ZNACIE KIELCE ?

25.01.05, 11:12
NA KIELECKIM FORUM POJAWIŁ SIE WĄTEK "ZNACIE RADOM" GDZIE LUDZIE BEZ JAKIS
ŻALÓW I UPRZEDZEŃ NAWET POZYTYWNIE WYPOWIADAJĄ SIE O RADOMIU..BA ,NAWET
PODOBNO MACIE ,CYTUJĘ:"ze 3 tramwaje" :) MOŻE I WY POTRAFICIE COŚ DOBREGO
NAPISAC O KIELCACH..
P>S> TYLKO NIE PISZE ,ŻE W KIELCACH NIC POZYTYWNEGO NIE MA--TO NIE BEDZIE
OBIEKTYWNE;)
P.S. Pozdrawiam wszystkich Radomian ,Wielkie Buziaczki dla Radomianek:)
    • Gość: szybka osa Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.infoplus.com.pl 25.01.05, 11:45
      Pewnie, że Kielce sa ładne i mają pare górek, z których można nawet pozjeżdżać.
      A ludzie są wszędzie tacy sami. I mają takie szerokie ulice...
      • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 11:55
        Fakt ,są szerokie ulice w kielcach,a przy nich chyba najbrzydsze z mozliwych
        przystanki autobusowe!!!
        P.S. A przepraszam ,czy to nie kolezanka Szybka Osa nie oceniła kiedyś Kadzielni
        jako "parę skałek i wielkie halo"?---bardzo mi przypadło do gustu to określenie:)
        • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 11:55
          Oczywiście Buziaczek dla Szybkiej Osy !!!
          Mocny Bąk:)
        • ck_forever Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 11:57
          No i autobusy gorsze od tych w Radomiu Boże kiedy to sprywatyzują i zrobią z
          tym porządek. Pozdrawiam
          • Gość: Radomianin Re: ZNACIE KIELCE ? IP: 217.96.36.* 25.01.05, 12:03
            Tak to prawda, komunikacja miejska - przydałoby sie trochę zmian. Wspomniane
            przystanki, ich oznaczenia, nigdy nie wiem gdzie jestem i czy to juz w tym
            miejscu mam wyjść (choć czytałem na kileckiej gw, że cos zmieniają, przy
            następnej wizycie ocenie), i w autobusach zupełny brak tablic trasowych z
            oznaczeniem przystanków. A i jeszcze multum lini, z których połowa pojawia się
            na przystanku raz na godzinę lub trzy, cztery razy na dzień.
            PZDR Kielczan
            • Gość: misterxy Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:05
              Gość portalu: Radomianin napisał(a):
              > ich oznaczenia, nigdy nie wiem gdzie jestem i czy to juz w tym
              > miejscu mam wyjść (choć czytałem na kileckiej gw, że cos zmieniają, przy
              > następnej wizycie ocenie),

              ZAPEWNIAM CIĘ, ŻE PRZYSTANKI SĄ JUŻ OZNAKOWANE.
              • Gość: Radomianin Re: ZNACIE KIELCE ? IP: 217.96.36.* 26.01.05, 09:33
                Bardzo mnie to cieszy. a co z tablicami trasowymi z dokładnymi nazwami
                przystanków i ich oznaczeniem w wewnątrz autobusów?
                • Gość: misterxy Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 15:51
                  Przykładowy napis na przystanku (tabliczce): "Ściegiennego WDK"
                  • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 26.01.05, 16:00
                    Sa lepsze---Jesionowa Bloki,Warszawska Jet,Seminaryjska seminarium
                    • Gość: misterxy Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:48
                      no, z tymi blokami to przesadzili. Powinno być "Jesionowa Sady"
        • Gość: szybka osa Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.infoplus.com.pl 25.01.05, 13:57
          Niestety Szybka Osa to chłop. A Kadzielnia jest ładna i kropka, może trochę
          zaniedbana, nigdy wcześniej nie pisałem nic o Kadzielni. Znam Kielce bardzo
          dobrze i różnie patrzę na niektóre wypowiedzi, czy to z Radomia czy z Kielc.
          Niestety dla nas dużo więcej jest tam osób z jajami w biznesie i we władzach.
      • Gość: Radomianin Re: ZNACIE KIELCE ? IP: 217.96.36.* 25.01.05, 11:58
        To fakt położenie mają niezłe. Moim zdaniem to jest największy atut tego
        miasta. Zdecydowałem się nawet na pisanie pracy magisterskiej o tym mieście, a
        konkretnie o rezerwatach geologicznych. Ale wariat jestem nie. Pozatym mozna
        pojeżdzić na nartach. Telegraf-świetny stok w Kielcach, lub Krajno troszeczkę
        za Kielcami no i Targi Kieleckie. Jestem tam co roku.
        • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 14:10
          Powaznie piszesz pracę mgr o Kielcach? Mieszkam przy jednym z rezerwatów
          geologicznych...:)
          Sorki za zmianę płci Szybkiej Osy:) Naprawde nie miałem zamiaru obcinać Ci
          atrybutów meskości:) prosze o wybaczenie:)
          • Gość: Radomianin Re: ZNACIE KIELCE ? IP: 217.96.36.* 25.01.05, 14:56
            Zdecydowałem się na taki temat bo uwaga: lubie te wasze Kielce. Bedę w Kielcach
            w przyszłym tygodniu, konkretnie w Kiel. Tow. Naukowym, po materiały które miłe
            Pani obiecały mi udostępnić. Zresztą w urzędzie wojewódzkim spotkałem sie też z
            uprzejmością wsród pracowników
            • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 15:14
              Z chęcią bym pogadał na tematy o rezerwatach geologicznych w Kielcach,sam byłem
              olimpijczykiem z geografii,więc mam jakieś zainteresowania.Ale niestey za
              tydzień muszę gnić we Wrocławiu uczac si e do bzdurnych
              egzaminów.Pozdrawiam.Panie miłe są w Urzędzie Wojewódzkim,w Miejskim niekoniecznie:)
              • Gość: Pan Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:08
                a panowie?
    • Gość: j Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.udn.pl 25.01.05, 12:19
      Kiedy ktoś z Kielc usadowi się (czytaj: zajmie wysokie stanowisko)w Warszawie to natychmiast ciągnie za sobą rodaków, a z Warszawy do Kielc pieniądze. Inni powinni się tego uczyć. Na marginesie: latem ulica Sienkiewicza pachnie wielkim światem.
    • isoxazolidine Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 13:39
      z pozytywów??

      1) Prezydent z jajami (w odroznieniu od naszego)
      2) samodzielna wyzsza uczelnia nietechniczna (niedlugo moze uniwerek)
      3) filharmonia (ktorej u nas ciagle brak)
      4) brak EC ktora moglby jakis wariat kupic za pieniadze gminy
      5) wezel 'poludnie' (choc to juz chyba za granicami kielc ...)
      • ck_forever Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 13:56
        1) Co prezydenta to od Waszego chyba lepszy, ale też....
        2) Oni na pewno
        3) Tak i Teatr Lalki i Aktora Kubuś
        4) Jest EC, ale na razie nikt nie kupuje
        5) Węzeł Północ ma być budowany w oklicach "zejścia się" obwodnicy z wylotówką
        z Kielc
        • isoxazolidine Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 14:01
          ck_forever napisał:


          > 4) Jest EC, ale na razie nikt nie kupuje

          fiuuuu ..... to jeszcze Prezydent Nita ma szanse kupic ;))))
          trzeba mu koniecznie dac cynk (!)
      • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 14:12
        uzupełnie Cie jeszcze Isox(odnosnie kiedyś naszych zażartych polemik)-jeszcze
        TV,Uniwerek mówia co roku,że od wrzesnia:)więc raczej przywykłem do WSP
        • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 25.01.05, 14:14
          No i jak? Czy to nie prawda ,ze Radom lubi Kielce a Kielce Radom?
          Na górze róże , na dole fiołki-my się kochamy jak dwa aniaołki:)
          • Gość: drs Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.devs.futuro.pl 25.01.05, 18:08
            I tak jak przeglądam te posty to widze,ze w stosunkach radomsko-kieleckich
            jakies ocieplenie.Oby tak dalej.Jak ludzie zaczynaja ze soba rozmwiać a nie
            obrzucać się inwektywami to aż miło słuchać.Oby tak dalej.Może pomyslcie o
            założeniu na forum Radomi i forum Kielce podforum Kielce-Radom lub odwrotnie
            coś na wzór Toruń-Bydgoszcz.Pozdrawiam.
            • Gość: KIBIC Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.dc.dc.cox.net 26.01.05, 04:52
              Zalety: (1) Mam siostre w Kielcach (2) Blisko Gory Swietokrzyskie (3) Bylysmy
              razem chociaz na sile.

              Wady: (1)Za malo milosci do Radomia (2) Brak koncepcji polaczenia sie z Radomiem

              Juz pisalem, ze bliska wpolpraca miedzy miastami doprowadzi do polepszenia zycia
              mieszkancow obu miast. Pisalem tez o zalozeniu Towarzystw Radomsko-Kieleckich i
              Kielecko-Radomskich i rozpoczecie spotkan i dyskusji. Zaprzyjaznic sie na nowo!
              Wzorow nam nie potrzeba ale dobre stosunki z sasiedzkimi miastami powinno byc
              celem w samym sobie.

              Tak z daleka widze.
              • drs Re: ZNACIE KIELCE ? 26.01.05, 20:11
                To wszystko piękne co piszesz,ale to z Radomia nie było miłości do Kielc.Kielce
                ręce wyciągały przed 7 laty,ale Radom wybrał inną droge,teraz pod latach
                eksperymentu mazowieckiego przychodzi czas na refleksję i weryfikację
                wyborów.Nikt tu nie mówi nie i na pewno.Nikt tu nikogo nie chce ciągnąć na
                siłę.Trzeba rozmawiać rzeczowo,wytaczać rzetelne argumenty.Nie jest to forum
                dla zapalczywców,dla opluwaczy i dla kibiców Radomiaka czy Korony.Nasz wspólny
                los jest w naszych rękach.Chodzi o przełamywanie
                antagonizmów,ksenofobii,zacietr zewienia,piszą tu najczęściej ludzie
                młodzi,którzy nie pamiętają dawnych czasów.Chodzi o to aby sie
                poznać,zaprzyjaźnić,wtedy łatwiej rozmawiać.Obecnie oba miasta stają przed
                trudnymi wyzwaniami i chyba najwyzszy czas połączyć siły.Temu ma słuzyć to
                forum.
                • Gość: Pello ...ale dlaczego??? IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 29.01.05, 19:04
                  Dlaczego, gdy czyta się posty kolegów z Kielc, ich wizja współpracy i przyjaźni
                  kielecko-radomskiej polega na stworzeniu wspólnego województwa? Tylko po co? A
                  może warto podyskutować dlaczego Radom na związku z Warszawą ma szansę zyskać o
                  wiele więcej niż na wojewódzkim związku z Kielcami. Piszę "wojewódzki" bo to,
                  że współpraca ZAWSZE jest lepsza od obojętności, nie podlega jakiejkolwiek
                  dyskusji. Jak na razie jedynym argumentem "za" jest "wspólnota biedaków". Bieda
                  plus bieda równa się...co? Mityczne programy, których Mazowsze nie dostanie, bo
                  za bogate - jakież to programy? Niech ktoś sprecyzuje? Co np. Ostrowiec
                  Świętokrzyski, czy Końskie zyskały, czego Radom nie zyskał z budżetu
                  wojewódzkiego? Jakie są róznice w rozwoju naszych miast - Kielce wojewódzkie i
                  Radom powiatowy? Do czego był potrzebny ten status? Do zatrudniana kilkuset
                  urzędników? Tylko po to? Niech któryś z kolegów wymieni. To są tematy do
                  dyskusji. I dlaczego pomija się wagę dyskusji o odłączeniu Warszawy z budżetu
                  Mazowsza? Bo to też zaliczamy do mitycznych działań pozorowanych?

                  • Gość: Crux A dlatego... ;) IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 23:44
                    Ależ nikt nie mówi o tworzeniu wspólnego województwa. Chodzi o zwykłą
                    współpracę, aby porzucić jakieś dziwne uprzedzenia zarówno po jednej, jak i po
                    drugiej stronie. I chyba z tym się zaczynamy zgadzać - i bardzo dobrze. Czas,
                    aby dostrzegli to nasi wspaniali włodarze...

                    Teraz - odpowiedz na drugą część Twoich wątpliwości (proszę tylko w jakiś
                    demagogiczny sposób nie łączyć obu tych części). Czy są jakieś korzyści z bycia
                    miastem wojewódzkim? Są, ale nie są one tak oczywiste, jak chcieliby widzieć
                    niektórzy ludzie. Tu nie chodzi o środki z budżetu centralnego, czy o tych
                    kilkadziesiąt (może i kilkaset?) miejsc pracy dla urzędników, ale o znaczenie i
                    prestiż miasta. To w mieście wojewódzkim ze względu na bliskość wielu instytucji
                    regionalnych z większą chęcią lokują swój kapał inwestorzy. I to jest plus!
                    Jeżeli firma zamierza rozlokować kilka swoich oddziałów terenowych w Polsce, to
                    chętniej postawi je w mieście, które ma status stolicy jakiegoś regionu.
                    Naturalnie, jeżeli nie ma innych przeciwwskazań - np. zły klimat dla biznesu,
                    biurokracja itp.

                    Co więcej, Ty także dostrzegasz zalety statusu miasta wojewódzkiego, bo w
                    przeciwnym wypadku nie wspominałbyś o propozycji wyodrębnienia Warszawy z budżet
                    województwa.

                    Na koniec gwoli sprostowania wielu głosów, które pojawiają się na jednym i na
                    drugim forum, o tym, że Radom wyrażał chęć na wspólne województwo tylko Kielce
                    nie chciały się podzielić urzędami itp. Zauważam nieśmiało, że propozycja
                    powstanie województwa staropolskiego zakładała podział wszystkich instytucji na
                    trzy miasta. Częstochowa miała być siedzibą wojewody, Radom sejmiku
                    wojewódzkiego, a Kielce sądu administracyjnego. Niestety to właśnie władze
                    Radomia storpedował ten pomysł, mówiąc, że nic ich miasta nie łączy z Kielcami,
                    a tym bardziej z Częstochową. Krótka pamięć...

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Pello Re: A dlatego... ;) no ale dlaczego???? IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 30.01.05, 17:19
                      I znowu cały czas to samo. "Chodzi o zwykłą współpracę" - czyli O CO? Jałowo,
                      drogi kolego..jak na rynku dystrybucji peletów w Polsce.
                      Radom nie stanie się nigdy stolicą regionu świętokrzyskiego. Choćby nie wiem
                      jak się wytężał. Więc dlaczego??? Bo to prestiż być w jednym województwie z
                      Kielcami? Ale dlaczego??? Prestiż Kielc jako miasta wojewódzkiego istnieje
                      owszem, ale tylko dla niego samego i jego okolic. Z punktu widzenia Warszawy,
                      Krakowa, czy Poznania to przepraszam ale te dwa słowa: presiż i Kielce budzą
                      takie same zabawne reakcje jak powiedzmy słowa: Radom i atmosfera
                      wielkomiejska. Nawet tu w Radomiu, ten presiż jest mało dostrzegalny (o ile
                      jest w ogóle). Radom jest za blisko Warszawy, żeby emanować "prestiżem". Więc
                      dlaczego kopać się z koniem?
                      O propozycjach wyodrębnienia Warszawy z województwa, wspominałem tylko w
                      kontekście statystycznym, gdyż Warszawa zawyża wskaźniki miast na mazowszu i
                      wysysa zeń większość środków. Wyodrębnienie Warszawy po to by utworzyć nową
                      stolicę województwa ma znaczenie tylko dla małej grupki urzędników oraz
                      wyznawców "prestiżu".
                      Inwestorzy lokują swój biznes tam, gdzie im się to opłaci. I to jest element
                      wspólny, nad którym się nasi urzędasy mogą pogłówkować, aby im to ułatwić.
                      Dzisiaj byłem w Krajnie na wyciągu. Co trzeci samochód był z Radomia i okolic.
                      Ale dlaczego w świętokrzyskiem jest tak mało wyciągów? Krótki sezon ? Mało
                      kapitału? To jest dobry punkt zaczepienia na początek współpracy REGIONÓW.
                      Pzdr.
                      • Gość: KIBIC Re: A dlatego... ;) no ale dlaczego???? IP: *.dc.dc.cox.net 31.01.05, 05:50
                        Ja mysle, ze tu idzie o Staropolski Region a nie wojewodztwo, a jezeli
                        wojewodztwo to ze stolica w Konskich.
                        Sa tutaj tacy co mysla, ze mechaniczne zmainy administracyjne poprawia wszystkim
                        sytuacje i to jest blad, taka socjalistyczna "nadzieja" jak nie moze byc lepiej
                        to niech bedzie inaczej.
                        Aby sie laczyc w demokracji to musza byc namacalne korzysci, nie widac ich wiec
                        mozemy sobie pomazyc co bylo gdyby bylo? Najwiekszym argumentem sa dotacje z
                        Unii. I znow "socjalosci" oczekuja,ze ktos im cos da.

                        Jak wspolprca miedzy Radomiem i Kielcami sie rozwinie i bedzie ja widac, ze
                        przynosi korzysci zaintersowanym to wtedy, aby taki bieg wydarzen poprzec Unia
                        moze wesprzec Region Staropolski a nie jakies tam admistracyjnie sztuczne
                        wojewodztwo.

                        Wniosek wiec taki pokazcie co potraficie to wam pomozemy, a nie pomozemy wam bo
                        jestescie biedni i sobie nie radzicie.

                        Czy to takie trudne do zrozumienia?
                    • isoxazolidine Re: A dlatego... ;) 31.01.05, 15:44
                      Gość portalu: Crux napisał(a):


                      > Zauważam nieśmiało, że propozycja
                      > powstanie województwa staropolskiego zakładała podział wszystkich instytucji na
                      > trzy miasta. Częstochowa miała być siedzibą wojewody, Radom sejmiku
                      > wojewódzkiego, a Kielce sądu administracyjnego.

                      uściślę:
                      wojewoda: czestochowa
                      sejmik: kielce
                      wicewojewoda: radom, sandomierz

                      taki byl plan. i nie dziwie sie ze nikt na to w radomiu nie chcial pojsc. bo przeciez to bylo samobojstwo. przypomne, ze powstanie urzedow wicewojewody obiecywano przed reforma w wielu miastach. a czy jakikolwiek powstał? nie. w ustawie zapisano siedziby wojewody i sejmiku a, gdy sprawa byla na amen klepnieta kopnieto w "d..." te miasta ktore pod warunkiem zainstnienia urzedu uwicewojewody daly zielone swiatlo na uchwalenie 16-tki .... tak "wydymano" koszalin, elblag, sandomierz i wiele innych .... czy myslicie ze w przypadku "CKR" (jak nazywano ten hipotetyczny twór) byloby inaczej?? czy Sandomierz za ktorym kielce malo nie posikały się po spodniach dostal obiecany urzad wicewojewody? nie. teraz wrecz slyszy sie pogardliwe glowy nitktorych forumowiczow ze swietokrzyskiego ze to przeciez tylko parodziesieciotysieczna dziura. jesli to taka "dziura" to czemu az tak kielcom zalezalo zeby byla w granicach swietokrzyskiego? kiedy decydowalo sie "byc albo nie byc" swietokrzyskiego to byc moze wlasnie ta dziura przesunela srodek ciezkowsci w kierunku "byc". o tym tez warto pamietac.

                      reasumujac: w 1998 nie bylo szans na stworzenie wspolnego wojewodztwa w ktorym zaistanialby realny uklad rownowagi radom-kielce. i dlatego taki twór nie powstal.
                      • Gość: Crux Re: A dlatego... ;) IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.02.05, 00:20
                        > uściślę:
                        > wojewoda: czestochowa
                        > sejmik: kielce
                        > wicewojewoda: radom, sandomierz

                        Czy taki miał być podział, czy inny już nie pamiętam. Niemniej jednak, plan
                        zakładał podział kompetencji między trzy największe miasta. O Sandomierz wydaje
                        mi się, że słyszę pierwszy raz... Cieszę się, że jednak nie kwestionujesz tego,
                        że taki zabieg miał być dokonany, więc także potwierdzasz bezzasadność
                        argumentów podnoszonych przez niektórych radomian.

                        Nie wiem w czym dostrzegałeś to potencjalne samobójstwo Radomia, bo ja mam
                        wrażenie, że Radom tak czy siak jest skazany na samobójstwo. Podkreślam
                        SAMObójstwo. Bo to nie Kielce, nie Warszawa, ale właśnie Radom i radomianie są
                        winni zaistniałej sytuacji. Tylko, że w Radomiu - wiadomo mieście na wskroś
                        proletariackim - panuje przekonanie "a nam się należy". Czas pomyśleć nie o tym,
                        co możemy otrzymać, ale co możemy sami zrobić.

                        Dlatego postrzeganie sukcesu miasta przez pryzmat urzędników, jaki Ty
                        prezentujesz, jest właśnie najlepszym przykładem takiego błędnego rozumowania.
                        Czy ktokolwiek rozważałby rangę miasta przez pryzmat tego, że w Radomiu jest
                        wicewojewoda, a w Częstochowie wojewoda? Nie - ważne byłby sam fakt, że
                        wszystkie trzy miasta mogłyby w równym stopniu wpływać na podejmowane decyzje.
                        Ale pewnie zaraz pojawią się głosy, że to byłoby niemożliwe, bo Kielce, bo... No
                        właśnie - tak zawsze jest z Radomiem. Zawsze są jakieś "ale", "bo" itp. Wtedy
                        karta była po stronie Radomia. To właśnie Radom mógł stawiać warunki,
                        negocjować, bo od decyzji Radomia mogło zależeć bardzo wiele. Ale Radom nie
                        chciał nawet spróbować swoich sił - wolał spasować i wpaść w objęcia Warszawy.
                        Bo tam na pewno Radom będzie skazany na "ale" i "bo", a z tym Radomiowi wydaje
                        się być dobrze.

                        Niemniej jednak te żale są już kompletnie bezsensu. Jest jak jest. Radom wybrał
                        tak, jak wybrał i wcale nie mówię, że Radomiowi byłoby lepiej w staropolskim.
                        Powiem więcej, jeżeli Radom nadal chciałby funkcjonować na zasadzie "ale" i
                        "bo", to pewnie byłoby gorzej, bo jednak pieniędzy w tym regionie byłoby
                        znacznie mniej niż w mazowieckim i wcale nie liczyłbym na pomoc z UE (wystarczy
                        zobaczyć ile dostało świętokrzyskie, a ile inne regiony). Chodzi tylko o
                        szanse... W obecnym mazowieckim Radom nie ma absolutnie żadnych szans na
                        wpływanie na politykę regionalną, ba - nie ma szans na cokolwiek przy Warszawie,
                        która jest 9-krotnie większa. No bo, czy ktoś w Warszawie liczy się ze zdaniem
                        mieszkańców jakiegoś średniej wielkości osiedla... :>

                        Czas jednak, aby oba miasta przestały liczyć na mannę z nieba i pomyślały jak,
                        także przy obecnym podziale administracyjnym, zrealizować wspólne cele. A
                        takich, wbrew pozorom, jest całe mnóstwo.

                        I nie chodzi tu tylko o "siódemkę", choć to jest bardzo ważna sprawa dla obu
                        miast. Bez wątpienia Radom mógłby liczyć na poparcie ze strony Kielc pomysłu
                        rozbudowy Sadkowa (zamiast np. w Modlinie). Wydaje mi się, że Kielce też powinny
                        liczyć na podobną pomoc przy staraniu się o ośrodek uniwersytecki (choć obecne
                        działania władz Kielc w tej sprawie budzą we mnie co najmniej ambiwalentne
                        uczucia). Teraz Łódź i Wrocław wspólnie lobują o przebudowę drogi Wrocław -
                        Warszawa. Może Kielce i Radom dostrzegłyby w tym swoja szansę. Wystarczy
                        przecież rozbudowa odcinków dróg z Kielc i Radomia do Piotrkowa i oba miasta
                        mają doskonałą drogę na Łódź i Wrocław. Może więc warto pomóc obu wspomnianym
                        miastom w lobingu, przy lekkim rozbudowie oczekiwań :)

                        Może wreszcie Kielce i Radom zrobią coś konstruktywnie dla wspólnego dobra, a
                        wówczas okaże się, że oba te miasta leżą bliżej niż się niektórym wydaje...
                        • isoxazolidine Re: A dlatego... ;) 01.02.05, 11:35
                          Gość portalu: Crux napisał(a):

                          > Czy taki miał być podział, czy inny już nie pamiętam.

                          dokładnie taki.

                          > O Sandomierz wydaje
                          > mi się, że słyszę pierwszy raz...

                          mam jeszcze nawet gdzies wycinek prasowy z Echa. tak było.

                          > Nie wiem w czym dostrzegałeś to potencjalne samobójstwo Radomia,

                          jak juz wspomnialem - istnienie urzedu wojewody czy sejmiku jest sankcjonowane
                          ustawa. istnienie urzedu wicewojewody nie - co otwiera furtke do "wydymania"
                          miast ktorym takowy obiecano w toku ustalen przedrofermowych. to "wydymanie"
                          stalo sie potem faktem. czyli juz wiadomo jak jako Radom skończylibyśmy na tak
                          proponowanym podziale wpływów.


                          > Czy ktokolwiek rozważałby rangę miasta przez pryzmat tego, że w Radomiu jest
                          > wicewojewoda, a w Częstochowie wojewoda? Nie - ważne byłby sam fakt, że
                          > wszystkie trzy miasta mogłyby w równym stopniu wpływać na podejmowane decyzje.

                          ale wpływ jest równoznaczny z istnieniem ww urzedow. gdyby tak nie bylo to
                          kielce nie zabijałyby sie tak o wojewodztwo. dlaczego (jesli przyjac Twoja
                          teze) nie zaproponowano ukladu radom-wojewoda, kielce-wicewojewoda, czestochowa-
                          sejmik?? przeciez mowisz ze nie ma roznicy? ona jest. wiesz o tym rownie dobrze
                          jak ja.


                          > Zawsze są jakieś "ale", "bo" itp. Wtedy
                          > karta była po stronie Radomia.

                          no nie do konca. na uklad z urzedem wicewojewody na oslode nie mozna bylo
                          pojsc - z powodow o ktorych wyzej. a o wojewodzie w radomiu nikt w kielcach nie
                          chcial slyszec. nie bylo rozwiazania akceptowalnego przez obie strony.

                          > Niemniej jednak te żale są już kompletnie bezsensu. Jest jak jest.

                          a tu sie zgadzam.

                          > że Radomiowi byłoby lepiej w staropolskim.

                          a o tym nie jestem przekonany. kazdym razie gdyby doszedl do skutku wariant o
                          ktorym powyzej.


                          > zobaczyć ile dostało świętokrzyskie, a ile inne regiony). Chodzi tylko o
                          > szanse... W obecnym mazowieckim Radom nie ma absolutnie żadnych szans na
                          > wpływanie na politykę regionalną,

                          a przy kielcach z sejmikiem i czestochowie mialby?
                          w sytuacji wirtualnego urzedu wicewojewody ktory nigdy nie powstalby?
                          to juz bylo ...

                          > ba - nie ma szans na cokolwiek przy Warszawie

                          "duzy" urzad skarbowy jest w radomiu. jedyny w miescie niewojewodzkim. czy
                          bylby takowy gdybysmy mieli wspolny region? szansz statystycznie 50%; realnie -
                          bliskie zeru. apelacja - jest szansa na filie. czy mielibysmy takowa w sytuacji
                          gdy nie ma jej w kielch a apetyt tez jest? o dwu nie byloby na pewno mowy.
                          szanse - j.w. itd. itd. itd. spojrz na to z tej strony.


                          > Czas jednak, aby oba miasta przestały liczyć na mannę z nieba i pomyślały jak,
                          > także przy obecnym podziale administracyjnym, zrealizować wspólne cele. A
                          > takich, wbrew pozorom, jest całe mnóstwo.

                          i tu sie znowu zgadzam z pelni.

                          > Bez wątpienia Radom mógłby liczyć na poparcie ze strony Kielc pomysłu
                          > rozbudowy Sadkowa (zamiast np. w Modlinie).

                          osobiscie watpie.

                          > liczyć na podobną pomoc przy staraniu się o ośrodek uniwersytecki (choć obecne
                          > działania władz Kielc w tej sprawie budzą we mnie co najmniej ambiwalentne
                          > uczucia).

                          watpie jeszcze mocniej. radom ma wlasne ambicje akademickie.

                          pozdrawiam!
                          • Gość: haga Re: A dlatego... ;) IP: *.radom.pilicka.pl 01.02.05, 13:34
                            Radom w sposób naturalny ciąży do Warszawy. I w miarę rozwijania sie Warszawy
                            (w ciągu 20 lat ma liczyć 5 mln mieszkańców) te związki będą się zacieśniać.
                            Radom może się stać oprócz sypialni np. ośrodkiem akademickim lub centrum
                            logistycznym lub innym zapleczem i uzupełnieniem stolicy. Niezależnie od tego
                            czy będzie na Mazowszu czy w Staropolskim. Warszawa "ustali" miejsce i rolę
                            Radomia w potężnej aglomeracji stołecznej. Sumując lepiej by było aby Radom
                            Radom był stolicą administracyjną jakiegoś regionu ale niezależnie od tego
                            głowną siłą kształtującą Radom będzie ekspansja Warszawy, która "wyznaczy"
                            miejsce Radomia w aglomeracji. Dlatego szukania wspólnych celów z Kielcami ma
                            dla Radomia charakter dodatkowy. Dużo ważniejsze jest to dla Kielc, które
                            rozpaczliwie bronią się przed ekspansją Krakowa, dominującym w Małopolsce.
                            Dlatego oprócz przysłowiowej siódemki dobrze było się zastanowić np. jak
                            zwiększyć ilość wyciągów narciarskich w G. Świetokrzyskich tak aby z płaskiej
                            radomszczyzny nie trzeba jeździć do Zakopanego. Oczywista korzyść dla
                            mieszkańców obu regionów. itd.
                            Podsumowanie: planując związki z Kielcami musimy przyjąć za podstawę, że Radom
                            jest elementem aglomeracji stołecznej. I na tym szukać wspólnych interesów.
                            • Gość: Crux Re: A dlatego... ;) IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.02.05, 14:20
                              Radom naturalnie ciąży do stolicy... Nie wiem czy naturalnie, ale ciąży.
                              Niemniej jednak to ciążenie odbywa się nie w stronę zaplecza akademickiego,
                              logistycznego, ale w stronę przekształcenia Radomia w sypialnię stolicy, a
                              dokładniej rzecz ujmując, w rezerwuar taniej siły roboczej. Wcześniej czy
                              później co zdolniejsi mieszkańcy Waszego miasta przeprowadzą się do Warszawy, bo
                              codzienne dojazdy do pracy 100 km pociągiem pospiesznym o 6 rano nie są normalne.

                              Dlatego też uważam, że Radom jeżeli nie chce całkowicie popaść w marazm i jakoś
                              jednak tworzyć swoją politykę i wizerunek, to jednak potrzebują współpracy z
                              Kielcami. I ta współpraca jest jednak dużo bardziej pożądana (albo powinna być)
                              ze strony Radomia niż Kielc. Kraków nie jest zbyt ekspansywnym miastem, a
                              przynajmniej nie widać tej ekspansji bardzo w kierunku Kielc. Kielce tworzą
                              własną politykę i są niezależne, pełnią swoistą rolę centrum dla regionu
                              świętokrzyskiego.

