Dodaj do ulubionych

Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-polską?

02.12.12, 14:01
Czy wy naprawdę nie potraficie się skupić na naprawie Polski, na rządzeniu dla ludzi, a nie tylko wywołujecie co rusz wojenki z PiS-em? Rozumiem że PiS potrzebny jest Wam jak rybom woda ale zacznijcie wreszcie naprawiać Polskę! Zróbcie dla Niej coś pożytecznego, a ludzie z pewnością to docenią.
wpolityce.pl/dzienniki/blog-stanislawa-zaryna/41794-mowa-w-walce-z-demokracja-po-przeklamuje-definicje-mowy-nienawisci-najczesciej-okresla-nia-twarde-krytykowanie-rzadu
Mowa w walce z demokracją. "PO przekłamuje definicję mowy nienawiści. Najczęściej określa nią twarde krytykowanie rządu"

"Mowa nienawiści" - to hasło robi wielką furorę w ostatnich dniach. Platforma Obywatelska postanowiła rozpętać nowy etap wojno polsko-polskiej.
Tym razem zamierza wziąć się za uzdrawianie polskiej debaty publicznej. I słusznie wielu komentatorów ostrzega przed inicjatywą rządzących i alarmuje, że mamy do czynienia z groźnym precedensem. Wydaje się, że PO znów nie chodzi o to, co zapowiada.

Platforma zdaje się bowiem nie pojmować, co to jest mowa nienawiści, oraz kto jest odpowiedzialny za wzrost agresji w Polsce. Zapowiedzi ścigania księży za zbyt ostrą krytykę rządu lub też internautów oskarżających legalne władze Polski o zdradę i mordy pokazują, że rządzącym nie na walce z mową nienawiści zależy. Oni zdają się budować kolejne narzędzie nacisku na krytyków i tworzyć nowy mechanizm niszczenia ich. Manipulacje przy okazji debaty o mowie nienawiści pokazują, że intencje PO ma inne niż mówi.

Platforma przekłamuje bowiem definicję mowy nienawiści. Tym określeniem zwykło się najczęściej określać twarde krytykowanie rządu. Od dawna pojawiają się głosy, że mówienie o rządzących per zdrajcy, czy oskarżanie ich o mord jest mową nienawiści i należy z tym skończyć. Premier wielokrotnie oskarżał politycznych oponentów o budowanie napięcia wśród społeczeństwa oraz nawoływanie do zbrodni. Jednak słowa Donalda Tuska i jego sposób narracji jest typowym odwracaniem kota ogonem.

Mówienie o rządzie "zdrajcy", oskarżanie go o mord, to drastyczne sformułowania, ale nie są w żadnej mierze przykładem mowy nienawiści. Te słowa są oceną polityczną działalności polityka. Można się zgadzać z tym stwierdzeniem, albo nie zgadzać, jednak nie ma cienia wątpliwości, że nazwanie polityka zdrajcą, zaprzańcem, spiskowcem, agentem wpływu jest oceną polityczną jego działalności. I to nie może podlegać w żaden sposób sankcjom. No chyba że Platforma - jak wiele osób wskazuje - już przystąpiła do budowy państwa totalitarnego.

Walka z mową nienawiści rzeczywiście jest potrzebna, jednak w przeważającej części musi ona objąć ludzi obecnej władzy oraz establishmentu. To oni bowiem mają pozycję dominującą, oni więc są odpowiedzialni za kształt debaty publicznej. I nie jest prawdą, że to PiS podgrzewa atmosferę, nawołuje do agresji i sprzyja emocjom. Jest dokładnie na odwrót. Platforma działając aktywnie na rynku mediów, dążąc do przejęcia całego spektrum medialnej przestrzeni w sposób niezwykle niebezpieczny podwyższa emocje Polaków. Powoduje, że nie mają one którędy uciec. Nie ma wentyla bezpieczeństwa. Pojawiają się więc napięcia ponad miarę. Do tego dochodzi niesamowita wręcz skala kłamstwa i niegodziwości, która jest obecna w wypowiedziach i działalności ludzi władzy. Skala niegodziwości znów wzmaga emocje Polaków i powoduje, że przypadków ostrych reakcji i komentarzy jest coraz więcej. To Platforma jest więc odpowiedzialna za te emocje.

Jednak nawet one nie są kluczowe dla zrozumienia pojęcia mowy nienawiści. Kluczowe w walce z tym pojęciem wydaje się bowiem nie to, co pojawia się w komentarzach, ale to, co jest w tle. To atmosfera, klimat społeczny buduję narzędzia mowy nienawiści. Czy dziś w Izraelu nazwanie kogoś Żydem jest przykładem mowy nienawiści? Nie jest. A w III Rzeszy było. Było, bowiem kontekst sytuacyjny, propaganda oficjalna niemieckiego państwa czyniła z Żyda rzecz. Nazwanie kogoś ty Żydzie w sytuacji, gdy państwo i elity tego państwa Żydów skazują na zagładę i traktują jak niechciany przedmiot, jest przykładem mowy nienawiści. Jest przykładem dehumanizującego podejścia do człowieka.

Mowę nienawiści buduje się w dwojaki sposób. Po pierwsze należy zbudować kontekst, przedstawić grupę społeczną, np. Żydów w Niemczech, jako zdehumanizowaną społeczność, nie mającą cech i przymiotów ludzi, nie mającą godności człowieka. I tę grupę niszczyć, ośmieszać, atakować, a w końcu - gdy państwo będzie gotowe - zabić. Mowa nienawiści ma swoich "utrwalaczy", którzy powtarzają, że dana grupa jest bezludzka, że jest niegodna życia w danym państwie, że należy ją zdegradować. Mowa nienawiści ma również swoich "praktyków", którzy w sposób bezpardonowy pokazują - nie słowami, ale postawą, że z danymi ludźmi nie warto polemizować, nie warto rozmawiać, ani się nawet kłócić. Nie warto, bo nie, bo oni są sobą.

W ostatnich latach tę pierwszą rolę - rolę utrwalaczy - w Polsce szczególnie gorliwie pełnią Janusz Palikot - były działacz PO oraz Stefan Niesiołowski z PO, a także przychylni Platformie dziennikarze. Wspólnie pracują nad zdehumanizowaniem PiSu oraz każdej formy patriotyzmu. Drugą rolę - rolę "praktyków" - sprawują niemal wszyscy politycy Platformy (może z wyjątkiem Jarosława Gowina), z Donaldem Tuskiem oraz Jackiem Rostowskim na czele. Ich zadanie jest proste - kłamać, mataczyć, podnosić emocje Polaków niegodziwością i praktykować dehumanizację PiSu. Tą formacją, jej politykami pogardzać co dzień. I to się kręci, przy wsparciu największych mediów. Przemysł pogardy w pełni.

Jeśli więc Platforma chciałaby rzeczywiście walczyć z mową nienawiści, najpierw powinna zastukać do drzwi swojego kierownictwa oraz zaplecza medialnego. Tylko wybitny naiwniak jest w stanie sądzić, że tak właśnie będzie. Skoro więc nie o walkę z mową nienawiści tu chodzi to o co. Można zacząć się bać...
Obserwuj wątek
    • Gość: Zenon Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: *.radom.vectranet.pl 02.12.12, 14:32
      Bo najwyraźniej słabnie i strach jej w oczy zagląda.
    • Gość: Marcin Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: *.250.tronic.pl 02.12.12, 15:47
      "Mówienie o rządzie "zdrajcy", oskarżanie go o mord, to drastyczne sformułowania, ale nie są w żadnej mierze przykładem mowy nienawiści. Te słowa są oceną polityczną działalności polityka. Można się zgadzać z tym stwierdzeniem, albo nie zgadzać, jednak nie ma cienia wątpliwości, że nazwanie polityka zdrajcą, zaprzańcem, spiskowcem, agentem wpływu jest oceną polityczną jego działalności. I to nie może podlegać w żaden sposób sankcjom. No chyba że Platforma - jak wiele osób wskazuje - już przystąpiła do budowy państwa totalitarnego."

      Ojców moich wielki Boże.......!
      Jeśli dla Ciebie oskarżenie o mord, o zdradę, zaprzaństwo itp., jeśli to wszystko nie jest mową nienawiści to my mówimy innymi językami!
      • Gość: Alik Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: *.algo.radman.pl 02.12.12, 16:01
        "Uwierzył, że jest Jamesem Bondem". "To taki James Bond, jaka była IV RP" - tak politycy komentowali w programie Moniki Olejnik w Radiu ZET naszą publikację o kulisach pracy agentów "przykrywkowców" z CBA. Wesołość wzbudziły zdjęcia agenta Tomka, obecnie posła Tomasza Kaczmarka z PiS.
        "Całkiem zabawne zdjęcia, pod warunkiem że IV RP nam już nie grozi" - komentował nasz artykuł o kulisach pracy agentów CBA Jerzy Wenderlich z SLD. - Interesujące zdjęcia, przyznaję. Agent Tomek uwierzył, że jest Jamesem Bondem, tylko Bond był bardziej skuteczny, a Tomek, zarówno jako agent, jak i poseł, chyba nie bardzo - kpił Robert Biedroń z Ruchu Palikota.

        Gazeta.pl ujawnia kulisy działania agentów CBA

        Przypomnijmy: w naszym trzyczęściowym cyklu artykułów na podstawie rozmów z byłym funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego opisaliśmy, jak wyglądały werbunek, szkolenie i działania agentów CBA działających pod przykrywką, w tym osławionego agenta Tomka. Napisaliśmy, jak Biuro podrabiało dokumenty, w tym legitymacje dziennikarskie, opisaliśmy zaopatrywanie agentów w sprzęt, ubrania i inne środki do działania oraz ich najbardziej spektakularne akcje.

        Opisaliśmy też, dokumentując materiał zdjęciami, jak wyglądała praca agenta Tomka, czyli obecnego posła PiS Tomasza Kaczmarka (stał się obiektem wrogości swoich byłych kolegów po tym, jak zaczął robić karierę polityczną).

        Politycy kpią ze zdjęć agenta Tomka: Taki Bond, jaka IV RP

        - Te zdjęcia były żenujące. To taki James Bond, jaka była IV RP i jak ta służba była wywiadem brytyjskim na służbie Jej Królewskiej Mości. Niepokojące jest zwłaszcza podrabianie legitymacji dziennikarskich. To oznacza, że być może dopuszczono się metod nie tylko na granicy dobrego smaku, ale na granicy prawa - komentował w "Siódmym Dniu Tygodnia" eurodeputowany PO Jacek Protasiewicz.

        - Skąd pan wie? - pytała posłanka Solidarnej Polski Beata Kempa. - Nie znamy instrukcji [dotyczącej działalności agentów CBA pod przykrywką - red.], bo jest tajna. Działalność służb jest tak specyficzna, że trzeba się naprawdę na tym dobrze znać, żeby coś o tym mówić - dodała.

        - Gdyby jeszcze ta służba miała naprawdę realne wyniki - kpił Protasiewicz. - Miała, miała, przypomnę panu wielką aferę z Sawicką, co kręciła lody przy prywatyzacji służby zdrowia - kontrował Jacek Sasin z PiS. - Nie podoba mi się, że takie zdjęcia są publikowane przez gazetę. Tajne służby muszą się wkomponować w środowisko - podkreślał. - Agent Tomek zrobił to najlepiej - śmiał się Biedroń. - Jaka Rzeczypospolita, takie Bondy - zakończył Protasiewicz.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12965688,Po_naszym_artykule_o_CBA__Politycy_u_Olejnik_o_agencie.html
      • leming.nr1 Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols 02.12.12, 16:15
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > "Mówienie o rządzie "zdrajcy", oskarżanie go o mord, to drastyczne sformułowani
        > a, ale nie są w żadnej mierze przykładem mowy nienawiści. Te słowa są oceną pol
        > ityczną działalności polityka. Można się zgadzać z tym stwierdzeniem, albo nie
        > zgadzać, jednak nie ma cienia wątpliwości, że nazwanie polityka zdrajcą, zaprza
        > ńcem, spiskowcem, agentem wpływu jest oceną polityczną jego działalności. I to
        > nie może podlegać w żaden sposób sankcjom. No chyba że Platforma - jak wiele os
        > ób wskazuje - już przystąpiła do budowy państwa totalitarnego."
        >
        > Ojców moich wielki Boże.......!
        > Jeśli dla Ciebie oskarżenie o mord, o zdradę, zaprzaństwo itp., jeśli to wszyst
        > ko nie jest mową nienawiści to my mówimy innymi językami!

        Oni tego nie zauważają, bo to jest ich codzienny język.
    • Gość: kaczotusk Wojna PiS i PO jest pozorna, żyją w symbiozie IP: *.home.aster.pl 02.12.12, 16:18
      Jedni udają że rządzą, drudzy że chcą rządzić, dbają by nic się nie zmieniło!
      • Gość: bolo Re: Wojna PiS i PO jest pozorna, żyją w symbiozie IP: *.algo.radman.pl 02.12.12, 16:26
        Polak boi się ze zakazi się hiv w ubikacji, lub przez podanie ręki, lub pocałunek, albo ukąszenie komara, ale już bzykać się z piękną lub pięknym nieznajomym, bez zabezpieczenia, się nie boi,bo przecież ona/on na pewno nie mogą mieć hiva.
    • Gość: Zyzio Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: *.play-internet.pl 02.12.12, 17:32
      Probowales przeczytac ten tekst po zmianie nazwy partii z PO na PiS? Ciekawe doswiadczenie. Zdziwisz sie, ale lepiej pasuje.
      • Gość: Ada Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: *.algo.radman.pl 02.12.12, 17:48
        Wolność w Polsce jest zagrożona, a niepodległość kwestionowana - mówił lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, informując jednocześnie o szczegółach Marszu Niepodległości i Solidarności, który odbędzie się 13 grudnia.

        Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości ma wyruszyć 13 grudnia o godz. 18 z placu Trzech Krzyży. Kaczyński powiedział na konferencji prasowej, że ma on z jednej strony upamiętnić kolejną rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, ale przede wszystkim będzie wyrazem sprzeciwu wobec negatywnych tendencji, jakie mają miejsce w Polsce. Jak wskazywał, "w różny sposób zagrożona" jest dzisiaj wolność w Polsce; jest bardzo źle z solidarnością społeczną, a polska niepodległość "jest na różne sposoby kwestionowana".

        - Są tacy, którzy mówią, że trzeba wyrzec się polskości i nie spotykają się w głównym nurcie mediów ze sprzeciwem, oporem. Wręcz przeciwnie, często są traktowani bardzo poważnie, a o krytyce nie ma żadnej mowy - powiedział prezes PiS.

        - Musimy o tym wszystkim wiedzieć, o tym wszystkim mówić, musimy mobilizować opinię publiczną, obywateli naszego kraju, Polaków, po to, by to "nie" było coraz głośniej słyszane, byśmy mogli stworzyć taką siłę, która pewnego dnia będzie realizowała inny wielki projekt dla naszego kraju, gdzie wolność będzie niezagrożona, solidarność będzie główną przesłanką polityki społecznej, gdzie niepodległość, suwerenność będzie główną przesłanką polityki zagranicznej - przekonywał prezes PiS

        - Jest to marsz, którym z jednej strony pamiętamy, pamiętamy to, co wydarzyło się 31 lat temu. Z drugiej strony mówimy o bardzo, bardzo negatywnych zjawiskach obecnego czasu, ale przed wszystkim myślimy o przyszłości. Myślimy o tym, że Polska może się zmienić, a więc się zmieni i to zmieni się na lepsze, że będziemy mieli wolny, solidarny, niepodległy kraj - mówił Kaczyński.

        Prezes PiS odniósł się też do medialnej wypowiedzi prezydenckiego doradcy prof. Tomasza Nałęcza o tym, że - jak cytował Kaczyński - PiS kopiuje marsz współorganizowany przez Kancelarię Prezydenta 11 listopada tego roku. - To prezydent kopiował nasz marsz sprzed roku i to kopiował bardzo dokładnie, łącznie z wynajęciem tego samego dwupiętrowego autobusu dla dziennikarzy - powiedział.

        W skład komitetu honorowego Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości weszli m.in.: aktorka Katarzyna Łaniewska, Zbigniew Romaszewski, szef Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz, satyryk Jan Pietrzak, aktorka Anna Chodakowska, poseł Maciej Łopiński, szefowa Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" Maria Ochman.

        Łaniewska zapowiedziała, że będzie namawiała swoich kolegów aktorów do uczestnictwa w marszu. Jak mówiła, w stanie wojennym walczyła o wolne słowo. - Co się dzieje z tym wolnym słowem w tej chwili w tzw. wolnej Polsce? Wyrzucają dziennikarzy, schodzimy znowu do podziemia - mówiła.

        Romaszewski powiedział, że Polska nie potrafiła dopilnować odzyskanej w 1989 roku wolności, niepodległości i sprawiedliwości. Odnosząc się do zapowiedzi powołania rządowej rady dot. mowy nienawiści, ocenił, że jest to naruszenie pewnych praw autorskich. - O seansach nienawiści ks. Jerzego Popiełuszki mówił Jerzy Urban, w związku z tym ja jednak sądzę, że nasz system jest na tyle sprawiedliwy, że powoła Jerzego Urbana w skład rady (ds.) mowy nienawiści - powiedział Romaszewski.

        Marek Jurek podkreślał, że będzie to marsz w obronie prawdy. - To będzie wielki marsz wiary Polaków w siebie i polskiej godności w odpowiedzi na to milczenie, pogardę, którymi codziennie częstuje nas dzisiaj władza - powiedział.

        Tomasz Sakiewicz zapowiedział, że ponad 350 klubów "Gazety Polskiej", które wezmą udział w marszu, skupi się przede wszystkim na wolności słowa. Jak mówił, jest duży problem z wolnością zgromadzeń.

        Jak poinformowano, w komitecie marszu znaleźli się też m.in.: bp Antoni Dydycz, bp Ignacy Dec, b. premier Jan Olszewski, Andrzej Gwiazda, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Jan Żaryn, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, dziennikarz Jan Pospieszalski, pisarz Marek Nowakowski. Uruchomiono też stronę internetową poświęconą marszowi.

        Można na niej obejrzeć półminutowy spot z zaproszeniem na marsz. - Szpitale odsyłają chore dzieci do domów, upadają firmy budujące autostrady, emeryci i znaczna część polskich rodzin żyją na skraju ubóstwa, ponad 2 mln młodych Polaków wyjechało za granicę w poszukiwaniu pracy, rząd zezwolił na wprowadzenie GMO. Tę sytuację można zmienić tylko pod naporem zorganizowanych obywateli. Przyjdź na Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości - zachęca lektor.

        Prezes PiS na konferencji nawiązał też do tzw. mowy nienawiści. PO złożyła w sejmie projekt w tej kwestii, a minister administracji i cyfryzacji Michał Boni zapowiedział utworzenie rady dot. mowy nienawiści. - Myśmy już dostali interpretację, co to ma być mowa nienawiści. (Małgorzata) Kidawa-Błońska już stwierdziła, że jeśli chodzi o występy (Stefana) Niesiołowskiego, to nie jest to mowa nienawiści. Z tego wynika, że mowa nienawiści może być tylko po jednej stronie, że chodzi jedynie o instrument, przy pomocy którego będzie się zamykało usta opozycji i całej krytycznie nastawionej części społeczeństwa - powiedział.

        - To jest uderzenie w same fundamenty demokracji - ocenił prezes PiS. - Po uchwaleniu tej ustawy będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której nikt przy zdrowych zmysłach, kto cokolwiek o demokracji wie, nie będzie mógł stwierdzić, że Polska jest państwem demokratycznym - powiedział.

        Kaczyński dodał, że minister Boni, który zaproponował radę ds. mowy nienawiści, ma swoim gabinecie politycznym osobę, która "o młodych kobietach, które występowały w spotach" PiS powiedziała "suczki". Chodzi o Dariusza Dolczewskiego, który w czasie kampanii w ostatnich wyborach parlamentarnych umieścił na swoim profilu na Facebooku film z młodymi kandydatkami PiS do sejmu; w tle filmu słychać było słowa piosenki: "hej suczki, my znamy wasze sztuczki".

        - Wiadomo o co chodzi, zdaje się, że władza chce wyraźnie powiedzieć o co chodzi, aby nie było co do tego najmniejszych wątpliwości. Po prostu ci, którzy są krytycznie wobec niej nastawieni mają więcej nie mówić - powiedział prezes PiS.


        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-wolnosc-w-Polsce-jest-zagrozona,wid,15143679,wiadomosc.html
        • Gość: Ja Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.12, 12:17
          Jarek, który 13 grudnia 1981 roku grzał d... u mamusi pod kołderką próbuje zawłaszczyć rocznicę stanu wojennego. Poza Macierewiczem nie ma wokół siebie nikogo, kogo 13 grudnia Jaruzelskiego by dotknął. Sami patrioci, odważni, kiedy odwaga staniała. Ciekaw jestem, czy tak ochoczo Kaczyński maszerowałby na czele pochodu, gdyby rządziło PZPR ? Za komuny jakoś się do tego nie kwapił odważniaczek.
          • Gość: olo Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: *.radom.vectranet.pl 03.12.12, 17:22
            Spadaj dzięciole. Spamujesz stale pod rożnymi nickami.
            • Gość: Ewa Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols IP: 194.181.137.* 03.12.12, 17:50
              Metoda PO na bezpieczne pierdze3nie w stołek za kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie dla swoich:

              1.Podburzać innych,
              2.Skłócać innych,
              3.Poprzez zaprzyjaźnione media wywoływać wojenki na górze by móc straszyć pisem,
              4.Napuszczać jednych na drugich poprzez np. PaliPsa..
            • leming.nr1 Re: Dlaczego PO znowu rozpętuję wojnę polsko-pols 03.12.12, 18:10
              Gość portalu: olo napisał(a):

              > Spadaj dzięciole. Spamujesz stale pod rożnymi nickami.

              I napisał to wielonickowy olo.
              • Gość: Zyzio Fantomas z PiSu IP: *.play-internet.pl 03.12.12, 20:19
                olo ? On ma z 30 nickow. Wystarczy wklepać jego IP w google :) Rozdwojenie jaźni to pikuś. Ta choroba jest gorsza.
                • Gość: Lewy dyrektor biura poselskiego wciąż nadaje IP: *.radom.vectranet.pl 03.12.12, 20:56
                  Niedouczony lemingu wiesz co to jest IP? Jak wiesz to wskaż mi jego IP. Co za debile w tej Oligarchii.
                  • Gość: olo Re: dyrektor biura poselskiego wciąż nadaje IP: *.radom.vectranet.pl 03.12.12, 21:06
                    polubiłem tego leminga i zyzia o wielu nickach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka