Dodaj do ulubionych

ŁAGODNA....

20.01.06, 02:09
"Zdaza sie,ze ktos pograzony w glebokim snie
nagle odmyka oczy, nawet na chwile unosi glowe
i rozglada sie po pokoju,i zaraz potem, straciwszy swiadomosc,
znowu kladzie glowe na poduszce i zasypia,
nic nie pamietajac." (F.D)
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: ŁAGODNA.... IP: 212.244.63.* 20.01.06, 08:19
      no i co?
    • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:15
      Już miałem wpisać Ci jakiś ładny, oniryczny fragment z "Kuszenia cichej
      Weroniki" -ale teraz drżę cały na myśl, że może znowu Cię podrywam?
      • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 10:17
        :))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:20
      Znaczy: -Ty nie drżysz?
      • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 10:22
        jesli tylko wirtualnie...
        to nie
        nie :)
        • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:29
          A jak niby?;) -Kto Ci jakieś tajne wiadomości o rzeczywistości niewirtualnej
          wysyła na Twoje konto -to już sama wiesz. Ja wiem tylko tyle, że nie ja.
          • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 10:37
            wiem...
            jestes bez skazy...
            pzdr :)
            • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:43
              Nie przesadzałbym aż tak, ale pomarzyć trochę... zawsze można;)
              Wydaje się, że czytasz więcej niż ja -albo inne rzeczy.
              Pzdrwm:)
              • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 11:20
                chyba mniej,

                mowilam Ci, ze zyjemy w roznych kosmosach...
                • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 11:44
                  Nie liczyłem, ale z 5 razy już chyba. Chcesz tym przykryć jakieś inne rzeczy,
                  które też mówiłaś? -Spokojnie, -przyjąłem do wiadomości. Nieprzestrzenne,
                  metaforyczne użycie słowa "kosmos" też do mnie dociera, ale zważ także jego
                  pierwotne znaczenie: uporządkowanej całości wszystkiego, co jest, -a nie
                  jednego z wielu możliwych ale odrębnych światów.
                  • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 11:52
                    Gość portalu: Yoda napisał(a):

                    Chcesz tym przykryć jakieś inne rzeczy,
                    > które też mówiłaś? -Spokojnie, -przyjąłem do wiadomości.
                    Np?

                    W przyjazni wazne jest odslanianie a nie przykrywanie...
                    • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 12:00
                      > Np?

                      -Dajmy temu spokój. Nie będę Cię łapał za słowa.

                      > W przyjazni wazne jest odslanianie a nie przykrywanie...

                      -Też tak kiedyś myślałem, ale się nie sprawdziło. A może tylko ja się nie
                      sprawdzam jako przyjaciel? -Nie wiem.
                      • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 12:07
                        -Spokojnie, -przyjąłem do wiadomości.

                        moze ciut,
                        ciut jasniej
                        :)
                        • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 12:14
                          Przyjąłem do wiadomości,
                          że zależy Ci na tym,
                          żeby mi dobitnie uświadomić,
                          że żyjemy w różnych kosmosach...
                          i że tak ma zostać.
                          • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 13:01
                            bardzo sie mylisz...

                            jesli odniosles takie wrazenie,
                            to przepraszam...

                            probuje jedynie cos Ci zasygnalizowac...

                            pzdr
                            • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 13:09
                              >bardzo sie mylisz...

                              -a w której linijce dokładnie? -we wszystkich? -we wszystkich tak samo?...

                              > jesli odniosles takie wrazenie,
                              > to przepraszam...

                              -nic mnie jeszcze nie boli

                              > probuje jedynie cos Ci zasygnalizowac...

                              -sygnalizuj, sygnalizuj. -Powietrze ci u nas trochę zadymione i chorągiewek nie
                              widać za dobrze...
                              Pzdrwm:)
                              • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 13:19
                                > -nic mnie jeszcze nie boli

                                a nie pomyslales, ze to ja obawiam sie zranienia...


                                -we wszystkich tak samo?...
                                tak
                                pzdr
                                • Gość: Yoda Re: ŁAGODNA.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 13:28
                                  > a nie pomyslales, ze to ja obawiam sie zranienia...

                                  -Pomyślałem. I to właśnie była myśl przewodnia mojej interpretacji. Ale skoro
                                  jest ona 9interpretacja) błędna od góry do dołu -to już nic nie wiem...
                                  ...
                                  ...
                                  ...
                                  I w tym sokratejskim stanie ducha życzę Ci miłego weeeeeeekenduuuuuuuu...;)
                                  Pzdrwm:)
                                  • zarloczek23 Re: ŁAGODNA.... 20.01.06, 13:36
                                    pozdrawiam serdecznie rowniez;

                                    mysle,ze po 3dniach snieznej bieli,
                                    wroci mię jasnosc umyslu...:)
    • samiasa Tylko dla zarlocków 23.01.06, 08:28
      „Ale kiedyś, gdy tak leżała przy tym swoim psie, przyszło jej na myśl, że takie
      muszą być chyba olbrzymy; z górami, dolinami i lasami włosów na piersi, i ze
      śpiewającymi ptakami, które huśtają się na tych włosach, i z małymi weszkami,
      które siedzą na owych śpiewających ptakach, i z – dalej już nie wiedziała z
      czym, ale to chyba nie miało końca, i znowu wszystko było tak bardzo jedno od
      drugiego uzależnione i jedno w drugie wciśnięte, iż zdawało się wytrzymywać w
      tym jakby tylko dlatego, że było zastraszone tą jakąś wszechwładną mocą i
      porządkiem. I gdy sobie w duchu pomyślała, że jeśliby to wszystko nagle się
      rozgniewało, to musiałoby się rozpaść na tysiące różnych krzyczących odmian
      życia i zasypać człowieka tą swoją straszliwą obfitością, a gdyby spadło nań z
      miłością, musiałoby go stratować niby góry i zaszumieć drzewami, i musiałyby od
      tego wyrosnąć człowiekowi na ciele małe, kołyszące się za lada podmuchem włoski
      i łaskoczące insekty, i musiałby się z niego wydobyć krzyczący ze szczęścia z
      powodu czegoś, czego nie da się opisać, głos, i jego oddech musiałby to
      wszystko owiać i zebrać w jedną wielką gromadę i przygarnąć do siebie.”
      (R.M.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka