IP: 213.25.11.* 20.08.01, 11:19
Chciałem przypomnieć wszystkim drajwerom, że na rondzie z prawego pasa mozna
skręcać w prawo lub jachać na wprost, zaś z lewego pasa na wprost lub w lewo.
Skręcanie z prawego pasa w lewo jest zabronione , chyba że jest sie karetką
pogotowia.
Obserwuj wątek
    • Gość: MZ Re: ronda IP: *.echo-press.com.pl 20.08.01, 12:40
      Gość portalu: lechu napisał(a):
      > Chciałem przypomnieć wszystkim drajwerom, że na rondzie z prawego pasa mozna
      > skręcać w prawo lub jachać na wprost, zaś z lewego pasa na wprost lub w lewo.
      > Skręcanie z prawego pasa w lewo jest zabronione , chyba że jest sie karetką
      > pogotowia...

      ...albo autobusem miejskim, bo ich kierowcy też tak często robią. Na małych
      rondach trudno zresztą o inne zachowanie jeżeli kieruje się przegubowcem.
      Najlepiej znać trasy wszystkich linii, wtedy można spojrzeć na numer i będzie
      wiadomo, czego można się spodziewać po takim autobusie na rondzie.
      • Gość: B@rtekW Re: ronda IP: *.radio.rekord.fm 21.08.01, 03:34

        > Najlepiej znać trasy wszystkich linii, wtedy można spojrzeć na numer i będzie
        > wiadomo, czego można się spodziewać po takim autobusie na rondzie.

        Chyba ze kierowca sie pomyli.. A tak BTW to MZ zawsze wszystko sprowadza do
        autobusow....
    • Gość: Kaboom Re: ronda IP: *.radom.pl 21.08.01, 03:14
      Gość portalu: lechu napisał(a):

      > Chciałem przypomnieć wszystkim drajwerom, że na rondzie z prawego pasa mozna
      > skręcać w prawo lub jachać na wprost,

      Ew można jechać w dowolnym, wybranym przez siebie kierunku o ile nie ma w poblizu
      policji.

      > zaś z lewego pasa na wprost lub w lewo.

      To samo co wyżej, pod warunkiem że nic nie jedzie z naszej prawej strony.

      > Skręcanie z prawego pasa w lewo jest zabronione , chyba że jest sie karetką
      > pogotowia.

      Albo jest się kierowcą Tira i nie ma innej sensownej możliwości.
      Ew można drzeć na wprost pod warunkiem że nic nie jedzie z naszej prawej i lewej
      strony.

      Ps: Proponuje zrobic rondo koło szpitala na Tochtermana.
      Stosunek ilości rond na 1Kmkw jest w tej okolicy mocno zaniżony..

      To taka mała ironia

    • Gość: JerzykM Re: ronda - długie IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 09:45
      No właśnie, wreszcie ktoś podjął sensownie ten temat. Też mnie wkurza do
      białości asekuranctwo wielu kierowców. Można to jeszcze wybaczyć kierowcy
      autobusu czy TIRa, ale osobowe? A teraz zagadka! Wjeżdżają na rondo dwa
      samochody obok siebie, jeden z lewego pasa, drugi z prawego. Raczej ciężko w
      tym momencie wychylać się, żeby zobaczyć jakie temu drugiemu migają
      kierunkowskazy. Na rondzie okazuje się, że ten wjeżdżający z lewego pasa jedzie
      prosto, a ta "sierota" z prawego objeżdża rondo, bo skręcała w lewo, lub w
      ogóle zawracała na rondzie. Jest małe BUM i co dalej? Niby na rondzie ten z
      prawej ma pierwszeństwo, ale skąd Ty masz wiedzieć, że masz z prawej MATOŁA.
      Niby obowiązuje Cię "zasada ograniczonego zaufania", ale skąd Ty masz wiedzieć,
      że masz z prawej takiego STRASZNEGO MATOŁA. Wydaje mi się, że sprawę
      definitywnie rozwiązałoby porządne oznakowanie dojazdów do rond (zarówno
      poziome jak i pionowe). Co o tym sądzicie?
      Pozdrawiam,
      JerzykM
      • Gość: Kaboom Re: ronda - długie IP: *.radom.pl 21.08.01, 21:24
        Gość portalu: JerzykM napisał(a):
        >Wydaje mi się, że sprawę
        > definitywnie rozwiązałoby porządne oznakowanie dojazdów do rond (zarówno
        > poziome jak i pionowe). Co o tym sądzicie?

        Co sądzę?
        Sądzę, że za dużo budujemy rond.
        Oznakowanie to owszem dobry pomysł pod warunkiem, że rondo jest odpowiednio
        szerokie.
        Na nic oznakowanie, jeżeli np samochody cięzarowe nie będą w stanie poruszać się
        po wyznaczonym pasie ruchu.
        Co wtedy z nimi robić?
        Karać kierowców? Za co?
      • Gość: ja Re: ronda - długie IP: *.radom.medianet.pl 22.08.01, 11:45
        Gość portalu: JerzykM napisał(a):

        > No właśnie, wreszcie ktoś podjął sensownie ten temat. Też mnie wkurza do
        > białości asekuranctwo wielu kierowców. Można to jeszcze wybaczyć kierowcy
        > autobusu czy TIRa, ale osobowe? A teraz zagadka! Wjeżdżają na rondo dwa
        > samochody obok siebie, jeden z lewego pasa, drugi z prawego. Raczej ciężko w
        > tym momencie wychylać się, żeby zobaczyć jakie temu drugiemu migają
        > kierunkowskazy. Na rondzie okazuje się, że ten wjeżdżający z lewego pasa jedzie
        >
        > prosto, a ta "sierota" z prawego objeżdża rondo, bo skręcała w lewo, lub w
        > ogóle zawracała na rondzie. Jest małe BUM i co dalej? Niby na rondzie ten z
        > prawej ma pierwszeństwo, ale skąd Ty masz wiedzieć, że masz z prawej MATOŁA.
        > Niby obowiązuje Cię "zasada ograniczonego zaufania", ale skąd Ty masz wiedzieć,
        >
        > że masz z prawej takiego STRASZNEGO MATOŁA. Wydaje mi się, że sprawę
        > definitywnie rozwiązałoby porządne oznakowanie dojazdów do rond (zarówno
        > poziome jak i pionowe). Co o tym sądzicie?
        > Pozdrawiam,
        > JerzykM

        Zapominasz o tym, że jeśli na rondzie nie ma namalowanych dwóch pasów ruchu , to
        teoretycznie nie mogą na nie wjechać dwa samochody równolegle mimo, że do ronda
        dochodzą 2 pasy ruchu. Ciekawe jak by to wyglądało na rondzie warszawskim?ha!ha!
        A ja wcale nie dziwię się ,że niektórzy objeżdżają rondo prawą stroną. Po prostu
        idą na łatwiznę i w majestacie prawa wolno im to. Już wolę przyhamować i
        przepuścić rakiego asekuranta niż spotkać łysego w BMW, który jeździ nie
        zwracając uwagi na znaki pierwszeństwa , bo jemu się tak podoba. Ostatnio taki
        buc zaatakował mnie na skrzyżowaniu. Ja miałam pierwszeństwo, ale on był łysy i
        uważał że mu wszystko wolno. Dobrze ,że niedawno wymieniłam klocki hamulcowe i że
        nikt ze znajomych nie słyszał jaką wiązankę puściłam.

        • Gość: JerzykM Re: ronda - długie IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 12:33
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Zapominasz o tym, że jeśli na rondzie nie ma namalowanych dwóch pasów ruchu , t
          > o
          > teoretycznie nie mogą na nie wjechać dwa samochody równolegle mimo, że do ronda
          >
          > dochodzą 2 pasy ruchu. Ciekawe jak by to wyglądało na rondzie warszawskim?ha!ha
          > !
          >
          I tu wychodzi na moje, porządne oznakowanie poziome! Mniej więcej tak, jak jest
          zrobione na rondzie Chrobrego/Żółkiewskiego, jadąc od ronda Warszawskiego. Co
          prawda tam jest to pozostałość po starej jezdni, ale przecież można oznaczać
          wjazdy na ronda tak, żeby był tylko jeden pas ruchu. I autobusy nie miałyby
          problemów, bo szerokość wjazdu byłaby taka sama, a na rondo wjeżdżałoby się jeden
          za drugim.
      • Gość: npy racja IP: *.telia.com 23.08.01, 11:16
        masz kolego racje...
        ...
        zrobic rondo .. to nie wszystko..
        zrobic rondo z prawdziwego zdarzenia to cos..
        ....no i porzadnie oznakowac.. tak by bylo jasne co i zktorego pasa jest
        dozwolone..
        ...
        wtedy nie bedzie przepros.. ze ktos myslal cos innego.. albo ze ni ewiedzial..
        ....
        mieszkam w miescie gdzie obecnie kazde rouchliwsze skrzyzowanie zamieniaja na
        ronda...
        tylko ze robia to profesjonalisci a nie urzedasy.. lapowkarze...
        ...
        ronda powinny ulatwiac komunikacje a nie ja utudniac.. ale w polsce czesto
        wrecz sprzyjaja kolizjom...
        ...
        heja
      • Gość: rado Re: ronda - długie IP: 213.25.11.* 24.08.01, 08:33
        Calkowita racja! Ale ja proponowalbym moze, zeby Policja zainteresowala sie tym
        jak jezdza radomianie po rondach. Tyle, ze sami jezdzac lamia przepisy. Ciekawe
        tylko czy swiadomie, czy po prostu ich nie znaja?
      • Gość: Iza Re: ronda - długie IP: 217.67.195.* 04.09.01, 11:39
        Jeszcze gorzej, jak ten drajwer z prawej nagle zechce zmienić pas na lewy nie
        pamietając, że z lewej ktoś może jechać. Zdarzyło się nie raz. Drajwerzy
        pamiętajcie o lusterkach, szczególnie na rondach.
        Poza tym w Radomiu i tak nie jest źle, większość kierowców traktuje rondo zgodnie
        z zasadami jak każde skrzyżowanie i pokazuje kierunki migaczami przed i na
        skrzyżowaniu. Żeby poczuć się jak na Dzikim Zachodzie (Wschodzie) zapraszam do
        Białegostoku albo Suwałk. Totalny chaos i jeszcze się kłócą na forum, że na
        rondzie nie da się skręcić w lewo.
        Pozdrowionka

        Gość portalu: JerzykM napisał(a):

        > No właśnie, wreszcie ktoś podjął sensownie ten temat. Też mnie wkurza do
        > białości asekuranctwo wielu kierowców. Można to jeszcze wybaczyć kierowcy
        > autobusu czy TIRa, ale osobowe? A teraz zagadka! Wjeżdżają na rondo dwa
        > samochody obok siebie, jeden z lewego pasa, drugi z prawego. Raczej ciężko w
        > tym momencie wychylać się, żeby zobaczyć jakie temu drugiemu migają
        > kierunkowskazy. Na rondzie okazuje się, że ten wjeżdżający z lewego pasa jedzie
        >
        > prosto, a ta "sierota" z prawego objeżdża rondo, bo skręcała w lewo, lub w
        > ogóle zawracała na rondzie. Jest małe BUM i co dalej? Niby na rondzie ten z
        > prawej ma pierwszeństwo, ale skąd Ty masz wiedzieć, że masz z prawej MATOŁA.
        > Niby obowiązuje Cię "zasada ograniczonego zaufania", ale skąd Ty masz wiedzieć,
        >
        > że masz z prawej takiego STRASZNEGO MATOŁA. Wydaje mi się, że sprawę
        > definitywnie rozwiązałoby porządne oznakowanie dojazdów do rond (zarówno
        > poziome jak i pionowe). Co o tym sądzicie?
        > Pozdrawiam,
        > JerzykM

    • bogles Re: ronda 22.08.01, 22:18
      Oznakowanie pionowe a szczególnie poziome jest możliwe na wszystkich radomskich
      rondach. Najogólniel rzecz biorąc potrzebny jest jeden pas ruchu dookoła ronda,
      pozwalający na bezkolizyjny zjazd z ronda oraz pasy ruchu pozwalajace na skręt
      na rondzie tylko w prawo.
      Poza tym w Radomiu brakuje Głównego Inżyniera Ruchu-zajmującego się ta
      dziedziną (wiemy jak się jeździ poi ulicach miasta)-mam już odpowiedniego
      kandydata.
    • Gość: npy sa wyjatki IP: *.telia.com 23.08.01, 11:10
      ty lechu..
      ty chyba zyjesz w raju..
      ...
      co innego teoria a co innego praktyka..albo inaczej mowiac rzeczywistosc..
      ...
      sprobuj przekonac kierowce neoplana ktory ma nakrecic na rondzie na
      ustroniu..zeby podszedl do tego manewru z lewego pasa..
      zapomnij..
      ...
      oczywiscie gdyby rondo bylo rondem.. wtedy teoria jest ok i tak byc powinno..
      ale jak to w polsce bywa banda sk...li wziela kase za ten pomnik glupoty (bo
      jak to inaczej nazwac.. to rondo)
      .. no i mamy to co mamy...
      ...
      poza tym... to twoja teoria nie jest do konca prawdziwa..
      ...bo na tym poj...nym rondzie na ustroniu nie ma pasow...no bo i gdzie je tam
      zmiescic..???
      .. wiec kroluje tam samowolka..
      ...
      ja prponuje by kros wzial spychacz i wyrownal ten kponiec...
      a zrobi sie wiecej miejsca... no i moze ktos wreszcie sie za to wezmie i
      poprawi...
      ...
      heja
      ...
      • bogles Re: sa wyjatki 25.08.01, 00:45
        Spychacz wziął bym po to aby powiększyć to rondo i zrobić osobne zjazdy w prawo
        ( to tak w skrócie bo mam kompletny projekt jak to zrobić)
    • Gość: biik Re: ronda IP: 193.227.223.* 23.08.01, 11:26
      a bylo kiedys na Ustroniu takie piekne duze rondo...ale chyba bylo zbyt piekne..
      • Gość: Kaboom Re: ronda IP: *.radom.pl 23.08.01, 14:32
        Ja tam sobie wole zrobic 3 pas ruchu : Na wprost przez rondo.
        Na srodku ronda zrobic skrzyzowanie rownorzedne i po klopocie :)
    • Gość: qiub Re: ronda IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 21:59
      Pomyłka!!!!
      Od kilkunastu miesięcy zostały ujednoznacznione przepisy dotyczace poruszania
      się na rondach, w myśl tych przepisów bezwzględnie na rondzie perszeństwo ma
      zawsze samochód jadący po prawym pasie.
      Więc jeśli jedziemy lewym i chcemy zjechać z ronda najpier musimy się upewnić,
      że nie zajedziemy nikomu drogi!!!!! w przeciwnym wypadku nasze składki OC
      wzrosną o n razy 100% (200, 300 itp.) ;-)
      pozdro
      qiub
      • Gość: JerzykM Re: ronda IP: *.radom.pl 23.08.01, 23:25
        Gość portalu: qiub napisał(a):

        > Pomyłka!!!!
        > Od kilkunastu miesięcy zostały ujednoznacznione przepisy dotyczace poruszania
        > się na rondach, w myśl tych przepisów bezwzględnie na rondzie perszeństwo ma
        > zawsze samochód jadący po prawym pasie.
        > Więc jeśli jedziemy lewym i chcemy zjechać z ronda najpier musimy się upewnić,
        > że nie zajedziemy nikomu drogi!!!!! w przeciwnym wypadku nasze składki OC
        > wzrosną o n razy 100% (200, 300 itp.) ;-)
        > pozdro
        > qiub

        Śjakoś się zgubiło, więc piszę jeszcze raz!
        Widzę, że qiub niezbyt dokładnie czytasz to, co masz na ekranie monitora! Nikt tu
        nie neguje pierwszeństwa tych, co po prawej na rondzie. Chodzi o to, żeby
        logicznie wjeżdżać na rondo!
        • Gość: qiub Re: ronda IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 12:59
          Metoda jest bardzo prosta starac się jeździć po rondzie prawym pasem.
          Lepszym samochodem można jechac też prawym pasem bo jak się przyciśnie to
          istnieje możliwość opuszczenia ronda nie powodując kolizji.
          Tak naprawde to wszystkię ronda w Radomiu (oprócz tych na E7 ) są jednopasmowe
          więc wjazdy też powinny być pojedyńcze jednak to by zakorkowałon całe miasto.
          Ciekawy jestem kto wymyślił takieronda???
          pozdro
          qiub
          • Gość: misioo Re: ronda IP: 10.30.166.* 27.08.01, 17:31
            Przez dwa tygodnie jezdzilem po Danii (zrobilem grubo ponad 1000 km). Otoz przy
            znacznie wiekszym ruchu i znacznie wiekszej ilosci rond sa one znacznie
            mniejsze od naszych. Do tego znacznie wyzsze wysepki oraz pobocza obsadzane sa
            czesto zywoplotami, zebys wjezdzajac na rondo nic nie wdzial. Wtedy zwolnisz na
            pewno. A jak juz na osiedlu nie ma miejsca na wysepke, to na zwyklym
            skrzyzowaniu maluje sie ja na jezdni.
            Zeby bylo gorzej w Danii najwazniejszy w ruchu jest rowerzysta. Dlatego
            skrecajac w prawo czy to na rondzie, czy na zwyklym skrzyzowaniu musisz
            najpierw przepuscic jadacego za toba osobna sciezka rowerzyste. Do tego na
            rondach maja oni wytyczone dla siebie, oznaczone na niebiesko pasy. Uff...
            I jaki jest efekt tych straszliwych utrudnien? Zaden. Po Dani jezdzi sie
            wyjatkowo bezpiecznie i spokojnie. Pod warunkiem, ze kierowcy maja troche oleju
            w glowie i nie uwazaja drogowcow/inzynierow ruchu za debili. Czego i nam
            wszystkim zycze.
            • Gość: qiub Re: ronda IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 18:23
              Zgadzam się z tym co napisałeś.
              Ja też byłem ostatnio w Danii i zrobilem grubo ponad 500 km tyle, że rowerem.
              :))))0
              • Gość: misioo Re: ronda IP: 10.30.166.* 28.08.01, 12:16
                Zazdroszcze ci, bo jezdzenie rowerem po Dani musi byc kapitalnym sposobem
                poruszania sie. Ja stety/niestety obarczony bylem rodzinka, a w planach
                mielismy kupe zwiedzania miejsc dosc odleglych od Odense, w ktorym to miescie
                mielismy baze wypadowa. Ale jak widzialem Dunczykow pedalujacych 30 kilometrow
                na plaze osobna sciezka i to po obu stronach jezdni, to im zazdroscilem. A czy
                zwrociles uwage, ze w dunskich miastach (nie dotyczy to raczej centrum
                Kopenhagi) chodniki sa wezsze od sciezek rowerowych?
    • Gość: npy z gazety IP: 217.208.205.* 28.08.01, 15:30
      oto fragment z Rzeczpospolitej
      ...........................................................


      Małe jest piękne

      Wszystkie powyższe techniki stosuje się łącznie przy projektowaniu skrzyżowań
      zwanych małymi rondami. Na pomysł zmniejszenia klasycznego ronda jako pierwsi
      wpadli Brytyjczycy, w którym to kraju ten właśnie typ skrzyżowań był zawsze
      wysoko ceniony. Okazało się, że zmniejszenie średnicy ronda poniżej 40 metrów
      przynosi znakomite rezultaty. Gwałtownie maleje prędkość pojazdów poruszających
      się po rondzie, tak więc oczekujący mogą bez obaw wjeżdżać nawet w małe luki. W
      rezultacie, utrzymana jest duża przepustowość skrzyżowania. Jednocześnie, ze
      względu na małą prędkość pojazdów, praktycznie znika problem wypadków, tym
      bardziej że na rondzie niemożliwe jest zderzenie czołowe. Jeśli już dochodzi do
      kolizji, to są to kolizje pojazdów jadących w zbliżonym kierunku, a więc
      względna prędkość podczas zderzenia jest niewielka.

      Małe ronda buduje się w dość charakterystyczny sposób - przy średnicy
      zewnętrznej od 22 do 40 metrów teren na wyspie centralnej jest na ogół
      wyniesiony do góry, a często także obsadzony zielenią. Chodzi oczywiście o
      psychologiczne oddziaływanie na kierowców, którzy, widząc przeszkodę w osi
      drogi, zwalniają znacznie bardziej, niż gdyby widzieli tylko znaki drogowe.

