racjonalistaradom
28.10.11, 22:57
Panie Prezydencie
Pisze Pan „Takie hasło ["Siła w precyzji" - przyp. red.] my, Radomianie, sobie wybraliśmy”.
Nie zgodzę się z tą tezą. Hasło wybrali rządzący miastem niestety bez konsultacji. Twierdzi Pan również, że do strategii marki musimy być sami przekonani. W pełni się z tym zdaniem zgadzam, ale jak przekonać osła, że jest rumakiem? Następny cytat z Pańskiej wypowiedzi „Nie mówimy, że Radom jest precyzyjny, ale że chcemy być tak postrzegani”. Skoro nie jesteśmy precyzyjni to czemu chcemy budować naszą markę na kłamstwie? Z jednym zdaniem z Pańskiej wypowiedzi zgadzam się w stu procentach „wszyscy walczą o inwestorów, studentów. I to w ich oczach musimy mieć lepszy wizerunek” - tylko budujmy ten wizerunek na prawdzie, bo mówiąc brutalnie jeśli kogoś okłamiemy, przyjedzie do Radomia i nie zobaczy tej precyzji nie będzie również jej reklamować na zewnątrz – po prostu poczuje się oszukany.
„Jakub Kowalski, radny Prawa i Sprawiedliwości, który uczestniczy w pracach komisji do spraw marki, podzielił się spostrzeżeniem, że jego młodzi znajomi z innych miast często pytają, skąd się bierze niedobra opinia o Radomiu. Bo gdy sami tu przyjadą i pobędą, to twierdzą, że Radom jest pięknym miastem. - Oczywiście ma swoje wady, różne środowiska i media je wytykają. Ale mam prośbę: wspólnie zmieńmy wizerunek”.
Mimo że za radnym Kowalskim nie przepadam przyznam mu rację. Radom to piękne miasto i cały czas pięknieje. Tylko czy Ci młodzi ludzie przyjeżdżają do Radomia dla owej mitycznej precyzji?
Radom to miasto z bogatą historią i prężnie rozwijającą się kulturą o której nie wiedząc czemu władze miasta zapominają skupiając się na nieistniejącej precyzji. Reklamujmy to co jest naszym prawdziwym atutem i to co może ludzi ściągnąć do odwiedzenia Radomia, bo nie sądzę, żeby Jaś powiedział do taty „tatusiu przyjedźmy na weekend do Radomia – tam jest tak precyzyjnie” - chyba nawet Pan prezydent się zgodzi, że to brzmi śmiesznie. Ludzie nie odwiedzają miast, dlatego, że ludzie tam mieszkający są precyzyjni jak roboty, tylko dlatego, że miasto coś oferuje, jest ciekawe i można w nim coś zobaczyć, zwiedzić, czy po prostu dobrze się bawić.
Organizatorzy kampanii strategii miasta twierdzą: „Udało nam się wypracować strategię sprawdzoną, prawdziwą, atrakcyjną i unikatową - zachwalała Anna Nowak z Demo.”
Pani Anno – pozwolę sobie zadać kilka pytań – może mnie Pani przekona. Gdzie ta strategia była sprawdzona, bo widzę, że się nie sprawdza? Gdzie jest ta prawdziwość strategii skoro nawet nasz prezydent twierdzi, że Radom nie jest precyzyjny tylko chcemy, żeby był tak postrzegany? Gdzie ta atrakcyjność, skoro nikt nie wierzy w to hasło i trzeba do niego przekonywać – przecież do atrakcyjnej oferty nie trzeba przekonywać? Zgodzę się jedynie, że strategia ta jest unikatowa. Nawet chyba za bardzo.
Na koniec, żeby nie tylko narzekać, podaje swoją propozycje na promocję Radomia.
Mianowicie niech naszym atutem stanie się KULTURA. W całej Polsce znana jest elektrownia- centrum sztuki współczesnej. W Radomiu organizowane są ciekawe niszowe festiwale takie jak festiwal poezji śpiewanej łaźnia, kameralne lato, przegląd filmowy koksownik, festiwal muzyki dawnej, festiwal Gombrowiczowski, festiwal muzyki organowej i kameralnej Radom-Orońsko, czy chociażby festiwal szant Rafa. Dodatkowym atutem Radomia jest Orońsko i Centrum Rzeźby Polskiej również znane w całym kraju. Nie skupiajmy się na jednej imprezie organizowanej co dwa lata, bo mamy ich o wiele więcej organizowanych co roku.
Jeśli ja mam promować Radom w innych miastach to nie mówię o precyzji tylko właśnie o jego prawdziwych atutach które wymieniłem wyżej. I mówiąc szczerze jeżdżąc dużo po Polsce te argumenty bardziej przekonują do Radomia mieszkańców innych miast niż niedostrzegalna precyzja.
Pozdrawiam
Adam Hildebrandt