[Koncepcja] Brama do miasta

06.01.07, 08:32
'Brama do śródmieścia' została zaprojektowana w związku z planowanym
zamknięcie fragmentu ulicy Traugutta i przebiciem ul. Kościuszki przez Plac
Małgorzatki do ul. Piłsudskiego. Kilkukondygnacyjny obiekt pełniłby funkcje
usługowe, stanowiąc jednocześnie efektowne, widokowe zamknięcie wschodniej
części ul. Traugutta a zarazem wprowadzenie w ścisłe, XIXw centrum miasta.
Inwestycja znajduje się obecnie w stadium wstępnych prac koncepcyjnych.

www.inwestycje.radom.pl/z_0092.php
    • Gość: Bogusia Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: 83.18.74.* 06.01.07, 08:38
      Calkiem calkiem, moze by sie tam Skwrek vel Jesion przeniosl zamiasy inwestować
      w jarmarczne budy w centrum miasta?
    • Gość: berni78 Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 08:48
      Zakłóca to porządek zabudowy i niepotrzebnie zamyka przestrzeń, przecież za tą
      bramą nie ma żadnej "niespodzianki", czegoś rewelacyjnego co kusiłoby i olśniewało.
      Lepiej trzeba się postarać o porządne elementy małej architektury na żeromie,
      moniuszki, piłsudskiego, sienkiewiczi td. Mamy liceum plastyczne, mamy Centrum
      Rzeźby Polskiej niedaleko, trzeba tylko chcieć. A i latarnie do wymniany na
      jakieś na poziomie.
      • pitagor Re: [Koncepcja] Brama do miasta 06.01.07, 09:22
        Zamknięcia przestrzeni są w architekturze jak najbardziej potrzebne, to jest coś
        co wieńczy dzieło. Gdyby Piłsudskiego nie zamykał kościół Garnizonowy to czy
        wszystkim podobała by się tak ta ulica? Jest zapewne wiele innych przykładów
        zamknięć które wzbogacają, fachowców proszę o przykłady.
        To co Ty proponujesz jest oczywiście jak najbardziej potrzebne, ale to jest
        kosmetyka, a chyba ćwierćmilionowe miasto stać na coś wielkiego?

        Władze Poznania chcą wsiąść _KILKU_MILIARDOWY_ kredy na rozwój miasta. Trzeba
        policzyć proporcjonalnie do zasobności portfelów, budżetu miasta, wpływy z
        podatków jaki kredyt powinien zaciągnąć Radom. Myślę, że starczyło by na dużo
        więcej niż na latarnie, kosze czy małą architekturę.
        • Gość: berni78 Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 10:39
          Kościół garnizonowy to inna bajka. Jest centralnym obiektem na przecięciu osi,
          na duży plac i tam krzyżują się główne ciągi piesze. Taka brama byłaby dobra ale
          np na ul Reja.
          • pitagor Re: [Koncepcja] Brama do miasta 06.01.07, 11:22
            Zwróć uwagę, że to nie jest brama w typowym tego słowa znaczeniu, to jest zespół
            budynków. Nie jestem architektem nie mi oceniać ten projekt wiem jednak jedno,
            że tak olbrzymi plac w centrum miasta wykorzystywany jedynie by postawić w zimę
            choinkę jest marnotrawstwem. Wiem też, że koniecznie trzeba przebudować to
            skrzyżowanie, przebić plac Małgorzatki jak i wykorzystać 4 pasową ulicę
            Narutowicza, która obecnie nie spełnia żadnej funkcji w układzie komunikacyjnym
            miasta.
          • Gość: jpg Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:39
            "Brama" jest na osi ulicy Traugutta nakierowwaną na wierzę kościoła farnego.
            Jest zatem dokładnie tym samym w przestrzeni miejskiej co kościół garnizonowy.
            Jest domimamtą wysokosciową i kubaturową.
            • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.07, 11:50
              Jeśli coś tu jest "tym samym" w układzie urbanistycznym co k. garnizonowy
              (dominanta na osi) - to jest tym raczej fara, a nie brama. Tak na logikę... Ale
              wtedy, to fara winna być nadal taką dominantą, a nie brama, która ma jednak
              pretensje do tego, by być "dominanta wysokościową i kubaturową". Może być dla
              samego placu, ale wtedy rola fary nijak się ma do omawianego porównania z k.
              garnizonowym.
              Reasumując te bezsensowne zawiłości opisu fikcyjnej kompozycji: każdy architekt
              chce sobie postawić jakąś dominantę jako zaznaczenie swojej egzystencji i każda
              okazja jest do tego dobra. Nieważne, czy jest inwestor, czy ma to jakiś sens
              historyczny, czy wiąże się z całościową koncepcją i czy jest komuś potrzebne.
              • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.31.radom.pilicka.pl 09.01.07, 20:45
                Dominantą wysokościową jest każda budowla domimująca swoją wysokością w przestrzeni. Dominantą kubaturową jest każda budowla o kubaturze więkrzej niż inne a więc dominującą swoją kubaturą mój drogi yodo. Brama nie rywalizuje z dominantą fary. Dominanta fary pozostaje nadal dominantą jednak na drugim końcu osi. Dominanta bramy nie ogranicza dominującej roli wierzy kościoła. Przeciwnie podkreśla ją tak jak np stary łuk tryumfalny w Paryżu, kadryje łuk nowy (jeśli wiesz o czym mówię).
                Skoro uważasz że budynki nie są potrzebne, proponuję przenieść się do szałasu na pustynię. Każde miasto się rozwija. A rozwój śródmieścia Radomia został zatrzymany po II wojnie światowej. Komunizm pozostawił po sobie bałagan przestrzenny.
                Jeśli jesteś przyzwyczajony do brudu to nie znaczy że i inni mają w tym brudzie żyć.
                Ta koncepcja organizuje przestrzeń w tym rejonie miasta. A więc jest potrzebna.
                A sens historyczny? Co nazywasz sensem historycznym? To architekci tworzą historię miasta czy to się komuś podoba czy nie. Ciesz się zatem że ktoś tym się zajął nie odpłatnie.
                • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.07, 12:51
                  > Dominantą wysokościową jest każda budowla domimująca swoją wysokością w
                  przestr
                  > zeni. Dominantą kubaturową jest każda budowla o kubaturze więkrzej niż inne a
                  w
                  > ięc dominującą swoją kubaturą mój drogi yodo.

                  -Mało subtelne definicje. Właściwie nie niosą w sobie żadnego wartościowania.
                  Ot zwyczajnie i prostacko: jeśli coś jest większe -znaczy dominuje nad
                  mniejszymi. Można więc zapytać: a gdzie harmonia całego układu? Powstanie zaraz
                  po tym, gdy wstawimy coś, co będzie nad nim "dominować"? -Bzdura!

                  >Skoro uważasz że budynki nie są potrzebne, proponuję przenieść się do szałasu n
                  > a pustynię.

                  -Gdzie napisałem, że budynki nie są potrzebne? Napisałem, a właściwie
                  zasugerowałem, że brama do miasta (jak i drzwi do lasu) i nowy wygon bez
                  określonej funkcji [może] nie są potrzebne, skoro nikt ich projektowania nie
                  zlecił i realizacji nie zamierza, a pojawiły się wyłącznie w wyobraźni pewnego
                  architekta. Budynki są potrzebne -np. zamiast placu Małgorzatki, który w
                  proponowanym rozwiązaniu komunikacyjnym pozostaje urbanistycznym strupem,
                  rozdrapanym nową ulicą.
                  A co do zaleceń wynoszenia się z tego miasta - obejdzie się bez nich: znaczna
                  liczba populacji naszego pięknego grodu bierze je pod uwagę i bez twoich porad.

                  >> Jeśli jesteś przyzwyczajony do brudu...

                  -Nie wiem z czego to wnosisz, ale prawdopodobnie extrapolujesz na mnie
                  upodobania swoje, swojej rodziny, albo swoich bliższych lub dalszych znajomych.
                  Mnie to zwisa, ale następnym razem zastanów się, zanim zaczniesz bredzić, bo
                  tylko sobie wystawiasz świadectwo takimi opiniami.

                  >> Ta koncepcja organizuje przestrzeń w tym rejonie miasta.

                  -Pytanie, czy organizuje sensownie. Moim zdaniem: nie bardzo i jestem w stanie
                  to uzasadnić.

                  >Co nazywasz sensem historycznym?

                  -A choćby to, co bierze pod uwagę urząd konserwatora zabytków obejmując ochroną
                  układ urbanistyczny centrum, w szczególności historyczny układ ulic i pierzei -
                  jeśli wiesz o czym mówię:)

                  >To architekci tworzą histo
                  > rię miasta czy to się komuś podoba czy nie.

