Dodaj do ulubionych

Nowy dzień

31.07.08, 13:51
Witajcie Kobitki, wczoraj były moje urodziny ... i wszystko było by dobrze ,
gdyby nie wiadomość pod koniec dnia...
Dostałam smsa od pewnej osoby z którą pracuję już półtora roku, że odchodzi...
Chyba nie muszę dodawać, że ta osoba jest mi bliska i się z nią zaprzyjaźniłam
i jest mi bardzo przykro . Cały wieczór wczoraj rozmyślałam o tym i nie
potrafię sobie tego wyobrazić jak to będzie dalej. Dziwne to może, ale czuję
jakbym w pewnym sensie straciła kogoś bliskiego na zawsze , mimo że pewnie
jeszcze się będziemy spotykać, ale to już nie to samo ... Wcześniej wydawało
mi się to niemożliwe Zeby ktoś taki odszedł, bo ta osoba pracuje tam już
baardzo długo i naprawdę wyglądało na to jak by była zżyta ze wszystkimi. Nie
umiem sobie z tym poradzić... :-(((
Obserwuj wątek
    • patsy79 Re: Nowy dzień 31.07.08, 14:28
      tak bywa , ludzie się przywiązują do innych ludzi, do miejsc, a w
      pracy jak to w pracy, trzeba być przygotowanym na zmiany, życzę Ci
      żeby kontakt z tą osobą nie zanikł
    • annobr Martilia 31.07.08, 16:19
      Przede wszystkim spóźnione życzenia urodzinowe! :)
      Natomiast, co do tej osoby, to tak jak napisała Patsy, tak w życiu bywa...
      Najważniejsze, abyście nie stracili ze sobą kontaktu.
      Serdecznie pozdrawiam!
      Ania
      • asia_mierz Re: Martilia 31.07.08, 17:03
        rowniez składam spóźnione życzenia urodzinowe!!!
        swoją drogą co sądzicie o stworzeniu wątku z datami naszych urodzin, naszych dzieci?

        ja padam na pysk:( dzis nie wychodziłam na ten skwar, w zamian za to poprałam
        firanki i zasłony -w sumie 6 okien, wysokosc 3 metry i ręce odmawiają
        posłuszenstwa:/ a potem robiłam pierogi z miesem... jestem wykonczona! na
        szczescie Michał jeszcze spi, wiec mam chwile na odpoczynek:)))

        miłego popoludnia!
        Asia
        • mezi6 Re: Martilia 31.07.08, 19:09
          Ale masz zdrowie kobieto! a mi się leniuch totalny włączył przez to chyba że
          dziecko na działce u teściów a ja mogę w ciszy posiedzieć.
          jak dziecko jest w domu to mnie jakoś bardziej mobilizuje do wszelkich działań.
    • klarysa007 Re: Nowy dzień 31.07.08, 22:37
      Sto lat z okazji urodzin!
      A co do pożegnań... Zmieniałam pracę już kilka razy, a i moje koleżanki
      odchodziły. Po jakimś czasie się przyzwyczajasz. Prawdzie przyjaźnie wciąż się
      ciągną, a te które były tylko sposobem na przetrwanie w jednym miejscu -
      odchodzą. Tak to już jest.
      • martilia Re: Nowy dzień 31.07.08, 23:57
        Dzięki za życzenia i za słowa otuchy. Zobaczymy co będzie dalej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka