Gość: popisek
IP: *.udn.pl
05.02.06, 16:27
Pamiętacie taki artykuł w GW sprzed kliku dni????
Policja rozbiła grupę złodziei luksusowych aut
Małgorzata Rusek 01-02-2006 , ostatnia aktualizacja 01-02-2006 18:49
Gang złodziei luksusowych aut działający na trasach naszego województwa
rozbili mazowieccy policjanci. Wśród łupów złodziei był m.in. hummer
litewskiego siłacza, który wygrał go w zawodach organizowanych przez Arnolda
Schwarzeneggera
Pięciu mężczyzn w wieku 24-38 lat zatrzymano we wtorek na terenie
wypożyczalni przyczep w podwarszawskim Raszynie. Dwóch z podejrzanych było
poszukiwanych listami gończymi - jeden za udział w zorganizowanej grupie
przestępczej o charakterze zbrojnym, drugi za rozboje. Wszyscy są
mieszkańcami Warszawy. W ich samochodzie policjanci znaleźli tablice
rejestracyjne, urządzenia radiowe skanujące częstotliwości policyjnych
radiostacji i kamienie.
Według policji grupa napadała na kierowców luksusowych samochodów głównie na
trasach Warszawa - Poznań, Warszawa - Katowice i Warszawa - Radom. Bandyci
zakładali peruki, przyklejali wąsy. Stosowali metodę na tak zwaną stłuczkę:
rzucali kamieniem w szybę auta, detonowali petardę lub fingowali zderzenie.
Gdy właściciel samochodu zatrzymywał się, mężczyźni, udając troskę o jego
auto, odwracali jego uwagę, szukając na przykład fikcyjnych elementów, które
mogły ulec uszkodzeniu. Wykorzystując zamieszanie, jeden ze sprawców wsiadał
za kierownicę pojazdu i odjeżdżał. Zdarzało się, że gdy właściciel samochodu
stawiał opór, był bity.
Jak ustalili prowadzący śledztwo, jedną z ofiar grupy był Zydrunas Savickas,
pochodzący z Litwy mistrz w zawodach siłaczy. Mężczyzna w 2005 r. wygrał
rywalizację strongmenów w zawodach zorganizowanych w Stanach Zjednoczonych
przez znanego kulturystę i aktora, a obecnie gubernatora Kalifornii Arnolda
Schwarzeneggera. Główną nagrodą był samochód marki Hummer. Litwin sprowadził
pojazd do Europy. Napadnięto go, gdy wracał na Litwę z Czech, z serwisu
firmowego Hummera.
Policja podejrzewa, że działająca od przynajmniej pół roku grupa ukradła w
ten sposób co najmniej kilkanaście pojazdów, wśród których były m.in.: bmw
X5, mercedes ML i lexus.
i jeszcze fragment z "Nowego dnia":
Zydrunas Savickas nie krył szczęścia, gdy za zwycięstwo w zawodach siłaczy w
USA sam gubernator Kalifornii Arnold Schwarzeneger podarował mu najnowszy
model hummera. Potężny Litwin długo się nim jednak nie cieszył. Pod Warszawą
kierowca wpadł w precyzyjnie zastawioną pułapkę. Wozu do dziś nie odzyskał.
- To prawda. Gdy prowadzący samochód kolega Litwina wysiadł, został
zaatakowany przez kilku mężczyzn - relacjonuje Magdalena Siczek-Zalewska z
Komendy Wojewódzkiej policji w Radomiu. - Auto zrabowano - dodaje.
Kto odważył się okraść najsilniejszego człowieka świata? To najbardziej
zuchwała grupa złodziei samochodowych w Polsce, wciąż nieuchwytna dla
policji. Wiadomo, że porusza się czarną hondą accord. Jej kierowca potrafi
jechać przez las 200 km na godzinę z wyłączonymi światłami!
- Pamiętacie Radio Erewań? Za czasów socjalizmu "chodził" dowcip, że radio
podało informację, iż na placu Czerwonym w Moskwie rozdają rowery. Niestety,
na drugi dzień w eter poszło dementi - nie rozdają, ale kradną, nie rowery,
ale samochody i nie w Moskwie, ale Leningradzie. Historia z Hummerem, który
ukradziono w Polsce litewskiemu siłaczowi jest właśnie taką informacją
rodem z Radia Erewań
Zacznijmy może od tego, co jest prawdą. Faktycznie litewski sportowiec
Zydrunas Savickas wygrał zawody "Arnold Strong Men 2005", za co nagrodą był
Hummer wręczany przez gubernatora stanu Kalifornia w USA Arnolda
Schwarzeneggera. Litwin ze względów podatkowych z nagrody jednak zrezygnował
w zamian biorąc gotówkę. Był więc bardzo zdziwiony, gdy go poinformowano, że
skradziono mu w Polsce samochód, który nigdy nie wyjechał z fabryki... Prawdą
jest też, że 19 listopada pod Grójcem skradziono Hummera na litewskich
numerach oraz że we wtorek policjanci z Komendy Wojewózkiej zatrzymali
sprawców owej kradzieży. Poszkodowany Litwin, po stracie samochodu
poinformował polską policję, że auto należało kiedyś do Savickasa, licząc na
szybsze odzyskanie samochodu. Polacy tej informacji nie zweryfikowali i
przekazali dziennikarzom. O sprawie powiadomił reportera INTERIA.PL
zaprzyjaźniony z naszą redakcją Algirdas Skrebiskis z wydawanego na Litwie
dziennika Verslo Zinios, który powiedział, że wiele litewskich gazet w
żartobliwym tonie opisało dzisiaj rzekomą kradzież samochodu i policję.