Roszady w Radomiaku

IP: *.chello.pl 13.02.06, 00:14
Smutno już mi się robi od czytania o tej ciągłej "niemocy" jaka ostatnio
zapanowała "na dobre" w Radomiaku. Co robi Zarząd, czy trener Kuras ma jakiś
pożytek z pracy poszczególnych członków Zarządu, czy sam "w pojedynkę" musi
stawiać czoła wszystkim problemom organizacyjnym. A ja tak, zapewne jak
i wielu innych zatroskanych kibiców Radomiaka chciałbym przeczytać, że jest
wreszcie ten "wyczekiwany" napastnik, nie tylko z nazwy, czy nawet
z nazwiska, tylko z odpowiednimi umiejętności. Ja nie jestem rasistą, ale nic
dobrego, moim zdaniem, nie może nas czekać wiosną jak zakontraktujemy tak
róznojęzyczną "Legię cudzoziemską". W jakim języku będą Oni się porozumiewać
na boisku? Nie pozostaje mi więc nic innego jak zakończyć moim sloganem:
Byle do wiosny!
    • Gość: aha Re: Roszady w Radomiaku IP: 195.8.101.* 13.02.06, 09:53
      A kiedy to Iwan stacił formę? W grudniu był najlepszym zawodnikiem Kozienic. A
      Kozienice bez pieniędzy i presesa zajmują 5 miejsce w III lidze.
    • Gość: RAA Balagan w Radomiaku IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 13.02.06, 10:28
      Nie roszady , ale totalny balagan widac w druzynie pzry kompletowaniu skladu, w
      dalszym ciagu nie ani jednego zawodnika , ktory by choc w minimalnym stopniu
      gwarantowal zdobywanie punktow przez druzyne w rundzie wiosennej, chodzi tu
      przedewszystkim o napastnikow.
      Ciagla rotacja , czas ucieka , widac golym okiem brak koordynacji i zrozumienia
      miedy trenerem a zarzadem klubu.
      Przy takiej nerwowosci i goraczkowym poszukiwaniu zawodnikow przydatnych do gry
      w druzynie , - bardzo slabo oceniam wartosc Radomiaka w szybko zblizajacych sie
      rozgrywkach wiosennych.







    • redsock Re: Roszady w Radomiaku 13.02.06, 15:15
      Gość portalu: T@T napisał(a):
      Ja nie jestem rasistą, ale nic
      > dobrego, moim zdaniem, nie może nas czekać wiosną jak zakontraktujemy tak
      > róznojęzyczną "Legię cudzoziemską". W jakim języku będą Oni się porozumiewać
      > na boisku?
      No może i nie jesteś rasistą, choć diabli wiedzą, co byś twierdził,
      gdyby "zakontraktowani" zostali, nie daj Boże, jacyś Murzyni, bądź, co gorsza,
      azjaci. Natomiast tego rodzaju pytania świadczą o ksenofobii, a to też
      nieładnie. Polscy piłkarze wyjeżdżają di zagranicznych klubów, często ni w ząb
      nie znając języka, w jakim porozumiewa się ludność kraju, do którego jadą. I
      czasem wcale dobrze sobie radzą na boisku. Markowe drużyny angielskie, włoskie
      i hiszpańskie potrafiły niejednokrotnie pozwolić sobie na wystawienie w
      podstawowym składzie wyłącznie zagranicznych graczy, czasem nawet w meczach
      pucharowych o wysoką stawkę.
      Swoją drogą zastanawiam się, czy ktoś taki jak Beckham np. potrafiłby po
      hiszpańsku zapytać o drogę, gdyby zgubił się w Madrycie po kilku latach
      występów w Realu. Śmiem wątpić, choć mogę się mylić.
      Widzisz, piłka nożna to tka gra, w której niemowa może brylować, zaś erudyta
      nie mieć czego szukać. Nie w tym rzecz, z ilu różnych krajów pochodzić będą
      zawodnicy Radomiaka, dogadają się choćby na migi. Rzecz w tym, czy będą to
      ludzie, którym chce się grać i którzy cokolwiek potrafią, czy też może
      obijający się siódmych ligach amatorzy albo weterani.
      Poza tym znaczna część testowanych zawodników występowała już w plskiej lidze,
      a cała reszta nie pochodzi z Zimbabwe, jak niegdyś trzech niezgorszych
      zawodników Zielonych (pewnie tego nie pamiętasz), tylko z państw, których
      języki należą do rodziny języków słowiańskich, więc choćby i dzięki temu
      problemów za zrozumieniem kilku słów po polsku raczej bym nie przewidywał.
      • Gość: T&T Re: Roszady w Radomiaku IP: *.chello.pl 14.02.06, 22:31
        No toś "walnął" "redsock" z "grubej rury". Ja tu się martwię zupełnie na
        poważnie a Ty jaja sobie ze mnie robisz podejrzewając mnie niecnie o
        ksenofobie. Ja nic nie mam przeciwko obcokrajowcom, tylko wydaje mi się, że
        może brakować komunikacji, nie tylko na boisku, ale pomiedzy zawodnikami a
        trenerem, zawodnikami a pracownikami klubu itp. itd. Mogę Cię zapewnić Szanowny
        Kolego, że gra Murzyna, Azjaty, czy każdego innego obcokrajowca będzie dla mnie
        stanowić tylko i wyłącznie uzupełnienie składu. Jednak nie ukrywam, że niepokoi
        mnie fakt, żeby tak jak ze wszystkim w życiu nieraz bywa, nie przesadzono w tej
        kwesti i już. To tyle, tylko tyle i aż tyle, aby była jasność i nikt nie miał
        wątpliwości, żem rasista, czy chociażby ksenofob. Aby do wiosny.
Pełna wersja