rejf1
04.08.08, 22:53
Witam
Nie to żebym miał coś przeciwko bankom - są wszakże potrzebne a niekiedy i
pożyteczne, ale czy nie wydaje się Wam, że jest ich już nieco za dużo? Osobną
kwestią jest jeszcze własność budynków w których umieszczają one swoje
siedziby / oddziały...
Może jednak (spróbować chociaż) pójść śladem Warszawy?
Miasto walczy z bankami
Wojciech Karpieszuk
2008-08-03, ostatnia aktualizacja 2008-08-04 15:59
Ratusz szykuje rewolucyjny projekt preferujący restauratorów i księgarzy od
banków. - Będą ulgi podatkowe, mniejsze czynsze - zapowiadają urzędnicy. Czy
Warszawa wygra z bankami?
Na Grójeckiej pełno banków. Tak samo na Puławskiej i Marszałkowskiej. Tylko na
odcinku między Al. Jerozolimskimi a pl. Konstytucji jest 17 banków. Od grudnia
przybyły cztery nowe. Niektóre banki mają na tym odcinku nawet po dwa
oddziały. Z ulic zajętych przez banki uciekają ludzie, wieczorem nie mają tam
czego szukać.
Plac Wilsona też opanowany przez banki. Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa
"Żoliborz Centralny" szykuje się właśnie do "renegocjacji" czynszów ostatnim
kawiarniom i cukierniom, które uchowały się na placu. Podwyżki mają sięgnąć
nawet 400 proc. Władze spółdzielni twierdzą, że są firmy, których takie
czynsze nie przerażają. Restauratorzy zaś skarżą się, że nie stać ich na
płacenie stawek wywindowanych przez morderczą konkurencję między bankami.
Przedstawiciele legendarnej kawiarni Blikle już zapowiedzieli, że jeżeli nie
uda się wynegocjować racjonalnych opłat, uciekną z pl. Wilsona.
Na ratunek restauratorom, cukiernikom, ale także szewcom, księgarzom czy
warzywniakom ma przyjść miasto. Warszawski ratusz przygotowuje nowatorski
projekt, który ma powstrzymać niczym niehamowaną ekspansję kolejnych placówek
bankowych. Dziś granicą nie jest nawet cena wynajmu. Dochodzi do takich
absurdów jak właśnie przy pl. Wilsona, gdzie jest już dziewięć banków, czy
kilkaset metrów dalej, przy stacji metra Marymont, w nowym narożnym piaskowcu
na osiem lokali użytkowych na parterze siedem zajęły banki.
- Chcemy stworzyć zachętę administracyjną i finansową dla konkretnych profili
działalności w określonych częściach miasta - tłumaczy rzecznik ratusza Tomasz
Andryszczyk. Ma to polegać na wprowadzeniu różnych stawek dla najemców
miejskich lokali. Stawki dla banku mają być znacznie wyższe niż dla
restauracji. - To ma zachęcić do tworzenia nowych miejsc, gdzie będzie można
za nieduże pieniądze zjeść obiad czy napić się kawy - wyjaśnia Andryszczyk.
Władze Warszawy zastanawiają się także nad wprowadzeniem ulg podatkowych dla
określonych grup przedsiębiorców. Częścią tego projektu ma być też wydłużenie
perspektyw wynajmu lokali, gdzie znajdują się np. restauracje, bary,
księgarnie. - Dzięki temu najemcy nie będą bali się inwestować - przekonuje
rzecznik.
Preferencyjne regulacje miałyby obowiązywać w określonych miejscach w
Warszawie, choćby przy Krakowskim Przedmieściu.
W wytyczeniu stref z tańszymi czynszami pomogą warszawiacy. Władze stolicy
zapytają ich w ankietach, co marzy im się na ich ulubionych ulicach czy
placach. Urzędnicy zapewniają, że będą opierać się na tych opiniach.
- Jesienią chcemy przedstawić gotowy projekt. Mam nadzieję, że w następnym
sezonie letnim będzie on już obowiązywać - zapowiada Andryszczyk. - Właśnie
zbieramy opinie, czy nowe prawo nie będzie sprzeczne z zasadą wolnej konkurencji.
Specjalistka z Centrum Prawa Konkurencji mec. Elżbieta Modzelewska-Wąchal
uważa, że pomysł miasta jest realny. - Żadna zasada wolnej konkurencji nie
zostanie tu naruszona - przekonuje. - Restauracja czy księgarnia nie konkuruje
z bankiem. Prawo zostałoby złamane wtedy, gdyby miasto wprowadziło
rozróżnienia pomiędzy samymi bankami, a tak jest to wspieranie działań
gwarantujących szeroki wachlarz usług.
Ujawnione "Gazecie" plany ratusza nie rozwiążą wszędzie problemu. - Niestety,
przy pl. Wilsona żaden lokal nie należy do miasta - ubolewa Katarzyna
Świątkiewicz, miłośniczka Żoliborza, która z przyjaciółmi zaangażowała się w
obronę placu przed bankami. Napisali petycję do spółdzielni i wspólnot
mieszkaniowych, które mają lokale przy pl. Wilsona. Proszą, by pamiętali też o
interesie wspólnym wszystkich mieszkańców Żoliborza. Można ją podpisać na
stronie www.petycje.pl/3325 zrobiło to już ponad tysiąc osób. Teraz szukają
kogoś z balkonem przy placu, tak by wywiesić na nim "apel o ratunek"
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5551019,Miasto_walczy_z_bankami.html