to jakieś fanaberie jeżeli jest jeden program to i jeden podręcznik
      > a tak to wszystko jest chore i sprowadza się do nabijania kasy wydawnictwom.

      Fuj!
      Komuny Ci się zachciewa!
      ;)
    • koala386 po co ksiązki po co matura !!! Nie ma to jak życie 21.07.11, 10:31
      bezstresowe !!!!!!
    • tatrawiasta Zakupy podręczników drenują kieszenie 21.07.11, 10:38
      Rodzic dzieci za to powinno się przynajmniej troje! To nic, ze nie ma na podręczniki czy chleb. Jak można namawiać młodych ludzi na zakładanie rodziny i "walkę z niżem demograficznym" skoro urodzenie i wychowanie dzieci to w tym kraju po prostu heroizm.
    • nyetiri Zakupy podręczników drenują kieszenie 21.07.11, 10:50
      Wg informacji ze stron MEN nowa podstawa programowa w gimnazjum obejmuje klasy l I ll. Starym programem idą klasy lll. Nie wiem jak pozostałe szkoły, sprawdzałam tylko gimnazjum.
      • Gość: Haz Re: Zakupy podręczników drenują kieszenie IP: 194.181.137.* 21.07.11, 11:11
        PO obiecywała zmiany. miały być takie podręczniki, które później można byłoby odkupić od starszego rocznika. Niestety, lobby nie POzwoliło bo straciliby duuuużo kasy.
    • djenn Dlaczego 21.07.11, 11:55
      Polski rząd nie zakupi ebooków dla swojej młodzieży i dzieci? Wynikłyby z tego same oszczędności:
      - brak potrzeby zakupu papierowych podręczników co roku
      - poprawianie na bieżąco podręczników w ciągu roku szkolnego
      - dzieci nie musiałyby dźwigać do szkoły kilogramów niepotrzebnego balastu
      - oszczędności na papierze i ograniczenie wycinania drzew do jego produkcji
      A koszt ebooka przy tak dużych zamówieniach byłby na pewno niski.
      • bonobono Re: Dlaczego 21.07.11, 15:12
        E-Booki będą lżejsze dla tornistrów, nie dla portfeli. Podręczników w formie E-booków nie można odsprzedać z przyczyn prawnych jak i technicznych, a zwykłą książkę możesz odsprzedać.
        "A koszt ebooka przy tak dużych zamówieniach byłby na pewno niski." Uprzejmie zwracam uwagę na byłby.
    • watashi-no do rodzicow 21.07.11, 12:23
      to jest niezły skandal, a pisze sie o tym, jakby zły pancio wykorzystywał biedne kmitki, ale co zrobic- taki ich los. ludzie, rodzice- zgadajcie sie na radzie, naciskajcie na dyrekcje, zeby nie zmieniała podrecznikow, bo inaczej przestaniecie placic skladki rodzicielskie, ktore nie sa obowiazkowe. ostentacyjnie wyslijcie dzieci na zajecia z ksiazkami uzywanymi przez poprzedni rocznik. co zrobi nauczyciel- i tak bedzie musiał przeprowadzic lekcje! kompletnie was nie rozumiem. idzie niz demograficzny, nauczyciele szykuja sie do zwolnien i beda trzasc dupami.
    • apas13 Zakupy podręczników drenują kieszenie 21.07.11, 12:27
      "O tym, z jakich podręczników korzystać będą uczniowie danej klasy, decydują nauczyciele uczący w poszczególnych klasach"

      Nie. O tym decyduje przedstawiciel handlowy wydawnictwa, oferujący nauczycielom "szkolenia", "programy lojalnościowe" i inne formy łapówki.

      Prosze mi wytłumaczyć, czemu w kraju, w którym mieszkam, na komplet książek dla dwójki dzieci w podstawówce wydaję 150 - 170 euro (nowe, z księgarni) i przy zmianie szkoły, wynikającej z pzeprowadzki dostaliśmy dokładnie ten sam spis podręczników, jaki obowiązywał w poprzedniej szkole - różnice dotyczą w niewielkim zakresie wymaganych materiałow dodatkowych.
      Znajomi, mający dzieci także w szkole średniej wydają na dwójkę około 350 euro na podręczniki, przy czym lista jest znana, więc można zakupy rozłożyć w czasie. Zawsze mozna też kupić książki od starszych kolegów, jeśli owe 300 ero wydaje się za dużo. Generalnie wysłanie dwójki dzieci - jedno do średniej, drugie do podstawówki - do szkoły to koszt 1000 - 1200 euro, wliczając w to plecaki, buty, wymagane mundurki, podręczniki i materiały dodatkowe, wszystko nowe. Kupować można na długo przed wakacjami, bo listy wymaganych zakupów są znane i praktycznie niezmienne, a jeśli jakiś podręcznik ma być zastąpiony innym, wiedzą o tym w księgarniach i informują, żeby się z tą jedną pozycją wstrzymać.
      1200 euro to są dwie przeciętne tygodniówki. Jak ktoś zarabia mniej, może dostać grant od państwa na wyekwipowanie dziecka.
    • mieszkaniec_wszechswiatow W kolonii watykanika mamy bezpłatne szkolnictwo??? 21.07.11, 14:29
      b/k
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka