Gość: letrishia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.10.06, 10:33
Poczytajcie sobie wyborcy Samoobrony (na kogo głosowaliście) i wyborcy PiS (z
kim wasza partia wchodzi w koalicje) :
Rzeczpospolita": Komornik nie może ściągnąć długów Wandy i Stanisława
Łyżwińskich, parlamentarzystów z Samoobrony, bo oficjalnie nie mają żadnego
niezajętego majątku.
Skłamali jednak w oświadczeniach majątkowych, zaniżając swoje zadłużenie.
Sprawy Łyżwińskich z komornikami ciągną się od lat. Między innymi z tego
powodu znaleźli się w Samoobronie. To, że oboje zostali posłami w 2001 roku,
pozwoliło im na częściowe uniknięcie odpowiedzialności i spłatę niektórych
zobowiązań, ale ich długi cały czas rosną. Mają procesy o nadużycia podatkowe
i zniesławienia, ale najwięcej o rozliczenia finansowe z osobami prywatnymi,
bankami, spółkami.
- Ja lubię komorników. Nie chcą mi nic zabrać - mówi "Rz" Stanisław Łyżwiński.
Łyżwińscy nie przestrzegają prawa nawet w Sejmie - jak ustaliła "Rz",
popełnili przestępstwo przy składaniu poselskich oświadczeń majątkowych.
Należy w nich podawać prawdziwe dane, tymczasem oni znacznie zaniżyli
wysokość swoich długów. Złożenie fałszywego oświadczenia jest karalne - nawet
do trzech lat więzienia.
Poselskie małżeństwo podkreśla, że nie ma żadnego majątku. Natomiast ich syn,
24-letni Błażej Łyżwiński, kupił niedaleko Grójca leśniczówkę w atrakcyjnej
cenie - 20 tys. zł. Twierdzi, że wyłożył na nią swoje oszczędności i za nie
też robi remont. Sam poseł nie chciał odpowiedzieć na pytania o nową
nieruchomość syna. Ale nad bramą powiewa flaga Samoobrony, a sąsiedzi mówią,
że w leśniczówce czas spędza cała rodzina. - Pan poseł przyjeżdża tutaj
terenowym suzuki, jego żona hondą, a syn nissanem almerą - opowiada jeden z
sąsiadów.