      Pierwsze małe ronda w Polsce zbudowano w 1993 roku w Gliwicach, Pruszczu
      Gdańskim i Zielonce pod Warszawą. To ostatnie, na skrzyżowaniu dróg 631 i 634 w
      podwarszawskiej Zielonce. Każdą z tych dróg przejeżdża w ciągu doby więcej
      pojazdów niż niejedną drogą krajową o numerze jednocyfrowym. W ciągu czterech
      lat poprzedzających przebudowę na skrzyżowaniu tym zginęło 12 osób, a blisko 40
      odniosło ciężkie obrażenia. Kolizje były na porządku dziennym. Od chwili
      zbudowania ronda problem wypadków zniknął, kolizje zdarzają się sporadycznie.
      Wiem, co piszę, gdyż nie muszę nawet oglądać statystyk - po prostu przejeżdżam
      tam niemal codziennie w drodze do pracy.

      Przyznam, że właśnie to zielonkowskie rondo spowodowało, że przekonałem się
      do "spowalniania ruchu". Myślę, że szybko do takich rozwiązań przekona się
      większość polskich kierowców - w końcu chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich. -
      • Gość: misioo Re: z gazety IP: 10.30.166.* 28.08.01, 15:53
        Dodam jeszcze, że radomscy/polscy kierowcy jeżdzą bardzo nerwowo. W Danii
        obowiązuje prędkość 50 km/h na terenie zabudowanym i 80 poza. I kierowcy
        stosują się do tego. Co ciekawe nie powoduje to wydłużenia czasu jazdy. Na
        początku sierpnia jechałem z Odense do Bilund (siedziba firmy Lego i Legolandu)
        i z powrotem. Mimo, że w miejscowości tej jest jeden z największych portów
        lotniczych w Danii, a i sam Legoland przyciąga tłumy to z Vejle do Bilund
        (około 70 km) wiedzie jednopasmowa, dość wąska droga. Samochody jadą sznurem ze
        stałą prędkością 80 km/h, a miasteczkach i wsiach zwlaniają. Nikt nikogo nie
        wyprzedza, choć Duńczycy w ostatnich latach kupili sobie dużo nowych, bardzo
        dobrych samochodów. Efekt jest rewelacyjny. Auta palą o 1/3 mniej benzyny, niż
        przy naszym stylu jazdy (gaz, hamulec, gaz, hamulec), do tego podróż trwa nawet
        krócej, niż w naszych warunkach.
        Inna rzecz to autostrady. Tam - tak mei się wydaje - Duńczycy odreagowują i
        grzeją ile fabryka dała. A obowiązuje ich ograniczenie do 110 km/h. Któregoś
        dnia jechałem ok. 160 km w takim stylu jak oni, czyli 150-160 km/h. Dalej było
        bezpiecznie - po prostu wszyscy wiedzą jak się na autostradzie zachować - ale
        samochód spalił prawie o połowę więcej paliwa, niż przy normalnej jeździe.
        • Gość: npy Re: z gazety IP: *.telia.com 29.08.01, 15:18
          zgadza sie...
          ... wolna jazda w miescie wcale nie oznacza ze gdzies dotrzemy pozniej..
          ...
          poza tym caly problem sprowadza sie do drog.. dopoki ich nie bedzie (tzn
          przystosowanych do szybkiej i bezpiecznej jazdy) to nie ma co mowic o poprawie
          bezpieczenstwa..
          ...
          obecnie mieszkam w szwecji i moje obserwacje co do stylu jazdy tubylcow sa
          podobne jak w danii..
          ... poza tym w moim miescie wlasnie wprowadza sie w zycie eksperyment.. majacy
          na celu zredukowanie ilosci kolizji do zera!!!!.. mission impossible... wcale
          nie... no moze nie zero.. ale to tylko idea... faktycznei.. wszystkie
          skrzyzowania przerabia sie na ronda.. a na szosach poza miastem ustawia sie
          bariery oddzielajace pasy ruchu w przeciwnym kierunku oraz siatki
          zabezpieczajace przed zwierzetami..
          ...
          kiedy u nas cos takiego bedzie...
          ...10.. 15..30lat.. moze
          ...
    • Gość: karolekp Re: ronda IP: *.server.ntl.com 02.09.01, 15:03
      Radom powinien nazywac sie Rondo
      A tak w ogole to bardzo spie... rondo na Ustroniu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka