Gość: kibic
IP: 82.197.39.*
15.08.05, 22:25
Na meczu Radomiaczka pojawiła sie pani senator Sadowska - czyżby liczyła na
dłosy w wyborach. Ja się zastanawiam kto tą osobę wpuścił na trybuny.
Przecież to ona wraz ze swoim przyjacielem Włodarczykiem oraz Karasiem,
Wieczorkiem i innymi działaczami nieboszczki partii (kiedyś PZPR teraz SLD
wkrótce SDPL) działali na szkodę tego klubu i preferowali konkurentów zza
miedzy - ostoję czerwonego Radomia - Broń. Pani sadowska podobnie jak jej
koledzy którzy przed kilkoma laty rządzili Radomiem powinni mieć dozgonny
zakaz wstępu na stadion Radomiaka.
PS:Z obecnych dziennikarzy tylko Rekord prowadził z nią wywiad. Ciekawe
dlaczego??