biosfear
08.11.07, 00:09
Czytając jego blog, załamałem się. Radny komentując sprawę
tajemniczych wyborów w Radzie i informacji radnego Kluzińskiego
posłużył się stwierdzeniem:
"Tytułem komentarza nie pozostaje mi nic innego jak powtórzyć słowa
mojej klubowej koleżanki Agaty Morgan. Proszę tylko powiedzieć gdzie
i kiedy, a również dostarczymy zaświadczenia o tym, że głosowalismy
przeciwko kandydaturze Darka Wójcika. Będzie miał Pan bogatszy
materiał dowodowy dla organów ścigania."
Zatem "tytułem komentarza" pozostaje zadać radnemu Kowalskiemu
pytanie:
Czy radny Kowalski wie co to znaczy oświadczenie woli i jakie niesie
za sobą skutki prawne składanie fałszywych oświadczeń? A może radny
nie wie, że niczym nie różni się w skutkach prawnych takie podpisane
oświadczenie od np. oświadczeń lustracyjnych czy oświadczeń
majątkowych (z wyjątkiem różnic w przepisach szczególnych)? A może
przewodniczący RM też nie zna Kodeksu Cywilnego? Ciekaw jestem co
sie stanie, jeżeli Prokuratura wniesie o unieważnienie wyborów
(oprócz tego, że wszystkie decyzje Rady będą nieważne).
Wydaje się, że radny Kowalski i radna Morgan speyficznie rozumieją
demokrację i odpowiedzialność za swoje czyny.