mlody_doktorek
22.11.07, 22:19
Szok. Jestem przekonany, że w policji są jednak ludzie, którzy nie
mają podobnych epizodów na swoim koncie i mogą zajmować tak wysokie
funkcje, jak komendant miejski w dwustutysięcznym mieście. Jak
rozumiem komendant Chaniecki dementuje tylko jeden zarzut, a nie
całą sprawę, więc jutro jego rezygnacja powinna leżeć na biurku
przełożonego (choćby dla dobra samej policji). A jak się tam nie
znajdzie, to powinien zostać natychmiast odwołany. Pozostaje też
jeszcze odpowiedzialność osoby, która go na to stanowisko mianowała -
przecież, jak mówi sam Chaniecki, materiały o sprawie cały czas
były w jego teczce!