Gość: Andrzej
IP: *.radom.sdi.tpnet.pl
31.08.04, 10:21
Pozdrawiam Pana Pysiaka. Z wielką radością oglądałem w listopadzie lub w
grudniu ub. roku stojąc pod wieżą - właśnie Jego wiatrak. Pomyślałem sobie:
NARESZCIE KTOŚ UMIE DOCENIĆ ENERGIĘ ODNAWIALNĄ w naszym otoczeniu. I co dzień
patrzę sobie na pracujące (lub nie) śmigło. Mieszkam na ul. Gołębiowskiej,
blisko torów kolejowych i z mojego podwórka widzę pracujący wiatr na pięknym
śmigle. Na dachu mojego domu stoi maleńki wiatrak dający prąd elektryczny i
czerwone światło - niestety widoczne tylko w nocy i przy dużym wietrze. Stoi
tam też wiatrowskaz i wiatromierz. No cóż - w maleńkiej skali. Panie Henryku -
jeśli czyta Pan moje słowa - proszę przyjąć moje serdeczne gratulacje.
Winszuję pomysłu i wykonania. Mamy przecież tyle darmowej energii. A
urządzenia będą z roku na rok stawać się bardziej dostępnymi dla chętnych.
Gratuluję jeszcze raz i to serdecznie. Andrzej.