bad_apple 27.08.06, 00:47 Ktoś tam studiuje? Warto? NIe warto? Jaki poziom? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 09:41 nie warto, choć nie studiowałem..:), pracuję z absolwentami tejże szkoły- niestety jak po tzw. kolegiach: półprodukty...:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warbkud Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 10:50 Kostek rozwiń myśl "półprodukty", bo mnie zaciekawiło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 11:07 Braki w wykształceniu praktycznym tj. praktycznej znajomości języka obcego. Pomijam licytowanie się na "wyjątki", bo nie o to chodzi, ale niekiedy brak elementarnej wiedzy, co jest szokujące, zważywszy na fakt, że szkoła powinna jednak ugruntowywać wiedzę już nabytą przed rozpoczęciem tam nauki. Metodycznie do bani. Orientują się w teorii, to prawda, ale to wszystko jest nie związane z życiem, pracą w szkole. Pięknie potrafią wyrecytować metody "obrabiana" poszczególnych sprawności językowych a wykładają się na najprostszych problemach. Wiem, trzeba tez doświadczenia, ale tak naprawdę to pewne rzeczy należałoby sprawdzić/przedyskutowac w trakcie praktyk stdenckich. Na pewno większość nie poprzestaja na tej szkole, kontunują studia uzupełniające, ale tam to już uwstecznianie, bo jak nazwać wekendowe wyjazdy i pisanie referatów przez dwa lata..? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.radom.pl 27.08.06, 12:04 A ty kostek rozmawiasz sam ze sobą? Ja mam zupełnie odmienne zdanie na temat tej szkoły. Co chcesz przez Tę swoją pisaninę osiągnąć? Bo na obiektywną wymianę opinii to nie wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 27.08.06, 18:25 Kurde, do 31 sierpnia musze tam zlozyc papiery, ale nie moge sie zdecydowac. Jestem starym maturzysta i bedzie to juz moj drugi kierunek. Do Wawy sie nie dostalem i mam metlik w glowie...Czekam na nastepne uwagi. Moze wypowie sie ktos ze sluchaczy kolegium? Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.06, 18:38 Ja tam studiuje i bardzo mi się podoba. Nauki jest sporo. Osobiście dużo czasu spędzam nad książkami(samo nie bardzo mi wchodzi do głowy), ale wiem że inni poświęcają mniej czasu i wcale nie zaliczają gorzej ode mnie. To zależy od osoby. Ja polecam to kolegium:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.40.* 27.08.06, 19:07 Zaskoczyła mnie Twoja stanowcza opinia. Na podstawie ilu przypadków ją sobie wyrobiłeś? Ja akurat słyszałem przeciwne zdania. Czy uważasz, że absolwenci anglistyki uniwersyteckiej mają więcej praktyki w uczeniu? bądź w metodyce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 19:21 Napisze coś , co może zaboli... Nie chodzi o ilość, ale o jakość. Nie liczę godzin w kolegiach i nauniwersytecie , ba, nawet śmiem twierdzić, że w kolegiach bardziej nauczyciele przykładają się do zajęć praktycznych i nie przepadaja one tak często jak tam, ale jest jedno ALE... Na uniwersytetach zostają najlepsi, do kolegiów małych i srednich, w miastach i miasteczkach dostaje się drugi i trzeci sort słuchaczy, a z takich osób często cięzko cokolwiek wykrzesać. Sa na pewno diamenty, ale mało, bardzo mało. I potem przekłada się to na efekty w szkole, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 19:27 Nie macie innych problemów niż poziom w jakimś tam kolegium językowym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.35.* 27.08.06, 22:56 no coz, powiem jedno, na pewno na uniwersytecie Cie lepiej nie naucza i nie przygotuja do nauczania języka angielskiego bo prawda jest taka ze tam jeszcze wiekszy nacisk jest kladziony na teorie. A to ze komus zabraklo pare pkt.by dostac sie na uniwersytet (mi zabraklo 6 swego czasu) nie oznacza chyba ze jest jakims glupkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 08:28 Nikt nie sugeruje, że jesteś głupkiem :) Nikt nie pisze o języku angielskim :) Nikt nie twierdził, że Wszyscy odstają; Kolegia jako całość, ludzie uczący sie tam to niestety nie ta materia do obróbki, co na uniwersytetach :(, no i óźniejsi nauczyciele, hmmm ... wg. mnie słabsi, dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 28.08.06, 16:17 Wydaje mi sie, ze osoby uczace sie w NKJO nie maja statusu studenta tylko sluchacza? Jak to jest? Jestescie studentami czy sluchaczami? Chodzi mi np. o legitymacje studencka, znizki studenckie, kredyty studenckie?Macie tam w NKJO do tego prawo,czy moze jako sluchacze nie ma na co liczyc? Co wiecej, interesuje mnie ilu sluchaczom/studentom Kolegium udaje sie dostac po radomskim NKJOcie na magisterskie uzupelniajace do Warszawy? Gość portalu: kostek napisał(a): > Nikt nie sugeruje, że jesteś głupkiem :) Nikt nie pisze o języku angielskim :) > Nikt nie twierdził, że Wszyscy odstają; Kolegia jako całość, ludzie uczący sie > tam to niestety nie ta materia do obróbki, co na uniwersytetach :(, no i > óźniejsi nauczyciele, hmmm ... wg. mnie słabsi, dużo. Kostek, to co w takim razie powiesz o prywatnym Kolegium na Partyzantow albo o filologii na WSB? Biorac pod uwage negatywne opinie o NKJO na Starym Miescie dochodze do wniosku, ze tam to dopiero musza chodzic "materialy do obrobki":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.40.* 28.08.06, 16:44 W ten sposób rozumując podważasz sens studiowania w takim ośrodku jak Radom - no bo któż tu studiuje? ci, co nie dostali się albo nie mieli szans dostać się na uczelnię w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku... Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 28.08.06, 17:44 Gość portalu: m napisał(a): > W ten sposób rozumując podważasz sens studiowania w takim ośrodku jak Radom - Nic nie podwazam...Jestem tylko zainteresowany studiowaniem jezyka angielskiego w NJKO w Radomiu i licze na komentarze( te negatywne rowniez, a moze nawet w szczegolnosci) poniewaz jesli zdecyduje sie tam zdawac to najprawdopodobniej spedze tam 3 lata. I wole popytac niz sie pozniej rozczarowac... > no bo któż tu studiuje? ci, co nie dostali się albo nie mieli szans dostać się > na uczelnię w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku... Sam sie nie dostalem do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.35.* 28.08.06, 21:05 hmm, to moze ja cos powiem bo wlasnie skonczylam. Mamy status sluchacza ale wszystkie znizki obowiazuja, nie wiem jak z kredytami bo sie nie staralam, jednym z wiekszych minusow jest to ze na stypendium niestety chyba nie ma co liczyc:/ W tym roku z tych ktorzy zostali dopuszczeni do egzaminu licencjackiego w wawie ktory jest jednoczesnie egz. wstepnym na uniwerek, na uzupelniajace zdali prawie wszyscy( 3 osobom sie nie powiodlo) Inna sprawa ze studia uzupel. w wawie sa srednio atrakcyjne bo tylko zaoczne i trwaja 3 lata :/ Jesli chodzi o poziom to duzo zalezy do jakiej grupy sie trafi i na jakich wykladowcow, ogolnie rzecz biorac poziom jest wysoki, ale jest paru ludzi ktorzy na pewno nie powinni tam uczyc. Wybor nalezy do Ciebie, zawsze mozesz tam isc zeby nie stracic roku, i probowac zdawac jeszcze raz do wawy np w przyszlym roku:) Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 29.08.06, 18:09 Gość portalu: lil napisał(a): >Wybor nalezy do Ciebie, zawsze mozesz tam isc zeby nie >stracic roku, i probowac zdawac jeszcze raz do wawy np w przyszlym roku:) W tym problem, ze bede juz za stary na bezplatne studia dzienne. Studiuje juz jeden kierunek zaocznie na 4 tym roku i albo zdam na angielski w tym roku albo nigdy. Lil, jak jeszcze sledzisz ten watek powiedz mi jak wyglada sprawa z praktykami w szkole? Na sama mysl o uzeraniu sie z gowniarzami w gimnazjum robi mi sie niedobrze. Jeszcze jak pomysle o tej patologii w niektorych szkolach to zyc sie odechciewa:( Dzieki za zainteresowanie watkiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.35.* 29.08.06, 18:47 hmmm...jesli chodzi o praktyki, to na 2 roku sa organizowane przez kolegium w podstawowce, chodzi sie cala grupa do jednej klasy, 1 lub 2 osoby prowadza lekcje a reszta obserwuje, po wszystkim jest omowienie lekcji. A na 3 roku sam sobie wybierasz szkole w ktorej bedziesz mial praktyki - moze to byc nawet liceum-wtedy uczy sie 4 godz. w tygodniu, zazwyczaj w srody bo w ten dzien nie ma zajec. Ja osobiscie milo wspominam moje praktykowanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 29.08.06, 19:02 W podstawowce to jeszcze ujdzie, w liceum w sumie tez. Ale nie wyobrazam sobie siebie w gimnazjum. Strasznie glupi wiek. Duzo malych patolodzikow tam chodzi. Powinni ich wszystkich uspic:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:12 Najpierw do niki: jesteś jeszcze bardzo dziecinna córuniu, dlatego nie będę rozwijał myśli, którą tam zawarłaś (o ile poza euforia kimś tam, jest jakas głębasza treść - watpię); Teraz do Bad_apple: Myślę, że z takim nastawieniem nie powinieneś startowac do tej szkoły. Jesli nie lubisz młodzieży, to może skoncentruj się na tym drugim kierunku i obierz właśnie tu zawód, a język obcy niech pozostanie uzupełnieniem Twojego hobby. Z drugiej strony, żeby bardzo dobrze opanowac język, nie potrzebne są studia filologiczne. One ukierunkuja raczej w stronę szkolnictwa, a tego nie lubisz (chciałbys uśpić gimnazjalistów...). Dobry belfer radzi sobie w każdej klasie , na każdym poziomie, natomiast jesli w tej chwili masz jakieś "uczulenie" to radziłbym się zastanowić.... Ja w każdym razie na pewno nie wybrałbym studiowania języka, jeśli miałbym drugi fach (dobry fach ;) ), wolałbym wybrać jeszcze inny kierunek, a język pociągnąć swoją drogą. Po co Ci te wszystkie metodyki, literatury, językoznawsta + oczywiscie psychologai, filozofia, pedagogika itd... Na dobrym kursie nauczysz się tego samego bez potrzeby wgłebianaia się w często niespecjalnie ciekawą teorię :)) Tak radzę, ale tylko pod warunkiem, że ten twój drugi kierunek cos Ci daje.:), w przeciwnym razie startuj, potem ucz się dobrze i uzupełniaj wiedzę dalej, ale o tym juz było..:)) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 29.08.06, 22:43 Dzieki Kostek:) Z tym uspieniem gimnazialistow to oczywiscie zartowalem co nie zmienia faktu, ze nie przepadam za ludzmi z tych rocznikow. Mysle, ze wprowadzenie okresu gimnazjum to totalne nieporozumienie naszego szkolnictwa, ale to juz inna bajka... Co do studiow to zawsze przeciez pozostaje wykladanie angielskiego w szkole prywatnej, liceum, korepetycje, tlumaczenia itd. Zdaje sobie doskonale sprawe, ze NKJO to nie darmowa szkolka jezyka angielskiego i jest tam mnostwo metodyki, historii USA i WB, literatury itd. To akurat mi nie przeszkadza bo zawsze sie tym interesowalem (tzn. kultura Anglii i USA, nie metodyka:)) Jesli chodzi o drugi fach to rowniez nic pewnego (studiuje dziennikarstwo) wiec pomyslalem o drugim kierunku (czyt. angielski). Przedmioty scisle nie wchodzily w gre. Pewnie, ze moglbym wybrac cos innego, a angielskiego uczyc sie prywatnie, zrobic certyfikaty itd. Problem w tym, ze nie wyobrazam sobie siebie studiujacego na drugim kierunku cos innego jak jezyk. Oczywiscie wolalbym studia filologiczne (historia, literatura) na Uniwersytacie niz nauczycielskie (nacisk na metodyke) w kolegium. Niestety nie wyszlo (shit happens:( Poza tym, wcale nie jest jeszcze powiedziane, ze dostane sie do NKJO:)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
awlod1 Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 28.08.06, 21:10 A ja mysle ze warto skonczyc NKJO. Poziom moze nie uniwerytecki, ale wlasciwie kto to sprawdzal? Pamietam ze z kazdym rokiem studiowania postep byl widoczny. Potem mozna kontynuowac magisterskie, np w Warszawie. Ale uwaga: magisterskie w W-wie trwaja 3 lata - o jeden rok za dlugo, bo tresci nowych niewiele. Za moich czasow uzupelniajace byly tylko zaoczne, pewnie teraz jest tak nadal - to tez minus dla wielu. Wspomnienia tez mam mile, chociaz i tutaj zdan jest wiele:) . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika kostek odczep sie IP: *.228.udn.pl 29.08.06, 20:04 Myslę że gościu o pseudo kostek jakiś zakompleksiony jest. Pozwól ludziom studiować gdzie chcą sama przeszłam naukę w 3 uczelniach ( 2 za granicą) wszystkie skończone of course. Jeśli ktoś ma ochotę studiować w Radomiu czemu nie? Kadra jest naprawdę świetna ( znajomi sprzed wielu lat którzy całe serce poświęcili j. angielskiemu). Ja w tej chwili mieszkam za granicą ale w kolegium została świetna babka Magda Zawadzka oraz starsza troche wiekiem specjalistka w wielu dziedzinach Barbara Szklanowska. KTO SIE TAM DOSTANIE NIECH NIE ZMARNUJE SZANSY ABY SIE TAM UCZYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!zdobędzie lepszą wiedzę niż na UW (doświadczyłam tego sama) Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: kostek odczep sie 29.08.06, 21:48 Dzieki Nika bo juz zaczynalem watpic...Widze jednak, ze przewazaja raczej opinie pozytywne. Co nie zmienia faktu, ze caly czas licze na nastepne komentarze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiekunka praktyk Re: kostek odczep sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:47 Podobnie jak Kostek mam corocznie do czynienia z praktykantami i absolwentami NKJO i Uniwersytetów. Tyle że moje spostrzeżenia diametralnie się różnią. Studenci po NKJO doskonale sobie radzą w szkole - pod warunkiem ze się ich zachęca do tej pracy a nie drwi z ich umiejetnosci. Po wielu godzinach metodyki (zwłaszcza z p.Szatan) i praktykach potrafią przeprowadzic lekcje ciekawie i zgodnie z wymogami metodyki. Natomiast ci po uniwerkach o szkole nie wiedzą nic. Nie potrafią dopasować lekcji do poziomu danej klasy, nie znają nawet zasad podziału lekcji na etapy. Wprowadzają materiał zgodnie ze starą zasadą książka-tablica. Otwierają oczy ze zdumienia gdy tłumaczę co było źle i twierdzą ze nikt ich tego nie uczył. Jedno jest pewne - język znają na pewno lepiej. Ale w szkole nie tylko o to chodzi. Na poziomie podst - gim - liceum każdy absolwent NKLO i uniwerku z samym językiem sobie poradzi. Gorzej z nauczaniem. ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: kostek odczep sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:12 > Podobnie jak Kostek mam corocznie do czynienia z praktykantami i absolwentami > NKJO i Uniwersytetów. Tyle że moje spostrzeżenia diametralnie się różnią. > Studenci po NKJO doskonale sobie radzą w szkole - pod warunkiem ze się ich > zachęca do tej pracy a nie drwi z ich umiejetnosci. A czy ktoś drwi? Tylko ktos mocno zakompleksiony... > Po wielu godzinach metodyki (zwłaszcza z p.Szatan) i praktykach potrafią przeprowadzic lekcje ciekawie i zgodnie z wymogami metodyki. Ilość godzin metodyki nijak się ma do późniejszych osiągnięć na srodku klasy, bo metodyka metodyce nierówna, a do tego co ma piernik do wiatraka? Przecież nie urodził się taki, aby nawet po 100 godzinach metodyki stanął na miejscu nauczyciela i zrobił od razu dobra lekcję... Nauczyciele się uczą, lekarze odbywaja staż, sędzią też nie jest się od razu..... >Natomiast ci po uniwerkach o szkole nie wiedzą nic. Nie potrafią dopasować lekcji do poziomu danej klasy, nie znają nawet zasad podziału lekcji na etapy. Zbyt duże uogólnienie, powiedziałbym - jakis uraz do absolwentów uniwersytetów, czym spowodowane, bo merytorycznie - wypowiedź nietrafiona. Gratuluję Pani oceniania praktykantów wg. zasad podziału lekcji na etapy. Uczono mnie tak prawie 20 lat temu, ale to już trochę minęło. Może jeszcze Pani zaserwuje tu okreslenie: obowiązkowy konspekt i już będę wierzył jak to cudownie wygląda...Takie lekcje to sztuczny wytwór fantastów od metodyki sprzed parędziesięciu lat. O tempora o mores... >Wprowadzają materiał zgodnie ze starą zasadą książka-tablica. A to Pani rolą jest omówienie ze studentem przebiegu lekcji przed i po jej przeprowadzeniu, zaakceptowaniu bądź odrzuceniu pomysłów praktykanta. Skoro akceptuje Pani wersję: książka-tablica, to proszę nie zarzucać mu potem, że jest niekreatywny.... >Otwierają oczy ze zdumienia gdy tłumaczę co było źle i twierdzą ze nikt ich tego nie uczył. Stara śpiewka nas wszystkich :))) >Jedno jest pewne - język znają na pewno lepiej. Ale w szkole nie tylko o to chodzi. Na poziomie podst - gim - liceum każdy absolwent NKLO i uniwerku z samym językiem sobie poradzi. Tu polemizowałbym, dodając - w szkołach przeciętnych, z "niedociekliwymi" uczniami - z uczniami nie znającymi języka lepiej niz ów nauczyciel... Jesli jednak takowy geniusz lub fanatyk języka się zdarzy, wtedy biada, oj biada.... Najczęsciej słyszymy: tak musi być/ nauczcie się na pamięć/ to taki wyjątek...;))) Chyba koleżnaka potwierdzi? :)) Tez pozdrawiam kostek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osoba postronna Re: kostek odczep sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:39 Zgadzam się z wieloma wątkami poruszonymi przez Kostka. Co do podziału lekcji na etapy - zapewniam że nie jestem zacofanym twardogłowym belfrem. Mam tylko na mysli to, ze większość z praktykantów (po uniwerkach :) ) potrafi albo bawic się w ćwiczenia przez 45 min albo rąbać gramatykę, lubo też klepią tekst czytanki... Zaiste poziom godny absolwentów uniwerku... A co do współpracy - widzę że Kostek przekłada rolę nauczyciela prowadzącego za rączkę nad partnera - ZAWSZE daję najpierw pole do popisu studentom, a potem staram się im pomóc. Nie moją rolą jest narzucać moje zdanie nie znając ich umiejetności. Trochę pokory! Nie zakładac od razu ze wszystko zrobi źle i od razu narzucać swoje zdanie! Pomagać - nie krytykując. Przykro mi rozczarować Kostka. Jako absolwentka dwóch kierunków uniwersyteckich niestety nie mam kompleksów. Jako nauczyciel - owszem, zawsze mam wrażenie ze mogłam coś zrobić jeszcze lepiej. Co do metodyki - oczywiście ze ilość godzin ma decydujące znaczenie w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osoba postronna Re: kostek odczep sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:42 większości przypadków. To właśnie przygotowuje ich do zawodu. Nie każdy rodzi sie genialny jak Kostek i krytykuje maluczkich pełen samozadowolenia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiekunka praktyk Re: kostek odczep sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:44 Sorry, włączył mi się jakiś nick, ale wypowiadała się opiekunka praktyk. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: kostek odczep sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 00:04 "...ze większość z praktykantów (po uniwerkach :) ) potrafi albo bawic się w ćwiczenia przez 45 min albo rąbać gramatykę..." wyniesli złe przykłady ze swoich szkół, bo takich metod nikt nie nauczył ich tam ..:) Ja mam zupełnie odwrotne odczucia... " A co do współpracy - widzę że Kostek przekłada rolę nauczyciela prowadzącego za rączkę nad partnera -ZAWSZE daję najpierw pole do popisu studentom, a potem staram się im pomóc" Gdzie tu jest partnerstwo??!! Popatrzeć, spojrzeć z politowaniem i odstawić popisówkę, jaka to jestem genialna. Sztuka jest spotkac się ze studentem przed lekcją, posłuchac jego propozycji, dac wskazówkę i ocenic potem wykonanie przygotowanej lekcji. Wydaje mi się, ze nie narzucam swojeg=j wizji, ale jako nauczyciel doradzę, że to wyjdzie, a to nie, tu możesz spowdziewasz się takiego pytania, a tu raczej skróc, bądź zrób może inaczej... Oj, da to więcej korzyści, niż pastwienie się nad studentem bez takiego prowadzenia. To tak jakby chirurg dał nóż i kazał kroć, a potem dopiero powiedział ok, pacjent będzie żył, ale niepotrzebnie wyciął pan tę jedna nerkę... Współczuję takiego opiekuna. >Nie moją rolą jest narzucać moje zdanie nie znając ich umiejetności. A czy ktoś narzuca? Współpraca, dzięki, której będzie Pani wiedzieć od razu z kim ma Pani do czynienia..;) >Nie zakładac od razu ze wszystko zrobi źle i od razu narzucać swoje zdanie! Pomagać - nie krytykując. Co Pani komentuje? Bo myślę, że niekoniecznie moją wypowiedź..... >Przykro mi rozczarować Kostka. Jako absolwentka dwóch kierunków uniwersyteckich niestety nie mam kompleksów. Napisałem, że nauczyciel, który wysmiewa ma kompleksy... ale to nie było w Pani kierunku... Zawsze nalezy post przeczytac dwukrotnie, zanim przypisze sie komus złe intencje..:)) >Co do metodyki - oczywiście ze ilość godzin ma decydujące znaczenie .. O jakiej metodyce Pani mówi? Jak Pani tę metodyke widzi, bo jestem bardzo ciekawy? Może mamy zupełnie dwa rózne pojecia metodyki i stąd te nieporozumienia.... Pozdrawiam nie geniusz i pokorny, ale jedniocześnie wiedzący czego chce i mający takież oczekiwania od innych kostek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiekunka praktyk Re: kostek odczep sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 00:57 No właśnie - radzę czytać posty ZE ZROZUMIENIEM - daję szansę praktykantom to nie znaczy ze pozwalam im robić to co chcą, a z reguły Ci, którzy studiują na uniwerkach myślą że wszystkie rozumy pozjadali i nie słuchają życzliwych uwag PRZED lekcją. I niestety dopiero po lekcji dają dojść do słowa ZWYCZAJNEJ nauczycielce (czytaj - TYLKO nauczycielce) bo - według nich - kto bytam uczyl w szkole z mgr filologii w kieszeni. Tylko beztalencie. Po lekcji nie wysmiewam i nie krytykuję - omawiam, pokazuję jak można inaczej i RADZĘ . Z tym przykładem medycznym - przerost formy nad treścią. Nie przeceniajmy naszej roli, drogi kolego. Pokory więcej. Nie będę więcej zanudzać czytelników i robić wykładu z metodyki. W końcu - jestem TYLKO nauczycielką. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiekunka praktyk Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 01:25 A, jeszcze jedno. Jaki sens ma takie bezineresowne wyzłośliwianie się drogi Kostku? Czepianie się moich słów bez chęci zrozumienia? Coś mi to przypomina, zdaje się że moich dawnych nauczycieli. Oni zawsze mieli rację nawet gdy jej nie mieli. Współczuję uczniom. Są dużo przyjemniejsze metody dowartościowania i dopieszczenia swojego ego jeśli już kolega musi. Życzę owocnych poszukiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:12 Koleżanka się strasznie obruszyła, obraziła, tylko naprawdę nie wiem za co...??? >No właśnie - radzę czytać posty ZE ZROZUMIENIEM - daję szansę praktykantom to nie znaczy ze pozwalam im robić to co chcą, a z reguły Ci, którzy studiują na uniwerkach myślą że wszystkie rozumy pozjadali i nie słuchają życzliwych uwag PRZED lekcją. Tego Pani w ogóle wcześniej nie napisała.. (życzliwe uwagi przed lekcją..) Sugerowała Pani jedynie, że nie powinno się prowadzać za rękę..., a tu masz.... :) więc nie odwracajmy kota ogonem..:)) >I niestety dopiero po lekcji dają dojść do słowa ZWYCZAJNEJ nauczycielce (czytaj - TYLKO nauczycielce) bo - według nich - kto bytam uczyl w szkole z mgr filologii w kieszeni. Tylko beztalencie. Nie rozumiem, proszę jaśniej... (emocje?) >Po lekcji nie wysmiewam i nie krytykuję - omawiam, pokazuję jak można inaczej i RADZĘ . Znakomicie, tyle, ze takie uwagi i pochwały nalezy stosować również przed lekcją, a co usiłuję Pani od dłuższego czasu przekazać. >Z tym przykładem medycznym - przerost formy nad treścią. Nie przeceniajmy naszej roli, drogi kolego. Pokory więcej. No nie był to najgorszy przykład, bo z jedną nerka żyjemy tyle samo, albo i dłużej..... ;)))Jak Pani ucznia w błąd wprowadzi i powie , ze BIRD to łózko, to zda maturę, najwyżej będzie miał 0,5pkt mniej..:) / A Giertych i tak mu prezent zrobi.../ Jestem pokorny jak baranek, wtedy kiedy trzeba. :) >Nie będę więcej zanudzać czytelników i robić wykładu z metodyki. W końcu - jestem TYLKO nauczycielką. A ja chętnie posłuchałbym o tych najnowszych trendach, które Pani wypracowuje i stosuje na praktykach ze studentami. Brakuje mi dobrej naukowej lektury.... Pozdrawiam kostek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiekunka praktyk Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:52 >Po lekcji nie wysmiewam i nie krytykuję - omawiam, pokazuję jak można inaczej i RADZĘ . "Znakomicie, tyle, ze takie uwagi i pochwały nalezy stosować również przed lekcją, a co usiłuję Pani od dłuższego czasu przekazać." - Pan drogi kolego niczego nie usiłuje przekazać, nie czarujmy się, Pan po prostu usiłuje udowodnić swoją nieomylność i wyjątkowośc. Może na innym polu poszło by łatwiej? "A ja chętnie posłuchałbym o tych najnowszych trendach, które Pani wypracowuje i stosuje na praktykach ze studentami. Brakuje mi dobrej naukowej lektury...." - chętnie odstąpię panu kilku praktykantów (oczywiście z NKJO :) ). Kolejka ustawia sie do mnie już w maju, ciekawe dlaczego? Pewnie dlatego że jestem kiepską opiekunką, co usilnie Pan sugeruje. Może Panu pomogą w doborze odpowiedniej lektury, są zwykle oczytani i podzielą się spostrzeżeniami. A Internet służy nie tylko do polemizowania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiejnocy. Można się zalogować na wielu ciekawych stronkach publikujacych najnowsze trendy w nauczaniu i efekty ich wprowadzenia. Niestety trochę kosztuje dostęp do nich, ale sądzę że taki nierozpoznany geniusz jak Pan może sobie na to pozwolić. Miłej lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 16:18 Gratuluje tych kolejek :). Nie studiuję grafików NKJO Radom, ale w Polsce jest często tak, że szkoły współpracują z kolegiami i praktyki odbywają się jeden dzień w tygodniu u tego czy innego nauczyciela. Nie będziemy się oszukiwać, że te szkoły to często zaprzyjaźnione placówki (chwała Bogu, ze nie ma przymusu), bo ze względu na uciązliwości formalno-papierkowo-finansowe wielu nauczycieli po prostu nie interesuje branie dodatkowego balastu za byle ochłap. I trudno się nie dziwić. Teoria nie dotyczy oczywiscie praktyk wrzesniowych, bo wtedy najczęsciej student może sam wybrac sobie opiekuna i szkołę, co zresztą tez jest swoistym polowaniem wsród znajomych szkół i nauczycieli... Nie prawdaż? :) >Pan drogi kolego niczego nie usiłuje przekazać, nie czarujmy się, Pan po prostu usiłuje udowodnić swoją nieomylność i wyjątkowośc. Może na innym polu poszło by łatwiej ?> Własnie na tym drugim polu idzie znakomicie, jestem usatysfakcjonowany. A swoją droga, czy my się znamy, że Pani tu takie teorie przytacza? Skrzywdziłem znajomego mówiąc mu, że jest kretynem i powinien brac przykład tylko ze mnie? Ja na razie Pani nie kojarzę, więc prosze pohamować swoje dziwne zapędy.... >chętnie odstąpię panu kilku praktykantów (oczywiście z NKJO :) > Serdecznie dziękuję, ale nie skorzystam, bo mam innych klientów, ale nie wiem czy są tak "oczytani" jak Pani studenci..:) >Internet służy nie tylko do polemizowania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiejnocy.Można się zalogować na wielu ciekawych stronkach publikujacych najnowsze trendy w nauczaniu i efekty ich wprowadzenia. Niestety trochę kosztuje dostęp do nich, ale sądzę że taki nierozpoznany geniusz jak > Pan może sobie na to pozwolić. Miłej lektury> Liczyłem, że Pani błyśnie tutaj jakąs odkrywczą teorią po przygodzie ze studentami NKJO, a tu masz ci babciu placek... - tak zwyczajnie, nieciekawie i nudno... Dziękuję jednak za miłe słowa na koniec, nie nazwałbym się geniuszsem, no ale skoro mnie Pani zna i tak sądzi ... hmm - dziękuję jeszcze raz..:D Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 30.08.06, 18:04 Kurcze, nie myslalem ze moj watek wywola taka burze na forum:) Co za soczysta dyskusja:) szkoda tylko, ze troche off topic. Proponuje rozejm i powrot do glownego watku:) Czekam na dalsze komentarze...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do bad apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:33 Nie zwracaj chłopie uwagi na zakompleksionych zadyfków typu skostniały kostek - Jeśli chcesz się nauczyć języka - nauczysz się go i w NKJO. Studenci praktycznie wszystkie wakacje spędzają w Anglii i pomagaja sobie wzajemnie przy wyjazdach. Metodykę z pewnością lepiej poznasz w NKJO niż na uniwerku, tam skupiaja się na teorii a te praktyki... pożal się ..... 3 tygodnie w całym roku szk. Śmiechu warte. Problem tylko trafić na dobrą grupę i wykładowaców - bo wiadomo - różni są. Ale to własnie tu uczą p.Szklanowska, Szatan, Zdybiewska, Zawadzka, i wiele innych osób, które UCZĄ a nie olewają. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:48 Urażone ambicje absolwenta, czy może kompleksy z racji bytowania jedynie w kolegium...a nie na uniwersytecie? Nieistotne. Szczęścia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 30.08.06, 21:18 <studenci praktycznie wszystkie wakacje spędzają w Anglii... To pewnie dlatego nie udzielaja sie na forum :)) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chello Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.34.* 08.09.06, 17:32 Ja natomiast chciałabym dowiedzieć się czegoś o germanistyce w NKJO, bardzo złych opinii słyszałam o tym kierunku w tej szkole i jakoś bez entuzjazmu przyjmuję fakt, że mogłabym się tam uczyć więc proszę o jakieś opinie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: była studentka Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 18:42 Ja także nie polecam germanistyki na NKJO, sama się przekonałam.Ale jeśli miałabyś studiować prywatnie to z dwojga zlego lepsze NKJO> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zamyślony Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.radom.pl 08.09.06, 19:58 Do chello: jeśli uważasz, że to zła szkoła, to nie rozumiem, dlaczego chcesz tam studiować. Dziwne... Do byłej studentki: mam nadzieję, że szybko przerwałaś studia, przekonawszy się , że to szkoła nieodpowiednia dla ciebie. Bo chyba nie studiowałaś trzy lata w przekonaniu, że jesteś studentką w złej szkole? Jeszcze dziwniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: była studentka Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 21:36 Zgadza się , przerwałam ją bardzo szybko, a w następnych latach ukończyłam inną uczelnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chello Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.34.* 09.09.06, 14:29 Do Zamyślony: Bo niestety nie popisałam się na maturze i nie mam szans na inną szkołę a nie chcę stracić roku. Do byłesj studentki: A czemu nie polecasz studiów prywatnych? Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 14.09.06, 14:18 Jak chello ostatecznie zdecydowalas? Mam nadzieje, ze dokonalas trafnego wyboru. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 18.09.06, 14:20 Jakie wrazenia po dzisiejszym egzaminie wstepnym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.35.* 24.09.06, 18:36 No wlasnie, jakie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chello Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.34.* 26.09.06, 15:27 Ja nistety się nie dostałam i mam teraz problem, przy przyjmowaniu dokumentów powiedziano mi żebym się nie martwiła, no to się nie martwiłam, za to teraz mam dużo powodów do zmartwień. Nie mam kompletnego pojęcia co ze sobą zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila87 Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 10:32 a odwolania nie skladalas? ile pkt mialas jesli mozna spytac ja tez sie nie dostalam ale skladalam i caly czas mysle ze sie moze jeszce dostane jakos..a ja nie to ide do prywatnej na partyzantow...nie myslalas o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
mea Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 27.09.06, 14:08 Ludzie, atakujecie kostka tak, jakby mowil to wszystko o Was (zamiast pomyslec o tym, ze to Wy mozecie byc tymi diamentami:). Sama bardzo polecam jezyk niemiecki. Studiowalam tam tylko rok i pozniej bez problemu dostalam sie na UJ. Zawsze warto pracowac nad soba. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_apple Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto 28.09.06, 23:57 mila87 dobrze gada:) warto pisac odwolanie, nic nie stracicie, a mozecie duzo zyskac. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chello Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.34.* 29.09.06, 16:17 Napisała, ale nic z tego nie będzie, jeśli chodzi o Partyzantów to złożyłam papiery, z tym że brakuje im na dzienne osób, szczerze to już wolałabym na te prywatne, tylko jeszcze parę osób musi się zapisać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila87 Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 10:41 a skad wiesz ze nic nie bedzie duzo osob zrezygnowalo z tych rezerwowych bo juz sie wszedzie rekrutacja skonczyla..wiec moze jeszce cos z tego bedzie..tylko mnie to denerwuje ze to tak strasznie dlugo trwa...a czemu wolalabys na prywatne? bo ja bym napewno nie wolala ale skoo sie tu nie dostane to bede musiala wiec chcialabym poznac jakies plusy :P (i jakbym sie nie dostala to tez na partyzantow) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chello Re: NKJO w Radomiu/ Stare Miasto IP: 82.139.34.* 04.10.06, 14:41 Ja na Stare Miasto od początku nie miałam ochoty, te wszystkie opinie, po za tym jeśli to by były chociaż bezpodstawne pogłoski... ale złożyłam papiery bo to jedyne państwowe, językowe studia w Radomiu no i w międzyczasie okazało się, że na Partyzantów może nie być dziennych. Na Starym Mieście powiedzieli mi żebym się nie martwiła, że z takimi wynikami na pewno się dostanę, no to się nie martwiłam. Wolę na Partyzantów, na prywatne, bo skoro tak postępują z ludźmi, z przyszłymi studentami, tam na państwowych już w czasie rekrutacji, to ja dziękuję za dalszą naukę w takiej szkole... Odpowiedz Link Zgłoś