Dodaj do ulubionych

Szkoły podstawowe

28.05.05, 10:07
Zadziwiająca jest bezmyślność dyrekcji szkół podstawowych. Godziny zajęć
zmieniają się jak w kalejdoskopie. Czy ta banda myśli że wszyscy rodzice
dzieci uczęszczających do szkoły to bezrobotni?
A co mają zrobić z dziećmi pracujący?
Obserwuj wątek
    • Gość: rodzic Re: Szkoły podstawowe IP: *.udn.pl 28.05.05, 16:43
      myślę, że ten problem planu lekcji dotyczy nie tylko podstawówek ale także
      szkól średnich. Pany układane są pod nauczycieli i to niektórych, zajecia są
      rozciagane w czasie aby mogło być dwóch wice-dyrektorów itd. Gdzie jest
      kontrola kuratorium? Co dzieje się z naszą oswiatą/
      • Gość: rodzic pierwszaka Re: Szkoły podstawowe IP: *.bit / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:00
        Przykład:
        w piątek o15,30 gdy odbieram dziecko dowiaduję się że w poniedziałek ma na 8,00
        zamiast na 11,30
        kolejny:we wtorek informacja w dzienniczku że w środę na 13 zamiast na 8,00.
        Jak ja mam sobie coś zaplanować? Co mam powiedzieć szefostwu w pracy?
        Oczywiście szkoły to nic nie obchodzi. Nauczycielka zdiwiona że mam jakieś
        pretensje. Słowem nauczyciele nie zarabiają za dużo tylko za mało pracują.
        Podwyższyć pensum do 36 godzin.
        • Gość: kkk Re: Szkoły podstawowe IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.05.05, 22:43
          Najpierw trzeba pozbyć się chamskich n-li
          • entafa Re: Szkoły podstawowe 02.06.05, 17:22
            Proszę o wiecej informacji na ten temat,więcej konkretrów. Moze wtedy
            pracownicy oswiaty dowiedzą się, co rodziców boli, a nam nauczycielom pomoże
            wyciągnąć wniski.W takich sprawach moim zdaniem zawsze jest najważniejsze dobro
            dziecka i lepiej nie skarżyć się anonimowo. W szkole w której pracuję
            najważniejszy jest uczeń, dlatego dziwią mnie te opinie.- nauczyciel z osiedla
            Południe
    • Gość: Jane Re: Szkoły podstawowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 18:04
      Jestem nauczycielem, młodym co prawda, ale jak słyszę niektórych rodziców - ich
      stosunek do swoich dzieci i nauczycieli - to jestem przerażona! Ktoś napisał o
      chamstwie nauczycieli! To już przesada!! Nie wspomnę o inteligencji rodziców!
      Wiecznie mają pretensje, niech zaczną najpierw myśleć o swoich dzieciech,
      nauczyć ich kulury osobistej /dokształcić samych siebie/ to może relacje
      szkoła - rodzice ulegną poprawie!!!
      • entafa Re: Szkoły podstawowe 02.06.05, 18:37
        popieram. - Nauczyciel z 20 letnim stażem pracy.
      • Gość: tos Re: Szkoły podstawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 21:59
        Ja też jestem nauczycielem, z trochę większym stażem. Nie szukaj winy wyłącznie
        w rodzicach. Pamiętaj, że również wobec nich pełnisz funkcję, w pełnym sensie,
        usługową. Lekarz nie wybiera pacjentów, sprzedawca nie wybiera klientów. Twoim
        obowiązkiem jest praca z każdym z nich. Nie rodzice i nie uczniowie utrudniają
        pracę w szkołach. Utrudnia ją głupota części kolegów i koleżanek, głupota
        dyrektorów. Utrudniają ją głupawe inspektorki wstawiane na stołki przez swoje
        koleżanki. Utrudniają wizytatorki dające spokój dyrektorom w zamian za zakupy
        robione na rachunek szkoły. Utrudniają ją tłuste tyłki szefów związków
        zawodowych, którzy aktywizują się wyłącznie przy okazji obsady różnych
        stanowisk. Popracujesz – zobaczysz.
        • Gość: rodzic -nauczyciel Re: Szkoły podstawowe IP: *.udn.pl 02.06.05, 22:28
          Całkowicie zgadzam się z przedmówcą.
      • Gość: Iwa Re: Szkoły podstawowe IP: *.udn.pl 02.06.05, 23:25
        Młody nauczycielu gdyby nie było uczniów to byłbyś całkowicie zbędny i nie
        zapominaj, że jesteś wynagradzany z podatków tych rodziców. Jesteś po to aby
        uczyć dzieci i wspólpracować z rodzicami. Jeżeli zdecydowałeś się na ten zawód,
        to chyba wiesz po co. A jeżeli nie wiesz to żegnamy - pracuj gdzie indziej. Bo
        takich jak ty już w nafmiarze w tych szkołach. A nawet jeszcze gorzej!. Nie
        wiedzieliśmy jako rodzice, że będziemy musieli douczać nauczycieli, ponieważ
        ucząc dzieci robią podstawowe błedy np. ortograficzne, czy w prostych zadaniach
        matematycznych. Również w podręcznikach zatwierdzonych przez MENiS ( raczej
        penis) są elementarne błedy.
        • Gość: Jane Re: Szkoły podstawowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 00:15
          Moja droga forumowiczko/forumowiczu. Nie grożą mi błedy tego typu .. jestem
          anglistką. :)Poszukaj innego kozła ofiarnego. :):):)
        • Gość: Jane Re: Szkoły podstawowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 00:18
          Acha .. "nafmiarze"? Proponuję powrót do szkoły zanim zaczniesz douczać
          nauczycieli. :)I jeszcze jedno.. kto powiedział, że ja narzekam na pracę. Ja
          tylko podkreślam pogłębiający się "imbecylizm" dzieci i rodziców. Ruszcie
          mózgami!!!
          • Gość: rodzic Re: Szkoły podstawowe IP: *.internet.radom.pl 03.06.05, 07:00
            ło jejku Jane skąd taka pogarda dla innych i poczucie wyższości?????

            oto właśnie chodzi woda sodowa uderza belfrom do mózgu o ile go mają
          • Gość: tos Re: Szkoły podstawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 11:50
            Jane! Zastanów się, czy szkoła jest miejscem, w którym chcesz pracować. Z takim
            nastawieniem do dzieciaków i rodziców praca tam nigdy nie da ci satysfakcji. Po
            paru latach, gdy zdobędziesz szczeble awansu zawodowego, poszerzysz grono
            oświatowych frustratów. Masz przecież szanse na znalezienie pracy w szkole
            językowej, jakiejś firmie – rozważ to. W przeciwnym razie szkoda dzieciaków i
            ciebie. Pozdrawiam.
            • jane_com2 Re: Szkoły podstawowe 04.06.05, 18:38
              He he he ... dzięki za radę!! W pracy daję sobie świetnie radę! Szkoła
              językowa? Też tam pracuję. :) Firma? Też, jako tłumacz. Ja jako nauczyciel? Z
              tego co zauważyłam, w pracy /szkole/ doceniają mnie, więc chyba nie jestem
              najgorszym nauczycielem. ;)Kontakt z dziećmi mam bardzo dobry. /Oj ... obym nie
              popadła w samouwielbienie! :D/
              • Gość: yogi Re: Szkoły podstawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 18:59
                Proponuję jeszcze kontakt z psychoterapeutą
                • jane_com2 Re: Szkoły podstawowe 04.06.05, 19:02
                  Jest ok! Mam podyplomówkę z psychologii :) Kontroluję sytuację!

                  PS. Bawi mnie irytacja "małomyślących" homo sapiens, których można tu spotkać!
                  Powkręcamy się jeszcze? Ludzie!! Wy nie umiecie czytać ze zrozumieniem!!!!
                • jane_com2 Re: Szkoły podstawowe 04.06.05, 19:02
                  Yogi? Gdzieś Ty? W Yellowstone? :D
                  • door Re: Szkoły podstawowe 04.06.05, 19:36
                    Jane, pracując na w trzech miejscach przemęczyłaś się chyba nieco? Już wkrótce
                    wakacje, odpoczniesz trochę... Z chamstwem nauczycieli się nie spotkałaś? Sam
                    jestem nauczycielem i znam wielu chamskich nauczycieli. Tłumaczyć może Cię
                    krótki, jak piszesz, staż pracy. Pracować musisz z każdym rodzicem i uczniem.
                    Pracuj też nad sobą. Gdzie kończyłaś "podyplomówkę z psychologii"??? Pozdrawiam!
                    • Gość: l Re: Szkoły podstawowe IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 06.06.05, 00:03
                      Na forach dyskusyjnych największych polskich portali działają spece od rozmów
                      kontrolowanych. Jeśli wątek schodzi na manowce, wkraczają prowokatorzy i
                      podkręcają rozmowę

                      1-->To specjaliści od dramaturgii i poławiacze trendów - oceniają rolę
                      prowodyrów sieciowych internauci. Znają ich dobrze, bo pojawiają się w stałych
                      miejscach, mniej więcej o stałej porze. Komentują wypowiedzi innych, dogryzają,
                      dolewają oliwy do ognia, kiedy ten gaśnie. - Oni piszą specjalnie takie bzdury,
                      żeby ludzi powkręcać - twierdzi Kosma, internauta. Zawsze są gotowi ludziom za
                      coś dowalić i odwrócić uwagę od niewygodnego wątku na forum.

                      Wielu użytkowników sieci nie wie o istnieniu grupy prowokatorów portalowych i
                      dają się nabrać. Mnożą dyskusje i wątki, a tymczasem licznik wejść na stronę
                      rośnie. Korzystają z tego portale, które za frekwencję zdobywają kolejnych
                      reklamodawców. Im więcej odwiedzających, im gorętsza dyskusja, tym lepsza
                      sprzedaż banerów reklamowych.

                      Prowokatorów firmy kupują w sieci - wyszukują najbardziej aktywnych uczestników
                      forów i czatów.

                      Osobną grupę prowokatorów stanowią trendstylerzy, czyli ludzie, którzy lansują
                      modę na określoną markę. Siedzą w sieci za pieniądze firm i nakłaniają ludzi do
                      zakupów. Niektórzy wybierają tylko określone fora, np. dla najmłodszych
                      użytkowników, i szukają nowinek. Potem takie nowe słówka czy zachowania
                      sprzedają agencjom reklamowym. Dzięki takiemu wywiadowi reklamy są
                      naprawdę "wiarygodne".

                      Łatwym łupem prowokatorów padają kobiety, zwłaszcza te, które się odchudzają
                      lub chcą wybrać specyfik na zmarszczki. Wypowiedzi rzekomo cudownie
                      odchudzonych kobiet piszą najczęściej przedstawiciele firm farmaceutycznych.
                      Prowokator pilnuje w sieci porządku, ale tylko takiego, który służy interesowi
                      portalu. Jeśli wątek na forum schodzi w niewygodne rejony, natychmiast do akcji
                      wkracza rozmówca, który odwraca czymś uwagę internautów.

                      - Prowokatorzy potrafią ludzi zaszczekać - przyznaje Lolka, bywalczyni forów. -
                      Robią tyle zamieszania, że ludzie zaczynają się brać za łby i już nikt nie
                      pamięta o jakiejś sprawie.

                      Podgrzewacze, sterowniki, siećwodzireje, czyli prowokatorzy zwykle określani
                      przez psychologów jako uzależnieni od internetu. Bez względu na stosunek do
                      nich trzeba pamiętać, że wchodzą w skład dziwnej sieciowej społeczności.

                      Ludzie im wierzą
                      Ciekawe kto tu tak rozrabia? Sylwio kim jesteś bo piszesz bzdury?
                      Prof. Wojciech Sitek, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego:

                      - O sieciowych prowokatorach w Polsce się nie mówi, ludzie nie są więc
                      przygotowani na taką formę kryptoreklamy lub prowokacji. Wierzą, że każde słowo
                      w necie jest prawdziwe, dlatego prowokatorzy są niebezpieczni. Nie ma przecież
                      żadnego dowodu, że są opłaceni lub wynajęci przez jakąś firmę. A firmy robią
                      sobie w ten sposób tanim kosztem kryptoreklamę, która udaje wiarygodne źródło.



                      • jane_com2 Re: Szkoły podstawowe 06.06.05, 14:26
                        Socjologiczny wkręt?

                        :D
                        • Gość: Ola Re: Szkoły podstawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 19:02
                          Zapiszcie dzieci do szkoły na wsi. W klasach jest mało uczniów, wykwalifikowani
                          młodzi nauczyciele i atmosfera rodzinna. zachęcam
                          • aggtt Re: Szkoły podstawowe 09.06.05, 00:47
                            A ja też uczę angielskiego i przyznam rodzicom rację. Niestety, szkoła to wciąż
                            zbyt biurokratyczna instytucja:(( Za mało usługowa być może, zbytnio oparta na
                            znajomościach ...
                            I bardzo mi tylko przykro, że wielu rodziców wszystkich nauczycieli wkłada do
                            takich szufladek: chamscy, niedouczeni:(((. Ja jestem inna, ale niestety,
                            dzieciaki nauczone w domu pogardy dla pracowników szkoły, nie potrafią z tego
                            skorzystać - oczywiście na szczęście nie wszystkie. Rodzice - z troski o
                            dzieci, nauczcie je, że nie każdy człowiek pracujący w szkole to looser. Są i
                            tacy, którzy kochają to co robią!!!! I robią to dobrze!
                            A tak poza tym - problemem chyba największym są nauczyciele klas młodszych -
                            ale to nie do końca ich wina. Po prostu system nauczania początkowego jest
                            chory. Tyle, że to nie poszczególne szkoły mają go zmieniać, niestety...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka