Gość: Trendy
IP: *.chello.pl
05.07.04, 23:22
Jakie to typowo radomskie. Może nic odkrywczego nie napiszę, ale dziwi mnie
jak to jest możliwe, że w 250 tysięcznym mieście, położonym w centrum Polski,
100 km od Warszawy - stolicy kraju będącego członkiem Unii Eyropejskiej pełna
beznadzieja i kompletna niemoc. Czy naprawdę nie ma w całym Radomiu jakiegoś
terenu pod kolejny supermarket, ktory aby dostać zezwolenie na budowę i
prowadzenie działalności handlowej musiałby podjąc się finansowania
działalności klubu piłkarskiego Radomiak. Dlaczego w innych miastach to się
udaje a w Radomiu pomimo, że działa kilka, a może już ponad dziesięć
supermarketów, nie można żadnego "zmobilizować" do zapewnienia dopływu stałej
kwoty pieniędzy pozwalającej chociażby na częściowe pokrycie potrzeb klubu,
ktory jest wizytówka Grodu z nad Mlecznej. Taka farsa jest możliwa chyba
tylko w Radomiu. Bo inaczej niż kpinami z conajmniej dziesięciotysięcznej
rzeszy zagorzałych kibiców klubu z ulicy Struga tego nazwać nie można!