kaja361
27.06.07, 09:40
Dwa dni temu byłam świadkiem takiej oto scenki: przez przejście dla pieszych
szedł sobie facet i darł się: Kosztowniak ty złodzieju, ty żydzie itp. (to
nie są moje słowa zaznaczam, tylko tego pana). Na czerwnym świetle stało
dwóch policjantów na motorach i zero reakcji z ich strony :) gapili się tylko
na faceta z zainteresowaniem. Kosztowniak nie jest z mojej bajki, ale tak sie
zastanawiam czy ci panowie nie powinni jakoś zareagować?