                  -Typowa bufonada prowincjonalnego architekta. -To decydenci i inwestorzy
                  zatrudniają architektów, a ci pokornie robią to, czego tamci sobie życzą. A
                  gdzie stąd jeszcze do tworzenia historii?... Trzeba znać swoje miejsce - czy
                  się to komuś podoba, czy nie.
                  Pzdrwm:)
                  • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:40
                    1.Dominantą wysokościową jest każda budowla domimująca swoją wysokością w
                    przestrzeni. Dominantą kubaturową jest każda budowla o kubaturze więkrzej niż in
                    ne
                    -Mało subtelna definicja - zgadza się. Ale jak inaczej można to wyjaśnić komuś
                    takiemu jak ty(pozbawionemu jak mniemam wyobraźni)?
                    2.Skoro nikt ich projektowania nie zlecił i realizacji nie zamierza.
                    -I tu się mylisz (o czym dowiesz się w stosownym czasie) Zresztą opracowanie
                    pokazuje możliwości tego terenu w skali urbanistycznej, a nie narzuca rozwiazań
                    architektonicznych. To jedynie temat do dyskusji (w której bierzesz tak jak i
                    ja udział).
                    3.Budynki są potrzebne -np. zamiast placu Małgorzatki, który w proponowanym
                    rozwiązaniu komunikacyjnym pozostaje urbanistycznym strupem, rozdrapanym nową
                    ulicą.
                    - przestrzeń publiczną określają między innymi ulice. Zabudowałbyś plac
                    Małgorzadki. A czym? Kolejnymi drewnianymi budkami na warunkach tymczasowych?
                    Czy też postawił byś tam WTC? A może na razie tylko WC jak przy fontannach?
                    4.Co nazywasz sensem historycznym?-A choćby to, co bierze pod uwagę urząd
                    konserwatora zabytków obejmując ochroną układ urbanistyczny centrum, w
                    szczególności historyczny układ ulic i pierzei.
                    - wiesz drogi mój yodo o czym mówię wspominając o STUDIUM? (czy też nie wiesz o
                    czym mówię:). Jeśli nie wiesz to się dowiedz i dowiedz się też z jakimi
                    organami dokument ten się uzgadnia. Bo ten układ komunikacyjny właśnie w tym
                    dokumencie planistycznym się znalazł.
                    5.Jeśli jesteś przyzwyczajony do brudu...-Nie wiem z czego to wnosisz, ale
                    prawdopodobnie extrapolujesz na mnie upodobania swoje, swojej rodziny, albo
                    swoich bliższych lub dalszych znajomych.
                    -Nie wiem dlaczego mnie obrażasz? czy chciałbyś żebym rzeczywiście coś na
                    tobie "extrapolował" :? Mój drogi broniąc istniejącego układu, który jak dotąd
                    nie sprawdził się i nie ma szans żeby się sprawdzić bronisz bałaganu
                    przestrzennego i brudu jaki wokół niego panuje. Mniemam zatem że jesteś do tego
                    bałaganu i brudu przyzwyczajony.
                    6.Mnie to zwisa
                    -Nic na to nie poradzę. idź do seksuologa.
                    7.Ta koncepcja organizuje przestrzeń w tym rejonie miasta. -Pytanie, czy
                    organizuje sensownie. Moim zdaniem: nie bardzo i jestem w stanie to uzasadnić.
                    -A ja potrafię... no cóż nie będę się przechwalał co potrafię. A ty? pozwolisz
                    że cię zacytuję "nie bredź" że cokolwiek potrafisz tylko uzasadnij (zamiast się
                    przechwalać).
                    8. Typowa bufonada prowincjonalnego architekta.
                    - i kto to mówi?
                    9.To decydenci i inwestorzy zatrudniają architektów, a ci pokornie robią to,
                    czego tamci sobie życzą. gdzie stąd jeszcze do tworzenia historii?...
                    - pojęcia nie masz o decydentach i inwestorach. Błędy lekarza kryje ziemia.
                    Błędy architektów stoją długie lata (i chcą czy nie chcą tworzą historię).
                    Jeśli wiesz oczym mówię:)
                    10.Trzeba znać swoje miejsce - czy się to komuś podoba, czy nie.
                    -A czy ty znasz swoje? (megalomańskie "yoda" - mówi samo za siebie)

                    Ściskam mocno.
                    • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:05
                      Widzę, że wolisz pyskówkę od merytorycznej dyskusji.
                      Ale ja zastanawiam się jeszcze, czy warto pomóc ci zrobić z siebie durnia, bo
                      sam całkiem nieźle sobie radzisz.
                      Jak zdecyduję - dam ci znać.
                      ...
                      Dla zainteresowanych architekturą - jedynie mała uwaga o dominantach i
                      definicjach, bo od ciebie niczego sensownego się nie dowiedzą:
                      -Wszystkie kategorie formalne kompozycji urbanistycznej, dokładnie tak jak w
                      przypadku innych kompozycji przestrzennych, muszą jakoś odnosić się do faktu,
                      że podstawą dla jakiejkolwiek ich sensownej definicji jest PERCEPCJA i warunki
                      percepcji. Nie w każdych warunkach (choćby biorąc pod uwagę miejsce ekspozycji)
                      obiekt o większej kubaturze będzie percepowany jako taki - wszystko zależy od
                      wielu czynników. Zatem zbudowanie obiektu o parę metrów sześciennych większej
                      kubaturze niż obiekt sąsiedni - nie oznacza jeszcze zbudowania dominanty
                      kubaturowej. Jacek tego nie wie - ale trzeba mu wybaczyć: nikt nie płaci za
                      jego genialny projekt bramy i to chyba o czymś świadczy...
                      Dobra definicja elementu kompozycji winna także uwzględniać cel swojego
                      formułowania. Inna definicja potrzebna jest w planie miejscowym, a inna jako
                      narzędzie badawcze w przypadku analizy istniejących układów. Definicja jacka
                      jest sformułowana na potrzeby pyskówki – i dlatego jest tym, czym jest.
                      Pzdrwm:)
                      • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 08:18
                        Człowieku daj sobie spokój, już dosyć się skompromitowałeś.
                        1. Pragnę przypomnieć, że to ty rozpocząłeś "pyskówkę" próbując mnie obrazić.
                        2.kto ci powiedział że to ja jestem autorem? I co ty sam zrobiłeś dla tego
                        miasta oprócz tego że wszystko krytykujesz. Może pochwalisz się co
                        zaprojektowałeś oprócz swojego megalomańskiego pseudonimu (charakterystycznego
                        dla ludzi z niedowartościowanych)
                        3. odgrażałeś się że uzasadniosz swoją wypowiedź a tymczsem próbujesz zschodzić
                        na jakieś pobocze tematy co rusz rzucając jakieś zaczerpnięte ze słownika
                        wyrazów obcych słowa, których sam nie rozumiesz.
                        4."Dla zainteresowanych architekturą (..) Wszystkie kategorie formalne
                        kompozycji urbanistycznej" Ble ble ble. O czym ty u licha cytuję "bredzisz"?
                        Urbanistyka nie jest architekturą a architektura nie musi być urbanityką.
                        5. weż się do roboty albo wróć do wyrywania skrzydełek muszką. i błagam nie
                        pisz już!
                        • Gość: Michał Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: 82.139.38.* 12.01.07, 09:28
                          > 1. Pragnę przypomnieć, że to ty rozpocząłeś "pyskówkę" próbując mnie obrazić.
                          > 2.kto ci powiedział że to ja jestem autorem? I co ty sam zrobiłeś dla tego
                          > miasta oprócz tego że wszystko krytykujesz. Może pochwalisz się co
                          > zaprojektowałeś oprócz swojego megalomańskiego pseudonimu (charakterystycznego
                          > dla ludzi z niedowartościowanych)
                          > 3. odgrażałeś się że uzasadniosz swoją wypowiedź a tymczsem próbujesz zschodzić
                          >
                          > na jakieś pobocze tematy co rusz rzucając jakieś zaczerpnięte ze słownika
                          > wyrazów obcych słowa, których sam nie rozumiesz.
                          > 4."Dla zainteresowanych architekturą (..) Wszystkie kategorie formalne
                          > kompozycji urbanistycznej" Ble ble ble. O czym ty u licha cytuję "bredzisz"?
                          > Urbanistyka nie jest architekturą a architektura nie musi być urbanityką.
                          > 5. weż się do roboty albo wróć do wyrywania skrzydełek muszką. i błagam nie
                          > pisz już!

                          Ot cały jaśnie Yoda
                        • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.07, 11:58
                          >Pragnę przypomnieć, że to ty rozpocząłeś "pyskówkę" próbując mnie obrazić.

                          -Pragnę przypomnieć, że odpowiedziałem jedynie na twoje stwierdzenie, że lubię
                          żyć w brudzie, które trudno uznać za coś innego niż próbę obrażenia mnie.
                          Ponieważ nie dałem ci żadnych powodów do takiej oceny -próbowałem dociec
                          przyczyn, dla których mogło ci w ogóle przyjść do głowy, że ktokolwiek może
                          chcieć żyć w brudzie.

                          >I co ty sam zrobiłeś dla tego
                          > miasta oprócz tego że wszystko krytykujesz.

                          -Chyba niedługo będziesz o tym mógł poczytać w miejscu poważniejszym niż
                          stronka isoxa i radomskie forum. A co do krytyki: nie krytykuję wszystkiego, a
                          tylko to, co uważam za warte krytyki. Możesz to uznać za komplement:)

                          >O czym ty u licha cytuję "bredzisz"?
                          > Urbanistyka nie jest architekturą a architektura nie musi być urbanityką.

                          -Ale związek między nimi jest i zachodzi m.in. na płaszczyźnie wspólnych (w
                          pewnym zakresie) kategorii formalnych opisu obiektów architektury i układów
                          urbanistycznych. Jest przecież tak, że obiekty architektoniczne są głównymi
                          elementami kompozycji urbanistycznej. Dziwię się, że tego nie pojmujesz. Ale
                          skoro nawet zrozumienie zdania złożonego przerasta twoje moce duchowe...

                          PS: Nie proś mnie. -Nic ci to nie da. Lepiej pokaż, że reprezentujesz sobą
                          jakiś poziom intelektualny i odrobinę kultury, które zasługiwałyby na szacunek.
                          • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 13:14
                            No cóż. nie kończąca się hitoria.
                            - problem twojego lubienia życia w brudzie już wyjaśniłem i nie będę tego
                            powtarać. Wystarczy że nauczysz się czytać ze zrozumieniem
                            - nie chcę czytać o twoich osiągnięciach. Chcę je zobaczyć. Jakieś realizacje,
                            projekty? może chociaż studenckie:?
                            - piszesz że "obiekty architektoniczne są głównymi elementami kompozycji
                            urbanistycznej..." Ale to nie one decydują o funkcjonowaniu miasta. A dyskusji
                            poddany został pomysł koncepcji urbanistycznej opierający się w głównej mierze
                            o rozwiązania komunikacji drogowej (budynek zamykający Traugutta jest tylko jej
                            dopełnieniem).
                            Ściskam ale nie tak mocno bo już mnie zmęczyłeś tym swoim słowopotokowym masłem
                            maślanym.
    • lb126 Re: [Koncepcja] Brama do miasta 06.01.07, 10:51
      Ja ostatnio oglądałam obraz ze zrekonstruowanymi murami i zamkiem z okresu
      XV-XVII wieku. Imponująco wyglądał Radom. I pomyslałam sobie, że to by była
      dopiero atrakcja, gdyby tak zrekonstruować całą Starówkę:) No to sobie
      pomarzyłam... :P

      A a propos bramy... Nie jestem fachowcem, ale projekt nie przypadł mi do gustu.
      Za bardzo współczesna, choć sam pomysł jest dobry:)
      • isoxazolidine Re: [Koncepcja] Brama do miasta 06.01.07, 11:26
        mnie sie tez podoba :)))
        • Gość: MlodyRadomianin Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:48
          Oby tylko doszedł do skutku.Znając antyradomian już cos pewnie knują
          spadochroniarze nie mogą nam tego zepsuć.Dobry wątek pitagor.Jestem teź za
          zamknięciem ul.traugutta!!!!
          • dkt1984 Re: [Koncepcja] Brama do miasta 06.01.07, 15:09
            Projekt ciekawy i dosyć imponujący!
            Niewiele takich w Radomiu!
            Jestem za!

            Ps. Ktoś wcześniej pisał że za tą bramą nic nie będzie! Będzie! XIXwieczna
            starówka z MCSW 'Elektrownia' na czele!
    • Gość: Max Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 07:49
      Koncepcja jak najbardziej słuszna, szkoda marnować placu na tak rozbuchany
      skrzyżowanie jak teraz. Projekt przebudowy powinien być zaakceptowany tylko
      podobno nadszyszkownik Czyż się nie zgadza.
      • Gość: Inzynier ruchu Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 08:30
        Projektowany układ komunikacyjny jest nadal zły i wymaga dalszych przemyśleń.
        • Gość: XXX Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:00
          Radomianie dziękują za tak wnikliwą i przemyślaną analizę. Może jako fachowiec
          powiesz coś więcej? A może jak połowa naszego społeczeństwa znasz się nie tylko
          na inżynierii ruchu ale również na medycynie czy sposobach nauczania?
          • Gość: gościu Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.tkdami.net 08.01.07, 09:41
            Patrząc na plan widać,że układ ulic jest bardziej zaplątany i bez sensu. Nie
            trzeba być inżynierem ruchu. A poza tym boję się,że pitagor jadąc na rowerze
            przez bramę do miasta może się w głowę uderzyć.
            • pitagor Re: [Koncepcja] Brama do miasta 08.01.07, 10:32
              Obawiam się, że choć podstawy trzeba znać. Odcinek pod i wokół bramy będzie
              strefą pieszą, a jak wiadomo po chodniku na rowerze nie wolno jeździć.
              • Gość: JJ Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 22:10
                Super tylko gdzie ci ludzie mają iść jak za 5 m znowu jeżdżą samochody. To by
                miało sens jakby brama stanowiła zamknięcie ciągu pieszego jak w Gdańsku, a tak
                to kolejne cudo w rodzaju "pięknego" budynku Sezamu na Żeromskiego. Już nie
                mówię o tym, że Traugutta jest chyba jedną z brzydszych ulic w okolicy i ta
                brama nic jej nie pomoże. A i przestańcie z tymi XIX wiecznymi budynkami, bo nie
                wiem czy chodzi o budynek Czachowskiego czy może o straż pożarną (zresztą równie
                inteligentnie umiejscowioną przez jakiegoś geniusza).
                • Gość: sam Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: 83.18.74.* 08.01.07, 22:22
                  A gdzie ma być umieszczona strażnica jak nie w centru miasta, aby dojazd
                  wszędzie był najszybszy, na potkanowie?
          • Gość: inżynier ruchu Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:27
            Gość portalu: XXX napisał(a):

            > Radomianie dziękują za tak wnikliwą i przemyślaną analizę.

            A kto ci powiedział, że moje zdanie wyrażone na forum jest jakąś analizą, a tym
            bardziej wnikliwą?
            Jest to po prostu ocena (zła) i wniosek (że sprawa wymaga dalszych przemyśleń).

            > Może jako fachowiec powiesz coś więcej?

            Wiedza kosztuje. Miasto zatrudnia całą rzeszę osób, które biorą za to pieniądze.
            Poza tym forma, w jakiej zadajesz pytania odbiera ochotę do jakiejkolwiek dyskusji.

            > A może jak połowa naszego społeczeństwa znasz się nie tylko
            > na inżynierii ruchu ale również na medycynie czy sposobach nauczania?

            Oprócz inżynierii ruchu znam się też na innych sprawach, do których jednak
            medycyna się nie zalicza. Oczywiście nie znam się na wszystkim, jak chciałbyś
            tu zasugerować. Najwyraźniej chcesz wykazać, że nie znam się na niczym i jesteś
            z tego powodu bardzo z siebie dumny.

            Na radomskim forum w ogóle trudno jest natrafić na merytoryczną, kulturalną
            dyskusję. Odechciewa się cokolwiek pisać. Chyba rzeczywiście Radom to zwykły
            grajdoł i niech już tak zostanie.




            • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.31.radom.pilicka.pl 09.01.07, 21:14
              Drogi Panie. Niech nie dziwi Pana ten krytyczny ton. Ocena (każda) wymaga uzasadnienia a Pan niczego nie uzasadnia. Wystawia Pan złą ocenę podpierając się nic nie mówiącym tytułem "inż ruchu". Jako ww inż. powinien Pan uzasadnić w jakiś sposób swoją tak krytyczną ocenę. Inaczej jest to tylko próba zaznaczenia swojej obecności poprzez mało konstruktywną krytykę.
        • Gość: jpg Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:43
          Co na poparcie swojej tezy ma pan "inżynier ruchu"? Jakie badania pan
          przeprowadzał? Bo jeśli nie ma pan żadnych to jakiego ruchu jest pan
          inżyniarem? Kiosku ruchu?
          • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.07, 11:54
            A gdzie są te badania na poparcie tezy, że układ propnowany w związu z "bramą"
            będzie pod jakimkolwiek względem lepszy od obecnego i jaki "inżynier ruchu" je
            wykonał? Chętnie bym się z nimi zapoznał.
            • zielonejapko Re: [Koncepcja] Brama do miasta 09.01.07, 20:26
              pomysl lepszy niz ulozenie kostki na kolejnym pustym placu. warto tez wrocic do
              pomyslu rekonstrukcji Bramy Krakowskiej. w polaczeniu z poludniowym skrzydlem
              muzeum i ladnym oswietleniem to byloby cacuszko :)
              • Gość: piotrek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:33
                Wspaniały pomysł choć mam wątpliwości czy realny w tym naszym nieszczęsnym
                mieście.Ciekawe ile głosów protestu odezwie się lada chwila w obronie miejsc
                pracy utraconych przez właścicieli bud i baraków stojących w tej
                okolicy .Gorąco popieram każdy pomysł na ucywilizowanie tego naszego kochanego
                grajdołu .
            • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.31.radom.pilicka.pl 09.01.07, 21:06
              Badania ruchu z tego co mi wiadomo robione były Do STUDIUM MIASTA RADOMIA. Z nich wynikał proponowany układ komunikacyjny. Studium jest dokumentem na którym powinny opierać się wszystkie inne dokumeny planistyczne i jeśli miasto jest cywilizowane to się na STUDIUM opiera. A koncepcja prezentowana spełnia wymogi STUDIUM
              • Gość: J-25 Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:29
                Zdaje się że MZDiK ma już nowsze pomiary ruchu dla tego odcinka.
                • redoxygene Re: [Koncepcja] Brama do miasta 10.01.07, 11:40
                  A ja moze najpierw sie zapytam co to znaczy STUDIUM? Pomaturalne? Czy moze
                  kierunkow uwarunkowan rozwoju przestrzennego? Nie ma czegos takiego jak Studium
                  Miasta Radomia.
                  • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.07, 13:02
                    > A ja moze najpierw sie zapytam co to znaczy STUDIUM? Pomaturalne? Czy moze
                    > kierunkow uwarunkowan rozwoju przestrzennego? Nie ma czegos takiego jak
                    Studium
                    >
                    > Miasta Radomia.

                    -To jedna sprawa.
                    Druga, że w istniejącym studium u.ik.z.p. nie ma zapisów o takim stopniu
                    szczegółowości, na podstawie których można by wnioskować, że zamknięcie
                    Traugutta jest bardziej sensowne niż pozostawienie jej otwartą dla ruchu
                    kołowego (choćby jednokierunkowego lub tylko dla komunikacji publicznej). A co
                    do wspomnianych przez szanownego jacka badań wykonanych do tego studium - to
                    dosyć ciekawa historia jest... Szkoda że nikt jej dotychczas nie zbadał:))) -A
                    teraz, to już się chyba przedawniła;)
                    A spójność ze studium -to w ogóle temat sam w sobie ciekawy. Np. spójnośc ze
                    studium tworzenia nieokreślonych w nim nowych przestrzeni publicznych (wg
                    definicji ustawowej), albo spójność ze studium nie określonych w nim
                    lokalizacji wielkopowierzchniowych obiektów handlowych...;)
                    • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 14:12
                      Nie no... rewelka!!! Tą spójnością to dopiero błysnąłeś. I ustawy znasz! Brawo!
                      Zuch!
                      Tylko że to nie musi być wielkopowierzchniowy obiekt handlowy:(
                      Studium u.ik.z.p. nie jest pracą analizującą co jest bardziej sensowne a co
                      nie. Jest raczej wynikiem tych analiz:(
                      W dokumencie tym jest w tym rejonie proponowany taki układ komunikacyjny a nie
                      inny. A jeśli ci się on nie podoba. To już po ptakach:( Bo STUDIUM to jest
                      obowiązujące w przeciwieństwie do nieobowiązującego komunistycznego miejscowego
                      planu zagospodarowania przestrzennego miasta, który jak mniemam bliższy jest
                      twemu sercu.
                      A co do tego badania badań to niech szanowny yoda najpierw sam się przebada i
                      to nie tylko tam gdzie doradzałem mu wcześniej.

                      Ściskam mocno
                      • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:48
                        >Nie no... rewelka!!! Tą spójnością to dopiero błysnąłeś. I ustawy znasz!
                        Brawo!
                        > Zuch!
                        > Tylko że to nie musi być wielkopowierzchniowy obiekt handlowy:(

                        -Pisząc o w.o.h. miałem na myśli inną planowaną realizację w mieście, której
                        spójność ze studium jest wątpliwa. Ale ty już myślisz, że cały świat kręci się
                        wokół ciebie - kolejny dowód na twoje bufoństwo. Do twojego pomysłu odnosi się
                        natomiast problem spójności ze studium tworzenia nowych przestrzeni
                        publicznych. Aktualne studium było sporządzane jeszcze za starej ustawy, gdy
                        wymóg określenia w studium tych przestrzeni nie istniał.
                        A co do błyszczenia znajomością prawa: pisz dalej, błyszczysz już wcale nieźle -
                        wiadomo czym:)))

                        >> Studium u.ik.z.p. nie jest pracą analizującą co jest bardziej sensowne a co
                        > nie. Jest raczej wynikiem tych analiz:(
                        > W dokumencie tym jest w tym rejonie proponowany taki układ komunikacyjny a
                        nie
                        > inny. A jeśli ci się on nie podoba. To już po ptakach:( Bo STUDIUM to jest
                        > obowiązujące w przeciwieństwie do nieobowiązującego komunistycznego
                        miejscowego
                        >
                        > planu zagospodarowania przestrzennego miasta, który jak mniemam bliższy jest
                        > twemu sercu.

                        -Studium u.ik.z.p. -jak sama nazwa wskazuje, zawiera (albo powinno) także
                        analizę uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego. Sposób jego obowiązywania
                        jest natomiast mocno zapośredniczony (realizacja studium odbywa się za
                        pośrednictwem egzekwowania z nim spójności planów miejscowych). Studium nie ma
                        żadnej mocy prawnej w stosunku do decyzji o warunkach zabudowy dla
                        poszczególnych inwestycji (jak np. budowa bramy do miasta lub drzwi do lasu)
                        oraz decyzji lokalizacyjnych dla ulic. Powinieneś o tym wiedzieć - a nie wiesz.
                        To właśnie dowodzi twojego braku profesjonalizmu.
                        Ja zapytałem o analizy (o których wiem, że ich nie ma i nie było), zmierzające
                        do rozstrzygnięcia o optymalnym systemie komunikacji w centrum i jego związku z
                        planowanymi funkcjami -a ty zasłoniłeś się studium, którego nie znasz i
                        którego statusu prawnego nie rozumiesz.
                        A o tym co jest bliskie memu sercu - nie tobie rozstrzygać. No, chyba że nie
                        jesteś architektem (co wielce prawdopodobne, sądząc po twoich wypowiedziach), a
                        psychologiem-telepatą (co mało prawdopodobne).

                        >> A co do tego badania badań to niech szanowny yoda najpierw sam się przebada
                        i
                        > to nie tylko tam gdzie doradzałem mu wcześniej.

                        -To ty chciałeś badań od osoby, która ośmieliła się skrytykować proponowane
                        przebicie przez Pl. Małgorzatki. Więc konsekwentnie zastosuj swoje zalecenia
                        najpierw do siebie. Może badanie wykaże jakie to kompleksy każą zastępować
                        merytoryczne argumenty osobistymi wycieczkami. Całkiem zresztą możliwe, że to
                        nie są kompleksy, a z domu rodzinnego wyniesione zasady współżycia społecznego
                        i sposoby dyskusji. Cóż, -gratuluję.

                        > Ściskam mocno

                        -Uściśnij się sam -tam gdzie odczuwasz największe zagrożenie;)
                        • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:23
                          1.Pisząc o w.o.h. miałem na myśli inną planowaną realizację w mieście, której
                          spójność ze studium jest wątpliwa
                          -Dyskusja nie dotyczy innej inwestycji
                          2. Studium u.ik.z.p. -jak sama nazwa wskazuje, zawiera (albo powinno) także
                          analizę uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego....
                          -Zuch chłopak. Ale to nie dotyczy tematu
                          3.Powinieneś o tym wiedzieć - a nie wiesz
                          -To nie egzamin i nie tobie niedouku oceniać co wiem
                          4.Ja zapytałem o analizy (o których wiem, że ich nie ma i nie było),
                          -udowodnij
                          5.A o tym co jest bliskie memu sercu - nie tobie rozstrzygać
                          -o tym świadczy kierunek twoich wypowiedzi- komunisto (jak mniemam).
                          6.To ty chciałeś badań od osoby, która ośmieliła się skrytykować proponowane
                          > przebicie przez Pl. Małgorzatki
                          -od kogo? jakich badań? chcę żebyś sam się przebadał (i podtrzymuję to).
                          7.Może badanie wykaże jakie to kompleksy każą zastępować
                          > merytoryczne argumenty osobistymi wycieczkami
                          - Chyba jednak ci "przyextrapoluje" za twoje osobiste wycieczki.
                          8.Ściskam mocno i błagam nie pisz już więcej - nigdy!
                          • pitagor Re: [Koncepcja] Brama do miasta 12.01.07, 11:02
                            Z przyjemnością czytałem Waszą wymianę zdań do czasu:
                            "...komunisto (jak mniemam)..."

                            jacek to chyba było niepotrzebne, szkoda bo przychylałem się do Twoich argumentów.
                            • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 13:22
                              No cóż. Ktoś kto broni układu funkcjonalnego wypracowanego jeszcze za czasów
                              PRL i skłania się do modelu centralizacji usług z pewnością jest komunistą.
                              Zresztą buta z jaką to robi (i niesłychana wręcz odporność na wszelkiego
                              rodzaju argumenty) charakterystyczna była ówczesnym sekretarzom.
                              Pozdrawiam.
                            • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.07, 14:02
                              Jeśli dobrze rozumiem, pitagor, zbulwersowało Cię nazwanie mnie komunistą (mnie
                              ubawiło raczej). Z przyjemnością natomiast czytałeś, a nawet przychylałeś się
                              do pozostałych, równie zasadnych (o czym wiesz, bo mnie znasz) opinii jacka
                              oraz do jego argumentacji, która zasadza się na takich uwagach i zaleceniach
                              jak (cytaty w oryginalnej pisowni):
                              ...proponuję przenieść się do szałasu na pustynię
                              Jeśli jesteś przyzwyczajony do brudu to...
                              Ciesz się zatem że ktoś tym się zajął nie odpłatnie.
                              Ale jak inaczej można to wyjaśnić komuś takiemu jak ty(pozbawionemu jak mniemam
                              wyobraźni)?
                              Zabudowałbyś plac Małgorzadki. A czym? Kolejnymi drewnianymi budkami na
                              warunkach tymczasowych? Czy też postawił byś tam WTC? A może na razie tylko WC
                              jak przy fontannach?
                              Nic na to nie poradzę. idź do seksuologa.
                              pojęcia nie masz o decydentach i inwestorach.
                              co ty sam zrobiłeś dla tego miasta oprócz tego że wszystko krytykujesz.
                              ...próbujesz zschodzić na jakieś pobocze tematy co rusz rzucając jakieś
                              zaczerpnięte ze słownika wyrazów obcych słowa, których sam nie rozumiesz.
                              ...architektura nie musi być urbanistyką
                              weż się do roboty albo wróć do wyrywania skrzydełek muszką
                              itd.
                              Wiesz, chyba lepiej byłoby gdybyś w ogóle się nie wypowiedział w tej sprawie.
                              Mówiłem, że Cię cenię i poczytywałbym to zaniechanie jako niechęć do
                              uczestnictwa w dyskusji na poziomie ustalonym przez twojego kolegę (zakładam,
                              że nim jest, bo nijak nie mogę sobie wytłumaczyć jego zaciekłości w stosunku do
                              osób, które nie zachwycają się prezentowanym rozwiązaniem przy jednoczesnej
                              zbieżności z imieniem WSPÓŁ-autora koncepcji). Teraz jednak muszę bardziej
                              ostrożnie myśleć o Twoich intencjach i dotychczasowych deklaracjach.
                              BTW: Jeśli dobrze czytam rysunek sytuacyjny, to równoległe do Traugutta
                              skrzydło projektowanego obiektu ustawione jest w linii wyznaczonej krawędzią
                              jezdni i wystaje z historycznej pierzei tej ulicy, eksponując nieciekawą ścianę
                              szczytową w osi istniejącego ciągu pieszego, podczas gdy oś bramy wypada w osi
                              ślepego odcinka Traugutta z projektowanym parkingiem (prawdopodobnie, bo opisu
                              brak i sugeruję się zarysem tego ślepego odcinka). Popatrz i pomyśl przez
                              chwilę. Nie trzeba być aż architektem, żeby dojść do prawidłowych wniosków w
                              tych kwestiach.
                              Pzdrwm.
                              • pitagor Re: [Koncepcja] Brama do miasta 12.01.07, 14:12
                                Nie tylko to mnie zbulwersowało to przelało tzw. czarę. Zresztą obaj sobie
                                wrzucaliście i to równo.

                                > Z przyjemnością natomiast czytałeś
                                Błąd!

                                > twojego kolegę
                                Błąd! Nie znam gościa
                                • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.07, 14:30
                                  > Nie tylko to mnie zbulwersowało to przelało tzw. czarę. Zresztą obaj sobie
                                  > wrzucaliście i to równo.

                                  -Fakt, ale uważna lektura jest w stanie wyłowić pewne różnice.

                                  > Z przyjemnością natomiast czytałeś
                                  > Błąd!

                                  -Może w ocenie Twojego stanu ducha podczas lektury (usprawiedliwiony, bo nie
                                  mam do Twojego ducha bezpośredniego dostępu), ale chyba nie w rozumieniu tego,
                                  co sam napisałeś (bo jest to sformułowane prosto i jednoznacznie).

                                  > twojego kolegę
                                  > Błąd! Nie znam gościa

                                  -Dziwne te zbiegi okoliczności... (ten nie jest pierwszy).
                                  • pitagor Re: [Koncepcja] Brama do miasta 12.01.07, 14:41
                                    Znam autora projektu też ma na imię Jacek, znając jego sposób bycia nie sądzę
                                    aby to on pisał.
                                    • Gość: Yoda Pomyśl, Pitagor... IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.07, 01:10
                                      ..., kto to może być:
                                      1. ma jakieś niepublikowane informacje o inwestorach zainteresowanych
                                      realizacją projektowanego obiektu i o zaawansowaniu procesu jego akceptacji
                                      przez jakichś, bliżej nieokreślonych decydentów
                                      2. zna wk jako autora projektu i twierdzi nawet, że zna i rozumie jego niejasny
                                      sposób wysławiania się
                                      3. ma pewne pojęcie o uwarunkowaniach prawnych planowania przestrzennego, ale
                                      raczej mgliste i niczego w tej materii nie wie dokładnie (myśli np., że układ
                                      urbanistyczny w Radomiu jest chroniony na podstawie nieaktualnego planu, a nie
                                      jak najbardziej obowiązującego wpisu do rejestru WKZ)
                                      4. broni wczesnych dzieł MPU, zwłaszcza studium, które uważa za szczytowe
                                      osiągnięcie liberalnej myśli planistycznej w Polsce
                                      5. ucina dyskusję, gdy ta zbacza w kierunku ewentualnego braku zgodności z
                                      prawem aktualnej produkcji MPU
                                      6. z dwu wyżej wymienionych powodów można mniemać, że zależy mu na tym, by
                                      obecna władza nie przyglądała się wnikliwie działalności MPU, a raczej doceniła
                                      to, co może (za darmo i z pominięciem kłopotliwych procedur prawnych,
                                      hehehe...) od MPU dostać
                                      7. pamięta, że kiedyś broniłem pewnych rozwiązań, zawartych w planie ogólnym
                                      Radomia, sporządzonym pod kierunkiem E. Maj
                                      8. nie ma bladego pojęcia o historii urbanistyki Radomia, ani w ogóle o żadnej
                                      historii (twierdzi np., że za komunizmu Radom podupadł, a rozkwitał po jego
                                      upadku, nie wie też co było podstawowym czynnikiem lokalizacji przemysłu w
                                      Radomiu i zrębem niestety nigdy nie realizowanego konsekwentnie układu
                                      pasmowego)
                                      9. nie ma bladego pojęcia o istocie zasad kompozycji
                                      10. nie ma także wyobraźni przestrzennej, bo na słowo przyjmuje zapewnienie
                                      autora, że projektowana brama kadruje wieżę Fary (nie chce mu się też przejść
                                      na miejsce, żeby sprawdzić czy to może być prawda, czy też jest tak, jak ja
                                      mówię)
                                      11. przynajmniej z trzech wyżej wymienionych powodów nie jest architektem
                                      12. ma do mnie jakiś żal (pewnie jestem od niego przystojniejszy i lepiej
                                      zarabiam)
                                      13. ma o jakieś informacje o moim wykształceniu i zawodzie, ale niepełne, bo
                                      ciągle zakłada, że jestem architektem
                                      14. jest chorobliwie mściwy i traci fason gdy się zdenerwuje
                                      15. jak prawdziwy PiS-owiec lubi wymyślać oponentom od komunistów
                                      16. gdy mu dokopię na argumenty zaczyna mi ubliżać, czepiać się mojego nicka i
                                      rozmnażać swoją tożsamość pisząc pod różnymi, ale powtarzającymi się w
                                      podobnych okolicznościach nickami, by fikcyjnie podbić frekwencję moich krytyków
                                      17. nie potrafi czytać ze zrozumieniem, a zamiast tego konfabuluje i wciska mi
                                      w brzuch poglądy, których nigdy nie głosiłem (pseudodialektyką pokrętnych
                                      przeciwstawień niby wywodzi je z tego, co piszę)
                                      18. nie potrafi myśleć ściśle i popada w sprzeczności lub niekonsekwencje
                                      19. ma kompleksy seksualne, które przy dowolnej okazji na mnie projektuje (to o
                                      seksuologu, który miał być właściwy w sprawie "zwisania mi" jego chamstwa i
                                      głupoty, co pracują tylko na jego własny wizerunek)
                                      20. ma jednak (prawdopodobnie) na imię Jacek
                                      ...
                                      A teraz, Pitagor, połóż rękę na sercu i powtórz, że nie znasz gościa i nic z
                                      nim nie miałeś nigdy wspólnego (przyjmując, że nie jest to współautor
                                      prezentowanego projektu: JG).
                                      Pzdrwm:)
                                  • Gość: wk Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 14:04
                                    Coraz mniej zaglądam na forum bo roi się od ignorancji i chamstwa!
                                    Yodę czytam i kiedyś wyraziłem opinię aby był Architektem miasta( nie
                                    dyr.wydz.) Teraz widzę, że ojców pomysłu jest kilku!! Normalne?!
                                    Cieszę sie, że udało się (już) zadecydować o takim rozwiązaniu ale jako
                                    faktyczny autor, widzę Yodę w uczestniczeniu propozycji zabudowy.
                                    Co było podstawą pomysłu:
                                    1.Kościół Garnizonowy wg mnie nie stanowi o dominancie (przerobiona cerkiew)w
                                    otoczeniu przerośniętych drzew i "parkingu" -stąd celowe zwichrowanie a i po
                                    części taniej
                                    2.Element dominanty to fara i to niezbyt w zamyśle eksponowana -delikatne
                                    podkreślenie jej "w bramie" która ZAMYKA a nie otwiera przestrzeń
                                    3."Trójkąt Bermudzki" przed można zagospodarować zgrabnie jako plac z "czymś" -
                                    i tu liczę na Yode
                                    4.Z trzech wielkoprzestrzennych skrzyżowań mamy jedno co dodatkowo "odciąży"
                                    ul. Traugutta z zbędnego ruchu a "zachęci" do jazdy na wprost ul.Narutowicza
                                    5.Zyskujemy "WNETRZE" (ktoś nazwał rękawem parkingowym) z części
                                    ul.Traugutta ,koncówki Piłsudskiego i częściowo z Placu Małgorzatki vel Skwarka-
                                    znów liczę na dobrą podpowiedź Yody -ale jestem za konkursem
                                    6. Jak się dowiedziałem są już chętni i to z dużym portfelem!!!
                                    • Gość: Yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.07, 20:43
                                      > Cieszę sie, że udało się (już) zadecydować o takim rozwiązaniu

                                      -W jakim sensie udało się (już) zadecydować o "tym rozwiązaniu"? I o którym
                                      właściwe: zabudowy, czy zamknięcia jednej ulicy i przebicia innej? -Bo nie
                                      kumam wszystkich skrótów...

                                      >> 1.Kościół Garnizonowy wg mnie nie stanowi o dominancie (przerobiona cerkiew)
                                      w
                                      > otoczeniu przerośniętych drzew i "parkingu" -stąd celowe zwichrowanie a i po
                                      > części taniej

                                      -Formalnie rzecz biorąc jest to dominanta bez żadnej wątpliwości. Wartości
                                      symboliczne i historyczne - to inna bajka. Można żyć resentymentem w stosunku
                                      do cara (choć ja tego za bardzo nie rozumiem w dzisiejszych czasach), ale
                                      przejęcie symboliki tego obiektu i miejsca przez k. katolicki odbyło się już
                                      dawno i skutecznie. Że wykoślawienie połączenia istniejących ulic wypada
                                      taniej -to oczywiste, skoro jest wytyczone na wolnym od zabudowy terenie. Ale
                                      czy to najlepsze rozwiązanie - to rzecz do dyskusji.

                                      >> 2. Element dominanty to fara i to niezbyt w zamyśle eksponowana -delikatne
                                      > podkreślenie jej "w bramie" która ZAMYKA a nie otwiera przestrzeń

                                      -To, co dookoła światła bramy zaprojektowane -faktycznie zasłania wieżę Fary i
                                      to w ekspozycji, z której jest ona jeszcze rzeczywiście dominantą dla tego
                                      miejsca. W pozycji, z której wieża byłaby widoczna w bramie - w znacznym
                                      stopniu już się ona chowa za wysokimi budynkami w załamującej się pierzei
                                      Traugutta (na skutek skrótu perspektywicznego). Mamy zatem do czynienia z
                                      faktyczną destrukcją elementów krystalizujących historyczny układ. Czy w zamian
                                      dostajemy wartość, którą można uznać za ekwiwalentną - to też kwestia do
                                      dyskusji. Ja byłbym ostrożny z niszczeniem nielicznych wartości historycznych.

                                      >Yodę czytam i kiedyś wyraziłem opinię aby był Architektem miasta( nie
                                      > dyr.wydz.)

                                      -Dzięki za zaufanie - ale lubię niezależność. Dzięki niej mogę pozwolić sobie
                                      na komfort mówienia prawdy bez względu na okoliczności.

                                      Pzdrwm
                                      • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:24

                                        Jak widzę napisał do ciebie autor rozwiązania. Przychylam się do jego tezy
                                        (mimo iż niezasłużenie ci schlebia). Nie pozbawione sensu jest przeprowadzenie
                                        konkursu na ten budynek (jak i rozwiązania arch. tego terenu- w spójności ze
                                        studium) tylko zgodnie z tym co ty piszesz architekt ma wykonywać polecenia
                                        inwestora, a więc po co konkurs? (wszak inwestor według ciebie wie najlepiej).
                                        WK nie pisze do końca zrozumiale. Ale to (nawet ja:) zrozumiałem. Masz szansę
                                        współtwożyć ten fragment miasta. I co ty na to? Ano "Dzięki za zaufanie - ale
                                        lubię niezależność. Dzięki niej mogę pozwolić sobie
                                        na komfort mówienia prawdy bez względu na okoliczności". O rany! Ale
                                        zakłamanie! Brak słów! Ty jesteś architektem? Cykorem jesteś! Masz szansę coś
                                        zrobić i co? Wolisz krytykować! Bo nie potrafisz myśleć konstruktywnie.
                                        Zasłaniasz się ustawami, uchwałami i analizami analiz.
                                        Prawda jest niestety taka że więcej dla tkanki architektonicznej tego miasta
                                        zrobił okupant hitlerowski niż całe zastępy planistów aż do czasu uchwalenia
                                        nowego studium (jednego logicznego dokumentu planistycznego powstałego po
                                        wojnie). PRL-owscy planiści zniszczyli to miasto bardziej niż faszystowskie
                                        bomby Warszawę. Zatrzymany został naturalny rozwój miasta na rzecz jakiegoś
                                        chorego układu liniowego (obcego Radomiowi).
                                        Koncepcja tzw. bramy jest jedynie wyłomem - tematem do dyskusji na temat tego
                                        fragmentu miasta. I tak ją rozumiem. A ty traktujesz ją jak osobistą krucjatę.
                                        Myślałem że z zazdrości (bo jesteś nie spełniony). Ale teraz widzę że dla
                                        samej zasady negacji wszystkiego co burzy utrwalony przez lata bałagan - a więc
                                        brud (do którego przywykłeś - i nie jest to osobista wycieczka).
                                        Myślałem że przedstawisz się jako człowiek który krytykuje bo ma jakiś
                                        potencjał pomysłów i nie ma możliwości go zrealizować. A ty po prostu chcesz
                                        byn cenzorem i niczym więcej. Współczuję ci i cieszę się zarazem że nie
                                        sprawujesz żadnej decyzyjnej funkcji w mieście.
                                        Ściskam.
                                        • Gość: Yoda Re: jacek IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.07, 23:31
                                          Przemówię do ciebie jeszcze tylko dziś, bo mnie już znudziła twoja natrętna
                                          głupota, tyle że tym razem -językiem stosownym do twojego poziomu:
                                          Jeśli jakimś dziwacznym sposobem, np. przez kiszkę stolcową, wpadło ci do tego
                                          pustego łba, że:
                                          1. przyłożę rękę do realizacji koncepcji, którą uważam za kiepską
                                          urbanistycznie i szkodliwą z punktu widzenia zachowania dziedzictwa kulturowego
                                          2. może dopomogę w kolejnej próbie podwyższenia wartości nieruchomości
                                          należącej do pewnego radnego, znów dokonywanej za pomocą zaprojektowania na
                                          jego gruncie inwestycji celu publicznego, możliwej do realizacji pod warunkiem
                                          wykupu tego gruntu przez miasto (po cenie uwzględniającej utratę możliwych
                                          dochodów z zainwestowania aktualnym stanem prawnym dopuszczalnego -oczywiście)
                                          3. dam się przekupić nieformalnym, wystosowanym na forum zaproszeniem do
                                          projektowania ochłapów (bo, jak się zdaje, zamknięcie Traugutta i miejsce
                                          przebicia Kościuszki-Piłsudskiego ma być poza dyskusją) po autorach jedynie
                                          słusznej, pozakonkursowej koncepcji dewastacji jednego z ciekawszych miejsc w
                                          śródmieściu (czyżby jakieś podzleconko, jak w przypadku projektowania pewnego
                                          skrzyżowania, co się ostatnio rozpuściło od słoneczka letniego? a może jeszcze
                                          z pominięciem procedur zamówień publicznych?)
                                          4. wezmę poważnie takie zaproszenie, jak niektórzy poważnie tu brali
                                          zaproszenie sympatyka-pis na spotkanie z prezydenciuniem i może nawet
                                          potraktuję je jako substytut konkursu
                                          5. uwierzę, że potrafisz myśleć (niekoniecznie o moim niespełnieniu, ale np. o
                                          różnicy pomiędzy sytuacją wyboru inwestora między różnymi koncepcjami,
                                          zaproponowanymi w wyniku konkursu, a sytuacją w której ma on wybór tylko
                                          pomiędzy jedynie słuszną koncepcją i zaniechaniem jej realizacji)
                                          6. na podstawie twoich bredni uznam, że masz jakiekolwiek pojęcie o studium i
                                          jego statusie prawnym w stosunku do procedur lokalizacji konkretnych inwestycji

                                          -to powinieneś puknąć się tępym a ciężkim narzędziem w swoje płaskie czoło..., -
                                          jeśli jakimś szczęśliwym przypadkiem uda ci się w nie trafić.
                                          Pzdrwm,
                                          Bez odbioru.
                                          • Gość: jacek Re: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 14:29
                                            Rany! to ty żyjesz? Myślałem, że reinkarnowałeś się w Nowego Lepszego Yodę.
                                            1. Przemówię do ciebie jeszcze tylko dziś, bo mnie już znudziła twoja natrętna
                                            głupota
                                            - błagam po raz wtóry- nie przemawiaj już nigdy. Do nikogo!
                                            2. Jeśli jakimś dziwacznym sposobem, np. przez kiszkę stolcową, wpadło ci do
                                            tego pustego łba
                                            - goń się!
                                            3. (nie)przyłożę rękę do realizacji koncepcji, którą uważam za kiepską
                                            urbanistycznie i szkodliwą z punktu widzenia zachowania dziedzictwa kulturowego
                                            - a kim ty jesteś? jakie masz kwalifikacje żeby to oceniać? Skończyłeś chociaż
                                            podstawówkę? dla mnie jesteś żulem.
                                            4.(inwestycji)możliwej do realizacji pod warunkiem
                                            wykupu tego gruntu (tego radnego) przez miasto (po cenie uwzględniającej utratę
                                            możliwych dochodów z zainwestowania aktualnym stanem prawnym dopuszczalnego -
                                            oczywiście)
                                            -oczywiście doskonale znasz najnowszą "specustawę"?
                                            5.(nie)dam się przekupić nieformalnym, wystosowanym na forum zaproszeniem do
                                            projektowania ochłapów
                                            - dziwię się że autor wogóle zaproponował coś żulowi.
                                            6.wezmę poważnie takie zaproszenie, jak niektórzy poważnie tu brali
                                            zaproszenie sympatyka-pis na spotkanie z prezydenciuniem i może nawet
                                            potraktuję je jako substytut konkursu
                                            - ?
                                            7.na podstawie twoich bredni -
                                            - goń się żulu
                                            8.to powinieneś puknąć się tępym a ciężkim narzędziem w swoje płaskie czoło...,
                                            -goń się żulu 2
                                            9.Pzdrwm,
                                            -gń sę żlu 3

                  • Gość: jacek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:52
                    Pomaturalne? Czy moze kierunkow uwarunkowan rozwoju przestrzennego?
                    Gdybyś miał to pierwsze to wiedziałbyś co to jest to drugie:) chciało by się
                    powiedzieć. Ale ty wiesz (więc conajmniej to pierwsze studium posiadasz:)
                    Oczywiście kierunkow uwarunkowan rozwoju przestrzennego miasta Radomia:)
                    Urzyłem żargonu i tu mnie masz:(
    • Gość: Yoda Bardziej do rzeczy IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.07, 11:32
      Temat porządkowania przestrzeni centrum Radomia wydaje mi się ciekawy i ważny,
      zatem nie zamierzam odchodzić od niego, odpowiadając na prowokacje i osobiste
      wycieczki jacka, który w tym wątku najwyraźniej postanowił odegrać rolę tępego
      (a co gorsza: chamskiego) bufona i trzyma się jej z uporem godnym lepszej
      sprawy.
      Zamiast tego -parę uwag do rzeczy samej:
      1. Tak samo jak w przypadku uzupełnień zabudowy na rewitalizowanych obszarach
      historycznego centrum, w przypadku zagospodarowania placu przed dworcem PKP,
      czy zabudowy terenu przy Chrobrego (tzw. nowe centrum), także w przypadku
      kwartałów po obu stronach Pl. Małgorzatki, jako zaczyn do ustalenia optymalnych
      zasad zagospodarowania w planie miejscowym (taki plan wydaje się być konieczny
      ze względu na uwarunkowania prawne jakichś dalej idących przekształceń)
      widziałbym KONKURS na koncepcję funkcjonalno-przestrzenną. A gdybyśmy dziś
      mieli porównanie z innymi rozwiązaniami dla tego odcinka Traugutta -dyskusja
      może byłaby bardziej dorzeczna i konstruktywna. Wyboru jednak nie mamy i musimy
      ograniczyć się do tego, co mamy. Można by się dziwić przy tej okazji, że
      wszyscy ci, którzy tak gromko domagają się konkursów w tamtych przypadkach -w
      tym milczą lub zachwycają się jedynie słuszną (bo jedyną, a do tego
      uwidocznioną na stronce isoxa), darmową koncepcją. Ale ja się jakoś nie dziwię.
      Pamiętam casus jedynie słusznej koncepcji K Koziarskiej na Centrum Elektrownia
      i słyszę tą ciszę nad aktualnie przeprowadzanym konkursem na koncepcję tego
      obiektu. Krzyku o konkurs na koncepcję przebudowy południowej części kopleksu
      Pijarów -też jakoś nie pamiętam. A przecież to dosyć ciekawa lokalizacja i
      prestiżowa realizacja.
      2. Niezależnie od mojej oceny proponowanego rozwiązania -dobrze, że w ogóle
      jakaś koncepcja jest i że jest o czym gadać, czym się zachwycać lub co
      krytykować. Jest to jedno z możliwych (choć nie wiem czy realistycznych, bo nie
      znam uwarunkowań własnościowych i ekonomicznych) rozwiązań i niesie z sobą
      jakieś wartości. Nie zamierzam go totalnie negować: zasadniczo (i z różnych
      względów) lubię bramy;)
      3. Myśląc o jakimś sensownym rozwiązaniu dla przedmiotowego obszaru należałoby
      wyjść od problemów najogólniejszych, a nie zaczynać od wizualizacji konkretnego
      rozwiązania architektonicznego, które staje się tym sposobem idiosynkrazją
      lekceważącą realne uwarunkowania i rzeczywiste potrzeby. Zasłanianie się w tej
      mierze spójnością ze studium u.ik.z.p. Radomia jest głupawym wykrętem,
      obliczonym na nieznajomość rzeczy. Każdy, kto ma pojęcie o urbanistyce i
      widział to studium wie ile jest ono warte, jak głębokie przemyślenia legły u
      podstaw jego ustaleń i jak służy ono sprawie ładu przestrzennego w mieście.
      4. Moim zdaniem trzeba podejść do analizy uwarunkowań od nowa i tym razem
      profesjonalnie. Poczynając od samego sposobu użytkowania terenu, trzeba
      zapytać: czego tak naprawdę potrzeba centrum Radomia, żeby dobrze
      funkcjonowało? Czy nowego placu, czy raczej intensyfikacji zainwestowania i
      zwiększenia gęstości zaludnienia? Nie dysponuję aktualnymi danymi, ale gdyby
      takie były dostępne, należałoby je porównać z odpowiednimi wskaźnikami,
      wypracowanymi i przetestowanymi przez specjalistów, którzy wyprodukowali
      całkiem obszerną literaturę na ten temat. Patrząc na mapę i oceniając rzecz
      intuicyjnie można założyć, że hektary ruder i miejskich nieużytków we wnętrzach
      kwartałów zabudowy przy Żeromskiego (i dalej) dają tak ekstensywne i
      substandardowe zagospodarowanie, że daleko nam do osiągnięcia stanu, w którym
      można mówić o możliwości podtrzymania w centrum zróżnicowanych usług, na bazie
      zapotrzebowania ludności w nim zamieszkującej. O kiepskiej dostępności centrum
      dla mieszkańców dzielnic zewnętrznych nie muszę wiele pisać -każdy o tym wie. A
      centrum, które ma obsługiwać dzielnice zewnętrzne -musi być z nimi dobrze
      skomunikowane. Dlatego rozwiązanie zakładające mniej intensywną zabudowę niż
      jest to możliwe w danych warunkach (można przecież zabudować cały trójkąt
      pomiędzy Traugutta i Narutowicza, jeśli tylko założy się brak dwukierunkowego
      połączenia między nimi), a do tego nie sprzyjające poprawie dostępności
      komunikacyjnej -uważam za niezbyt szczęśliwe.
      5. Co do konkretnej funkcji projektowanych obiektów: różne rzeczy można brać
      pod uwagę ale moim zdaniem, po pierwsze: to rynek decyduje o powodzeniu
      przedsięwzięć komercyjnych (usługi). Dlatego to inwestorzy, przedsiębiorcy i
      ewentualnie wynajęci przez nich specjaliści od badania tego rynku są
      kompetentni do rozstrzygania o tym, co może się w danym miejscu opłacać -a nie
      architekt (któremu zwykle opłaca się zaprojektować coś drogiego i efektownego);
      po drugie: ten rejon miasta może zacząć stanowić nową jakość dzięki aktualnie
      planowanym lub realizowanym inwestycjom. Zwłaszcza Centrum Elektrownia będzie o
      tym decydować. W bliskim sąsiedztwie jest też kilka szkół. Czy może nie
      spróbować pójść tym tropem i nie pomyśleć o jakiejś funkcji dla przeznaczanych
      pod zainwestowanie terenów przy Traugutta, która będzie kontynuować i rozwijać
      aktualny profil usług publicznych na tym terenie? O programie usług publicznych
      i ich rozmieszczeniu decyduje miasto i w tym przypadku ono winno zadbać o
      racjonalność lokalizacji; po trzecie: czy wielce atrakcyjny wizualnie parking
      (bo to chyba jest parking -o ile mogę się tego trafnie dopatrzyć na
      prezentowanej koncepcji) po jednej stronie bramy i łysy, wybrukowany w kratkę
      wygon bez funkcji, przyciśnięty do ruchliwej ulicy -po drugiej -naprawdę mogą
      zdecydować o podwyższeniu jakości i stopnia wykorzystania przestrzeni
      publicznej w mieście???
      6. Skoro dopuszczamy daleko idące przekształcenia istniejącego układu
      (wyłączenie i przegrodzenie odcinaka ulicy i przebicie innego), a przy tym
      lekko traktujemy wartość historycznego układu (przyznaję bez bicia, że sam mam
      takie skłonności), to czemu robimy to na pół gwizdka??? Czemu nie założyć
      zgrabnego przebicia w osiach Kościuszki i Piłsudskiego? Czy zabudowa znajdująca
      się po drodze przedstawia sobą jakąś istotną wartość, którą można przeciwstawić
      nowemu zainwestowaniu, które mogłoby w takim wypadku wypełnić cały, nikomu
      niepotrzebny (poza właścicielami sławetnych budek) Pl. Małgorzatki? BTW: co z
      wyrwą w północnej pierzei Traugutta na wysokości bramy? -ma tam zostać po wiek
      wieków?
      I to by było na tyle.
      Pzdrwm:)
      • redoxygene Re: Bardziej do rzeczy 12.01.07, 12:13
        > BTW: co z
        > wyrwą w północnej pierzei Traugutta na wysokości bramy? -ma tam zostać po
        wiek
        > wieków?
        > I to by było na tyle.
        > Pzdrwm:)

        No ja tam na wizualizacji widze, ze wyrwa jest zalatana czescia
        budynku "bramowego". Jesli zas chodzi o sam budynek i koncepcje, to sie nie
        wypowiadam, bo budzi to to we mnie mieszane uczucia. Za to przebicie Kosciuszki
        przez skwerek wydaje mi sie dosc logicznym rozwiazaniem. Jesli zas chodzi o
        badania natezenia ruchu, to nawet je widzialem. Pozostaje tylko pytanie-czy sa
        miarodajne:D Juz sie spotkalem z liczeniem pasazerow w autobusach i znam ich
        procent miarodajnosci:P
        • Gość: Yoda Re: Bardziej do rzeczy IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.07, 14:20
          >No ja tam na wizualizacji widze, ze wyrwa jest zalatana czescia
          > budynku "bramowego".

          -Z tego co ja widzę -ten budynek ją tylko przysłania, bo stoi na krawędzi
          jezdni, a nie w istniejącej pierzei ulicy. Jakiś strach przed wchodzeniem z
          regulacjami i zainwestowaniem w prywatną, niezagospodarowaną własność tu chyba
          zagrał.

          >Jesli zas chodzi o sam budynek i koncepcje, to sie nie
          > wypowiadam, bo budzi to to we mnie mieszane uczucia.

          -We mnie też, ale bramiastego socrealizmu nie neguję totalnie;)

          >Za to przebicie Kosciuszki przez skwerek wydaje mi sie dosc logicznym
          rozwiazaniem.

          -Z punktu widzenia łatwości realizacji -tak, ale chyba nie z punktu widzenia
          poprawności ukształtowania układu komunikacyjnego. Ekonomika docelowego
          wykorzystania terenu też ma swoją logikę.

          >Jesli zas chodzi o > badania natezenia ruchu, to nawet je widzialem.

          -Ja też takie widziałem, ale one same (nawet jeśli są wiarygodne i aktualne)
          nie są wystarczające do przeprowadzenia uczciwej analizy efektywności różnych
          rozwiązań transportowych. Potrzebne jest odniesienie do aktualnej intensywności
          i charakteru użytkowania terenów (rozkład i charakterystyka generatorów ruchu),
          jakaś ankieta o celach i preferencjach podróżowania, koncepcja docelowa
          struktury funkcjonalnej (jako referencja do planowania układu komunikacyjnego),
          itp. rzeczy. Dopiero w oparciu o takie dane można przystąpić do ZINTEGROWANEGO
          programowania układu komunikacyjnego i systemu transportu publicznego.
      • Gość: jacek Re: Bardziej do rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 13:00
        Widzisz. Jak chcesz to potrafisz. Przeczytałem twój referat I muszę powiedzieć,
        że kiedy nie ubliżasz (po za tym tępym bufonem i chamem – co nie było ładne i
        sprowadza cię do poziomu żula) potrafisz lepiej lub gorzej uzasadnić swoje
        stanowisko. Oczywiście odbiegasz poza temat dyskusji (ale taką masz widocznie
        przypadłość).
        odpowiadam na niektóre bo w przeciwieństwie do niektórych mam pracę:
        1 Czemu nie założyć zgrabnego przebicia w osiach Kościuszki i Piłsudskiego?
        - Bo gdzie miało by ono prowadzić? Do kościoła garnizonowego? Największy ruch
        odbywa się na linii Kościuszki-Traugutta
        2 to rynek decyduje o powodzeniu przedsięwzięć komercyjnych
        -skąd ten rynek może decydować nie znając możliwości terenu? Tu żaden
        specjalista poza architektem i urbanistą nie pomoże.
        4. Każdy, kto ma pojęcie o urbanistyce i widział to studium wie ile jest ono
        warte, jak głębokie przemyślenia legły u
        podstaw jego ustaleń i jak służy ono sprawie ładu przestrzennego w mieście
        -Nie wiem ile twoim zdaniem jest warte. Znasz lepsze opracowanie?
        Jakie opracowanie sam wykonałeś dla tego miasta?
        5. czy wielce atrakcyjny wizualnie parking (bo to chyba jest parking -o ile
        mogę się tego trafnie dopatrzyć na
        prezentowanej koncepcji) po jednej stronie bramy i łysy, wybrukowany w kratkę
        wygon bez funkcji, przyciśnięty do ruchliwej ulicy -po drugiej -naprawdę mogą
        zdecydować o podwyższeniu jakości i stopnia wykorzystania przestrzeni
        publicznej w mieście???
        -czy wielce atrakcyjny zieleniec na rondzie (pełniący funkcję szaletu dla psów)
        i drewniane budki na pl. Małgorzatki decydują o podwyższeniu tej jakości. Jeśli
        przez ww. plac nie będzie ulicy (która jest niezbedna miastu z pkt.
        Komunikacyjnego) budki rozrosną się do wielkości osady rodem z Kajka i Kokosza
        i niechybnie wpisane zostaną (przez być może takich jak ty) do rejestru
        zabytków.
        5. które staje się tym sposobem „idiosynkrazją”
        -Wyrzuć słownik wyrazów obcych. Używanie mądrych słów wcale nie czyni cię w
        oczach odbiorcy mądrzejszym, a czyni twoją postać po prostu śmieszną.

        Ściskam mocno.
      • isoxazolidine Re: Bardziej do rzeczy 12.01.07, 16:09
        Gość portalu: Yoda napisał(a):

        >
        > widziałbym KONKURS na koncepcję funkcjonalno-przestrzenną. A gdybyśmy dziś
        > mieli porównanie z innymi rozwiązaniami dla tego odcinka Traugutta -dyskusja
        > może byłaby bardziej dorzeczna i konstruktywna.

        w pełni popieram idee konkursu :)

        > 2. Niezależnie od mojej oceny proponowanego rozwiązania -dobrze, że w ogóle
        > jakaś koncepcja jest i że jest o czym gadać, czym się zachwycać lub co
        > krytykować. Jest to jedno z możliwych (choć nie wiem czy realistycznych, bo
        nie
        >
        > znam uwarunkowań własnościowych i ekonomicznych) rozwiązań i niesie z sobą
        > jakieś wartości. Nie zamierzam go totalnie negować: zasadniczo (i z różnych
        > względów) lubię bramy;)

        :D

        > 3. Myśląc o jakimś sensownym rozwiązaniu dla przedmiotowego obszaru
        należałoby
        > wyjść od problemów najogólniejszych, a nie zaczynać od wizualizacji
        konkretnego
        >
        > rozwiązania architektonicznego, które staje się tym sposobem idiosynkrazją
        > lekceważącą realne uwarunkowania i rzeczywiste potrzeby.

        ja ujalbym to inaczej - wizualizacja ktora sie pojawila moze sprowokowac
        glebsza dyskusje na temat koncepcji zagospodarowania tego fragmentu miasta.
        dyskusje, ktora w innym wypadku pewnie by sie nie rozpoczela ...


        > 6. Skoro dopuszczamy daleko idące przekształcenia istniejącego układu
        > (wyłączenie i przegrodzenie odcinaka ulicy i przebicie innego), a przy tym
        > lekko traktujemy wartość historycznego układu (przyznaję bez bicia, że sam
        mam
        > takie skłonności), to czemu robimy to na pół gwizdka??? Czemu nie założyć
        > zgrabnego przebicia w osiach Kościuszki i Piłsudskiego? Czy zabudowa
        znajdująca
        >
        > się po drodze przedstawia sobą jakąś istotną wartość, którą można
        przeciwstawić
        >
        > nowemu zainwestowaniu, które mogłoby w takim wypadku wypełnić cały, nikomu
        > niepotrzebny (poza właścicielami sławetnych budek) Pl. Małgorzatki? BTW: co z
        > wyrwą w północnej pierzei Traugutta na wysokości bramy? -ma tam zostać po
        wiek
        > wieków?
        > I to by było na tyle.
        > Pzdrwm:)

        o - to mi sie podoba. zaczynasz pisac analitycznie i do rzeczy :)
        • Gość: J-25 Re: Bardziej do rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 16:38
          > Skoro dopuszczamy daleko idące przekształcenia istniejącego układu
          > (wyłączenie i przegrodzenie odcinaka ulicy i przebicie innego), a przy tym
          > lekko traktujemy wartość historycznego układu (przyznaję bez bicia, że sam
          mam
          > takie skłonności), to czemu robimy to na pół gwizdka??? Czemu nie założyć
          > zgrabnego przebicia w osiach Kościuszki i Piłsudskiego? Czy zabudowa
          znajdująca
          >
          > się po drodze przedstawia sobą jakąś istotną wartość, którą można
          przeciwstawić
          - to było nawet rozważane przy okazji prezentacji studium w radzie lecz autor
          prestraszył się chyba własnego pomysłu po reakcji radnych
          • Gość: Yoda Re: Bardziej do rzeczy IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.07, 20:20
            Może zyski z takiego rozwiązania nie zostały zaprezentowane wystarczająco
            przekonująco? A może być ich sporo jeśli tylko podejdzie się do argumentacji
            kompleksowo. Przydałaby się np. atrakcyjna koncepcja zagospodarowania
            wszystkich uwolnionych w ten sposób przestrzeni, jakiś bilans docelowego
            zagospodarowania terenów, analiza skutków finansowych jak do planu itp. Nie
            wszystko co tak proponujemy musi być od razu prawem miejscowym. Czasem trzeba
            cierpliwości by odczekać na przyzwyczajenie się decydentów do czegoś nowego i
            na dorzeczne skutki argumentacji. Dlatego ciągle pokładam tyle nadziei w
            perswazyjnych walorach różnorodności pomysłów na to samo miejsce, uzyskiwanej
            dzięki konkursom na koncepcję jego zagospodarowania. Wynik nie musi być
            wiążący -wystarczy że wzbogaca wiedzę i otwiera oczy.
    • michal.vel.misiek Re: [Koncepcja] Brama do miasta 12.01.07, 14:05
      Szczerze Pitagor?
      Lakonicznie stwierdzam: pomysł dobry, projekt to lipa.
      Dlaczego?
      Ano dlatego że:
      - nijak się ma do otaczającej jej zabudowy (brama to dwa klocki ustawione pod
      kątem prostym z kilkoma zagięciami, jest niesymetryczna, nie ma nic w niej co
      przyciąga wzrok, trzy zero polotu przy projektowaniu elewacji. Mam wrażenie, że
      projektant pracuje dla SBM Łucznik).
      - brama niczego nie otwiera, zaraz za nią jest ruchliwa ulica. Mamy się tylko
      przez nią przejść? Gdyby z Traugutta zrobić deptak można by o takiej budowli
      pomyśleć. W innym przypadku nie spełnia swojej funkcji "bramy do śródmieścia".

      In plus:
      - cieszy mieszkańca Radomia to , że jednak coś się w MPU robi

      Reasumując:
      Fajny pomysł tylko należy powaznie zastanowić się nad jego wykonaniem,
      znalezieniem funduszy itp.
      Moim zdaniem lepiej by było skończyć rozpoczęty projekt rewitalizacji m.
      Kazimierzowskiego i kilka innych budów, a nie znowu coś zacząć, a później
      zostawić rozbabrane.
      Pozdrawiam
      • dkt1984 Re: [Koncepcja] Brama do miasta 14.01.07, 00:39
        Tyle że Traugutta zamknąć nie można! Patrz Straż Pożarna!
        No chyba żeby przerobić budowaną strażnicę na biurowiec albo CH! :))) A
        strażnice postawić gdzie indziej...

        Ale to tylko futurystyczna wizja...oczywiście!!! :)))
        • michal.vel.misiek Re: [Koncepcja] Brama do miasta 15.01.07, 15:28
          Ciężko sobie wyobrazić wozy strażackie pędzące na sygnale po deptaku przy "bramie"
          :___)
          • Gość: Lincoln Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: 83.18.74.* 15.01.07, 16:25
            Po co maja jeździć pod bramą skoro projekt zakłada przebicie pl. Małgorzatki?
        • Gość: Maciej Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 09:05
          LOL Zlikwidujmy wszystkie bramy na żeromce LOL
    • bloooe ExTrA 15.01.07, 11:19
      :]
    • nowy_lepszy_yoda Re: [Koncepcja] Brama do miasta 15.01.07, 22:59
      rzeczona brama jest niedopotymalizowana strukturalnie z uwagi na rosnące
      ingrediencje chamideł forumowych skorelowanych ze strukturalnymi impulsami.
      brak studium migracji szczurów kanałowych sprawia, że wątpliwym jest co rzecze
      ten i ów a z czego wynika, że brama może powstać. konkluzje na analizowane
      treści wysnuć mogę zawżdy jakkolwiek nie chce mi się bo nie i już. zostawiam
      owe dywagacje metropolitarnym lotniskowcom i innym patałochom łącznie z moim
      prekursorem czyli Yodą I zdrowopalniętym. jakkolwiek wątpliwe czy wrócę do
      poprzedniej yodowej postaci to możliwym to jest i jeśli będe pisał od rzeczy to
      dajcie mi w łeb. auuuuuu! tirlitirlitirlituuuuuuuu!
      • Gość: zenek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.radom.pl 16.01.07, 08:31
        nowy_lepszy_yoda napisała:

        > rzeczona brama jest niedopotymalizowana strukturalnie z uwagi na rosnące
        > ingrediencje chamideł forumowych skorelowanych ze strukturalnymi impulsami.
        > brak studium migracji szczurów kanałowych sprawia, że wątpliwym jest co
        rzecze
        > ten i ów a z czego wynika, że brama może powstać. konkluzje na analizowane
        > treści wysnuć mogę zawżdy jakkolwiek nie chce mi się bo nie i już. zostawiam
        > owe dywagacje metropolitarnym lotniskowcom i innym patałochom łącznie z moim
        > prekursorem czyli Yodą I zdrowopalniętym. jakkolwiek wątpliwe czy wrócę do
        > poprzedniej yodowej postaci to możliwym to jest i jeśli będe pisał od rzeczy
        to
        >
        > dajcie mi w łeb. auuuuuu! tirlitirlitirlituuuuuuuu!
        Filologii polskiej to Ty nie skończyłeś!
        • Gość: dwukropek Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 10:57
          > Filologii polskiej to Ty nie skończyłeś!
          Ze strony projektu: "Styk ulic Narutowicza i Traugutta wg stanu na 2006r (Fot.
          mgr inż arch Jacek Gałązka)."

          Pan mgr inż. arch. także nie kończył filologii polskiej.
      • Gość: Lord Vader Re: [Koncepcja] Brama do miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 12:21
        Już chyba rozuniecie dlaczego przeszedłem na ciemną stronę Mocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja