succour
07.01.13, 19:19
Z nieukrywanym zainteresowaniem (bo czas na to pozwolił) przystąpiłem do czytania zapisów budżetowych bo nastąpiła klapa w postaci zmniejszonego finansowania na światopogląd mieszczuchów radomskich w tym też zmniejszenie dotacji na kulturę.
Tu tną, tam tną czyli normalka. Po co komu tyle ku,,,ku,,,kultury - parafrazując słynnego oratora.
Lecz w ręce rzuciła mi się informacja o nowym trenerze naszego prywatnego klubu gdzie grają w kosza. Magistrat miał dylemat czy obecny trener wytrzyma takie niskie finansowanie etatu trenerskiego z budżetu.
I dałem sobie spokój z budżetem na jakiś czas gdyż cyfry mnie przewróciły.