Gość: WR
IP: *.tkdami.net
05.11.06, 22:42
Media. W normalnie funkcjonujacej demokracji czwarta władza. Niektórzy
twierdzą nawet, że pierwsza. Ich postawowym zadaniem jest dostarczanie
społeczeństwu pełnej informacji o zjawiskach funkcjonujących w państwie.
Dla zdobycia tych informacji społeczeństwo przymyka oczy na sposób ich
zdobywania przez dziennikarzy (łapówki dla urzędników, prowokacje,
dziennikarskie podsłuchy, współpraca ze służbami specjalnymi itp.) Bo cel
uświęca środki.
A jak wygląda działalność informacyjna mediów u nas w Radomiu.
Zbliżają się wybory samorządowe, najważniejsze wydarzenie w demokracji.
Radomskie media poza płatną działalnością reklamową nie robią nic, co
umożliwiałoby odróżnić kandydata X od Y. Nawet ewidentne grzechy i zdrady
powszechnie znane popełnione przez kandydatów są skrzętnie ukrywane
(karalność, głosowanie za likwidacją woj. radomskiego, umieszczenie Radomia w
woj. mazowieckim, Rondo Narutowicza, niezrealizowanie obietnic wyborczych z
poprzedniej kampanii itd.). Pomijam sprawy ewidentnego manipulowania
wyborcami (np. red. Tyczyński w przedziwny sposób dobiera pary kandydatów na
prezydenta dyskutujących w ramach przedwyborczych programów "Bez Montażu").
Stąd nie dziwmy się, że wyniki wyborów dokonywanych przez świadomie
niedoinformowany czy wręcz wprowadzony w błąd elektorat są zazwyczaj
tragiczne dla miasta a frekwencja kompromitująca. Media radomskie traktują
wybory jak doskonały biznes, jako że wpływy z reklam wyborczych są rekordowe.
I tak funkcjonuje nam czwarta (pierwsza) władza. I nie naprawimy państwa jeśli
nie zostanie zmieniona sytuacja z mediami..