Dodaj do ulubionych

??????????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 11:10
Czy wy też nie macie już dość!!Ciaągle tylko praca i praca, praca i praca!!!A
gdzie odpoczynek?
Obserwuj wątek
    • Gość: pracujacy leser Re: ?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 13:55
      Tak sie kombinuje, zeby i odpoczynek byl....
      • Gość: sisi Re: ?????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 16:35
        Tylko nie zawsze sie da!!Jeśli ktoś ma taką odpowiedzialną pracę to baaarrrdzooo
        ciężko!!
        • Gość: gifi Re: ?????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 17:19
          chyba jednak jest i czas na odpoczynek skoro masz czas na napisanie tego
          zapytania ;-)
    • Gość: Spokojny Re: ?????????? IP: *.dc.dc.cox.net 28.07.05, 21:02
      Wielu z nas po pracy układa się wygodnie na kanapie przed telewizorem. I tak,
      niczym leń z wierszyka Jana Brzechwy, który „nic nie robi cały dzień”, spędza
      wieczór lub nawet cały weekend. Po powrocie do pracy jesteśmy dalej zmęczeni.
      Dzieje się tak dlatego, że nie wszyscy umiemy odpowiednio się lenić. Potrafią to
      zwierzęta, ale w ich przypadku działa tu instynkt.

      Z badań przeprowadzonych na szczurach, opublikowanych w amerykańskim „Dzienniku
      Badań Fizjologicznych”, wynika, że lenistwo to sposób powiedzenia organizmowi,
      żeby nie marnował energii. Jednak człowiek zatracił nieco swój instynkt
      odpoczynku. Wydaje się oczywiste, że jeśli nasza praca jest monotonna, to
      powinniśmy sięgnąć po jakąś wymagającą lekturę albo rozegrać partię szachów.
      Tymczasem bardzo często robimy dokładnie na odwrót.

      Coraz więcej osób jeździ na rowerze, pływa na łódkach czy biega. I bardzo
      dobrze, bo wysiłek fizyczny to niezły pomysł na chwilę próżniactwa. Pod
      warunkiem jednak, że zapomnimy o swoich zwyczajach z pracy. Bo nie o to przecież
      chodzi, żeby się znowu ścigać, choćby samemu ze sobą, i bić jakieś rekordy.
      Nawet lekarze przestrzegają przed takimi ciągotami.

      Doktor Axt Gadermann napisał na ten temat książkę „Radość lenistwa: jak przestać
      się spieszyć i żyć dłużej”. Jego teoria jest równie prosta, co chwytliwa:
      nadmiar wysiłku oraz stres skracają życie, należy więc leniuchować w odpowiedni
      sposób.

      Praca fizyczna i umysłowa uwalnia w organizmie wolne rodniki, które odpowiadają
      za proces starzenia się. Aby temu zaradzić, wystarczy oddać się lenistwu. Za
      przykład niech posłuży leniwiec.

      Słynna powolność stworzenia sprawia, że jego organizm produkuje mniej wolnych
      rodników, a ciśnienie krwi jest utrzymywane na stałym, niewielkim poziomie.
      Lenistwo wzmacnia także układ odpornościowy, bo w wyniku nadmiernego wysiłku
      powstają hormony stresu, które zmniejszają ilość białych krwinek. Doktor
      Gadermann dodaje też, że chwile relaksu i śmiechu powodują wytwarzanie
      serotoniny – substancji odpowiedzialnej za dobre samopoczucie. Dlatego śmiech
      jest zdrowszy niż codzienne bieganie. Warto także polenić się w trosce o swój
      mózg – gdy oddajemy się słodkiemu nieróbstwu, zahamowane jest wydzielanie
      hormonu zwanego kortyzolem, który powoduje uszkodzenia tkanek mózgu, co w
      konsekwencji prowadzi do przedwczesnej demencji.

      Konkluzja wywodu naukowca jest niecodzienna: lepiej poleżeć sobie w hamaku, niż
      brać udział w maratonie czy grać w tenisa! Wtedy nasze szanse na długie życie
      wzrastają niepomiernie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka