Dodaj do ulubionych

Podzielniki ciepła

IP: *.internet.radom.pl 13.09.05, 09:51
Witam. Czy ktoś wie, gdzie bezpłatnie można zapoznac się z norma PN EN-835
dot. podzielników ciepła? W necie znalazłem ifno, że owszem ponad 40 zł to
mnie będzie kosztować - jak kupię to sobie przeczytam.Moim zdaniem to
paranoja; jest obowiązkowa regulacja, a ja nie mam do niej bezpłatnego dostępu.
O co mi chodzi. Otóż mam żebrekowe kaloryfery i zgodnie z tą normą podzielnik
powinien być zamontowany w połowie szerokości i 75% wysokości. U mnie się nie
da tak zamontować, bowiem albo jest nieparzysta liczba żeberek, albo na tej
wysokości jest śruba mocująca kaloryfer do ściany. Dlatego podzielniki
przesunięto w kierunku pokrętła. Doczytałem, że to jest działaniej jak
najbardziej OK.
Wątpliwości moje wzbudza przelicznik UF (stosowany prze firmę rozliczającą),
który przy takim mocowaniu powinien byc niższy niż przy standardowym montażu.
Tak oceniam.
Niestety nie wiem czy faktycznie tak powinno być (mam wskaźniki UF 500 i 800,
to tylko moje domysły).

Czy ktoś wie, gdzie mogę zapoznać się z tą normą?
Podziękowania i pozdrówka
Obserwuj wątek
    • Gość: Pello Re: Podzielniki ciepła IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 13.09.05, 10:27
      Sprawdź w dziale technicznym swojej spółdzielni mieszkaniowej. Na pewno mają.
      Pzdr.
      • Gość: Lobo Re: Podzielniki ciepła IP: *.internet.radom.pl 15.09.05, 13:28
        Odsyłają mnie do firmy montażowej (Viterra czy podobnie), a ta ma siedzibę w
        Warszawie . Na emaile nie odpowiada.
      • Gość: ewa Re: Podzielniki ciepła IP: *.udn.pl 21.09.05, 01:30
        podajcie sposob na zatkanie kapilara, podobno mozna.
        • Gość: Pello Re: Podzielniki ciepła IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 21.09.05, 10:12
          A ładnie tak okradać swoich sąsiadów???
    • Gość: as Re: Podzielniki ciepła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 10:38
      podzielniki to jedno wielkie oszustwo spółdzielni mieszkaniowych,koszty w które
      wszystko można wrzucić,od premii dla prezesa ,po koszty "pseudo
      napraw "wykonywanych przez "pseudo fachowców" na etacie spółdzielni.Ja za
      ogrzewanie 55m2 w bloku płaciłem tyle ile teraz płacę za ogrzanie ponad 300m2 w
      domu jednorodzinnym.Pozdrawiam.
      • Gość: Eva Kuacja Re: Podzielniki ciepła IP: *.stat.gov.pl 13.09.05, 11:09
        Zgadzam się całkowiecie. Ogrzanie 57m2 (spółdziecze) kosztuje mnie rocznie (po
        odliczeniu) około 1200zł.+ciepła woda (4 osoby) około 1000zł, razem 2200zł. Mam
        wujka który mieszka z rodziną w domku jednorodzinny i ogrzewa węglem
        ewentualnie prądem. Płaci podobnie. Tylko jest jedno ale: jego metraż jest
        TRZYKROTNIE większy od mojego. I to jest tragedia ludzi mieszkających w
        blokach. PRZEPŁACAJĄ, ale coż można zrobić? Nie stać mnie na dom, tylko na
        mieszkanie, niestety.
      • Gość: realista Re: Podzielniki ciepła IP: *.udn.pl 16.09.05, 17:04
        coś tu się nie zgadza. Za 1200 zł można kupić obecnie mniej niż 4 tony węgla, a
        tym ogrzać można ... tylko np. kurnik, a nie 150 metrowy domek.
        Bajki dzieciom to opowiadali w telewizji Czechowicz i inni, obecnie ty ze swoim
        wójkiem.
