ar.co
11.04.05, 09:48
Rozumiem, że jest to lokalne wydanie GW, ale czy poziom artykułów naprawdę
musi przypominać gazetkę szkolną? Zwłaszcza, że autorka czasami w GW
publikuje, więc zdaje się nie jest jedynie korespondentką z miejscowego
liceum; skoro zresztą w 1998 była na szkolnej wycieczce, to wydaje się, że od
tego czasu chyba zdążyła skończyć jakieś studia, co - zdawałoby się - również
do czegoś zobowiązuje.