Gość: wprost
IP: 82.139.48.*
09.05.06, 09:27
Wyrok wobec wicepremiera Andrzeja Leppera mógłby być podstawą do odwieszenia
poprzedniego, w którym przewodniczący Samoobrony skazany został na rok
więzienia - twierdzi specjalista od prawa karnego prof. Marian Filar.
Jeśli tak by się stało, Lepper trafiłby do więzienia.
Poniedziałkowy prawomocny wyrok zapadł w okresie, gdy obowiązuje jeszcze
zawieszenie poprzedniego wyroku Leppera. W marcu 2002 Sąd Rejonowy w
Słubicach skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata za
zorganizowanie w styczniu 1999 r. nielegalnej blokady przejścia granicznego w
Świecku. Wyrok stał się prawomocny po tym, gdy utrzymał go w mocy w kwietniu
2003 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim.
Prof. Filar powiedział, że w myśl przepisów Kodeksu karnego prawomocny wyrok,
który zapadł w okresie zawieszenia poprzedniej kary oznacza, że
Lepper "rażąco naruszył porządek prawny".
Dodał, że odwieszenie wyroku (co oznaczałoby pobyt przewodniczącego
Samoobrony w więzieniu) byłoby obligatoryjne, gdyby został on skazany za to
samo przestępstwo. W tym przypadku przestępstwo jest inne, co oznacza, że
odwieszenie kary jest fakultatywne - czyli powinien zadecydować o tym sąd.
Omawiane wyroki nie są jedynymi zasądzonymi wobec Andrzeja Leppera. W 2002
r. - po ponad dwóch latach procesu Sąd Rejonowy w Elblągu skazał go na
grzywnę 21 tys. zł za znieważenie naczelnych organów państwa, podczas blokady
w Nowym Dworze Gdańskim w styczniu 1999 r. Sąd uznał, że Lepper podczas
blokady znieważył słowami powszechnie uznanymi za obraźliwe naczelne organy
państwa, m.in. rząd Jerzego Buzka nazwał "rządem zdrady narodowej", a samego
premiera - "bandytą". W 2003 r. sąd obniżył wysokość grzywny do ośmiu tysięcy
zł.
W maju 2001 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał przewodniczącego "Samoobrony" na
karę roku i czterech miesięcy za znieważenie prezydenta Aleksandra
Kwaśniewskiego i dwóch byłych wicepremierów. Po odwołaniu obrońców Sąd
Apelacyjny zamienił jednak tę karę na grzywnę 20 tys. zł.
W marcu 2001 r. łódzki Sąd Rejonowy za nazwanie byłego wicepremiera Janusza
Tomaszewskiego "bandytą z Pabianic" skazał Leppera na dwa tysiące złotych
grzywny. Wyrok ten utrzymał w styczniu 2002 r. Sąd Okręgowy w Łodzi
W 1997 r. Sąd Rejonowy w Lublinie uznał Leppera za winnego lżenia naczelnych
organów państwa. Druga instancja utrzymała w mocy to orzeczenie. Leppera
skazano na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 3 tys. zł
grzywny. Ponieważ Lepper po skazaniu nie zapłacił całej zasądzonej grzywny,
sąd skazał go na 41 dni aresztu. Lepper wyszedł jednak po kilku godzinach,
bo "Samoobrona" wpłaciła brakującą kwotę.
W 1994 r. Lepper został oskarżony o podżeganie do użycia siły wobec zarządcy
gospodarstwa ogrodniczego Antoniego Chodorowskiego z Kobylnicy Słupskiej.
Zwolennicy Leppera ogolili wtedy głowę Chodorowskiemu i wychłostali go.
Słupski sąd skazał za to lidera "Samoobrony" na 1,5 roku więzienia w
zawieszeniu na 3 lata.