    • Gość: Izka Re: Podzielniki ciepła IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:36
      Jak to dobrze, że wreszcie ludzie zaczynają myśleć. Podzielniki ciepła to jedno
      wielkie oszustwo. Lobo, zastanawiasz się nad wskażnikami, wskażnik to nic. Ty
      lepiej pomyśl ZA CO PŁACISZ! Nie wiem w zasobach której spółdzielni mieszkasz
      ale myślę, że we wszystkich jest podobnie. Na Południu płaci się podwójnie za
      podgrzanie wody. Jest opomiarowana cała ciepła woda na wężle, za to płacimy pod
      pretekstem CO, potem woda jest rozdzielana. Jedna część idzie rzeczywiście do
      kaloryferów a druga do kranów. Potem przychodzi facet i sprawdza liczniki
      ciepłej wody i płacimy drugi raz za tę samą wodę. To jeden z przykładów
      wskazujących na to w jaki sposób nas okradają. Druga sprawa, nasz Zarząd
      handluje ciepłem a to jest zabronione. Nalicza inne stawki spółdzielcom a sam
      do Radpecu płaci mniej. Próbujemy właśnie dowiedzieć się,gdzie podziewa się
      różnica. A już raz zginęło u nas z kasy 850000zł. W ubiegłym roku wykiwali
      ludzi, którzy mieli oszczędności. Po prostu wypłacili jakieś nędzne grosze
      niezgodne z wyliczeniami w/g podzielników. Pan prezes Pujanek przysięgał prawie
      na kolanach, że nie popełniono wtedy przestępstwa. Teraz, gdy widzą, że ludzie
      są zdeterminowani i nie odpuszczą postanowili oddać te pieniądze. Ciekawa
      jestem jak Pujanek będzie się teraz tłumaczył w sądzie. W naszej spółdzielni
      walka o centralne ogrzewanie toczy się już 5 lat, tyle ile mamy podzielniki.
      Było wiele awantur i kilka spraw jest w sądzie. Jeżeli mieszkasz na Południu to
      już wiesz o co chodzi, jeśli w innej spółdzielni to pomyśl, czy nie jest tak
      samo. Nie zastanawiaj się nad wskażnikami, normami to może ważne ale jednak
      szczegóły. Przerdzewiały jest cały system płacenia za "co" w spółdzielniach.
      • Gość: wika Re: Podzielniki ciepła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:47
        Nie zarząd i Pujanek jest winien tego, że w ubiegłym roku był bałagan. To
        przecież wielka obrończni lokatoró, ktora teraz zasiada w Radzie Nadzorczej
        chciała - dla własnej wygody, żeby płacić ryczałt.
        • Gość: Izka Re: Wika IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 13:35
          To nie był bałagan tylko rozbój w biały dzień, to po pierwsze. Pani Rzepka nie
          ma podzielników bo nie chce mieć. Ma takie prawo. Podzielnki nie są
          obowiązkowe. Pani Rzepka w każdym czynszu płaci za ciepło. Rocznie suma ta
          wynosi dużo, dużo więcej niż zapłata w Radpecu. Dlaczego więc po zakończeniu
          sezonu miałaby dopłacać jeszcze kilkaset złotych? Posiadanie podzielników nie
          jest obowiązkowe jednak ktoś kto ich nie ma musi płacić nie ryczałt lecz 150%
          największego zużycia wyłapanego na osiedlu. Widzisz tu sens inny jak tylko
          zmuszenie człowieka do założenia podzielników? Pani Rzepka rzeczywiście jest
          obrończynią lokatorów. Gdyby nie zaczęła walczyć 5 lat temu to Staszałek i
          klika mieliby się nadal dobrze, nadal rozdrapywaliby nasz majątek i nikomu nie
          przyszłoby do głowy (tak jak nie przyszło przez 20 lat), że należy pilnować
          swojego. Pani Rzepka wreszcie zasiada w Radzie Nadzorczej i nie tylko
          przypilnuje pozostałych członków Rady gdyby chcieli pójść na kompromis z
          Zarządem ale zrobi wszystko, żeby rozliczyć poprzedni Zarząd razem z reliktem
          przeszłości Pujankiem. Winnymi ubiegłorocznej sytuacji byli Członkowie
          poprzedniego zarządu. Staszałek, Pujanek i Kredowska. To oni podpisywali
          odpowiednie dokumenty, które przysyłali do lokatorów. To, że wyciągnięcie z
          ludzi po kilkase złotych nazywasz bałaganem świadczy o tym, że masz w tym swój
          interes.
      • Gość: Lobo Re: Podzielniki ciepła IP: *.internet.radom.pl 15.09.05, 13:30
        Dziękuję Iza. Istotnie wczesniej nie zastanawiałęm się nad tym. Dopytam się co i
        jak jest u mnie.
    • Gość: niecierpliwy Re: Podzielniki ciepła IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:26
      Wczoraj minął 15 września, czyli dzień w którym ostatecznie Zarząd
      spółdzielni "Południe" musiał przysłać mieszkańcom rozliczenie kosztów
      centralnego ogrzewania za sezon 2004-2005. Nikt nic nie dostał. Po raz kolejny
      złamany został regulamin. Co Pan na to, Panie Puchalski?
      • Gość: Sąsiad Re: Podzielniki ciepła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:20
        Z zaciekawieniem czytam Wasze wypowiedzi na temat podzielników, bo od dawna mam
        o nich jak najgorsze zdanie.
        Urządzenia te trafiły do Polski za sprawą spryciarzy z Niemiec, bo tam odchodzi
        się od używania ich, bo po prostu się nie sprawdziły. Sam byłem kiedyś gorącym
        ich zwolennikiem, ale jak się dokładniej zapoznałem z zagadnieniem, jestem
        przekonany, ze jest to rozwiązanie służące jedynie zarabianiu pieniędzy przez
        firmy rozliczające zużycie ciepła przy pomocy podzielników i odpalające działkę
        zarządom. Te oczywiście do tego się nigdy nie przyznają.

        Warto wiedzieć, że podzielnik nie jest żadnym urządzeniem pomiarowym. Ale chyba
        istotniejsze w całym zagadnieniu jest to, że nawet po zainstalowaniu w
        poszczególnych mieszkaniach prawdziwych mierników zyżycia ciepła, jakimi są
        ciepłomierze, sprawa nadal nie zostanie załatwiona zgodnie z pierwotnym i w
        zasadzie logicznym założeniem, żeby każdy płacił za to, co faktycznie zużywa. A
        to dlatego, że jak sąsiad wyjedzie na np. cały miesiąc i zakręci grzejniki do
        oporu, to cieplomierz nic u niego nie wskaże, a więc teoretycznie nie powinien
        płacić opłaty zmiennej za ciepło. Ale w jego mieszkaniu zapewne nie będzie
        panowala taka temperatura jak na dworze, bo będą ogrzewali go sąsiedzi z lokali
        obok, z góry i z dołu też! I właśnie dlatego jest to jedyne medium, które moim
        zdaniem zależąc od zużycia jego przez sąsiada nie powinno być rozliczane
        indywidualnie. Teoretycznie można opracować bardzo skomplikowane systemy
        rozliczeń uwzgledniające właśnie przenikanie ciepła od sąsiadów, ale ja o takim
        czyms jeszcze nie słyszałem. Ponadto co jest winien mieszkaniec budynku, że ma
        mieszkanie szczytowe i siłą rzeczy zużyje więcej ciepła na jego ogrzanie?
        Wprawdzie są jakieś tam współczynniki wyrównawcze, ale znowu więcej z nimi
        kłopotu niż pożytku.
        I dlatego radziłbym sprawdzić, ile wynosi czysty koszt ciepła do ogrzania
        budynku - wskazuje to ciepłomierz w węźle cieplnym, a ile winszuje sobie zarząd
        od mieszkańców danego budynku oraz ile kosztuje rozliczenie w nim ciepła przez
        firme rozliczającą. Może się okazać, że lepiej może płacić ryczałtem, z metra
        powierzchni, niż stosować podzielniki będące źródłem wiecznych konfliktów.
        Oczywiście, mieszkańcy danego budynku powinni być na tyle świadomi i uczciwi,
        żeby nie marnować ciepła, bo nie ma indywidualnego rozliczenia. To mieszkańcy
        danego budynku winni zdecydować, czy chcą podzielniki czy nie i ich wolę winien
        realizować zarząd a nie odwrotnie, że zarząd narzuca swoja wolę spółdzielcom.

        Rzeczywiście, znowelizowane prawo energetyczne mówi wyraźnie, że spółdzielnia
        nie może zarabiać na swoich członkach na cieple(podobnie jest z wodą).
        I tu widzę rolę pani Rzepki. Problem jedynie w tym, czy będąc w mniejszości,
        potrafi przekonać innych członków rady aby zarząd zaprzestał nielegalnych
        praktyk.

        I na koniec idiotyczne ustalenie, że mieszkaniec, który nie ma podzielników,
        płaci 150% najwyższego zużycia na osiedlu. Przecież to bzdura, bo może dotyczyć
        to mieszkania o małym metrażu, w którym zużycie jest teoretycznie mniejsze niż
        w dużym mieszkaniu nie mówiąc już o takim czymś, że to małe mieszkanie może
        mieć szczelne okna zaś duże nie, może byc połozone korzystniej w budynku niż
        duże itp.

        Tak więc musicie porządnie zająć się podzielnikami, bo moim zdaniem nie stać
        was na przepłacanie za ciepło a nie każdy może uciec ze spółdzielni i płacić za
        nie mniej.

        • Gość: Południowiec Re: Podzielniki ciepła IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 16.09.05, 15:57
          Jestem jak najbardziej przeciwny podzielnikom. Ludzie nie grzeją,
          tylko "oplają" mieszkanie gazem, za który i tak płacą po 10 zł/miesięcznie
          ponieważ w spółdzielni zapisali 2 osoby a faktycznie mieszka 5.

          Regulamin C.O. mówi, że mieszkaniec, który nie ma podzielników,
          płaci 105% a nie 150% najwyższego zużycia na osiedlu.
    • Gość: Edward Re: Podzielniki ciepła IP: *.udn.pl 16.09.05, 17:54
      warto byłoby wiedzieć co "w trawie piszczy", znać zasady rozliczania i potem
      wygłaszać opinie.
      Mieszkam spółdzielni, gdzie podzielniki są od wielu lat i nikt nie narzeka, bo
      dla każdego są jasne zasady rozliczania.
      Nie twierdzę, że jest to system dokładny i sprawiedliwy, ale jedyny możliwy do
      zastosowania (ze względu na koszty) w "blokowisku" posiadającyn tzw. pionowe
      zasilanie w ciepło (piony w każdym pomieszczeniu,lub jeden wspólny na dwa
      pomieszczenia). Pozwala on "podzielić" koszty ogrzewania całego bloku na
      poszczególne mieszkania.
      Ważne jest:
      - opomiarowanie każdego bloku w licznik ciepła,
      - wyeliminowanie niepotrzebnych strat: np. klatka schodowa, piwnice, brak szyb,
      nie zamykanie drzwi itp,
      - optymalne określenie kosztów stałych (ogrzewanie wspólnych pomieszczeń:
      klatka schodowa, suszarnie oraz mieszkań przez piony i mieszkań
      niezamieszkałych przez ogrzane mieszkania sąsiadów) i zmiennych (od kresek).
      Te warunki powinien spełnić zarząd spółdzielni .... i uczciwie rozliczać.
      Zgadzam się, że firmy rozliczające każą sobie za dużo płacić i proponują dziwne
      i niekorzystne warunki finasowe dla spółdzielni, ale od tego jest zarząd, aby
      nie pozwolił się dać rolować, a w rzeczywistości rolować swoich członków-
      mieszkańców, którzy za wszystko muszą zapłacić.
      Wystarczy przeanalizować co jest nie tak na os. Południe: napewno długie
      wewnętrzne rurociągi przesyłu ciepła, źle ocieplone i tracące dużo ciepła. Może
      liczniki ciepła umieszczone tylko w węzłach cieplnych i brak ich blokach,
      może ... to ze względów oszczędnościowych itd. Te wszystkie uwarunkowania
      trzeba poznać, poszukać strat i je eliminować, wtedy koszty się zmniejszą. Ale
      eliminowanie strat też kosztuje.
      Pozdrawiam mieszkańców bloków

      • Gość: Izka ReEdward IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 22:19
        Zgadzam się z tym co mówisz ale na "Południu" panują inne zasady. Były prezes
        Staszałek do poprzedniego roku robił co chciał. Wojna o podzielniki trwa już
        pięć lat. Jest kilka spraw w sądzie. W ubiegłym roku odwalił jednak taki numer,
        że przelała się czara goryczy. Jak są podzielniki to zawsze będą tacy, którzy
        muszą dopłacić po sezonie. Tych "wyzerował", resztę pieniędzy podzielił przez
        ilość metrów powierzchni mieszkań gdzie były oszczędności i pomnożył przez
        powierzchnię mieszkania. Finał był taki, że ludzie potracili po kilkaset
        złotych. Dostawali np. dwieście z groszami a powinni dostać osiemset, jak
        wskazywały podzielniki. Sąsiadowi podarował moje pieniądze. Mam się sąsiadowi
        rzucić do gardła? podpisałam się na liście protestacyjnej do prokuratury i
        czekam razem z kilkoma setkami innych. Teraz jest uchwała Rady Nadzorczej, żeby
        oddać ludziom pieniądze. Zobaczymy co będzie dalej. Niech tylko spróbują nie
        oddać!!!
    • bibis5 Re: Podzielniki ciepła 16.09.05, 18:23
      Już na ten temat były dyskusje
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=11309641&a=11309641

    • Gość: kik Re: Podzielniki ciepła IP: *.udn.pl 16.09.05, 18:53
      1. A gdzie jest powiedziane, że do obowiązkowej regulacji masz mieć bezpłatny dostęp? Poza tym, jeżeli nie jesteś fachowcem, to zapewne części problemów po prostu nie zrozumiesz i rozpoczniesz na forum kolejną absurdalną dyskusję, jakich niestety nie brakuje.
      2. Niewielkie przesunięcia podzielnika nie mają praktycznego wpływu na wnoszone opłaty.
      3 Dlaczego masz wątpliwości do przelicznika UF?

      Stosowanie podzielników kosztów jest korzystne, gdyż powoduje, że lokatorzy starają się zmniejszyć ogrzewanie. Gdyby podzielników zabrakło, to większość osób miałaby w pełni odkręcone zawory i jednocześnie otwarte okna. Wtedy zużycie ciepła w budynku, a więc i kwota do zapłacenia, byłaby znacznie większa.

      Mieszkam w budynku z podzielnikami, nie na Południu.

      Pozdrawiam
      • Gość: Izka Re: kik IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 22:30
        Jakbym słyszała prezesów Staszałka i Pujanka!!! Najlepiej traktować ludzi jak
        motłoch, który nic nie rozumie a dać im zawory do kręcenia to będą się nimi
        bawić. Mam prawo mieć ciepło i mam prawo otworzyć okno, płacę za to. Zaliczka
        jaką płacimy w czynszu jest tak zaplanowana, że ma starczyć tych pieniędzy na
        cały sezon przy największym zużyciu. Wiem co mówię, sprawdziłam więc mnie nie
        poprawiaj! Nie musi mnie pilnować żaden Pujanek, specjalista od siedmiu
        boleści, lubię płacić za siebie ale okradać się nie pozwolę
        • Gość: kik Re: kik IP: *.udn.pl 17.09.05, 10:10
          Oczywiście, że masz prawo: kręcić zaworami, otwierać okna i jeszcze do bardzo wielu innych rzeczy. Pamiętaj jednak, że z prawami związane są obowiązki - w tym przypadku zapłaty za zużyte ciepło.
          Duża część osób nie jest w stanie zrozumieć działania i rozliczenia podzielników kosztów i najczęściej oni hałasują, że są oszukiwani. Są też przypadki ewidentnych oszustw - po prostu sąsiedzi okradają sąsiadów. Niektóre opisy z innych postów są takie, że w trudno mi w nie uwierzyć.
          W budynku w którym mieszkam znaczna większość mieszkańców ma zwroty. Ale osoby, które muszą dopłacać, znane ze swojej "ciepłolubności" i nie wypierające się tego, próbują od wielu lat zmienić system rozliczenia na "powierzchniowy", który jest rzekomo sprawiedliwy i łatwo zrozumiały. Na szczęście są w ilości szczątkowej i są zmuszone płacić za to, co zużyły.
          Zwróć uwagę, że we wszystkich przypadkach, rozliczenia nie wg opomiarowania indywidualnego (ogrzewanie, częściowo woda, gaz w niektórych blokach), opłata jest uśredniana, tzn., że najwięcej oszczędzają osoby, które najwięcej zużyły, a najwięcej tracą osoby najbardziej oszczędne. Najlepszym przykładem jest chyba zyżycie wody. Przyjęte w Radomiu ryczałtowe zużycie wynosi 6 m3/os. W przypadku zainstalowania wodomierzy zużycie waha się od 3 do 4,5 m3/os.
          Słyszałem kiedyś rozmowę emerytek, gdy jedna z nich zapraszała znajomą na pieczenie ciasta do siebie, gdyż ma gaz za darmo. Okazało się, że mieszka w bloku, w którym jest jeden wspólny licznik. Nikt mnie nie przekona, że to jest sprawiedliwe, i że należy do tego dążyć.
          • Gość: Południowiec Re: kik IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.09.05, 11:52
            Jeżeli spółdzielnia zainstaluje liczniki na gaz w każdym domu, to sposób
            pomiaru ciepła przez kapilatory będzie jak najbardziej słuszny. W tej chwili w
            mojej klatce przy temperaturze do -5 stopni grzeje tylko 4 lokatorów (co drugie
            piętro). Reszta "dociepla się" gazem, który czuć na klatce i powoduje wilgoć w
            ich mieszkaniach, widać to poprzez zaparowane szyby. Siędzą całą zimnę w
            swetrach i czekają na sąsiada z dołu, który zwiększy ogrzewanie na wieczór a
            tym samym podgrzeje im podłogę.
            • Gość: kik Re: kik IP: *.udn.pl 18.09.05, 00:27
              Czyli wszystko, w tym także ogrzewanie powinno być opomiarowane. Wszelkie inne rozwiązania budzą patologie.
              • Gość: Misiek Re: kik IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 18.09.05, 13:01
                Może potrzeba zmienić system zasilania w ciepło.
                Sprawa jest dosyć prosta. Ociepla się blok (cały, a nie ściany boczne) i
                instaluje się na węźle system doboru mocy cieplej do panującej temperatury.
                Spotkałem się już w kilku miastach z takim rozwiązaniem (stosują to wspólnoty
                mieszkaniowe). Jeżeli jest bardzo zimno zwiększa się prędkość przepływy wody w
                układzie, jeżeli cieplej zminiejsza. Nikt nie musi sam regulować zaworami w
                domu i co ciekawe, każdy ma oszczędności lub w najgorszym przypadku wspólnota
                wychodzi na "zero".
                • Gość: kik Re: kik IP: *.udn.pl 18.09.05, 19:04
                  Mylisz ze sobą różne rzeczy.
                  Dobór parametrów czynnika cieplnego do panujących warunków atmosferycznych jest stosowany we wszystkich systemach ciepłowniczych. W ciepłowni (elektrociepłowni)automatyka steruje doborem parametrów wysyłanej wody grzewczej. Nastepnie w węzłach cieplnych mamy także układy sterujące oparte na podobnej zasadzie. Zawory termostatyczne w mieszkaniach są ostatnim elementem regulacyjnym, dzięki któremu odbiorca dopasowuje ogrzewanie lokalu do swoich wymagań. Nie można więc powiedzieć, że "nikt nie musi sam regulować zaworami w domu i co ciekawe, każdy ma oszczędności lub w najgorszym przypadku wspólnota wychodzi na "zero"", bo to po prostu fikcja. Osoby ciepłolubne będą miały zawsze ustawioną wyższą temperaturę (za pomocą zaworów domowych) i zapłacą więcej, niż osoby lubiące temperaturę umiarkowaną lub chłód. A czy wspólnota wyjdzie na zero lub oszczędzi nie zależy tylko od ogrzewania, lecz także (a może przede wszystkim) od wysokości ustalonych zaliczek. Jeżeli będą one zbyt niskie, to większość lokatorów (i wspólnota jako całość) będzie dopłacać.
            • Gość: Izka RePołudniowiec IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 13:04
              To dlaczego nie wytłumaczysz sąsiadowi na czym polega oszczędzanie rozsądne,
              takie żeby nie robić krzywdy sobie i innym? Kapilary reagują na temperaturę
              otoczenia, nie musi być to ciepło z kaloryfera. Ludzie dogrzewają gazem lub
              prądem, kapilary parują, ludzie nie oszczędzą a w mieszkaniu robi się grzyb,
              który predzej czy póżniej dotrze do Ciebie. To nie jest prawda, że sąsiad,
              który grzeje dogrzewa sąsiada. U mnie w klatce nie ma ani jednej osoby, która
              miałaby dopłatę. Wszyscy mają spore oszczędności ale na początku umówiliśmy
              się, że gdy wietrzymy to zakręcamy grzejniki, nie stosujemy głupiego
              dogrzewania i nie suszymy prania poza łazienkami. Umowa działa a jak popatrzeć
              zimą na blok z zewnątrz to widać, że w większości mieszkań są uchylone okna.
              MOŻNA? - MOŻNA!!! Ja wiem, że upodobanie do ciepła lub zimna to indywidualna
              cecha każdego człowieka ale kto powiedział, że w mieszkaniu ma być 25 stopni?
              Mam takich znajomych, po 15 minutach boli mnie u nich głowa a po godzinie
              zaczynają mi puchnąć stopy. Grzeją bo jak mówią mają małe dzieci. Dzieci,
              wiecznie zaziębione, spocone, czerwone męczennice, ofiary upodobań głupiej
              mamusi! Na szczęście mieszkają w innym bloku i nie muszę za nich płacić.
              • Gość: lokatorka Re: RePołudniowiec IP: *.udn.pl 18.09.05, 13:31
                Stosujesz tzw. zimny wychów.Pytanie za pytanie. A kto powiedział,że ma być 20
                stopni ciepła? W naszym bloku nie ma podzielników bo nikt się na to nie zgodził.
                Ja osobiście lubię ciepło w domu i nie wyobrażam sobie chodzenia po mieszkaniu
                zimową porą w ciepłych skarpetach czy swetrze.A w imię czego mam tak się
                katować? Każdy ma prawo tak mieszkać jak chce.Jest to moje mieszkanie i to ja
                decyduję jaka ma w nim być temperatura.Co to znaczy głupie dogrzewanie, skoro
                jest taka potrzeba.Nie prawdą jest, że przez to częściej chorujemy.Chodzimy
                stosownie ubrani do panującej temperatury.Należy zdrowo się odżywiać, uprawiać
                sport przez cały rok a będziemy bardziej odporni na skoki temperatur.Ktoś mało
                odporny nawet latem zachoruje.
                • Gość: Izka Re: lokatorka IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 21:04
                  Bardzo dobrze ale jak lubisz ciepło to płac za nie sama i nie grymaś, że
                  sąsiad nad Tobą lubi chłodniej więc Ty mu fundujesz ogrzewanie podłogowe.
                  Gdybyśmy mieszkały obok siebie to pewnie ja płaciłabym za Ciebie bo u mnie
                  temperatura nie przekracza 21 stopni a nie byłoby podzielników. Ja też nie
                  lubię skarpet i swetrów i ich nie noszę, nie mam takiej potrzeby. Pytasz co to
                  znaczy głupie dogrzewanie? Wydaje mi się, że już to wyrażnie napisałam. Skoro
                  jednak chcesz jeszcze raz to proszę. Głupie dogrzewanie ma miejsce wtedy gdy
                  ludzie wyłączają kaloryfery, pozapalają wszystkie palniki gazowe łącznie z
                  piekarnikiem, nie otworzą okien bo przecież i tak mają zimno jako, że gazem nie
                  ogrzeją mieszkania. Do tego przynajmniej w pokoju dzieci "słoneczko"
                  elektryczne i mają całą paranoję.( Dopełnieniem bywa sznur suszącej się
                  bielizny przeciągnięty przez duży pokój. Wtedy mogą jeszcze liczyć na grzyb). W
                  dalszym ciągu mają zimno, zapłacą za energię elektryczną a kapilary i tak
                  działają i swoje naciągną bo reagują na temperaturę otoczenia. Prościej i
                  racjonalniej jest włączyć grzejniki ale wtedy więcej, kiedy potrzeba. Mówisz
                  zdrowo się odżywiać, masz rację ale powiedz to ludziom którzy mają po kilka
                  tysięcy zadłużenia w spółdzielni. Z resztą się zgadzam.
                  • Gość: lokatorka Re: lokatorka IP: *.udn.pl 18.09.05, 21:13
                    Czy Ty czasem nie o melinach mówisz?
                    • Gość: Izka Re: lokatorka IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 21:49
                      Broń Boże! Na melinach to pewnie nawet nie odczuwają różnicy temperatur. Mówię
                      o naszej rzeczywistości. Zimą weż psa (jak nie masz swojego to może być od
                      sąsiada) i idz na spacer, popatrz w okna. Założę się, że za tymi najbardziej
                      zaparowanymi jest tak jak napisałam. Gdybyś chciała sprawdzić to znajdziesz w
                      tych mieszkaniach najnormalniejszych z wyglądu ludzi tylko trochę
                      biedniejszych. Oni juz nie maja pomysłu na oszczędzanie, pomyśleli, że jak we
                      wrześniu nie będa musieli płacić czynszu (bo będzie zwrot za CO) to kupią
                      dzieciom książki do szkoły.
                      • Gość: Południowiec Re: lokatorka IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 19.09.05, 16:31
                        Co do zaparowanych okien. W moim przypadku ludzie "grzejący się" gazem to nie
                        ludzie biedni. Mają po 2 samochody, dzieci chodzą w adidaskach i innych
                        markowych ciuszkach, piwko w klateczce cały czas.
                        Patologiczne jest to, że w naszych blokach nie ma indywidualnych liczników na
                        gaz.
                        • Gość: Izka Re: Południowiec IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:34
                          W kazdym razie oszczędzają (może na adidasy) bo kto normalny lubi w mieszkaniu
                          mdły zapach gazu? Liczników na gaz nie ma i nie będzie. Nie ma podobno
                          możliwości założenia liczników. Ja się na tym nie znam ale skoro można było
                          założyć na rury od wody to dlaczego nie od gazu? przecież też jest jeden pion i
                          jedno odejście do każdego mieszkania. Może mi to ktoś wytłumaczyć?
                          • Gość: Południowiec Re: Południowiec IP: *.udn.pl 20.09.05, 18:25
                            Na to pytanie chyba nikt nam nie odpowie. Może komuś zależy na tym aby określać
                            ryczałt od osoby i aby lokator nie widział faktycznego zużycia gazu. Masz
                            licznik, widzisz ile używasz, wiesz ile płacisz. W łańcuch nie ma spółdzielni i
                            możliwości zarobku na lokatorze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka