Gość: Tommi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.07.04, 07:31
miałem niedawno wątpliwą przyjemność oglądania na dami relacji meczu
Radomiaka z Tłokami (bądź co bądź ważne wydarzenie dla nas) i musiałem
wyłączyć fonię... nosz kurnia olek tego się nie dało słuchac. Pan O. chrzani
jak potrzaskany, sam nie wie co paple i działa na zasadzie otwartego
kabaretu. W końcu moja Pani stwierdziła, że można by się pośmiać i włączyłem
głos: - oto kilka cukierków: "co robi wtorek na boisku skoro gramy w sobotę",
albo "dobrze, dobrze, nie!!! niedobrze, niedobrze". Poziom zaangażowania
swiadczy o tym, ze pan O. powinien częściej odwiedzac rollercostery w
wesołych miasteczkach - to bardzo dobra metoda na wyładowanie nadmiarów
emocji a nie zmuszanie telewidzów do takich koszmarków. Miodzio.