Gość: BartekW
IP: *.radio.rekord.fm
12.07.01, 09:10
Tak sie zastanawialem.. czy taksowkarze do tego stopnia nie znaja miasta czy
robia pasazerom na zlosc nie jadac najkrotsza mozliwa trasa? kilkakrotnie jadac
z osiedla akademickiego na slowackiego kierowcy zamiast przez 11 listoapda - 25
czerwca - slowackiego jezdzili np przez chrobrego - kusocisnkiego (coprawda
to "tylko 300 metrow wiecej ale jednak... ) lub przez chrobrego, struga,
niedzialkowskiego... zlosliwosc czy nieznajomosc topografii miasta? jesli
jezdze np srednio raz na tydzien, i za kazdym razem place okolo 1 zl - 1.50
wiecej to chyba nie jest to zbyt mala kwota chocby w skali miesiaca....
podobnie jest jak jezdze z wiejskiej na slowackiego.. zwykle panowie jezdza
najkrotasza mozliwa trasa, ale kilka razu juz zdarzylo sie ze kierowca zamiast
skrecic z kwiatkowskiego w biala pojechal sobie prosto do slowackiego... znow
place 90 gr wiecej... ale i tak nic nie przebije pana z 96-22 ktory z wiejskiej
na slowackiego usilowal zawiesc mnie przez dworzec PKP... gdy go spytalem czemu
akurat tedy jedzie odpowiedzial ze jechal przed chwila jana pawla II i tam jest
kolizja, nie da sie przejechac..... a jak sie okazalo nic takiego nie bylo.. i
zamiast 9 zl pan chcial ode mnie wyludzic prawie dwa razy tyle....