Gość: HR
IP: *.radom.pl
09.12.04, 21:16
Dwie sprawy.
Pierwsza
Ideologia (a co za tym idzie i Kościół) katolicka nigdy nie była prokobieca.
Wystarczy przypomnieć sobie (lub poszukać i znaleźć) co wypowiadali na temat
kobiet św.Augustyn, św.Paweł i inni z KK. O duszy w ciele kobiety wypowiadały
się synody i nie zawsze było to przychylne płci pięknej.
I oto Kościół tak dbający o tradycję teraz się od niej odżegnuje.
Ale czy nie miało to wpływu na kulturę? na wiernych? i czy tylko pośrednio?
To co się "psuło" (wizerunek kobiety) przez 1800 lat, ciężko jest naprawić w 100.
Druga
Nie tak dawno przetoczyła sie przez Europę (a przez Polskę w szczególności)
dyskusja na temat przesladowania katolickich poglądów pana Butygllione (nie
wiem czy dobrze piszę, ale przez lenistwo nie chce mi się sprawdzic) a przez
to nie tylko jego samego ale wszystkich katolików, utrudniając im dostęp do
niektórych stanowisk ze względu na ich prywatne poglądy.
Ileż to dyskusji w prasie, telewizji, o nietolerancjii, o zagrożeniu dla
wiary, a katoliccy uznali, iz jest to wstęp do rzucania ich lwom na pożarcie.
A teraz p.Środa wypowiedziała się prywatnie o pewnej złej tradycji Kościoła (z
czym zgadza się wielu jego członków) i katoliccy rzucili się pierwsi do
krytyki (i oby tylko). Biskup, że głupia baba, politycy - wywalić na zbity
pysk za niesłuszne poglady, o tym co wypisują niektórzy forumowicze nie mówiąc.
A to Polska (katolicka w 90%?) właśnie!
HR