                              Jeżeli Radom chce przyjąć za podstawę swojego funkcjonowania, że jest elementem
                              aglomeracji stołecznej, to chyba jednocześnie zarzuca pomysł, aby kształtować
                              swoje aglomeracyjne znaczenie dla umownego regionu radomskiego. Wtapianie się w
                              tło warszawskie z takimi miastami jak Piaseczno, Pruszków i inne, chyba jednak
                              nie leżą w interesie Radomia. A może się jednak mylę...

                              Czy zwiększanie wyciągów w G. Świętokrzyskich powinno być elementem współpracy
                              między naszymi miastami? Nie tak sobie wyobrażałem tę współpracę. Jeżeli będzie
                              zapotrzebowanie, to tak czy siak w okolicach Kielc będą powstawać coraz to nowe
                              wyciągi. Zresztą, nawet w chwili obecnej nie jest już źle...

                              Tak więc kończąc - zapraszam w G. Świętokrzyskie w zimę na narty (bliżej i
                              taniej), a w lato na łazęgę (bo chociaż nie tak wysoko jak w Tatrach, to jednak
                              bardzo pięknie).

                              Pozdrawiam Radom i radomian
                          • Gość: Crux Re: A dlatego... ;) IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.02.05, 14:04
                            Pańską odpowiedź muszę ze smutkiem zakwalifikować do lekko demagogicznych.
                            Przede wszystkim wyciął Pan moje wypowiedzi z kontekstu i w ten sposób zbudował
                            swoje nowe tezy. A najlepszym przykładem na potwierdzenie moich słów jest
                            chociażby fragment Pańskiej wypowiedzi:

                            "> że Radomiowi byłoby lepiej w staropolskim.
                            (to jest podobno cytat z mojego listu)

                            a o tym nie jestem przekonany. kazdym razie gdyby doszedl do skutku wariant o
                            ktorym powyze"

                            A w oryginale czytamy:

                            "Radom wybrał tak, jak wybrał i wcale nie mówię, że Radomiowi byłoby lepiej w
                            staropolskim. Powiem więcej, jeżeli Radom nadal chciałby funkcjonować na
                            zasadzie "ale" i "bo", to pewnie byłoby gorzej, bo jednak pieniędzy w tym
                            regionie byłoby znacznie mniej niż w mazowieckim..."

                            Chyba teraz dostrzega Pan "drobną" różnicę. I takich niedomówień jest w Pańskim
                            liście całe mnóstwo.

                            Mówi Pan dalej, że wpływ na decyzje jest równoznaczne z funkcjonowaniem danego
                            urzędu w mieście. A kto powiedział, że np. wojewoda urzędujący w Częstochowie
                            nie mógłby być z Radomia? Poza tym ciągle w Twoim liście widać charakterystyczne
                            radomskie "ale" i "bo". Dlaczego stawiasz od razu Twoje miasto na słabszej
                            pozycji, mówiąc, że Kielce na pewno by nie pozwoliły. Wtedy wszystkie miasta
                            startowały od zera. Każde miało równe szanse!

                            Nie wiem też dlaczego, ale spodziewałem się negatywnej odpowiedzi na moją
                            sugestię współpracy Kielc i Radomia w sprawie lotniska i uniwersytetu. Dziwię
                            się jednak, że nie zauważył Pan, że Radom ma ambicje na ośrodek akademicki,
                            podobnie jak Kielce mają ambicje rozbudowy lotniska w Masłowie. Niemniej jednak,
                            jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że szansa Kielc na uczynienie w niedługim czasie
                            z Masłowa wielkiego lotniska międzynarodowego jest równie mizerna, jak
                            propozycja utworzenia w tym czasie dobrej uczelni w Radomiu, to chyba taka
                            współpraca między tymi miastami nie powinna wydawać się już tak egzotyczna. Dla
                            Kielc lepiej mieć lotnisko o międzynarodowym znaczeniu niespełna 100 kilometrów
                            i to z bezproblemowym dojazdem odremontowaną "siódemka" niż dużo dalej do
                            Modlina. Podobnie, przynajmniej tak mi się wydaje, lepiej dać radomskiej
                            młodzieży (zwłaszcza tej, którą nie będzie stać na utrzymanie się w dużych
                            ośrodkach akademickich) podjęcia studiów w dużo bliższych i tańszych Kielcach.

                            Naturalnie najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Kielce miały swoje duże
                            lotnisko, a Radom uniwersytet. I tego wcale nie neguję. Ale jeżeli takie
                            rozwiązanie wydaje się dość odległe, to lepiej wesprzeć "konkurencyjne", ale
                            nadal korzystniejsze dla danego miasta :)

                            Pozdrawiam
                            • Gość: haga Re: A dlatego... ;) IP: *.radom.pilicka.pl 01.02.05, 14:25
                              trzeba wyjść z dwóch przesłanek:
                              - Radom jest częścią aglomeracji stołecznej i ona "wyznacza" mu miejsce.
                              - Kielce muszą się bronić przed ekspansją Krakowa aby zachować swoją pozycję.
                              Wydaje się, że na tych przesłankach trzeba szukać wspólnych interesów.
                              A odnośnie szkół w Radomiu studiuje kilkadziesiąt tysięcy studentów na
                              Politechnice, filiach uniwersytetów Warszawskiego, Curie-Skłodowskiej i
                              Kard.Wyszyńskiego oraz kilka szkół prywatnych. Są także plany stworzenia
                              Uniwersytetu Kochanowskiego.
                              • gladiator.ek Re: A dlatego... ;) 01.02.05, 16:07
                                Uniwersytet Kochanowskiego powstaje w kielcach.Chyba pomyliłeś(aś) patronów
                                • Gość: haga Re: A dlatego... ;) IP: *.radom.pilicka.pl 02.02.05, 09:38
                                  Nie. Jest wspólna koncepcja władz uniwersytetu i miasta stworzenia na bazie
                                  kolegium Uniwersytetu Curie-Skłodowskiej Uniwersytetu Kochanowskiego.
                                  Kochanowski to syn ziemi radomskiej nawet pełnił jakieś urzędy radomskie.
                                  Z Kielcami nie miał nic albo niewiele wspólnego, chyba zgodzisz się z tym.
                                  Przecież macie w kim wybierać Żeromski, Rej, Sienkiewicz. Zostawcie
                                  Kochanowskiego Radomiowi.
                                  • gladiator.ek Re: A dlatego... ;) 02.02.05, 10:35
                                    Uniwersytet w Kielcach jest tworzony z Akademii Swiętokrzyskiej
                                    im.Kochanowskiego-a więc jak widzisz ten syn Ziemii Kieleckiej jest już
                                    zajęty.Musicie poszukać sobie kogoś innego:)
                                    • haga1 Kochanowski 02.02.05, 10:58
                                      To zależy kto będzie szybszy. Ale dla mnie patronem może być Rej -krótko i
                                      zwięźle
                                      • gladiator.ek Re: Kochanowski 02.02.05, 11:22
                                        Kielce Kochanowskiego maja juz kilkadziesiąt lat--już wtedy był nasz kiedy można
                                        było studiować na wsi Radom:) Teraz awansowaliście:)
                                        • haga1 Re: Kochanowski 02.02.05, 11:35
                                          Dla porządku R. prawie 400 lat
                                          • haga1 Re: Kochanowski 02.02.05, 11:39
                                            sorry prawie 500
                                            • gladiator.ek Re: Kochanowski 02.02.05, 15:11
                                              Nie skumałeś czaczy. Owszem Czarnolas jest bliżej Radomia niż Kielc,ale to
                                              kielecka uczelnia obrała imię Kochanowskiego-czyli musicie szukać kogos
                                              innego-może Gombrowicz ,Malczewski? Kazimierz Wielki też jest juz zarezerwowany
                                              dla Bydgoszczy.A panuje niepisana zasada(prawo zwyczajowe) ze nie dubluje się
                                              patronów.
                                              Pozdrawiam
                                              • Gość: haga Re: Kochanowski IP: *.radom.pilicka.pl 02.02.05, 15:21
                                                Czy Kielce już złożyły w oficjalny wniosek w W-wie?. Jeżeli nie to sprawa jest
                                                otwarta.
                                                Pozdrawiam
                                                • isoxazolidine Re: Kochanowski 03.02.05, 14:27
                                                  złożyli. i raczej dostaną co chcą .....

                                                  ale patron to moim zdaniem raczej drugorzedny problem. najpierw pozyskajmy
                                                  kadre naukowa i zrobmy uniwerek ;-)
                                                  • gladiator.ek Re: Kochanowski 05.02.05, 12:51
                                                    Uczelni sie nie tworzy poprzez złożenie wniosków chyba. Do tej potrzebna jest
                                                    ustawa sejmowa
                                                  • Gość: haga Re: Kochanowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 13:36
                                                    ok. na wniosek rządu?
                                                  • gladiator.ek Re: Kochanowski 05.02.05, 12:53
                                                    przezcież macie juz uniwerek w postaci politechnuki--podobnbo brakuje tam tylko
                                                    prawa i medycyny:):):) inna sprawa ze polit.radomska powoli zaczyna tracić
                                                    ministerialne "licencje' na co niektóre kierunki
                                                  • haga1 Re: Kochanowski 06.02.05, 12:23
                                                    a dlaczego nie może być jeszcze jeden?
            • isoxazolidine forum radomsko-kieleckie 26.01.05, 12:05
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25582
    • Gość: omiq Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.toya.net.pl 27.01.05, 00:40
      Znają, znają! I nie wiadomo dlaczego tak nas unikają. Pytanie tylko czy
      słusznie? Jak wam lepiej być zaściankiem stolicy to wasz wybór. Nie chcieliście
      być z nami i czerpać z tego wymiernych profitów (chociażby z dotacji na biedne
      regiony) to teraz nie macie nic, no może poza wędrówką ludu radomskiego do
      stolicy. Szczerze wam współczuję. A PKP tnie połączenia kolejowe ze stolicą.
      Niedługo wyprowadzicie wozy drabiniaste i ruszycie budować nową Warszawę...
      • Gość: haga bierzcie się do roboty IP: *.radom.pilicka.pl 27.01.05, 09:20
        Świętokrzyskie w doborowym towarzystwie Lubelskiego, Podlaskiego,
        Podkarpackiego i Warmińsko-Mazurskiego należy do najbiedniejszych regionów Unii
        Europejskiej.
        • ck_forever Re: bierzcie się do roboty 27.01.05, 10:08
          Przykro mi to mówić ale Warszawa ciągnie wam wskaźniki do góry. Natomiast
          region jest na porównywalnym poziomie.
          Dlatego też nie tylko my musimy się brac do roboty.
          Poza tym dzięki Warszawie Mazowsze niedług osiągnie wskaźnik, który uniemożliwi
          korzystanie z wielu programów unijnych. Więc już nie wiem co lepsze
          • grigori_z_radomia Re: bierzcie się do roboty 27.01.05, 12:36
            Właśnie i to jest największy problem Mazowsza. Projekt wyłączenia Warszawy z
            województwa i stworzenia tzw. "województwa stołecznego" przez opieszałość
            urzędników chyba nigdy nie zostanie zrealizowany, w tym czasie tracą inne
            miasta województwa, bo dostają mniej pieniędzy z Unii.
          • Gość: fifi Scyzory IP: *.radom.pilicka.pl 01.02.05, 15:47
            szczerze mowiac to ja nie przepadam za kielcami, dlatego ze sa oni nie mili
            wobec nas. Trzymali z komuchami i zawsze mieli z gorki. Radom dlugo pracowal na
            efekty swojej pracy. Kiedy fabryki upadły - dzieki panu prezydentowi Kielc
            ktory prowadzil arbitraz w sprawie sprzedania hal i budynkow radoskoru ruskim -
            radom sie spalil. Kielce natomiast cwaniakowali i okradali nas. Warto
            przypomniec czerwiec '76 - to byl kielecki wyraz sympatii. Dziekujemy w imieniu
            tych 12 zabitych i ponad 200 rannych
            • Gość: Karol CK Re: Scyzory IP: *.globit / 217.98.57.* 01.02.05, 16:59
              Ale bzdury wygadujesz jak wszyscy będą tak mysleli jak ty to będziecie dalej
              mieli w tym Radomiu taką wegetację jak macie
            • Gość: gladiatorek Re: Scyzory IP: *.prawo.uni.wroc.pl 01.02.05, 17:23
              Czy ty poważnie tak uważasz jak napisałeś(aś)? Jak Kielce miały okraść Radom?
              Czy tak,że przybiegły kieleckie wieżowce,urwały balkony radomskim chałupinom i
              uciekły?
    • Gość: Wielgibolo Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.bojarski.lublin.pl 27.01.05, 13:35
      Ale to też jest ślepota i nieodpowiedzialność władz takich miast jak Radom i
      wszystkich tych którzy byli za nieprzyłączaniem się do Śiwętokrzyskiego. Teraz
      Radom na tym traci a będzie tracił jeszcze więcej bo pieniądze nie pojawią się
      w województwie które jest jednym z najbogatszych w Posce. Zasady przyznawania
      dotacji dla województw z UE były znane nie od wczoraj, dlaczego więc ci którzy
      protestowali przeciwko włączenia Radomia do Śwętokrzyskiego nie brali pod uwagę
      skutków swojego postępowania. Podobna sytuacje jest na ganicy Warmii i pomorza
      gdzie Elbląg mimo protestów znalazł się w Warmińsko-mazurskim a nie w
      pomorskim, teraz czerpie z tego większe korzyści bo podlega pod biedny olsztyn
      a nie pod bogaty gdańśk.
      pozdrowienia z Lublina
      • isoxazolidine Re: ZNACIE KIELCE ? 27.01.05, 13:59
        to zależy jak się na to patrzy. w czasie prac nad reforma w kielcach chetnie patrzono na zwiazek z radomiem, ale juz znacznie mniej chetnie na rowny podzial instytucji wojewodzkich. a dysproporcja na tym odcinku rownalaby sie dla Radomia samobojstwu.
    • Gość: zuzia Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.client.comcast.net 28.01.05, 23:36
      Kiedys dawno temu studiowalam w Kielcach.W zwiazku z tym mam wiele wspanialych
      wspomnien i darze Kielce sympatia.Zawsze wydawaly mi sie bardziej
      wielkomiejskie niz Radom, choc sama pochodze z Radomia.Mieszkam za granica juz
      ponad 18 lat a w Kielcach nie bylam jeszcze dluzej.Ciekawe jak teraz wygladaja.
      Pewnie ladnie jak wtedy.
      • Gość: dziadek Re: ZNACIE KIELCE ? IP: 195.164.168.* 29.01.05, 12:07
        Studiowałem w Kielcach w drugiej połowie lat 90 - tych i też mam miłe
        wspomnienia , ale nigdy nie wydawały mi się one bardziej wielkomiejskie od
        Radomia . Owszem , czasem nawet mniej ( mówię to bez żadnej złośliwości ) .
        No , chyba że weżmiemy pod uwagę o wiele lepszą niż w Radomiu infrastrukturę
        drogową ( to na plus ) , czy chyba większą niż u nas liczbę ohydnych blokowisk
        ( to na minus ) . Bo akurat Śródmieście Radomia jest na pewno większe ,
        bardziej zwarte , choć miejscami ( przyznaję z przykrością ) bardziej
        zapuszczone niż w Kielcach . Pozdrawiam z Radomia !
        • grigori_z_radomia Re: ZNACIE KIELCE - trochę znamy 29.01.05, 20:46
          I z tym sie zgadzam, śródmieście Radomia choć strasznie zapuszczone i
          zaniedbane (np. rejon ulicy Witolda, Czachowskiego i Dzierzkowskiej, czy choćby
          Wałowej i rejon Placu Jagiellońskiego) to jest wieksze od środmieścia w
          Kielcach. W Kielcach blokowiska zaczynają sie od razu po wyjściu z centrum i
          jest ich o wiele więcej niz w Radomiu. Jest to przykład szybkiego rozwoju Kielc
          w latach '60 i '70, kiedy budowano osiedla - sypialnie, zresztą podobnie jest w
          Radomiu (Planty, XV lecie)choć tych miejsc jest mniej.
          • Gość: Crux Re: ZNACIE KIELCE - trochę znamy IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.05, 23:24
            Trudno powiedzieć czy śródmieście Radomia jest większe niż Kielc. To jest akurat
            mierzalna wielkość, więc jak ktoś poda powierzchnie jednego i drugiego, to
            zobaczymy :) O gustach i o odczuciach "wielkomiejskości" się nie dyskutuje :)

            Bez wątpienia są to miasta dość podobne do siebie, choć ja, co pewnie wynika z
            racji tego, że pochodzę z Kielc, nie podzielam opinii Dziadka na temat obu
            śródmieść. Osobiście dużo bardziej podoba mi się Sienkiewicza niż Żeromskiego
            (szczególnie teraz, kiedy oba deptaki są po remoncie - zresztą uważam, że
            radomski deptak został trochę wyremontowany bez głowy, nie widać w tym remoncie
            jakiejś spójnej myśli). Podobnie rzecz ma się z rynkami, mimo faktu, że kielecki
            Rynek jest de facto rondem (ale za rok, dwa być może znów przywrócony mu
            zostanie jego dawny charakter). Nie znam poza tym w Radomiu miejsc tak
            urokliwych jak okolice katedry i pałacu biskupiego w Kielcach, Karczówka,
            Kadzielnia, park miejski... Może zbyt słabo znam Radom? Choć zdaje się ten list
            bardziej pasowałby do kieleckiego wątku "Znacie Radom?" :]

            Przypominam się przy okazji Dziadkowi, aby wywiązał się ze złożonej mi kiedyś
            obietnicy i opisał cudeńka architektoniczne Radomia :>
    • Gość: NIKA Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 06:51
      TAK
      • Gość: Scyzor z Radomia Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.klc.vectranet.pl 03.02.05, 15:10
        w Kielcach jest gdzie wyjsc na spacer w niedzielne popoludnie i na drinka
        wieczorem i na tance...
        pochodze z Radomia ale od lat mieszkam w Kielcach i znam mnostwo takich ludzi
        najpierw przyciaga tu praca a potem uroki miasta i jego polozenia
        • Gość: R-m Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.l1.c4.dsl.pol.co.uk 06.02.05, 19:23
          GLUPI CZY Z KIELC?
    • Gość: Prawdziwy Radomian Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 05.02.05, 14:24
      Oczywiscie ze znam. Ale czy nie zapominacie o najwazniejszym. Prawdziwy radomianin nienawidzi kielc i koniec. Juz chyba nie pamietacie jak kielce wykorzystywaly Radom w latach 1945 - 75. Przypomne tylko ze w roku 1950 radom liczyl 130 tys mieszkancow a kielce tylko 80 tys teraz Radom ma tylko 20 tys wiecej miezkancow. Spytacie dlaczego? A to dlatego ze oni sie rozbudowywali naszym kosztem nie dajac pieniedzy na inwestycje w Radomiu. Zniszczyli nasze miasto. Potem przyszly wydarzenia czerwcowe i ukrocili nam komuchy rozwoj. Ale prokomunistyczne kielce nadal sie rozrastaly. Na koniec powiem ze wolalbym zeby Radom byl dzielnica warszawy niz w jednym ragionie z kielcami.
      • Gość: Crux Demagogia górą! IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.02.05, 15:45
        Ale mnie Pan rozbawił z tym określeniem swojej osoby, jako "prawdziwego
        radomianina". Ostatnio pytali warszawiaków po czym można rozpoznać prawdziwego
        warszawiaka i też wygadywali takie brednie jak Pan. Jaki stąd wniosek? Im mniej
        prawdziwych warszawiaków, radomian, kielczan itp. tym lepiej dla tych miast.

        Argument o domniemanym wykorzystywaniu Radomia przez Kielc jest co najmniej
        demagogiczny. Bo myśląc w ten sposób można powiedzieć, że historycznie
        Sandomierz był potężnym miastem, a taka Łódź to była sobie byle jaka wieś gdzieś
        pod Piotrkowem Trybunalskim. A teraz? Jaki stąd wniosek - Łódź wykorzystywała
        zarówno Sandomierz jak i Piotrków Trybunalski. A może Sandomierz był jednak
        wykorzystywany przez Kielce? To te Kielce jednak są krwiopijcami...

        A prawda jest niestety inna i bolesna dla Radomia. Pisałem to już kilka listów
        wyżej. Radom zniszczyli radomianie. Roszczeniowa postawa, brak fantazji, marazm
        - wszystko to powoduje, że Radom stopniowo traci na znaczeniu i nie tylko w
        stosunku do Kielc. A Radom ciągle czeka na mannę z nieba - to czekajcie sobie dalej.

        Przejrzałem z czystej ciekawości forum mazowieckie. Pomijając żenujący poziom
        dyskusji, to jednak wyłania się z niej dość interesujący obraz Radomia. Okazuje
        się, że Radom tym razem jest krzywdzony przez Płock i Warszawę - intrygujące...
        Widać Radom musi mieć kogoś, kto będzie to miasto krzywdził i wykorzystywał. W
        przeciwnym razie trzeba byłoby się przyznać do swojej własnej niemocy i
        nieporadności.

        Najbardziej rozbawiło mnie kreślenie na tym forum nowego podziału
        administracyjnego. Jeszcze nie padła żadna poważna propozycja, a osoby na
        wspomnianym forum już dzielą się urzędami i przywilejami. A bo Płock, a bo
        Radom... To było co najmniej śmieszne.

        Radom nie stoi jednak na przegranej pozycji. To jest nadal dość nowoczesne (jak
        na polskie warunki) miasto, które ma perspektywy rozwoju. Trzeba tylko porzucić
        roszczeniowy stosunek, przepędzić "prawdziwych" radomian, czyli takich, którzy
        tylko czekają na mannę z nieba i dopatrują się powodów własnych niepowodzeń
        wszędzie byle nie u siebie. Trzeba skończyć z dziadostwem i bylejakością i
        zacząć myśleć co można zrobić, a nie kto jest temu wszystkiemu winien.

        Pozdrowienia dla Radomia i radomian z Kielc
        • Gość: Pello Re: Demagogia górą! niestety... IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 05.02.05, 21:23
          Drogi Panie.
          Nakreśla Pan zakres swojej niezgody na używanie demagogicznych sformułowań w
          postaci seksualnych figur stylistycznych w stylu "wykorzystywanie Radomia przez
          Kielce". To oczywiste, trudno sobie nawet wyobrazić technikę takowej kopulacji
          (chociaż jak to ktoś na tym wątku powiedział "wam radomianom, to wszystko się z
          jednym kojarzy"). To oczywiste, że Kielce - a dokładnie jego włądze,a zwłaszcza
          społeczeństwo nie miały z tym wykorzystywaniem nic wspólnego. Trudem tym parał
          się KC PZPR i dawny system nakazowo-rozdzielczy. On to zdecydował, że w Radomiu
          ulokowano ciężki przemysł maszynowy, zatrudniający ogromną rzeszę słabo
          wykształconych pracowników, ściągniętych z różnych okolicznych stron. W Radomiu
          stworzono swoistą monokulturę, produkującą masowo i niskojakościowo na rynki
          RWPG. Kiedy system padł, padły rynki zbytu. Zaczął się dramat, który trwa do
          dziś. Czynnikiem, który Pan prawdopodobnie z niewiedzy i niezrozumienia pomija -
          to poza brakiem fantazji, marazmem, czy roszczeniową postawą jest STRACH.
          Strach nabyty i utrwalony po Czerwcu 76 roku - strach przed jakąkolwiek
          odpowiedzialną decyzją, ryzykim i walką o swoje.
          Ale ważne jest również to, że mieszkańcy Radomia to nie "monokultura", są w nim
          ludzie wykształceni, którzy za nic mają wszystkie te cechy, które Pan tak
          wymienia.
          Więc jeżeli Pan chce dalej uciekać od tej "demagogi" to proszę o zakończenie
          obrażania społeczeństwa, które dużo wycierpiało przez wiele ostatnich lat, a
          precyzowanie swoich jakże "nie demagogicznych" pouczeń do grupy konkretnych
          osób: do radomskich władz za marazm decyzyjny, radomskich polityków za brak
          fantazji i intelektu, intelektualistów za ich niebyt na scenie politycznej,
          części profesury uczelnianej za branie łapówek, biznesmenów radomskich za to,
          że wolą lokować swoje firmy w Warszawie i za granicą a nie w Radomiu, a tym
          bardziej w Kielcach, pracowników, że bardziej im się opłaca dojeżdzać do pracy
          do tychże firm...itd, itp.
          Jeśli to ja mam się kajać za radomską mentalność, czynię to z pokorą - kajam
          się, lecz nikogo nie pouczam. Czego życzę wszystkim, niektórym mieszkańcom
          Stolicy woj. świętokrzyskiego także. Pozdrawiam
          • Gość: Crux Re: Demagogia górą! niestety... IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.02.05, 23:12
            > Więc jeżeli Pan chce dalej uciekać od tej "demagogi" to proszę o zakończenie
            > obrażania społeczeństwa, które dużo wycierpiało przez wiele ostatnich lat, a
            > precyzowanie swoich jakże "nie demagogicznych" pouczeń do grupy konkretnych
            > osób: do radomskich władz za marazm decyzyjny, radomskich polityków za brak
            > fantazji i intelektu, intelektualistów za ich niebyt na scenie politycznej,
            > części profesury uczelnianej za branie łapówek, biznesmenów radomskich za to,
            > że wolą lokować swoje firmy w Warszawie i za granicą a nie w Radomiu, a tym
            > bardziej w Kielcach, pracowników, że bardziej im się opłaca dojeżdzać do pracy
            > do tychże firm...itd, itp.

            W moim poprzednim liście nie miałem zamiaru nikogo obrażać, a tym bardziej
            społeczeństwa Radomia. Jeżeli tak zostałem odebrany, to bardzo przepraszam. Mój
            list był skierowany do "prawdziwych" radomian, niezależnie czy urzędują w
            magistracie, instytucie naukowym, czy w budce stróża nocnego. Nie był więc
            skierowany do ogółu społeczności Radomia. Co więcej był odpowiedzią na list
            osoby, która określiła się mianem prawdziwego syna ziemi radomskiej. To właśnie
            ten list (w kontekście przyjętej formuły odpowiedzi) siłą rzeczy nakreślił
            kontekst mojego listu, który zdaje się Pan przeoczył. Najprawdopodobniej Pańska
            nerwowa reakcja wynika zatem z niezrozumienia intencji mojego listu.

            List mój był skierowany do bardzo konkretnej grupy osób, które mają czelność
            określać się mianem "prawdziwych" radomian, a działają na niekorzyść tego miasta.

            Z resztą formułowanych przez Pana opinii całkowicie się zgadzam.

            Pozdrawiam
    • Gość: radek Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.02.05, 15:33
      Czemu w Kielcach wszystko łatwiej się udaje ?
      • Gość: Zwoleń Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 10:31
        bo nie ma nad nimi zwierzchnictwa żadne miasto, przynajmniej nie takie (Kraków)
        jak nad nami Warszawa
        • isoxazolidine Re: ZNACIE KIELCE ? 07.02.05, 11:04
          poniewaz mają Prezydenta z jajami a nie z Zwickau ...
      • haga1 Re: ZNACIE KIELCE ? 06.02.05, 12:36
        nie wpadaj w kompleksy. R i K są na warunki Polskie miastami średnimi i
        podobnymi do siebie chociaż R chyba bardziej zaniedbany. I nie ma sensu
        porównywać się z Warszawą a nawet z Krakowem. Ale w porównaniu np z Rzeszowem
        zdecydowanie wypada na niekorzyść R i K. Już nie mówiąc o uniwersytecie czy
        też lotnisku, pięknie wygląda odremontowane śródmieście. A zaraz po wojnie był
        zapyziałą 30 tysięczną mieściną. To Rzeszów jest miastem które R i K powinny
        naśladować.
        • Gość: misterxy Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 17:32
          Zgadza się.
        • isoxazolidine Re: ZNACIE KIELCE ? 07.02.05, 11:06
          haga1 napisał:

          > nie wpadaj w kompleksy. R i K są na warunki Polskie miastami średnimi i
          > podobnymi do siebie chociaż R chyba bardziej zaniedbany. I nie ma sensu
          > porównywać się z Warszawą a nawet z Krakowem. Ale w porównaniu np z Rzeszowem
          > zdecydowanie wypada na niekorzyść R i K. Już nie mówiąc o uniwersytecie czy
          > też lotnisku, pięknie wygląda odremontowane śródmieście. A zaraz po wojnie
          był
          > zapyziałą 30 tysięczną mieściną. To Rzeszów jest miastem które R i K powinny
          > naśladować.

          dynamika rozwoju Rzeszowa rzeczywiscie budzi uznanie. ale to poniekad skutek
          polityki wladz PRL-u. na dokonaniach tamtego okresu latwo teraz pchac
          rzeszowski wózek do przodu. gdyby w Radom włożono tyle pieniedzy za PRL-u co w
          Rzeszów to w tej chwili bylibysmy miastem porownujacym sie nie z Kielcami ale
          ze Szczecinem, Bydgoszczą czy Gdańskiem ...
          • haga1 Re: ZNACIE KIELCE ? 07.02.05, 11:38
            ok. Ale w rozwoju Rzeszowa jest dużo sensu, miał poprostu wypełnić pustkę po
            utracie Lwowa. Rz pięknie się rozwija, jest niedościgłym wzorem R-K. I
            zasmucę tych co oceniają rangę miasta ilością mieszkańców - wkrótce Rz ma
            przekroczyc 200 tysięcy (włącza okolice). I podejrzewam, że wkrótce K-R zostaną
            daleko w tyle. Galicja lepsza niż Kongresówka!
            • isoxazolidine Re: ZNACIE KIELCE ? 07.02.05, 11:53
              haga1 napisał:

              > Galicja lepsza niż Kongresówka!

              jak patrze codziennie na zespol 32 inwestycji z ktorych kazda warta jest od
              kilkunastu do kilkuset milionow zl (!) realizowanych na malym tylko obszarze
              kolo dworca krakowskiego to tez nabieram takiego przekonania .... :((
              • gladiator.ek Re: ZNACIE KIELCE ? 07.02.05, 15:19
                Potwierdzam,ze Rzeszów robi wrażenie
                • Gość: kr Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.autocom.pl 08.02.05, 00:31
                  Pisze z Krakowa.
                  Jestem często w Radomiu i Rzeszowie.
                  Przewaga Radomia nad Rzeszowem to:
                  - więcej hipermarketów (w których toczy się życie kulturalne miasta),
                  - więcej stacji z gazem (do tego tańszym),
                  - wiecej rond (jak ktoś lubi),
                  - większa ilość mieszkańców,
                  - lepsze centalne położenie.
                  - klub piłkarski w 2 lidze.

                  Poza tym w każdej innej dziedzinie Rzeszów bije na głowę Radom, nawet jeśli
                  chodzi o liczbę knajp, klubów i wypasionych dyskotek (co mnie akurat interesuje
                  najbardziej, TVN-owska "Co za noc" dwukrotnie tam gościła). Życie nocne tych
                  miast to dwa różne światy, na korzyść miasta w Wielką Pipą w środku.
                  • Gość: kr Re: ZNACIE KIELCE ? IP: *.autocom.pl 08.02.05, 00:51
                    miasta.gazeta.pl/rzeszow/5,39865,1779207.html
                  • haga1 Re: ZNACIE KIELCE ? 08.02.05, 12:55
                    Kto mchce porównać Rzeszów z Kielcami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja