Gość: Matka studenta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.10.06, 20:45
Przed paroma dniami do mojego syna przyszło pisemne wezwanie do zapłacenia
kary za przejazd bez biletu autobusem linii 15 w dniu 9.10.2006 ok. godz. 9.30.
Problem polega na tym, że mojego syna w tym czasie w ogóle nie było w Radomiu,
ponieważ studiuje daleko (kilkaset kilometrów) od Radomia i w tym czasie
uczestniczył w zajęciach na uczelni. Jego imię, nazwisko i adres - ul.
Instalatorów z numerem domu (osiedle Kaptur) podał kontrolerowi ustnie jakiś
„gapowicz” – oszust.
Zwracam się do państwa z prośbą o pomoc w zidentyfikowaniu tego oszusta. Nie
wiem jak państwo, ale ja uważam, że takie drobne przestępstwa też powinny być
ujawniane i karane. Wprawdzie w tym konkretnym przypadku nie ma problemu z
udowodnieniem niewinności syna, ale oszust z Kaptura może stosować podobne
praktyki także w stosunku do innych osób, które nie będą w stanie tak łatwo
udowodnić, że nie są wielbłądami. Jakkolwiek można jeszcze zrozumieć (choć nie
pochwalać) kogoś, kto w celu uniknięcia kary podaje kontrolerowi zmyślone
dane, to moim zdaniem w żadnym wypadku nie można bagatelizować i tolerować
przerzucania przez takich oszustów własnej winy na inne, określone osoby.
W związku z tym proszę o pomoc osoby, które jechały w tym czasie autobusem
linii 15 i były świadkami wykrycia przez kontrolera „gapowicza”, którym był
młody ok. 18 - letni chłopak (kontrolerowi podał rok urodzenia 1988). Być może
ktoś zna osobiście tego oszusta lub jest w stanie podać jego rysopis.
Za pomoc z góry dziękuję.
Matka studenta