Dodaj do ulubionych

Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliwość ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 12:15
słyszeliści o tej 14- latce która popełniła samobójstwo, po tym, jak 5-iu jej
kolegów z klasy- na oczach pozostałych osób -zdjęło jej spodnie i bieliznę i
nagrywając na telefon, symulowali gwałt?

w głowie mi sie nie mieści co dzieje się z tymi dzisiejszymi nastolatkami

ale najgorsze jest to, ze widziało to ponad 20 osób z klasy i NIKT nie
zareagował.................
ŻAŁOSNE I SMUTNE ZARAZEM..................
Obserwuj wątek
    • wichajsterr Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw 26.10.06, 12:30
      No ale jak minister edukacji zapowiedział ze debili trzeba wywalać ze zwykłych szkół i tworzyć szkoły specjalnej troski dla nich, to przecież nauczyciele byli oburzeni!!?? Bo przecież jak to my mamy uczyć wszystkich bez względu czy grzeczny czy nie, a jeszcze nie dawno krzyczeli że się boją kosza na głowie... I jak tu dogodzić?
      Patologie trzeba tępić od zarodka!
      • Gość: Yikimimi wichajster- to wszystko, to bezstresowe wychowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 12:34
        lub jak to nazywają NADPOBUDLIWOŚĆ. ŚMIAC MI SIE CHCE
      • Gość: zenek Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: 80.249.4.* 26.10.06, 12:42
        Żeby takich debili jak ci wywalić ze szkoły to nie potrzeba żadnych działań
        ministra edukacji. Od tego jest prawo karne. A jeśli te chore wizje Giertycha
        wejdą w życie, to pojawi się grupa dzieci od najmłodszych lat izolowana i
        traktowana podle. A takie dzieci za wszelką cenę chcą zwrócić na siebie uwagę i
        dowartościować się w oczach równieśników. Niestety najczęściej robią to w
        niezbyt właściwy sposób. Przemoc rodzi przemoc - to jest podstawowa zasada.
        Najprościej zamknąć dzieciaki z problemami w oddzielnych szkołach i nie widzieć
        problemu.
        • Gość: Człowiek Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: 82.139.38.* 26.10.06, 13:39
          Słuchaj jeśli dziecko traktuje podle inne dzieci, i doprowadza je do załamania psychicznego i w końcu do samobójstwa ze str. ofiary. to nie nadaje się taki mały człowieczek to współżycia miedzy ludźmi, powinien być automatycznie odizolowany od rówieśników na czas aż zmądrzeje (takie więzienie dla małolatów). Bo jeśli się takiemu delikwentowi upiecze w wieku 14 lat to ja nie chce myśleć co będzie on wyprawiał w wieku 18......
      • abacab1 Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw 26.10.06, 13:38
        Panie Wichajster
        Czy budowanie getta dla dzieci sprawiających kłopoty wychowawcze to część
        oficjalnego programu wyborczego ugrupowania Kocham Radom? Ileż w tej zapowiedzi
        miłości dla młodych radomian.
        Jeśli targają Panem złe emocje, może warto przed nieprzemyslanym wpisem wybrać
        się na wycieczke rowerkiem i rozładować.
        • wichajsterr Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw 26.10.06, 13:41
          Nie wypowiadałem się we własnym imieniu a nie stowarzyszenia i proszę nie mieszać jednego z drugim.
    • marek_radom Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw 26.10.06, 12:33
      Yikimimi - to co sie stalo poruszylo chyba kazdego z nas. Nie chce mi sie
      wierzyc, ze ktos moze byc obojetny wobec takiej tragedii. Obecna szkola to nie
      ta sprzed kilku lat. Minelo tak neiwiele czasu a zmian w zachowaniu mlodch ludzi
      jest tak wiele - na gorsze. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co bedzie za kilka
      lat jesli nikt nie poczyni wlasciwych krokow. Moze wiekszosc z nas bagatelizuje
      to co sie dzieje, poniewaz nie ma jeszcze wlasnych dzieci w wieku szkolnym. Moze
      czesc rodzicow i nauczycieli przejdzy kiedys na oczy. Nie wiem.
      • Gość: Yikimimi nie sądzę by nauczyciele przejrzeli na oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 12:39
        co najciekawsze na jednym z portali przeczytałam ze w tej szkole nauczyciele
        zachowują sie dalej tak, jakby nic sie nie zdarzyło a uczniowie mają zakaz
        rozmawiania o czymkolwiek z dziennikarzami pod karą NAGANY, sMIESZNE POPROSTU
        • marek_radom Re: nie sądzę by nauczyciele przejrzeli na oczy 26.10.06, 13:22
          Smieszne i zalosne. Nie rozwiazuje problemu tylko od niego uciekaja! To nie sa
          nauczyciele, to nei sa pedagodzy. Dyrekcja szkoly przede wszystkim powinna
          staawic czola chorym, patologicznym sytuacjom, jakie dzieja sie za murami ich
          szkoly a nie zamykac drzwi i udawac, ze nic sie nie stalo. Tamci nauczyciele w
          tej chwili takze potrzebuja czyjejs pomocy, rady, wskazowek - jak powinni
          postepowac w takich sytuacjach.
          • Gość: Adam Re: nie sądzę by nauczyciele przejrzeli na oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 13:56
            90% nauczycieli to ludzie z przypadku a nie z powołania.To są efekty.
            • Gość: Yikimimi a jak ocenić te słowa................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:07
              Matka tej 14-latki, powiedziała,że ".... nie winię za śmierć córki tych
              chłopców, ani ich rodzin. Zadzwonię do ich matek, żeby wiedziały"

              to tak jakby wstydziła sie tego, co jej córka zrobiła, a nie przejmowała sie
              tym - co oni jej zrobili.
              • Gość: Yoda Re: a jak ocenić te słowa................ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:10
                A jakie ty masz prawo oceniać jej słowa i uczucia?
                • Gość: Yikimimi co uraziłam wielmożną koleżankę lilabaj.....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:36
                  to teraz jej p......s -Yoda -musi zrobic odwet ?
                  z tobą kolego, nie zamierzam dyskutować, bo zaraz zaczniesz te swoje namolne
                  filozofie..

                  a wyrażać i oceniać opinie każdy może na tym forum
                  także- sory ale nie wchodze z Tobą w polemike.
                  • Gość: l i l a b a j Heeelllooooołłłłłłłł!!!!!?????? :))))) IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 14:44
                    Halo, halo!!! Tu jestem, o tuuu!!!
                    • Gość: Yikimimi sory, poniosło mnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:46
                      przepraszam
                  • Gość: Yoda Re: co uraziłam wielmożną koleżankę lilabaj.....: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 15:01
                    Ona ci wybaczyła, więc i ja olewam tamte duperele, -ale gdy zobaczyłem to, co
                    teraz wypisujesz -nie wytrzymałem.
                    A skoro ty uważasz, że możesz robić sobie żerowisko z cudzej tragedii na tym
                    forum -to i ja, na tym samym forum, mogę to ocenić. Nie musisz wchodzić ze mną
                    w polemikę -jeśli taka potrzeba w sercu mym powstanie -powiem co zechcę bez
                    twojego pozwolenia, zachęty itp.
                    A w tej chwili w mym sercu powstała potrzeba, żeby wyrazić podziw dla tej
                    kobiety, która była w stanie wybaczyć coś takiego, co zrobiono jej dziecku.
                    Nikt, kto nie był w takiej sytuacji nie ma prawa nawet przypuścić że wie, co
                    ona przeżywa. Nie mam pojęcia czy sądzi, że nasze czyny to wynik naszej wolnej
                    woli i obarczanie winą za nie innych, środowisko w jakim się wychowali itp.
                    rzeczy -nie ma zastosowania do ludzi (nawet dzieci). Nie wiem, czy jakiekolwiek
                    uzasadnienie jej słów coś tu wnosi. Wiem tylko, że mechanizm ślepej zemsty jest
                    bliży reaktywnym zachowaniom zwierząt -niż istotom ludzkim.
                    Ona teraz jest WIELKA -i tyle w tej sprawie.
    • Gość: AS Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:15
      Sami dorosli ucza mlodziez takiego zachowania.Najlepiej nie widziec,nie
      slyszec.Klapki na oczy i do przodu.Przyklad-w bialy dzien w moim miescie na
      ruchliwej ulicy zaslabla kobieta.Lezala na chodniku nieprzytomna,z glowy sączyla
      sie krew.I jak myslicie-jak zareagowali ludzie?Nijak!Przechodzili kolo niej
      obojetnie i udawali ze nie widzą.Dopiero moj znajomy sie zainteresowal i
      zadzwonil po pogotowie.Taki narod nie ma co!A jak sie powie na nich "buraki" to
      sie obrazają!!!Zero wrazliwosci!!!! Zero czlowieczenstwa!
    • Gość: l i l a b a j Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 14:22
      Hm...otwierają mi się pliki w stacji dysków więc wdepłam tu i widzę, że nie
      takaś straszna jak się "malujesz"...

      Pytanie zasadnicze: gdzie był w tym czasie nauczyciel?
      Nie spodziewaj się, że jakiś 14-tolatek rzuciłby się na pomoc tamtej
      dziewczynie. Dorośli ludzie boją się czasem reagować by zapobiec kradzieżom w
      autobusach, a co dopiero 14-stolatkowie, mało doświadczeni w percepcji,
      zapobieganiu i reagowaniu w tego rodzaju sytuacjach.
      • Gość: Yikimimi ok rozumie, ale....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:45
        piszesz o osobach, dla których ofiara jest w pewnym sensie obca.
        dlatego nie rozumie takiej sytuacji -w klasie- gdzie wszyscy sie znają nie od
        dziś.

        z resztą...... szkoda gadać i tak ich pewnie puszczą po krótkim zatrzymaniu
        • Gość: l i l a b a j Re: ok rozumie, ale....... IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 15:09
          Jestem pewna, że nikt w tej klasie nie spodziewał się takiego obrotu sprawy.
          Dziewuszki pewnie były w szoku, bały się w ogóle ruszyć, by nie spotkał je taki
          sam los... Reszta chłopców też się bała, że zostaną pobici przez tych
          huliganów. Być może tamta dziewczyna sprowokowała ich swoim zachowaniem... Jak
          by nie było, szkoda, że żadna z osób nie wybiegła z klasy po pomoc...
          • Gość: ala Re: ok rozumie, ale....... IP: *.algo.radman.pl 26.10.06, 19:14
            sprowokowła.....??? to twoim zdaniem od dzis maja wszystkie dziewczyny chodzic
            w workach zeby nie prowokowac???? jaka by nie była nie zasługiwała na takie cos
            a Ci chłopcy powninni ponies kare jak dorosli bo 14 latkowie to juz nie takie
            dzieci które nie wiedza co zła a co dobre!!!!nauczycieke szkoda gadac w kazdej
            szkole tacy sami:(((niestety!!!
            • Gość: l i l a b a j Re: ok rozumie, ale....... IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 19:29
              I nie zrozumiałaś mnie, i bez sensu drzesz mordę babo. Uspokój się.
              • Gość: ala Re: ok rozumie, ale....... IP: *.algo.radman.pl 26.10.06, 19:36
                nie dre mordy!!! tylko wyrazam swoja opinie!!!pozdrawiam
                • Gość: l i l a b a j Drzesz... IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 19:38
                  Jak by nie było (czy ich sprowokowała czy nie), szkoda, że żadna z osób nie
                  wybiegła z klasy po pomoc...
                  • Gość: ala Re: Drzesz... IP: *.algo.radman.pl 26.10.06, 21:04
                    a tu przyznam Ci racie bardzo szkoda ale tak wychowuje sie! dzieci sa
                    zastarszane i nie wolno im o niczym mówic a potem sa takie sytuacje:(
            • Gość: l i l a b a j Okey, sory, IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 21:53
              nie oglądałam materiałów filmowych tej tragedii. Teraz znam wszystkie
              (przynajmniej te podawane przez media) szczegóły i wiem, że Ania ich nie
              sprowokowała. Nie umiała się bronić i czuła się osłabiona tym, że nie miał kto
              stanąć w jej obronie, nawet z rówieśników. To nie jest żerowanie na jej
              tragedii lecz próba obiektywnej oceny sytuacji i prośba do rodziców, by
              interesowali się tym, z jakim bagażem emocji ich dzieci wracają ze szkoły, bo
              pewnego dnia może się okazać, że ich pociecha nie zdołała udźwignąć jego
              ciężaru...a na pomoc i powrót do normalności jest za późno. To też jest moja
              prośba do młodzieży szkolnej by nie bała się reagować w sytuacjach gdy ich
              rówieśnicy są mobbingowani. DOMINO PRZEMOCY MOŻNA PRZERWAĆ DOMINEM POMOCY.
              Potrzeba tylko jednej jedynej osoby, która się odważy pchnąć ten mechanizm
              pomocy. Reszta pójdzie jak z płatka, wiem co mówię. Zawsze można zgłosić akt
              przemocy szkolnemu psychologowi, jeśli ktoś boi się zemsty szkolnych kolegów.
              RODZICE!!! UŚWIADOMCIE SWOIM DZIECIOM TAKIE MOŻLIWOŚCI. NIE UCZCIE SWOJE DZIECI
              OBOJĘTNOŚCI NA KRZYWDĘ DRUGIEGO CZŁOWIEKA. BĄDŹCIE DOBRYMI RODZICAMI!!!

              Nie pisz alu, że w każdej szkole są tacy nauczyciele jak ci w Gdańsku, bo
              krzywdzące dla tej garstki z powołaniem.
              • Gość: WR Re: Okey, sory, IP: *.tkdami.net 26.10.06, 23:37
                Przed chwilą oglądałem na TVN-24 program w którym uczestniczył prof. Wołniewicz.
                Podpisuję się pod jego oceną wydarzenia. Przede wszystkim winni są reformatorzy
                szkoły, którzy na siłę chcą ją odrzeć z tradycjonalizmu. Według Profesora pedole
                czyli pedagodzy szkolni i psychologowie. To oni poszukując taniej i łatwej
                popularności pomylili wyjaśnianie zjawisk z usprawiedliwianiem ich sprawców.
                Więc winna jest droga pod górkę do szkoły, tatuś bo podobno bił po pupci, matka
                upokarzająca okrutnie małolata bo ględziła, itd. itd. A bydlę rosło bezkarnie
                bo do 17 lat jest absolutnie bezkarne (i kto to wprowadził?).
                Klasa we współczesnej szkole to totalne pomieszanie osobowości: są hipermucho i
                zakompleksieni uczniowie. Jedni szpanują (i terroryzują) forsą, drogimi
                ciuchami, obyciem, bezczelnością, siłą gangu, i wieloma innymi rzeczami. Drudzy
                wstydzący się pogardzanymi w środowisku ciuchami ze szmateksów, często bez
                śniadania, bojkotowani i upokarzani przez resztę, boją się nawet odezwać.
                Nauczyciele wolą święty spokój (często się boją), pedagodzy i psychologowie
                są od "opieki" nad trudną młodzieżą, rodzice zaganiani i sparaliżowani obawą o
                pracę, jednym słowem błędne koło. Nie jestem fanem Giertych, ale jaki wrzask
                szczególnie warszawskiej złotej młodzieży, zawsze niewinnych dziennikarzy czy
                środwisk liberalnych wychowawców podniósł się gdy tenże zaproponował stworzenie
                oddzielnych szkół dla trudnej młodzieży psującej jej normalną część (zgadzam
                się, że jeden ancymon może złym przykładem i terrorem zepsuć całą klasę). Toż
                to J. Korczak pisał, że dobrą część młodzieży należy bezwzględnie izolować od
                złej. Jaki wrzask podniósł się gdy minister zaproponował mundurki szkolne?
                Na gdańską tragedię zapracowało wiele środowisk, tylko obecnie jedni zwalają
                winę na drugich a sprawcy są jak zwykle czyści.
    • Gość: aaaaaaaaa Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: *.tkdami.net 27.10.06, 13:53
      Teraz młodzieży w szkołach jest za łatwo, co to znaczy aby odnosili się
      wurgalnie do nauczycieli jak również między sobą. Wogóle co o ni soba
      reprezentują. Powinna być wprowadzona w szkołach większa dyscyplina. Dziewczyny
      chodząwymalowane do szkoły, rewi mody, kto by pomyślał. Papierosy w szkłach,
      alkohol i narkotyki to co się teraz dzieje, powinni to wszystko ukrucić, takie
      jest moje zdanie. Pozdrawiam.
      • Gość: benek Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: *.tkdami.net 27.10.06, 14:06
        Za zachowanie chłopaków powinni ponieść odpowiedzialność bezpośrednią ich
        rodzice! Pośrednio nauczyciel-nie wolno mu wyjść z klasy.
        • Gość: peregryn Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: 195.136.23.* 27.10.06, 14:35
          Z tych chłopców raczej nic dobrego nie będzie. Wystarczyło posłuchać ich ojców,
          którzy twierdzili, że w zasadzie przecież nic złego synkowie nie zrobili,
          trochę się powygłupiali. Według tych facetow, to ich synowie są ofiarami tej
          całej historii, a nawet snują sugestie, ze ofiara miała problemy emocjonalne.
          Jak taki przykład idzie w domu z góry, to już sobie wyobrażam na kogo mogą te
          gamonie wyrosnąć. Trzeba by takiego jednego tatusia rozebrać przemocą na ulicy
          do naga i pokazywać przechodniom jego ptaszka, to może wtedy zrozumie, że
          jednak coś się stało.
          • Gość: sigma Re: Czy w nastolatkach jest jeszcze jakas wrażliw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 20:09
            mam identyczne odczucia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka