Dodaj do ulubionych

PL Radom ma "dużego europejskiego przewoźnika"

12.09.14, 23:05
radom.gazeta.pl/radom/1,35219,16633337,Port_Lotniczy_Radom_ma__duzego_europejskiego_przewoznika_.html#TRLokRadoTxt

Hehehheheheheheh sesja na poczatku pazdziernika zbliza sie wielkimi krokami, wiec klamstwa zaczynaja sie pojawiac, jak ulegalki. Ciekaw jestem ile milionow tym razem wyludza siwy, kosztowny i spolka :-)
Obserwuj wątek
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 13.09.14, 00:33
      Tyle samo, ile wkłada do spółki naprędce wyczarowany inwestor. :)
      • jareal Re: Re 13.09.14, 08:05
        A co z poprzednim przewoźnikiem, którego obiecał Siwak ? Siwak kłamał. Okazało się, że to żaden przewoźnik, tylko firma pośrednicząca w sprzedaży biletów. Obiecują gruszki na wierzbie, byle by tylko móc dalej wyciągać kasę od miasta i zarabiać. Lotów jak nie było, tak nie ma. Miały rozpocząć się we wrześniu ubiegłego roku, potem w tym roku, też we wrześniu. Nie rozpoczną się nigdy. Ile lat jeszcze będą nam mydlić oczy ?
        • l_oeil_du_spectateur Re: Re 13.09.14, 12:07
          Beda mydlic dopoty, dopoki Siwy nie pojdzie na emeryture, a Kosztowny nie spadnie ze stolka. Nie wiem, czy wiesz, ale tylko do czerwca 2015 lotnisko-widmo potrzebuje 189mln. Ale ja jako wrozka, przepowiadam: wybuduja DVORa ( mieli na to piec lat ), to bedzie trzeba go oblatac (jakies 3 m-ce przy dobrej pogodzie), nie robiac nic innego. Oblataja (wydluza w czasie), nic nie bedzie latac, bo plyte postojowa trzeba bedzie budowac ( to troche potrwa). Wybuduja, nic nie bedzie latac, bo drogi kolowania sa za waskie dla kodu C, trzeba bedzie budowac ( a to potrwa ). Wybuduja, no niestety pas mamy za krotki, trzeba bedzie budowac ( a to potrwa )... I tak w kolko...Dojac miasto z kasy i doprowadzajac do jego bankructwa.
          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.09.14, 00:10
            Zaznaczyc nalezy, ze 4you airlines to przedsiewziecie z gory skazane na porazke, bo skoro nawet do tej pory nie zlozyli oni wniosku do ULC o przyznanie koncesji, to jakie maja docelowe zamiary i motto firmy??
            "Aaaaaaaaby Do Wyborow..." ?
            "Przelec z Nami Swoje Podatki!" ?? czy moze
            "Dzieki za Bilet do Lalalandu!" ???

            Ile to oni mowia potrzeba czasu, zeby "lotnisko zaczelo na siebie zarabiac"? 10-ciu lat? No to czyli akurat jak grupa trzymajaca niepodlaczony joy-stick zacznie osiagac wiek wczesnoemerytalny... :)
      • zszokowanypodatnik Re: Re 14.09.14, 11:51
        Sieroty po 4You Airlines

        Zainwestowali kilka tysięcy złotych w szkolenie i mundury, założyli działalność gospodarczą, podpisali kontakty i... po dwóch miesiącach zostali zwolnieni. To historia ponad sześćdziesięciu stewardes i stewardów zatrudnionych przez Eurolot na potrzeby lotów czarterowych 4You Airlines

        „Witam, w załączeniu przesyłam wypowiedzenie umowy" – tej treści e-maile odebrało 31 sierpnia ponad 60 stewardes i stewardów. - Żadnego wyjaśnienia, skąd taka decyzja. Nawet słowa, że im przykro – mówi rozżalony stewardesa Ewa.

        Ewa jest jedną z grupy młodych ludzi zwerbowanych i przeszkolonych przez Eurolot na potrzeby lotów czarterowych wykonywanych na rzecz spółki 4You Airlines. Ze wszystkimi firma rozstała się z dnia na dzień, bez uprzedzenia. Redakcja Turystyki.rp.pl dotarła do jednej z nich. Oto historia opowiedziana nam przez Ewę*.

        Z fascynacji samolotami

        – W kwietniu przeczytałam na popularnym portalu z ogłoszeniami, że Eurolot poszukuje kandydatów do pracy w charakterze personelu pokładowego – opowiada Ewa. – Interesuję się lotnictwem, samoloty mają dla mnie jakąś magię. Do tego do zgłoszenia się do tej pracy namawiała mnie koleżanka, która przeszła już rekrutację. Wysłałam więc CV i zaproszono mnie na rozmowę. Poszłam na spotkanie. Oceniano nasz angielski, ogólną prezentację, przedstawiono nam zasady szkolenia i zatrudnienia. Z mojej grupy, około trzydziestoosobowej, wybrano dziesięcioro czy jedenaścioro kandydatów, w tym mnie.

        Oceniliśmy, że warto nam ponieść te wydatki, bo dosyć szybko się zwrócąW sumie przyjęto w tym naborze ponad 60 osób, większość kobiety, ale jedna trzecia to byli mężczyźni. Z ramienia Eurolotu rekrutację prowadziła pani Joanna, o ile się orientuję szefowa szkoleń w tej firmie. Uprzedziła nas od razu, że za szkolenia będziemy musieli zapłacić, że będziemy musieli założyć działalność gospodarczą i będziemy wystawiać faktury. Kiedy dowiedzieliśmy się, ile możemy zarobić, oceniliśmy, że warto nam ponieść te wydatki, bo dosyć szybko się zwrócą.

        Dwutygodniowe szkolenie kosztowało 3300 złotych. Potem musieliśmy jeszcze zapłacić ponad 1000 złotych za strój (spódnica, trzy bluzki, buty, sweter, pomarańczowa apaszka) i walizkę, na jesień mieliśmy jeszcze dokupić płaszcz i marynarkę.

        Szkolenia odbywały się w siedzibie Eurolotu i w hotelu Gromady. Były bardzo intensywne – od 9 rano do 15, a czasem do 17. W ich ramach pojechaliśmy raz do Pragi (przejazdy w nocy, ćwiczenie w dzień), gdzie na symulatorze ćwiczyliśmy zachowanie w razie awarii lub turbulencji (np. jak posługiwać się maskami tlenowymi, jak otwierać wyjścia awaryjne, jak skakać na nadmuchiwany trap, jak kierować ludźmi). Innym razem w Wilnie w innym symulatorze uczyliśmy się wykrywania źródeł ognia i gaszenia pożarów na pokładzie.

        Mało latania

        Po szkoleniach zaliczonych testami i egzaminami podpisaliśmy roczne kontrakty z agencją zatrudniającą personel pokładowy - Air Crew LLC. W jej imieniu występował Marek Piotrowski „bussines partner". Dlaczego z agencją, a nie z Eurolotem? Nie wiem, nie zastanawiałam się wtedy nad tym. Ufałam Eurolotowi, że tak trzeba.

        Nasz kontrakt gwarantował nam 2800 złotych miesięcznie tzw. podstawy plus 25 złotych za godzinę latania. Od tego naturalnie musieliśmy sami sobie opłacić podatek i ZUS.

        Lataliśmy samolotami Airbus 320 wynajętymi przez Eurolot od ukraińskiej linii lotniczej YanAir. Wcale nie robiły złego wrażenia, jak czasem na forach internetowych próbuje się je przedstawić, wewnątrz wszystkie urządzenia były sprawne. Personel pokładowy nie miał powodów do narzekań.

        Szybko okazało się, że z tym lataniem nie jest wcale tak łatwo. Grafiki układała nam firma FDS, a my dzięki loginom mogliśmy sprawdzać online kiedy mamy pracę. Naturalnie chcieliśmy latać jak najwięcej – w ramach tego, na co pozwalają przepisy, a pozwalają na nieco ponad sto godzin miesięcznie – żeby jak najwięcej zarobić. Tymczasem okazało się, że jedni mieli wyrobionych kilkadziesiąt godzin w miesiącu, inni zaledwie kilka.

        Początkowo lataliśmy jako tak zwane czwórki, czyli stewardesa lub steward najniższej rangi, bo jeszcze pracowaliśmy pod okiem instruktora ukraińskiego, który nas pouczał i zaliczał nam całą serię umiejętności podczas rejsu.

        Chociaż lataliśmy w barwach i mundurach 4You Airlines nigdy z nikim z tej spółki nie mieliśmy styczności. Samoloty były ukraińskie, uprawnienia do ich używania w polskiej przestrzeni powietrznej Eurolotu. Wszystko to było jakieś dziwne – 4You, Eurolot, YanAir, Air Crew, FDS – czasem nie wiedzieliśmy do kogo się zwrócić z problemem, mieliśmy wrażenie, że brakuje przepływu informacji między tymi firmami.

        W ostatnich tygodniach zaczęły nas dochodzić wiadomości, że 31 sierpnia kończy się kontrakt Eurolotu z 4You. Nie wiedzieliśmy, co o tym myśleć, ale Marek Piotrowski zapewniał nas do końca, że wszystko będzie dobrze. Po czym 31 sierpnia wysłał nam e-maile z wypowiedzeniami. Bez słowa wyjaśnienia, czy przeproszenia za tę sytuację. Pracowaliśmy więc zaledwie lipiec i sierpień, niektórzy bardzo mało. Mamy jeszcze miesiąc wypowiedzenia.

        Mam żal do Eurolotu

        Szkolenia były bardzo ciekawym doświadczeniem, nawet nie żałuję pieniędzy wydanych na nie. Jestem jednak zła, że zapłaciłam za strój, dosyć podłej jakości, który już nigdy nie będzie mi potrzebny. Jeszcze bardziej mnie złości, że musiałam założyć działalność gospodarczą. Jak się zakłada działalność pierwszy raz, to przez dwa lata ma się ulgę w płaceniu składek ZUS. Tymczasem, jeśli teraz zawieszę działalność, ten dwuletni termin będzie mi lecieć i stracę ulgę.

        Na szczęście mam jeszcze drugą nieregularną pracę, nie musiałam dla latania z niej rezygnować. Ale koleżanka odeszła z pracy, żeby poświęcić się pracy w liniach lotniczych. Teraz została na lodzie.

        Mam żal do Eurolotu, bo to jego marce zaufałam. Gdyby to było tylko 4You Airlines, pomyślałabym, że to jakaś firma krzak i w ogóle bym się nie zgłosiła. Eurolot był dla mnie gwarancją, że to nie jest oszustwo.

        Na razie kończy się sezon, pracy w lotnictwie raczej nie znajdę. Moje szkolenie dotyczyło airbusów A320. Na takich w Polsce latają tylko Wizz Air i czarterowy Small Planet.



        www.rp.pl/artykul/705175,1139478-Sieroty-po-4You-Airlines.html?p=2
        • l_oeil_du_spectateur Re: Re 14.09.14, 18:10
          Teraz dla pewnosci, po wrzuceniu na glowna strone GW, wykasowano komentarze. Ciekaw jestem, czy lokalne wladze maczaly w tym palce. Komentarze wykasowano rowniez na stronie Echa Dnia, a portale typu Radom24.pl w ogole nie dotykaja tematu. Presja kosztownego z siwym u boku?
          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.09.14, 23:44
            Hmm, kurna no był wczoraj taki moment, że mi ten artykuł, który linkujesz zniknął z ciągu aktualności, ale po odświeżeniu przeglądarki pojawił się znowu więc przypuszczam, że to wina parametrów wersji mobile i możliwych autoupdate systemu (?)
            Co Ty! PLR ledwo radzi sobie z dalszym wyłudzaniem forsy z kasy miasta żeby mieli brać się za jakieś hackerskie wybryki w sieci. ;)
    • ja_wemur Re: PL Radom ma "dużego europejskiego przewoźnika 13.09.14, 13:32
      Po co ty tracisz energię ? Zbliżają się wybory, zgłosisz swoją kandydaturę, wygrasz i będziemy patrzeć, jak TY marnujesz nasze pieniądze.
      Masz mój głos :-)
      • ja_wemur Oświadczenie 13.09.14, 19:19
        Kongres Nowej Prawicy
        Oddział w Radomiu
        ul. Struga 51 lok. 206

        Radom, 13.09.2014r.

        Oświadczenie

        Niniejszy tekst stanowi oświadczenie w sprawie komentarza Urzędu Miejskiego
        w Radomiu opublikowanego 12 września 2014 roku na stronie internetowej urzędu (www.radom.pl).

        Treść przedstawionego przez Urząd Miejski oświadczenia wprawiła nas nie tylko w zdziwienie, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, lecz również pogłębiła zaniepokojenie przyszłością miasta. Władze po raz kolejny ignorują rosnące zadłużenie Radomia, na które zwróciliśmy uwagę podczas konferencji. Pan prezydent Andrzej Kosztowniak oraz Przewodniczący Rady Miejskiej – Pan Dariusz Wójcik w przedmowie do informatora określają poziom zadłużenia miasta jako „bezpieczny”. Takie podejście do problemu odbieramy jako wyraz wyjątkowej arogancji władzy. W chwili obecnej pięcioosobowa radomska rodzina jest zadłużona na 10 000 złotych, a długi zaciągnięte przez obecne władze będą spłacać również Ci radomianie, którzy się jeszcze nie narodzili. Włodarzom miasta pragniemy przypomnieć, że poczucie bezpieczeństwa władzy nie jest tożsame z bezpieczeństwem jego mieszkańców.
        Po raz kolejny zwracamy uwagę na wysoki koszt utrzymania straży miejskiej – jednostki zbędnej jako powielającej działania policji i nierzadko uciążliwej dla mieszkańców miasta. Przytoczone przez urząd zestawienie liczb interwencji straży miejskiej jest bezzasadne. Gdyby straż miejska w mieście nie istniała, wszystkimi interwencjami zajmowałaby się policja. Dowodzi temu przykład likwidacji straży miejskiej w takich miastach jak Stalowa Wola, Radomsko, Żory czy Pionki, w których nie odnotowano gwałtownego wzrostu przestępczości oraz nie pojawiły się inicjatywy wzywające do odtworzenia formacji.

        Jak wspomnieliśmy na konferencji, powołując się na dane Głównego Urzędu Statystycznego, w analogicznych miesiącach roku 2007 i 2013 bezrobocie w mieście wzrosło o 1100 osób. W Radomiu więcej miejsc pracy jest likwidowanych, co jest skutkiem m.in. podwyżki podatku od nieruchomości. Władze Radomia, które uważają że miasta nie stać na niższe stawki, jednocześnie przeznaczyły blisko 100 milionów złotych na lotnisko, które poza stabilnymi miejscami pracy dla jego zarządu generuje wyłącznie wysokie koszty.

        Abstrahując od absurdalnej treści miejskiego informatora inwestycyjnego oraz wystosowanego przez urząd oświadczenia, pragniemy podkreślić, że dokument, który radomianie znaleźli w swojej skrzynce podczas trwania kampanii wyborczej należy traktować jako element nieuczciwej gry politycznej finansowanej pieniędzmi radomskich podatników.


        Zarząd oddziału KNP w Radomiu
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 13.09.14, 20:27
      W praktyce, zarząd LPR może mówić co chce powołując się na klauzulę poufałości, lol.

      Tak jak pożar potrzebuje kilku komponentów, żeby miał miejsce (powietrze/tlen + zapalnik/iskra + materiał łatwopalny), tak zręczna manipulacja potrzebuje kilku swoich komponentów żeby osiągnąć swój cel.
      Tu są to: zaskoczenie/oszołomienie + tworzenie wizji szybkiego sukcesu/zadowolenia + natychmiastowe wywieranie presji (z racji głosowania na sesji).

      O 4You media krajowe zaczęły pisać bodajże w marcu czy kwietniu tego roku, ale mimo to zarząd PLR czekał do ranka dnia tamtej pamiętnej sesji w czerwcu z ogłoszeniem informacji o podpisaniu "wieloletniego kontraktu z przewoźnikiem 4You Airlines" jak mówił Siwak - co by radni opozycji nie mieli przed głosowaniem za wiele czasu na myślenie, analizowanie czy szukanie info w sieci.

      Dziś już wiadomo, że ani to był wieloletni kontrakt, ani żaden przewoźnik bo zaledwie list intencyjny co potwierdził między innymi jeden z ogólnopolskich portali:
      www.rynekinfrastruktury.pl/artykul/55/1/radom-umowa-czy-list-intencyjny.html
      Ale skoro Siwak nie zawahał się wtedy użyć sformułowania "wieloletni kontrakt" i "z przewoźnikiem" podczas gdy ani jedno, ani drugie (wiemy to dziś na bank) nie jest prawdą, to co za problem dla niego stanowi pitolenie głupot o "dużym europejskim przewoźniku"? lol

      Tak więc obstaję przy tym, że podpisali teraz stertę papierów, które robią za szczegółowy kontrakt z 4you i robią wokół tego szum, ot co. :)
      Podobny kontrakt to i ja mogę zawrzeć - z kotem sąsiadów, żeby szanował mój parapet od zewnątrz a na którym lubi się wylegiwać gdy tylko słońce mocniej dogrzewa :).

      To może zabrzmieć banalnie, ale w R-miu tym ludziom chodzi przeważnie o przedłużenie sobie zatrudnienia na nastepną kadencję i że świat politycznych koneksji i manipulacyjnych rozgrywek bywa w tym zakresie brutalny.
      Niech nie zmyli nikogo garnitur na człowieku.

      W ramach testu opozycja, choć nie muszą nawet to być jedynie radni, niech domaga się ujawnienia co to za "duży europejski przewoźnik" na zasadzie chęci podpisania klauzuli poufności... :)
      • l_oeil_du_spectateur Re: Re 14.09.14, 18:11
        Odpowiedzialem "zszokowanemu", ale sie powtorze. Widzialas? Wszystkie komenatrze wykasowane...
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 15.09.14, 00:22
          No no, "zamurowało" wielu i słusznie, że udało nam się oderwać od polskiej rzeczywistosci, zobaczyć sprawę w globalnym swietle i zawczasu wpaść na trop politycznych gierek LPR.
          ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka