dociekliwa5
20.12.07, 13:03
Drogi donosicielu,
Ponieważ dość często zaglądasz tu na forum, zwracam się do ciebie w
ten sposób. Nie zniżę się do rozmowy z tobą, bo nie jestm pewna czy
powstrzymałabym się od rękoczynów. A nie jesteś wart tego żebym
sobie brudziła ręce.
Nie twierdzę że potępiam wszystkich donosicieli. Są sytuacje
(przemoc domowa, molestowanie dzieci, przestępstwa) w których
pisanie donosów jest wołaniem o pomoc, podyktowanym strachem przed
oprawcami, i to rozumiem. Ale to nie jest twój przypadek. Ty jesteś
po prostu maluczkim, pełnym kompleksów nieudacznikim zyciowym, który
postanowił zepsuć kilkunastu osobom przedświąteczny nastrój, spokój
ducha, poszarpać nerwy i odebrać zdrowie. Po raz kolejny wypisujesz
bzdurne oskarżenia, które nie mają nic wspólnego z prawdą. CO CI TO
DA? Chwilę satysfakcji, kiedy splamionymi kłamstwem, trzęsącymi się
z podniecenia rękami wrzucasz listy do skrzynki? Pełne nienawiści i
bezinteresownej zawiści poczucie że komus dokopałeś? ROZCZARUJĘ CIĘ.
Wszyscy już przyzwyczaili się do twoich chorych wybryków. Stać cię
tylko na kolejny stek oszczerstw, coraz bardziej kompromitujących
ciebie. Wniosk jest tylko jeden: powinieneś zacząć się leczyć!
Nie jsteś ani wzorem człowieka (w żadnym aspekcie swojego jestestwa,
cóż nie każdy może być....) ani zdolnym pracownikiem, niestety.
Jesteś leniwym przeciętniakiem, którego wszyscy postrzegają jako
osobę niezrównoważoną emocjonalnie, o wybujałym ego. Zanim
wysmarujesz następny donos, pomyśl czy nie warto oszczędzić sobie
czasu i materiałów piśmienniczych, i powiedzieć nam, jak człowiek
honoru (jeśli wiesz co to jest) w twarz co o nas sądzisz. Wiemy kim
jesteś, nie musisz się już ukrywać i wysyłać anonimów. Odbiorcy też
się pewnie przyzwyczaili do twoich wypocin.
Nie wiem czy ktokolwiek będzie się chciał połamać z tobą opłatkiem,
ale wiem jakich życzeń mozesz się spodziewać. I ty chyba też.
Współczuję więc, i, mimo wszystko, Wesołych Świąt. Duch Wigilijny
odmienił nawet Dickensowskiego skąpca, moze i dla ciebie będzie
łaskawy.